Gość: Tomasz
IP: *.zgora.dialog.net.pl
23.09.05, 22:57
Moja zona wyjechala miesiac temu do bialegostoku do pracy, jest celniczka.
Mam do niej dojechac ale mam tutaj prace i umowe do konca roku, wiec wyjazd
planuje na poczatek roku. Mam pytanie jak tam jest, tzn martwie sie o zone,
ma nocleg w jakims pensjonacie rubin, ale boje sie ze nasze malzenstwo sie
rozpadnie. troche slyszalem o tym jak sie tam celnicy zabawiaja,chodzi mi o
tych alokowanych, ktorych zony mezowie sa kilkadziesiat a nawet kilkaset km
od nich. Slyszeliscie moze cos na ten temat, czy moge sie czuc bezpieczny.
Mam do niej zaufanie ale wiadomo jak to jest na wyjezdzie