Dodaj do ulubionych

samo państwo widzą co sie dzieje

18.09.05, 15:04

Samo państwo widzą - rzekł prowadzący program "Piąte koło " w TVS. Jeszcze
troche działalności i zapomnimy języka polskiego a zaczniemy mówić , walić
gwarą.
Obserwuj wątek
    • jaga64 Re: samo państwo widzą co sie dzieje 23.09.05, 19:04
      samo państwo widzą że to nikogo nie interesuje.
      • oginn Re: samo państwo widzą co sie dzieje 23.09.05, 19:24
        Drobne przejęzyczenie z powodu końcówki "o" słowa "państwo", przeniesionej i
        zastepującej "i" w słowie "sami". Tym łatwiej do tego doszło, że istnieje też
        słowo "samo". Takie jest moje zdanie, ale nie jestem językoznawcą.
        • maksiczek Re: samo państwo widzą co sie dzieje 23.09.05, 19:53
          To prawda, nawet w telewizji tvs mówi się gwarą czy też odbiega od normy
          ogólnokrajowej dyktowanej przez warszawską tv ale również i słowniki języka
          polskiego. Bo w takiej warszawie na co dzień ludzie też mówią pewne słowa
          niepoprawnie, np. wszyscy mówią chcem zamiast chcę czy też chce. W tv
          prezenterzy mówią lepiej bo uczą się dykcji, a tej nauki nasz prezenter, który
          czyta wiadomości i prowadzi w studio programy w tvs nigdy nie pobierał i tej
          jego intonacji to się w ogóle nie da słuchać. Na moje ucho to jest brzydka po
          prostu.
          • filikander Re: samo państwo widzą co sie dzieje 23.09.05, 20:31
            Chłopaku! Naucz się w końcu czym jest gwara - nie będziesz tyle studiował i nie
            wypowiadaj się w kwestiach, w których jesteś ignorantem; radziłbym ci też
            zamknąć ten pseudoliteracki blog.
            • maksiczek Re: samo państwo widzą co sie dzieje 23.09.05, 21:21
              nie ma definicji gwary, bo kazda gwara jest inna, ale kim ty jesteś, że wiesz
              lepiej co to jest gwara?
              Np. według Literatury polskiej. przewodnik encyklopedyczny gwara to element
              językowy odbiegający od ogólnej normy językowej, a może być nie tylko fleksyjny,
              jak w tym przypadku : "samo państwo", ale i leksykalny, składniowy i fonetyczny.
              Gwara oparta o element fonetyczny, wyglada tak, że jakieś wyrazy mogą być źle
              akcentowane, przy odpowiednim akcentowaniu byłaby odpowiednia intonacja: voila
              • maksiczek Re: samo państwo widzą co sie dzieje 23.09.05, 21:25
                Co do bloga to konstytucja gwarantuje mi wolność słowa, a konstytucja jest ponad
                wszystkimi ustawami, z kolei, skoro w powieściach i opowiadaniach, czylifikcji
                literackiej panuje wolność słowa, to żadna ustawa o ochronie danych osobowych
                mnie nie obowiązuje. Portal blog.pl wycofa się z błednej decyzji i odwiesi mi bloga.
                • filikander Re: samo państwo widzą co sie dzieje 23.09.05, 21:42
                  Gwara (slang, żargon) - mówiona odmiana języka ogólnonarodowego (tzw. języka
                  literackiego), posiadająca swoiste słownictwo, a często i odmienną frazeologię
                  oraz artykulację.

                  Jeżeli spotykana jest w przekroju całej społeczności na danym terenie, to
                  stanowi element podrzędny w stosunku do dialektu regionalnego - są to gwary
                  ludowe i miejskie. W pozostałych przypadkach mamy do czynienia z gwarami
                  środowiskowymi. Zapis gwary odbywa się z użyciem możliwości języka
                  literackiego, lub co najwyżej języka dialektu.

                  To jest gwara. A to co przytoczył Pierdutow to zwykłe przejęzyczenie. A co do
                  Bloga- wolność słowa jest zawsze w pewien sposób ograniczona, dotyczy to choćby
                  rozpowszechniania treści faszystowskich. (nie pisz mi tylko, że takich nie
                  rozpowszechniałeś, bo nie ma to tu nic do rzeczy)
                  • pierdutow Re: samo państwo widzą co sie dzieje 24.09.05, 15:17
                    Z takim slangiem to do bramy a nie do telewizji ! Das ist der hund begraben!
                    • maksiczek Re: samo państwo widzą co sie dzieje 24.09.05, 18:12
                      slang w tvs, dobre i tak trzymać, że się ironicznie wyrażę, he he ...

                      Ciekawe skad przytoczyłaś definicję gwary, bo to chyba nie jest twoja definicja,
                      chodzi mi też o rok publikacji.
                      "Samo państwo" to nie było przejęzyczenie, bo ja też coś takiego słyszałem
                      wcześniej w tvs,to błąd przy odmianie zaimka, fleksja jest nauka zajmującą się
                      odmianą wyrazów. Tak jak zauważył ogin, "samo" jako wyraz występujący tylko w
                      złożeniach, mógł się skojarzyć redaktorowi z samolubstwo np. Błędy takie
                      powtarzające się mogą być traktowane jako gwara fleksyjna. Bo gwara to nie tylko
                      odmiana języka ogólnopolskiego, ale również odejście w sensie negatywnym od
                      normy. Normą jest zaś język telewizyjny i dziennikarski, a nie literacki, bo
                      język literacki rządzi się swoimi prawami( metafory, dziwolągi stylistyczne,
                      słownicwto środowiskowe w dialogach itd).
                      Masz przestarzałe i już nieobowiązujące dane na temat gwary.
                      Nikt w studio tv na woronicza nie mówi gwarą warszawską, nawet w liceum nikt tak
                      nie mówi, tak mówią dzisiaj jeszcze tak tzw. zakapiory. Natomiast neosematyzmy
                      czy neologizmy tworzone w warszawie stają się normą krajową i wchodzą do
                      słowników dzięki sile kulturotwórczej tego miasta. Są tylko szczątki gwary
                      miejskiej w zakresie słownictwa, czyli leksyki, np: wyrażenie frazeologiczne:
                      laszczyć pytonga oznacza: robić loda i jest uzywane w środowisku studenckim.
                      Nie mam natomiast gwar środowiskowych , ale są żargony środowiskowe - zawodowe i
                      tak np. u studentów w wawie i białymstoku pokój cichej nauki nazywa się cichacz,
                      a we wrocławiu ryjec. Żargon środowiskowy to nie to samo co gwara. Gwara to
                      negatywnie określony sposób mówienia względem norm słownikowych, natomiast
                      żargon jest poprawny językowo, ponieważ słownictwo którym się posługuje oparte
                      jest na neosemantyzmach, wyrazach które występują w słownikach języka polskiego,
                      i są uznane są współczesne, nieprzestarzałe i zbudowne poprawnie. Neosemantyzm
                      to wyraz tego typu: od wyrazu z gwary uczniowskiej "na-ra" - powstaje narta a
                      od narty łyżwa. I tak kiedy uczniowie się żegnają mówiąc łyżwa mówią poparwym
                      językiem a zarazem żargonem środowiskowym.

                      W fikcji literackiej naprawdę jest absolutna wolność słowa, wystarczy poczytać
                      trochę książek współczesnych.

                      • filikander Re: samo państwo widzą co sie dzieje 24.09.05, 18:47
                        Ty chyba kpisz. Obiecuję sobie, że już więcej nie będę z tobą dyskutować. TO TY
                        TEN EWIDENTNY BŁĄD FLEKSYJNY (PRZEJĘZYCZENIE) NAZWAŁEŚ GWARĄ.- piszę wielkimi
                        literami, żeby do ciebie dotarło.
                        przejęzyczenie n I; lm D. ~eń
                        pot. «błąd popełniany przez nieuwagę, polegający na przekręceniu wyrazu albo na
                        niewłaściwym użyciu wyrazu lub związku wyrazowego>>
                        słownik języka polskiego
                        a jak chcesz, to pisz do Bralczyka lub Miodka
                        Ja już nie będę z tobą dyskutować, bo jest to sprawa dość beznadziejna, tak jak
                        literatura, którą uprawiasz. Zresztą nic dziwnego, skoro za normę przyjmujesz
                        język dziennikarski. W twoich wywodach są podstawowe błędy logiczne i
                        radziłabym teksty czytać z większym zrozumieniem (także słowniki).
                        • maksiczek Re: samo państwo widzą co sie dzieje 24.09.05, 22:41
                          mówię ci, że ten facet często tak mówi na antenie, chcesz powiedzieć, że często
                          się przejęzycza? może i tak, ale dla mnie to jest dziwne przejęzyczenie, nigdy
                          takich nie miewam, a tobie się często zdarza?
                          • maksiczek Re: samo państwo widzą co sie dzieje 24.09.05, 22:46
                            bardziej mi wygląda na świadomą ironię do samolubstwo, redaktor mówi
                            samopaństwo, i tworzy chyba neologizm, fajna zabawa na antenie, ale dlaczego tak
                            nieśmiało i nie puszcza wtedy oka do telewidzów???
                          • oginn Re: samo państwo widzą co sie dzieje 25.09.05, 11:47
                            Jeśli często on tak mówi, to rzeczywiście dziwne jest i wygląda na jakieś nie
                            do końca wyplenione pozostałości gwarowej mowy albo ma on trudności z poprawną
                            odmianą części mowy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka