Dodaj do ulubionych

Gwara lomzynska

07.07.03, 14:20
Czesc. Zainspirowal mnie jeden z watkow na forum Czestochowa. Oni tam wpisuja
stare slowa spotykane w regionie. Moze i my cos takiego zrobimy. Moze
zacznijmy taka podroz sentymentalna w nasze dziecinstwo. Proponuje wpisywanie
wyrazow i zwrotow, ktorych sie juz nie spotyka. Nazwijmy to jakkolwiek:
gwara, jezykiem potocznym itp. Zwracam sie szczegolnie do osob z Zambrowa,
Wysokiego, Lomzy, Kolna, z polnocno-wschodniego Mazowsza. Do ludzi z tych
miast oraz okolicznych wsi. Kiedys
sam sie wstydzilem pewnych slow i zwrotow, uwazalem je za wsiowa, teraz
wspominam je sentymentalnie. Jaki byl ten jezyk polnocno-mazowiecki? Podaje,
to co pamietam od mojej babci, ktora juz
nie zyje. Czesc z tych zwrotow napewno wystepuje w innych regionach. Ciekawe
na ile mozna uznac je za zwroty mazowieckie. Zaczynam:
buśki, może bućki - buty
bołki - bułki
nie każeli - nie kazali
cuś - coś
Toć - przecież
bogać - a jakże?
tera, teras - teraz
werze - wierzę
kśundz - ksiądz
wczora - wczoraj
zmrowić się -
poszet - poszedł
ni ma - nie ma
robotny - pracowity
śwenta - swięta (np. Boże Narodzenie)
eszcze - jeszcze
ńe umni - nie umie (on)
ńe wem - nie wiem
kedy - kiedy
dawńi - dawniej, kiedyś
po ćemaku - w ciemności
jagby tag - gdyby tak , jakby tak


Obserwuj wątek
    • Gość: ha14 Re: Gwara lomzynska IP: *.lapy.sdi.tpnet.pl 07.07.03, 16:44
      Łomżyńska gwara to nie tylko słownictwo ale też charakterystyczna wymowa,
      przeciąganie spółgłosek. Najlepiej to widać w wykonaniu posła Sawickiego.
      Czlowiek w ministerstwach się obijał a słychać w nim łomżyniaka.
      Do slownika dorzucam:
      onegdaj-wczoraj
      na ułady-na przełaj
      • zambrowiak Re: Gwara lomzynska 07.07.03, 22:53
        A to ciekawe: przeciaganie spolglosek? Nie mieszkam juz w Polsce od 30 lat a
        moja zona jest z innego kranca Polski. Czy chodzi ci o cos takiego:

        szszczaf
        Zammbrowie
        pszszyjedz

        Onegdaj - tak slyszalem to, myslalem, ze to znaczy: kiedys, dawno temu.
        • ha14 Re: Gwara lomzynska 11.07.03, 20:46
          Przepraszam ale pomyliłam spółgłoski z samogłoskami. Przeciąganie samogłosek
          oczywiście.
          Do słownika dorzucam:
          latoś- tego roku
          tatłanić- niszczyć
          codniowe -codzienne(np ubranie do codnia)
          zadnie -tylne
          PS Z jakich okolic pochodzisz? Od Zambrowa?
          • zambrowiak Re: Gwara lomzynska 14.07.03, 21:34
            Witam krajana!
            Urodzilem sie i wychowalem w Zambrowie, ale moje rodzinne strony to okolice
            Puchał. Wioski raczel wolalbym nie podawac. Stamtad sa moi rodzice i tam zawsze
            spedzalem wakacje.
            A ty skad jestes? IP masz z Łap.
            Jakos widze, ze ten watek nie cieszy sie zbytnim powodzeniem. Mysle, ze ludzie
            maja kompleksy. Moja zona caly czas zartuje (zartuje, znie wyszydza), ze ja
            gadam po zambrowsku, po swojemu.

            Pamietam:
            kupać- kopować
            siła to kosztuje
            wiele to kosztuje
            Janoju - Janowi
            Włodkoju - Włodkowi

            • zambrowiak Re: Gwara lomzynska 14.07.03, 21:47
              Oczywiscie:
              kupać-Kupować
              zaperte - zamkniete
              odziać sie - ubrać sie
              goszke- goszkie (np. jablka)
              luźe - ludzie


              • ha14 Re: Gwara lomzynska 21.11.03, 20:29
                Myślę,że kompleksów należy się wyzbywać a sentymenty pielęgnować. Od korzeni
                nie można się odcinać bo czy człowiek czy roślina bez korzeni usycha.


                • giewont Re: Gwara lomzynska 09.01.04, 03:36
                  zakluczyc - zamknac
                  wiele pan sobie winszuje
                  slychac - czuc /jakis smrod np/
                  • giewont Re: Gwara lomzynska 09.01.04, 03:39
                    łypa - oko /ale tego nie jestem pewien, bbyc moze to tylko lokalna gwara
                    mlodziezowa zwlaszcza w zwrocie 'chcesz w łype?'
                    • polikarpia Re: Gwara lomzynska 11.01.04, 22:48
                      Pamiętam i z sentymentem wspominam:
                      D-Żem ("d" i "ż" wymawiane oddzielnie)
                      czwórKIE, piątKIE (np. oceny w szkole)
                      potrzym, zatrzym (potrzymaj, zatrzymaj)
                      ało (zamiast "o" chyba:)
                      Wspaniały wątek. Jeśli coś mi się przypomni to dopiszę.

                      • giewont Re: Gwara lomzynska 12.01.04, 04:35
                        przez czapki bez most
                        jelija - jodla

                        No i ta odmiana typowa nie tylko dla lomzynskiego utrwalona w roznych dowcipach:
                        "Panie Majster, RUSKIE w kosmos polecieli
                        - WSZYSTKIE?
                        - nie, jeden.
                        - TO co mi d* zawracasz"

                        Albo
                        - Kto prosil RUSKIE?
                        - Nikt nie prosil, SAME PRZYSZLI

                        Zreszta, RUSKIE to mieszkancy ziem polozonych na wschod od linii kolejowej
                        Lapy - Elk
                        • ha14 Re: Gwara lomzynska 26.01.04, 11:03
                          Mam problem:)Łapy ta linia dzieli na północ i południe. Mieszkam na północ od
                          linii kolejowej. To kto ja jestem?
                        • anyate Re: Gwara lomzynska 18.03.05, 13:28
                          świetny pomysł!!!
                          ja dorzucam:
                          -po ciemku, po omacku (czy to aby nie jest prawidłowe, mam wątpliewości)-w
                          ciemności,
                          -wyrasić się-wystraszyć się,
                          -na utos-na przekór,
                          -zagzić się-obrazić się,
                          -grzebionek(wiem,że to drażni ludzi z południa Polski:) -grzebień,
                          -tłumnik-tłumik,
                          -toć ba! - oczywiście, jasne,
                          -uchamchać - urwać kawałek czegoś,
                          -rozchamchany - rozpięty niedbale(o ubraniu).
                          -zjercować - rozgrzebać

                          Zaczerpnięte ze słownika mojej babci ..:) Byłoby na tyle. :) Pozdrowionka!
                          • supinum Re: Gwara lomzynska 25.04.05, 19:02
                            ja znam:
                            jercować się - drapać się
                        • maggpie hehe 16.01.06, 23:52
                          To pod to, podpada jeszcze ten [stary, ale jary] dowcip [znany i opowiadany
                          ponoć głównie wśród prawników] --

                          - Zabiłem sześć ćmów!
                          - Ciem..?!
                          - Gazetom!

                          Pozdrawiam:)
                          • hgl Kryjan, kryjanica 20.01.06, 23:34
                            Właśnie dziś trafiłam na audycję w tvb jak tłumaczono skąd się te słowa wzięły.
                            Otóż kryjan czyli ktoś niezbyt jeszcze dorosły, kto krył się z paleniem, piciem
                            czy innymi "przyjemnościami" zarezerwowanymi dla dorosłych.
                            • maggpie Re: Kryjan, kryjanica 21.01.06, 00:58
                              Nie gadaj:)
                              Myślałam, że to raczej od 'kraju'.
                          • maggpie Re: hehe 08.02.06, 15:01
                            maggpie napisała:

                            > To pod to, podpada jeszcze ten [stary, ale jary] dowcip [znany i opowiadany
                            > ponoć głównie wśród prawników] --

                            > - Zabiłem sześć ćmów!
                            > - Ciem..?!

                            Qrczę, spaliłam;((
                            Powinno być bez znaku zapytania;))
                      • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 06.08.06, 11:47
                        a no właśnie - w naszych okolicach przesadnie się zmiękcza - przytoczony przez
                        Ciebie sposób wymawiania ocen, ale też często nie zmiękczamy, np. Anka
                        (wymawiane jest gardłowo - tak, że ''n'' nie słychać), bank (bak - tak samo -
                        gardłowo)

                        nie doczytałam wątku do końca ale w Zambrowie spotkałam się z określeniami
                        typu - powiedziłem dla mamy, siostry, brata ... (zamiast powiedziałem mamie,
                        itd)- co typowe jest dla Białostoczyzny

                        no i jeszcze:
                        byli - byliśmy
                        zrobili- zrobiliśmy
                        widzieli -widzieliśmy
                • supinum coś niesamowitego....lata dzieciństwa 25.04.05, 19:20
                  Widze, że zostane fanką tego tematu. Nawet nie wiecie jak to na mnie
                  podziałało! Po przeczytaniu tych wszystkich postów (używanie zaimków to też
                  znasza gwara łomżyńska:)) czuję , się jakbym wróciła znów do czasów
                  dzieciństwa, do dziadka, do znajomych, których moze nie byłabym w stanie
                  rozpoznać. Teraz nie przychodzi mi do głowy żadne słowo z gwary, ale kiedy
                  odwiedzam dziadka (od kilkunastu lat tam nie mieszkam)po jakims czasie zaczynam
                  mówić jak wszyscy wokół. Mój mąż (Poznaniak) nie może wyjść z podziwu i czasem
                  widze po minie, że nic nie kuma, hahaha. Przed Pomysłodawcą tematu chylę czoło.
              • zorion Re: Gwara lomzynska 08.03.05, 13:03
                A co z wszem obecnym plajzderkiem, plajzdrami
                oczywiście chodzi o plasterki,plastry.Zauważyłam,że to bardzo powszechny zwrot
                w okolicach Łomży.Daje po uszach jak szkło po styropianie !.
                • zambrowiak rozczuliles mnie tym 'plajzderkiem' 28.06.05, 03:00
                  Nie slyszalem tego chyba z 20 lat! Tak mowilem.
                • silsinger Re: Gwara lomzynska 12.02.06, 23:56
                  jo tysz woum naszkryfloum

                  wądoły - (to z okolic Piatnicy, ale co oznacza, nie pamietam)
                  kartinka - to podobno pocztowka (?)

                  wedle
                  po ćemaku
                  ve szlounskiyj godce stoi: po cimoku (czyli w ciemnosciach, bo cima to noc,
                  ciemnosc) - jakby podobnie nie?

                  pyrsk woum
                  silsinger

                  PS beroumy, godoumy, uosprawioumy, rzoyndzymy, fuloumy, fandzolymy, bamouncymy
                  slounskiyj godce przajymy
                  • albisia1 Re: Gwara lomzynska 12.08.06, 20:26
                    Ależ wądół to po prostu wądół! Każdy wie. :)) Taki większy dół w ziemi.
      • kasianiksa Re: Gwara lomzynska 11.08.06, 14:27
        Taaa... U nas sie tak móji... Bo my to wsiowe ludzie jestemy! Taaa... to widać
        słuchać i czuć! Ta to u nas je, że zawsze pełno roboty. Mama moja móji:"Jede ja
        zbiorem pranie, bo te łachi wiszo i zmokno" Ja tam nieem...
        • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 11.08.06, 23:28
          niezłe, niezłe :) :) :)

          ja żadko przebywam z babcią od której mogłabym podsłuchac
          jakieś ''zaleciałości'' regionalne - ale ostatnio przypomniało mi się że babcia
          mówi - kecka (na spódnicę), jucha (na krew), bebechy (na wnętrzności)

          i co wy na to :) ??

          pozdrawiam
          • maggpie Re: Gwara lomzynska 12.08.06, 01:34
            a ja taką wymowę często słyszę u młodszej siostry

            i co wy na to? ;)
            • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 12.08.06, 21:36
              łojojoj !!!!!

              :) ;)

        • maggpie Re: Gwara lomzynska 12.08.06, 01:33
          taa.. a na Śląsku to wszystkie po śląskiemu gadajom ;)
    • tmz Re: Gwara lomzynska 25.02.04, 19:04
      kryjan - chłopak
      kryjanica - dziewczyna
      kryjaństwo - to wszyscy razem
      Własnie tak starsi nazywali nas na wsi. Ponadto często można spotkać ludzi z
      naszych stron zamieniając "i" na "y". Np. z plecakamy, roweramy, pomydory, itp.
      Nic mi więcej do głowy nie przychodzi. Ale wybieram się do Zambrowa niedługo to
      będę zapisywał co usłyszę. Może ciekawa dyskusja się wytworzy na ten temat.
      • s_ares Re: Gwara lomzynska 26.07.04, 14:00
        tmz napisał:

        > kryjan - chłopak
        > kryjanica - dziewczyna
        > kryjaństwo - to wszyscy razem
        > Własnie tak starsi nazywali nas na wsi. Ponadto często można spotkać ludzi z
        > naszych stron zamieniając "i" na "y". Np. z plecakamy, roweramy, pomydory, itp.

        Moi rodzice oboje pochodzą spod Łomży ( ja od urodzenia na drugim końcu Polski;
        jest taka wieś sielska-anielska, Stare Kotowo, gdzie się urodziła moja mam;
        bardzo dawno tam nie byłam, ponad 20 lat). Dla nich "kryjan", to ktoś, kto unika
        towarzystwa innych ludzi, "kryje się" w domu.
        "Dniamy i nocamy, roweramy" und so weiter rozpoznaję, rzeczywiście:)
        Charakterystyczne zmiękczenia:
        krzyzik - krzyżyk
        źmija - żmija
        śminka - szminka
        Zawsze mnie bawiło takie fleksyjno-deklinacyjne "wielkie materii pomięszanie":
        "Zagoń tech kurow nazad!"
        "Ało, prziśli dziewcziny Kazikow!"

        Kto wie, co to znaczy "Kiziak jje", albo "Na!" ?
        • s_ares Re: Gwara lomzynska 26.07.04, 14:02
          napisałam:
          ja od urodzenia na drugim końcu Polski;
          jest taka wieś sielska-anielska, Stare Kotowo, gdzie się urodziła moja mama

          Sorki, oczywiście Kotowo - na tym końcu Polski, skąd pochodzi moja mama:)
          • supinum Re: Gwara lomzynska 25.04.05, 19:08
            Czy Stare Kotowo - to niedaleko Grądów Małych ? (jeśli tak, to obie wsie dzieli
            tylko las i pola)
        • tmz Re: Gwara lomzynska 26.07.04, 22:29
          > Kto wie, co to znaczy "Kiziak jje", albo "Na!
          Kiziak to źrebak, w tym znaczeniu je /żre, karmi się/
          Jeżeli chodzi o "na" to babka mojego kolegi jak chciała dać jemu jedzenie to
          wołała "na" czyli "masz jedz" z tym że w moim domu stosowało sie to do psa jak
          rzucało się kość. Co dom to obyczaj.
          • s_ares Re: Gwara lomzynska 27.07.04, 08:17
            Ha! Wszystko się zgadza:)
            Z tym tylko, że "jje" to nie literówka! Mój ojciec (świętej pamięci już,
            niestety...)z Janczewa, mówił: jem, jesz, itd. Ale mama ( i wszyscy w Kotowie ):
            jjem, jjesz, jje, etc. Trochę niewygodnie się to wymawia:)
            Aha, jeszcze coś pamiętam:
            boraki = buraki
            bandorka = małe naczynie (przy tym nie jestem pewna, czy to stamtąd)
            • chimek Re: Gwara lomzynska 20.11.04, 04:03
              Ja do dzisiaj mowie "jje" itp. Zona ma niezly ubaw.
            • supinum Re: Gwara lomzynska 25.04.05, 19:05
              bandorka (ewentualnie bandora)na pewno jest z okolic Łomży (sama używałam tego
              słowa kiedy byłam na wakacjach u dziadka w grądach :)
              • saperowsky Re: Gwara lomzynska 26.04.05, 16:21
                u mnie babcia bańdurami nazywala wszystko co gra (TV, Radio, Magnetofon) :)))
                zawszes bylo "zamknij ta bańdure bo mni leb rozsadzi" :)
        • e-moll Re: Gwara lomzynska 27.03.05, 22:25
          chyba raczej nie "kryjan" tylko "kryjak" to ktoś, kto chowa sie przed ludźmi
          • elzbietasul Re: Gwara lomzynska 13.04.05, 22:02
            napewno "KRYJAN" - mój dziadek niegdyś tak mówił na mojego brata.
            Ponadto wymowa niektórych słów w naszych okolicach (ja akurat piszę z Zambrowa)
            jest identyczna jak w okolicach Warszawy - chyba mazowiecka. Np.słowo "chyba" -
            połowa zambrowiaków mówi "CHIBA". Można także usłyszeć SUKENKA oraz inne
            odmienności od jężyka literackiego jak SZMALEC, ŚMIADANIE. A kto słyszał u
            starszych ludzi "CHYZO" - czyli szybko.
            Nie wiem czy to regionalne (napewno z germańskiego), ja pamiętam z dzieciństwa
            takie słowa jak:
            "OBERLUFT" - lufcik w górnej części okna,
            "HEBEL" czyli polski "strug"
            • albisia1 Re: Gwara lomzynska 12.08.06, 20:36
              Potwierdzam kryjana. U nas zawsze tak mówiono na chłopaka w sytuacji kiedy nie
              nie czuło się do niego wielkiego sentymentu. W każdym razie było to określenie
              stosowane raczej w złości: "ten paskudny kryjan znowu zbił szklankę".
              Natomiasz starsi ludzie w mojej wsi mówili "chizo". Słowo szybko by im nie
              przeszło przez gardło.
          • supinum Re: Gwara lomzynska 25.04.05, 18:47
            ja też znam kryjak, a nie kryjan- czyli osoba wyjątkowo nieśmiała
            pozdro
            • saperowsky Re: Gwara lomzynska 26.04.05, 16:23
              kryjan zdecydowanie znaczy chlopak

              moj dziadek zawsze mowil ze ja z temi kryjanami to do piekla kedys dojde i ogen
              zgasze :)))))))
    • mariola.joziak Re: Gwara lomzynska 26.03.05, 14:23
      Co roku jestem w Łomzy i bawi mnie to że większość ludzi mówi ""ało''
      • joanna.lach Re: Gwara lomzynska 26.03.05, 20:40
        Pamietam, jak kobitki na targu mówiły:"Po czemu".
      • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 06.08.06, 13:43
        tak, tak ''ało'' to często używany zwrot jak się dziwimy - moja 14 m-czna
        córcia też już mówi ''ało'' chyba podsłuchała od dziadków - bo my tak nie
        mówimy ...ale rzeczywiście jest to zabrawny zwrot

        :)
    • e-moll Re: Gwara lomzynska 27.03.05, 22:43
      (1)Łomżyniacy wymawiają "ą" i "ę" na końcach wyrazów jako "o" i "e". Wychodzą
      takie wyrazy jak np. "ręko", "nogo".
      (2)Czasem słyszę jak w różnych skrótach zamiast czytać "G" jako "gie",
      wymawiają je jako "ge".
      (3) dodam jeszcze: "w te i wewte" - w tę i z powrotem,
      To takie spostrzeżenia, poza tymi które przeczytałem wcześniej na forum.

      Super pomysł z tym wątkiem, właśnie przyjechałem do rodziców na Święta i
      podczytuję sobie;-)
      • supinum Re: Gwara lomzynska 25.04.05, 18:44
        Pomysł pierwsza klasa. Tyle, że jakoś niewielu Łomżyniaków zagląda na to forum
        Ja też mam coś prosto od dziadka:
        rychtyk - w sam raz
    • saperowsky Re: Gwara lomzynska 26.04.05, 16:16
      utatłac - ubrudzic sie
      przeca - przeciez
    • saperowsky Re: Gwara lomzynska 26.04.05, 16:26
      takie powiedzenie: "ciemno choc w morde daj" :)))
      " pizdzi jak w kieleckiem na odpuscie" - chodzi o wiatr !!!

      jestem z okolic zambrowa a moi dziadkowie pochadza z okolic kamianki , kazde
      wakacje tam spedzalem

      uwadź bóbow - urwac grochu :))) zawsze z tego gnilem :)))
      • supinum Re: Gwara lomzynska 27.04.05, 20:57
        saperowsky napisał:

        > takie powiedzenie: "ciemno choc w morde daj" :)))
        > " pizdzi jak w kieleckiem na odpuscie" - chodzi o wiatr !!!
        >
        > jestem z okolic zambrowa a moi dziadkowie pochadza z okolic kamianki , kazde
        > wakacje tam spedzalem

        >
        > uwadź bóbow - urwac grochu :))) zawsze z tego gnilem :)))

        Znam te powiedzonka od dziadka:)))) A w Kamiankach też byłam. Był tam kiedyś
        wielki skup truskawek (dziadek uprawiał) - kiedyś tzn. jakieś 15 lat temu i
        ustawiały się potężne kolejki róznego rodzaju środków transportu hahahahha -
        nawet konie :))))
        pozdro

        • saperowsky Re: Gwara lomzynska 29.04.05, 09:25
          chodzilo ci o Tybory Kamianka ???
          bo ja tam skupu truskawek nie pamietam ... zwlaszcza duzego

          ale moze kiedys cos tam bylo

          pozdrawiam
          • supinum Re: Gwara lomzynska 30.04.05, 09:07
            Nie - nazwa tej, o której ja myśle brzmi - Kamianki.
            pozdro
    • ela0508 Re: Gwara lomzynska 29.04.05, 14:24
      Witam wszystkich serdecznie!
      Widzę, że nie tylko ludzie z Łomży tu zaglądają. Może głównie inni...
      Pamiętam z dzieciństwa wiele podobnych wyrażeń tu cytowanych. Miałam sąsiada,
      który mówił: "Wiele gryka płaci" (to w kontekście ile zapłacono tacie na rynku
      w Jedwabnem za q. gryki).
      Na moją siostrę Beatę zawsze mówił Brata - nikt nigdy nie wiedział dlaczego.
      I jeszcze jedno. Miałam nauczycielkę w szkole średniej -łomżyniankę- która
      mówiła "Dziewczynki na następną praktykie przynieście marchewkie"
      Pozdrawiam
      El@G
      • polikarpia Re: Gwara lomzynska 17.08.05, 17:48
        Dzidek (ukochany:) na moją siostrę Beatę też mówił "Bratka":)
    • adasia33 Re: Gwara lomzynska 07.05.05, 22:38
      Witam. Bardzo mi się podoba to forum. Swego czasu zbierałam materiały na temat
      czasowników ruchu i mowy na wsiach z byłego województwa łomżyńskiego. Pojawiły
      się takie czasowniki jak chechłać (mówić dużo, plotkować), gelgonić (mówić
      niewyraźnie), lochać (biegać) i wiele innych, których nie pamiętam, ale jeśli
      odszukam swoje notatki, podzielę się nimi. Często przebywam u rodziców na wsi
      pod Zambrowem. Przed kilkunastu laty jeszcze można było usłyszeć polecenie
      kierowane przez ojca do synów: "Kryjany, ićta do chlewa i dajta chlać konioju,
      tyko sie odziejta, bo strasny ziomb".
    • adasia33 Re: Gwara lomzynska 07.05.05, 22:38
      Witam. Bardzo mi się podoba to forum. Swego czasu zbierałam materiały na temat
      czasowników ruchu i mowy na wsiach z byłego województwa łomżyńskiego. Pojawiły
      się takie czasowniki jak chechłać (mówić dużo, plotkować), gelgonić (mówić
      niewyraźnie), lochać (biegać) i wiele innych, których nie pamiętam, ale jeśli
      odszukam swoje notatki, podzielę się nimi. Często przebywam u rodziców na wsi
      pod Zambrowem. Przed kilkunastu laty jeszcze można było usłyszeć polecenie
      kierowane przez ojca do synów: "Kryjany, ićta do chlewa i dajta chlać konioju,
      tyko sie odziejta, bo strasny ziomb".
      • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 06.08.06, 12:33
        a u nas ''chechłać'' - to prać w ręku ... jeszcze często używane !! (a nie dużo
        mówić)
    • adasia33 Re: Gwara lomzynska 08.05.05, 07:27
      Coś jeszcze. Otóż w okolicach Zambrowa charakterystyczne jest "musi"
      (chyba), sani (sami) i jadziem (jedziemy). M zastępowane jest n także w innych
      wyrazach, np. do niasta - do miasta, końcówka -cie zastępowana jest _ta.
      Poza tym słyszałam "kidy" w sensie "skoro". Za przykład niech posłuży
      zdanie : Kidy nie jadzieta, to musi sani pojadziem do niasta.
      • saperowsky Re: Gwara lomzynska 08.05.05, 10:38
        te "jadzieta" przypomnialo mi pewna historie :) autentyk!!!

        otoz gdy mialem 15-16 lat i dojezdzalem do liceum zawsze w poniedzialek rano w
        naszej wiosce byl tlum na przystanku PKS (szkoly, internaty itp) i pewnego razu
        jakas kobieta z corka wybraly sie do miasta ...
        corce nie chcialo sie stac na przystanku wiec poszla do sklepu po drugiej
        stronie drogi, gdy wychodzila juz z niego matka zawolala do niej : "agatka choc
        bo autobus juz idzie!" a ta odpowiedziala:"mamu nie idzie tylko jadzie!" :D

        na przystanku stalo okolo 20-30 osob ryk smiechu jaki sie wtedy podniosl jest
        nie do opisania o wstydzie tej dziewczyny juz nie bede wspominal ... fakt ze
        wiecej jej na tym przystanku nie widzialem, podobno jezdzila wczesniejszym
        autobusem (o 6.15)

        pozdroofka
        • aniusia1983 Re: Gwara lomzynska 03.07.05, 21:11
          heh, wiesz moja babcia jakos czesto mowi ze czerwoniak czy autobus idzie ale
          jakos zbytnio mnie nigdy to nie razilo, chociaz sama takiego zwrotu nigdy nie
          uzylam. jakies to dla mnie normalne bylo:) jako rodowita lomzynianka widac
          osluchalam sie z tym:) a co do gwary lomzynskiej to w polsce tępią nas
          łomżyniaków za charakterystyczne "niee" takie przeciągniete jakby z dwoch
          głosek, i moje stare uckochane "toć" jakos nie moge sie odzwyaczaic, go
          stosowac. często spotykam sie z używaniem słowa "wsio" zamiast "wszystko".
          kurde, duzo takich rożnych naszych regionalnych słowek znam ale jak na zlość
          nic nie pamietam;( pozdro
    • oaza135 Re: Gwara lomzynska 13.07.05, 09:26
      kunik jadzie- konik jedzie...
    • marcysiaw1 Re: Gwara lomzynska 19.09.05, 03:01
      ja pamietam jak poszlam pierwszy raz na uczelnie i glupie warszawiaki sie ze
      mnie smieli gdy powiedzialam
      o tako - np:zrob to o tak!
      a moj moza smieje sie ze mnie gdy mowie ze ide na dwor a nie na pole - ale to
      juz chyba gwara regionalna! Ale za to uzasadnienie ma dobre bo mowi, ze na
      dworze to krol z krolowa mieszka!
      a i jeszcze jedno:lomzyniacy zjadaja koncowki i mowia nie woda (a z ogonkiem)
      tylko wodo albo nogo albo sukienko!
      Pozdrawiam
      Marta z Usa - mieszkanka Lomzy oczywiscie!!!
    • maggpie Re: Gwara lomzynska 21.01.06, 15:03
      Szkoda, że nikt z was tu już nie pisze.
      Przydałoby się podsumowanie.
      Ale najpierw dorzucę słówka, które pamiętam, a których czasem dla żartów używała
      moja babcia.
      Na razie dwa:
      sudejny/ niesudejny - w wolnym tłumaczeniu: do rzeczy/ beznadziejny (o człowieku)
      olopa - tłustawa & ciężkawa niewiasta;)
    • maggpie Re: Gwara lomzynska 25.01.06, 18:51
      a! i jeszcze, bo ktoś tutał sugerował, że mamy kompleksy, w wyniku czego nie
      bierzemy udziału w wątku - błąd! przecie tu wtedy prawie nikogo z Łomży nie było;
      a zresztą czy gwara może być ich powodem..? ja uwielbiam te wszystkie śmieszne
      słowa i powiedzonka - to tylko wzbogaca nasz język..!!
    • silsinger Re: Gwara lomzynska 13.02.06, 00:01
      scigany
      to bardzo ciekawe okreslenie z okolic Lomzy
      rad bym gdybyscie mi potwierdzili co oznacza

      pyrsk woum
      silinger

      PS beroumy, godoumy, uosprawioumy, rzoyndzymy, fuloumy, fandzolymy, bamouncymy
      slounskiyj godce przajymy

      • maggpie Re: Gwara lomzynska 27.02.06, 15:19
        Pierwsze słyszę;)
    • ela0508 Re: Gwara lomzynska 13.02.06, 16:33
      miałam takie fajne słoo...
      ale zapomniałam!

      sorry :(
      • ela0508 już! 13.02.06, 18:54
        wele okna - chyba na przeciw okna



        chyba
    • moncia78 Re: Gwara lomzynska 07.03.06, 09:55
      a ja w Łomzy zamieszkałam jakieś 3 lata temu i zauważyłam że sporo ludzi używa
      zwrotu np. "pięć litry" zamiast pięć litrów, "dziesięć dolary" zamiast dziesięć
      dolarów. Nigdzie wczesniej takiej odmiany nie słyszałam :-)
      Pozdrawiam !!!
    • malgoskaaz Re: Gwara lomzynska 11.03.06, 01:44
      ja mam dla was slowo " parowa " - czyli bloto
      takiego slowa uzywali moi dziadkowie spod Kolna
    • tata70 Re: Gwara lomzynska 17.03.06, 19:22
      >ganek-taras
      >fura-furmanka
      >sagan-garnek
    • uscianek.debianka Re: Gwara lomzynska 19.03.06, 18:07
      "Kryjany, ićta do chlewa i dajta chlać konioju,
      tyko sie odziejta, bo strasny ziomb".

      Chyzo, kryjan, jadziem, olopa, robotny, po ciemaku.....
      Babcia: Tymianki Moderki, w polowie drogi miedzy Nur'em a Ciechanowcem.
      Tato, dziadek i reszta: Ucianek Debianka, gdzies w bok od Czyzewa czy Zuzeli,
      miejsca urodzenia prymasa Wyszynskiego. Stacja Szulborze Koty. Swoja droga co
      to znaczy "szulborze" - czyzby w srodku lasu?
      Ps. pozdrawiam Lomzyniakow z dalekiego Chicago.
      • maggpie Re: Gwara lomzynska 22.03.06, 19:57
        Przydałoby się jakieś podsumowanie ;)
        • chimek Re: Gwara lomzynska 25.03.06, 05:02
          Po co podsumowanie. Ludzie beda dalej pisac. Moze nie tak intensywnie,
          ale . . . .
          Ja jeszcze pamietam:
          Ona sie derla [darla sie, krzyczala]
          Oni sie bojali [bali sie]

          • chimek Re: Gwara lomzynska 27.03.06, 07:47
            no i jeszcze 'piardnac' zamiast pierdnac. Usmiechy!
          • maggpie Re: Gwara lomzynska 27.03.06, 16:49
            Niech piszą, ale chciałabym to jakoś usystematyzować.
            Tzn. ustalić granice gwary łomżyńskiej, chociaż pewnie takiej nie ma w podziale
            naukowym, bo łomżyńska, to w końcu nie kurpiowska. Dużo wspólnego ma na pewno z
            mazowiecką.
            Trochę danych już znalazłam, m.in. tę mapkę:
            artur.czesak.webpark.pl/Stronica/Dialpol.html
      • aneta1577 Re: Gwara lomzynska 23.10.07, 08:22
        witam
        czy pan pochodzi z uscianka debianki?
        pytam poniewaz jest to rowniez moja rodzinna wies*
        pozdrawiam.
        aneta.S
        • maggpie Re: Gwara lomzynska 23.10.07, 13:37
          raczej Ci nie odpowie. Jego dawno tu nie ma ;)
    • maggpie refleksja 08.05.06, 12:34
      a zauważyliście, że pewne słowa, mimo iż ogólnopolskie, często są brane za
      gwarowe, tylko dlatego, że nie są w powszechniejszym użyciu?
      Ostatnio ktoś nie z Łomży (żeby nie padło zakazane słowo ;) zasugerował, że
      słowo "wyświechtać" to nasze gwarowe. I był przy tym taki sugestywny, że aż
      musiałam zajrzeć do słownika ;)
      Ale figa z makiem. Gdzie indziej, też je znają.
    • maggpie Re: Gwara lomzynska 31.05.06, 11:23
      Nie jestem pewna czy tego nie było.
      Forma: -oju, dodawana do rzeczowników męskoosobowych i nazw własnych.
      Np. wujoju, panoju, krawcoju, Maciejoju itp. ;)
      • bartoosz Re: Gwara lomzynska 14.06.07, 13:26
        oo tak, to jest piekne

        pamietam jak kiedys nosiłem dziadkoju kanapki na pole :D
    • romanpidlaszuk Gwara mazowiecka z okolic Suwalk: 05.08.06, 17:45
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14682&w=22261266
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=74&w=19043514
    • soren Re: Gwara lomzynska 21.08.06, 23:29
      Ostatnio mój zespół wielce się zdziwił, gdy użyłem stwierdzenia:
      "ni w kijki, ni w drewki"
      Pozdrowienia dla Łomżan i całej reszty czytaczy!
      • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 22.08.06, 13:54
        akurat i ja tego nie słyszałam ...tzn słuszałam i w kij ni w deche ... więc
        trosze inaczej a przypomniało mi się jeszcze jedno powiedzenie mojej
        babci ...jak mówi z niedowierzaniem to mówi ''a bogać''


        :) :) :) :)
        • maggpie Re: Gwara lomzynska 22.08.06, 16:07
          'a bogać' to też znam (mówili tak m.in. Szczepcio z Tońciem ze Lwowa), a
          'kijków' w tej wersji nie :)
          • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 23.08.06, 22:48
            i jeszcze ''ało'' jak na coś patrzymy i się dziwimy ... ało ...jaki duży pies !!
            • architekt_dk Re: Gwara lomzynska 25.08.06, 23:33
              Fantastyczny pomysl ze zbieraniem gwarowych wyrazen.
              Zeczywiscie *ało*(ojej, popatrz) i * o tako* -(w ten sposob) sa moimi ulubionymi
              wpomnieniami z Lomzy, ale jak mie sie przypomni cos, czego nie widzialam na
              liscie to dodam.

              Lomzynianka (teraz z Kopenhagi)
              • dean84 Re: Gwara lomzynska 26.08.06, 00:18
                hehe pamietam jak kumpela na slasku powiedziala 'a no' to tak sie z niej polewali ze szok heh, glupie, toc przeca normalne ;)
            • maggpie Re: Gwara lomzynska 31.08.06, 13:16
              biedroneczka26 napisała:

              > i jeszcze ''ało'' jak na coś patrzymy i się dziwimy ... ało ...jaki duży pies

              Ało, biedroneczka! ;)
              • biedroneczka26 Re: Gwara lomzynska 03.09.06, 14:45
                maggpie napisała:

                > Ało, biedroneczka! ;)


                ha ha ha haaaaaaaaa ... ''ało maggpie'' ;)

                już nie mapiętam czy tutaj było ''bogać'' ...jak mówimy z niedowierzaniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka