Dodaj do ulubionych

Wykładowca pytał studentów o ich poglądy

    • incipit PRL-owska socjologia wraca 02.07.07, 14:46
      z domieszką łukaszenkowszczyzny.

      Razem zwyczajny kaszyzm w czystej postaci.
    • Gość: gajane4 Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: 193.0.117.* 02.07.07, 14:53
      To jest klasyczny przykład moralności pewnych kręgów polskiej profesury. Za
      cenę uprawnień do doktoryzowania, Dziekan dąży do "zaklajstrowania"
      nieetycznego, sprzecznego z elemetarnymi zasadami badań socjologicznych,
      postępowania wykładowcy. W przyzwoitym świecie i Dziekan i ten, nibyprofesor
      powinni wylecieć z uczelni na zbitą mordę. Nie dziw, że potem takie dupki jak
      obecni właściciele IV RP mają podstawę by urągać całemu środowisku. Jak Pan
      Panie Sadowski może patrzeć na siebie w lustro przy goleniu?
    • stasi1 Podpisane ankiety na nic sie nie zdają 02.07.07, 15:00
      kto przy zdrowych zmysłach pod swoim nazwiskiem przyzna się że głosował na
      Kaczorów albo na leppera?
      Ciekawe jakie wyniki były z tego niby sondażu?
    • Gość: Al Białostockie czy białoruskie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 15:19
      Z pełną powagą: czytając artykuł pobieżnie przeleciałem oczami nagłówek i miałem wrażenie, że czytam o uczelni białoruskiej. Dopier polszczyzna autorów postów zamieszczanych na ocen.pl skłoniła mnie do ponownego przeczytania początku. No, no Pan dr Gieorgica ma nieco perwersyjne pojęcie o sposobie przeprowadzania ankiet - raczej totalitarna metoda ankietowania. Dużo szczęścia w dalszych badaniach, szczególnie jeśli chodzi o dobór respondentów.
      Paranoja!
    • crassus1 A odpowiedzialność za słowa w ankiecie? 02.07.07, 15:37
      Anonimowość ma swoje wady i zalety. Jedną z wad jest to, że często respondenci opowiadają bzdury. Imię i nazwisko to już pewna odpowiedzialność. Sądzę, że eksperyment Profesora Gieorgicy służył podniesieniu jakości badania oraz wyrobieniu odpowiedzialności za słowa. Aspekt prawny pozostawiam prawnikom.
      • Gość: Al Re: A odpowiedzialność za słowa w ankiecie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 15:43
        Ankieta w socjologii z założenia jest ANONIMOWA. Może doczytaj coś więcej na ten temat zamiast wystawiać opinię o bzdurności odpowiedzi. To jkiej wartośco odpowiedź otrzymasz zależy w dużej mierze od właściwej techniki i dobrej woli ankietowanego. Przymusowe ankiety dotyczące peferencji politycznych podpisane nazwiskiem wypełniających to skandal a nie metoda badawcza.
        Jeśli prowadzisz badanie rynku, gdzie za udzielenie odpowiedzi otrzymujesz jakiś upominek lub nagrodę - OK, badany się na to godzi lub nie. W przypadku jakiejkolwiek zależności ankietowanego w stosunku do ankietera sytuacja jest nie do pomyślenia.
        • crassus1 Re: A odpowiedzialność za słowa w ankiecie? 02.07.07, 18:37
          Ankieta nie musi być anonimowa. Jest to wymóg wygodny,ale nie konieczny. Właśnie analizuję szereg ankiet anonimowych i widzę różne KOSMOSY. Imię i nazwisko nie podlega obróbce statystycznej to pewne. Chodzi jedynie o wywołanie odpowiedniej postawy respondenta. Metodologia nauk społecznych jest w stanie rozwoju i nie ma jednej właściwej drogi. Doczytaj: O osobliwościach nauk społecznych, St. Ossowski.
      • Gość: anar Re: A odpowiedzialność za słowa w ankiecie? IP: *.17.rev.vline.pl 05.07.07, 21:20
        Człowieku! Pojęcia nie masz o badaniach socjologicznych! Zresztą podobnie jak
        wielu innych dyskutujących ten kompromitujący pana "profesora" i uczelnię, na
        której on pracuje, casus. To jest jak humor z zeszytów szkolnych!
    • Gość: biniou Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.net81-66-58.noos.fr 02.07.07, 15:58
      To w Bialymstoku sa szkoly wyzsze???
    • Gość: Kacze Bajki Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy... IP: *.natpool2.outside.ucf.edu 02.07.07, 16:07
      Cos podobnego do tego co zrobil pan "profesor" z cala pewnoscia nie byloby
      dopuszczalne praktycznie na ZADNEJ uczelni wyzszej w USA, czy w Kanadzie.
      Koniec i kropka!
    • Gość: mln79 Głupie ćwiczenie. IP: 80.51.232.* 02.07.07, 16:10
      Nie rozumiem czego miało dowieść to ćwiczenie. Kłopot z sondażami polega nie na
      tym, że są anonimowe, ale na tym, że są za mało anonimowe. Gdy wrzucamy głos do
      urny nikt nie wie na kogo głosowaliśmy. A gdy stajemy oko w oko z ankieterem,
      to choć ankietera nie znamy a ankieta ma być anonimowa, to jednak na naszą
      odpowiedź wpływa obawa "co ankieter sobie o nas pomyśli". Najbardziej to widać
      właśnie przy pytaniu "Czy pójdzie Pan(i) na wybory?" Ludzie wstydzą się tego,
      że nie chodzą, więc kłamią.
      • wieslaw.rewerski O tzw. "anonimowości" sondaży 02.07.07, 22:46
        Gość portalu: mln79 napisał(a):

        > Kłopot z sondażami polega nie na
        > tym, że są anonimowe, ale na tym, że są za mało anonimowe.

        Tak naprawdę to w ogóle nie są one anonimowe. Ośrodki badania opinii
        zobowiązują ankieterów do tego, aby po każdym wywiadzie zapytali respondenta o
        co najmniej imię i numer telefonu. Ma to umożliwić skontrolowanie, czy wywiad
        faktycznie przeprowadzono i czy z respondentem należącym do dobranej dla
        badania próby. Wprawdzie pytanie pada dopiero po wywiadzie, ale doświadczenie
        życiowe niektórych respondentów zapewne pozwala im je przewidzieć.
    • mulla_komar Glupawi ci studenci skoro wypelnili takie ankiety. 02.07.07, 16:11

    • Gość: Wybierz mądrze Ucz Wybierz mądrze Uczelnie IP: *.icpnet.pl 02.07.07, 16:29
      www.edukacja.net
    • thauramarth Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 02.07.07, 16:36
      Studenci niech sie wezma za nauke!
    • Gość: hanu Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.89-161.tel.tkb.net.pl 02.07.07, 17:13
      na wydziale ekonomii byla podobna ankieta, tez imienna , tylko ze pytanie
      brzmialo jaki jest twoj pin do karty platniczej =/
    • Gość: jolo Anonimowosc redaktorow GW ? IP: *.uni-math.gwdg.de 02.07.07, 17:32
      • czyzyk33 Sprawdzają poglądy na UKSW.... 02.07.07, 17:48
        Poglądy studentów są sprawdzane i analizowane na państwowej uczelni-UKSW.
        1/Przy składaniu dokumentow, konieczna jest opinia ks.proboszcza
        2/W trakcie studiów profesorowie mówią na kogo głosować
        3/Po wyborach studenci muszą powiedzieć jak głoswali...
        To wszystko odbywa się w majestacie prawa na Uniwersytecie Kardynała Stefana
        Wyszyńskiego w Warszawie.
        Tu kształci się elita intelektualna picu oraz kaczystanu...
    • Gość: jolo Anonimowosc redaktorw GW ? IP: *.uni-math.gwdg.de 02.07.07, 17:45
      Tak na marginesie (choc nie calkiem) tematu artykulu, kto to jest
      redaktor(ka) "tuli" ?
      CZY i gdzie mozna "odszyfrowacy" autorow serwujacych teksty w Gazecie,
      ktorzy nie podpisuja sie imieniem i nazwiskiem?
    • Gość: abc Już to widzę, jakby ktoś nie wpisał PO lub SLD IP: *.kolornet.pl 02.07.07, 17:55
      to by nie zdał.
    • 1europejczyk Gieorgica jest kolejnym zywym dowodem co 02.07.07, 18:16
      warte sa polskie profesury. Kazdy moze sie pomylic ale upierac sie przy swoich
      racjach w takiej sytuacji jest dane tylko tym, ktorym sie wydaje, ze profesura
      "ci wszystko wybaczy" i spowoduje, ze otoczenie zaakceptuje kazde nawet
      najbardziej nieuzasadnione przekonanie o wlasnej niedoscignionej doskonalosci.
      W rzeczywistosci wyraza sie ono najczesciej zwykla wieloletnia, zeby nie napisac
      dozywotnia, akceptacja akademickiego "towarzystwa wzajemnej adoracji" z jego
      licznymi wypaczeniami prowadzacymi do takich postaw.

      Wykładowca pytał studentów o ich poglądy
    • dzakarta Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 02.07.07, 18:25
      Zasrany profesor!
      Do łopaty łobuzie!
    • Gość: - Wszyscy pewnie na Kononowicza :)))))))))) IP: *.acn.waw.pl 02.07.07, 18:29
      Sam bym tak wpisał i podpisał się jarosław kaczyński :P
    • losiu4 Re: Wykładowca pytał studentów o ich poglądy 02.07.07, 18:36
      a tak mi sie przypomniał kawał:

      siedzi 2 studentów socjologii (czy innej psychologii) na korytarzu. Obok
      przechodzi profesor niosac książki. Nagle sie potyka i upuszcza to co niósł.
      Jeden ze studentów podrywa się, by pomóc zebrać rozsypane ksiażki. Drugi mówi:
      daj se spokój, to znowu jakiś eksperyment

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: kubassss Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: 80.50.167.* 02.07.07, 18:46
      tu nie chodzi o poprawnosc polityczna ale o prawo !

      przeciez w prawie istnieje zapis ktory mowi o tajnosci wyborow powszechnych tzn
      ze nikomu nie musimy sie zwierzac z tego na kogo glosowalismy.
    • Gość: Amy Wspaniale! Jeszcze tylko IP: *.it-net.pl 02.07.07, 18:52
      niech każą przy zapisywaniu sie na studia wypełniać ankietkę "na kogo
      głosowałeś" "ile razy w tygodniu chodzisz do kościoła" "czy stosujesz środki
      antykoncepcyjne" "czy jesteś gejem/lesbijką" "czy popierasz obecny rząd"
      podpisując sie imieniem i nazwiskiem, a tych co odpowiedzieli źle, odrzucić
      podanie! I wtedy będziemy bardzo blisko poziomu Białorusi.
    • Gość: Marek W portalu ocen.pl nie ma tego wykładowcy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 02.07.07, 19:25
      Sprawdzałem przed chwilą. Komu więc wierzyć ?
    • Gość: leo Gaz sie msci za poglady Profesora IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 19:29
      antygazowe.
      I tyle.
    • Gość: JAJO Wykładowca pytał studentów o ich poglądy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.07, 19:32
      Czy to ten Gieorgica, który za komuny uczył w wyższej szkole partyjnej?
    • isnb.progresja Profesorek przyjął zlecenie za ciężką kasiorę 02.07.07, 19:32
      od jakiegoś biura analiz społeczno-politycznych które robi zestawienia
      preferencji dla jakiejś partii politycznej. Oni chcieli mieć pewność że
      profesorek nie podrobi ankiet i zarządali autoryzowanych dokumentów bo inaczej
      z kasy nici. To banalne i smutne...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka