kot_klakier 01.08.09, 00:20 Wlasnie rozpoczelam poszukiwania idealnej :) spacerowki. Czy mozna taka kupic i nie wydac calej pensji? Pomozcie i doradzcie:) Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
taleksander Re: Spacerówka...jaka? 03.08.09, 14:47 Zależy czego szukasz. Osobiście mogę polecić Ci dwa modele. 1. Hauck Group JEEP - kosztuje ok. 300 zł (w fartlandii dostaliśmy jeszcze 5% zniżki). Używam go ponad 1,5 roku i wszystko działa jak na razie w porządku. Lekki 6kg, zwinny, mały. www.baby.com.pl/szczegoly.php?grupa_p=1&przedm=4831189&sess_id=10853571260 tylko tu mają jakąś zabójczą cenę 2. Coneco Traffic (albo podobny, nie pamiętam dokładnie) Bratowa ma i nie narzeka. Ma regulowaną wysokość rączki. www.coneco.pl/index.php?go=traffic Odpowiedz Link Zgłoś
beakarp Re: Spacerówka...jaka? 03.08.09, 15:15 Zooper Twist ma bajerancką budkę i wiele innych zalet:))) W Fartlandii zapłaciłam 415zł Odpowiedz Link Zgłoś
kredens2 Re: Spacerówka...jaka? 03.08.09, 21:49 Ja mam Coneco Traffic i jestem bardzo zadowolona. W fartlandii zapłaciłam ok.260zł Odpowiedz Link Zgłoś
kketi Re: Spacerówka...jaka? 03.08.09, 22:42 A ja mam i bardzo chwalę spacerówkę GRACO MOJO, na allegro kosztuje około 200 zł, jak kupowałam rok temu kosztowały 185 zł teraz podrożały. Ma tą zaletę że ma każdą pozycję jaką chcesz, rozkłada się na płasko, regulacja oparcia jest płynna; kółka obrotowe, polecam. Odpowiedz Link Zgłoś
igua Re: Spacerówka...jaka? 09.08.09, 18:54 zależy na jaki wiek, ale nieoryginalnie poleciłabym maclarena zapierałam się, że nie będę ulegać tej dzikiej fascynacji, wkurzałam się, że tyle kosztuje. aż wreszcie na allegro wyczaiłam jakieś cudo z brytyjskich lub amerykańskich śmietników i to cudo kosztowało mnie ok. 250-300 zł (już nie pamiętam), a nie zamieniłabym na nic w świecie. używany, a działa lepiej niż niejeden nowy. przeprosiłam firmę za to, że im nie zaufałam i korzystam do dziś (mam świeżo upieczonego 3-latka). to jest akurat model techno cośtam, który już nie istnieje, ale koleżanka wyczaiła klasyczne techno xt i też zachwala pod niebiosa. żeby nie było, że jestem nieobiektywna :D wcześniej miałam haucka, z którego korzystam tylko, gdy jesteśmy w białymstoku, bo zamieszkał u moich rodziców. i muszę powiedzieć, że różnica w komforcie prowadzenia jest ogromna. maclaren prowadzi się niebotycznie lekko, nawet jedna ręką. pięknie skręca, sprawnie się składa. może ma mały koszyk pod spodem, ale z przykrością (bo nie lubię być niewolnikiem żadnej marki) muszę orzec, że jest nie do pobicia. i jeśli mam coś polecić, to tylko to Odpowiedz Link Zgłoś