60grycz60 03.03.06, 20:24 Właśnie kupiłem nową płytę Krystiana Zimermana z I koncertem fortepianowym Brahmsa. Cekawy jestem opinii innych osób o tym nagraniu. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
verdiprati Re: Nowa płyta Zimermana 03.03.06, 20:28 Napisz recenzję - może się ktoś skusi na płytę za 7 dych. Odpowiedz Link Zgłoś
aka10 Re: Nowa płyta Zimermana 03.03.06, 23:07 www.traffic-club.pl/sklep/muzyka_show/id_product/147424.html Odpowiedz Link Zgłoś
60grycz60 Re: Nowa płyta Zimermana 04.03.06, 00:29 Po pierwsze, kupiłem w Media Markt za 55 zł, na stronie empiku jest jeszcze taniej (52 zł). To w kwestii tej bardziej prozaicznej. Natomiast co do meritum. Gdzieś we wcześniejszych zapowiedziach płyty usłyszałem, że to będzie nagranie live z wrześniowych koncertów Zimermana w Berlinie. W 2003 roku po dłuższej nieobecności w niemieckiej stolicy tymi dwoma występami otwierał sezon Berliner Philharmoniker. Dla mnie było to podwójne wydarzenie: po raz pierwszy byłem na koncercie Filharmoników Berlińskich, a po drugie okazja usłyszenia na żywo tego pianisty. Obydwa te jednoczesne wydarzenia wywarły na mnie niezapomniane wrażenie. Dlatego z tym większym zaciekawieniem czekałem na płytową rejestrację tamtych chwil. Z tą poprawką, że nagranie zostało zrealizowane we wrześniu 2003, zaś poprawki (filmowcy powiedzieliby "dokrętki") w grudniu 2004. Pierwsze wrażenie: czy nagranie Zimermana może być nieciekawe? Oczywiście, nie! Ale również można powiedzieć, że jest na swój sposób typowe dla niego. Element intelektu zdecydowanie przeważa nad żywiołem. Czuje się to zwłaszcza w I części. Natomiast adagio jest poezją w najczystszej postaci. Partie fortepianu solo zniewalają swoją delikatnością. Zresztą czy inaczej mogło być po nagraniu Preludiów Debussiego. Jeżeli miałem jakieś uczucie niedosytu, to tylko w III części. Może to z racji trochę wolniejszych niż u innych wykonawców temp. Oczekiwałbym większej drapieżności (zresztą takie samo odczucie miałem na samym koncercie). Natomiast porozumienie orkiestry i solisty - absolutne. Zresztą brzmienie BPh jest po prostu cudowne, a jak wchodzą wiolonczele czy kontrabasy - to dostaję dreszczy. Natomiast byłem później na recitalu Zimermana w Wiedniu w Musikverein, gdzie zresztą w ostatniej chwili całkowicie zmienił repertuar i koniec końców grał tylko Chopina i... ten występ absolutnie przyćmił (jeżeli to możliwe) tamten koncert. Jego interpretacja sonaty b-moll, a zwłaszcza finale presto doprowadziły całą salę do entuzjazmu wręcz niebywałego. Nigdy wcześnie ani później nie przeżyłem tak intensywnych uczuć jako słuchacz. Po prostu. Rozmawiałęm wtedy po koncercie ze studentką fortepianu w Wiedniu, która powiedziała mi, że na sali widzi prawie całą Akademię Muzyczną i to, że tamtejsi profesorowie byli bardzo wobec Zimermana zdystansowani, jednak występ przyjęli tak, jak cała sala. Ale to tylko na marginesie. Zresztą w niedzielę dwójkowa Płytomania ma być w całości poświecona temu nagraniu i dowiemy sią zapewne jakichś ciekawych spraw okołonagraniowych. Ale kupić trzeba. Absolutnie. Odpowiedz Link Zgłoś
60grycz60 Re: Nowa płyta Zimermana 04.03.06, 13:28 Właśnie przeczytałem w marcowym numerze "Muzyka XXI" tekst p. Angeliki Przeździęk poświęcony nowej płycie Zimermana z koncertem Brahmsa. Wydaje się wszystko w porządku. Materiał interesujący, kreśli okoliczności powstania i premiery koncertu oraz sylwetkę kompozytora. Dalej przygotowania do nagrania, podejście do pracy pianisty etc. NO, wszystko w jak najlepszym porządku. Dobrze się czyta, dowiadujemy się wielu ciekawych rzeczy. Tylko brakuje jednej informacji: że jest to zerżnięte z książeczki towarzyszącej płycie. Owszem, niektóre wypowiedzi są opatrzone cudzysłowiem, ale nie zmienia to faktu, że mamy do czynienia z przepisaniem po przeróbkach (malutkich) opracowania Deutsche Gramophon, a dokładnie Wernera Pfistera. Gdyby jeszcze p. Przeżdzięk napisała, że opracowano na podst. materiałów prasowych DG, ale nie. Jednym słowem: skandal. I zero przyzwoitości dziennikarskiej. Bardzo to smutne. Odpowiedz Link Zgłoś
zamek Re: Nowa płyta Zimermana 04.03.06, 13:43 Jak to w "Muzyce21"... nie spodziewaj się niczego innego. I to nie jest smutne, a obrzydliwe. Dawno, dawno temu pisywałem do tego pisemka; było to krótko po jego założeniu, kiedy jeszcze wydawało się, że da się tam pisać własnym tekstem. Była grupa zapaleńców, chęci, wydawało się, że także możliwości... Niestety, bardzo prędko okazało się, po czemu funt licha - o kim pisać należy, a czego nie wolno krytykować etc. Zwiałem, jak mogłem najszybciej, a teraz półki z tym czymś omijam jak najszerszym łukiem. Aż żal Bogusława Schaeffera, że dał się nabrać na takie plewy :( i teraz służy wydawcom za alibi. Odpowiedz Link Zgłoś