Dodaj do ulubionych

Onanizowanie się...

IP: *.lodz.dialog.net.pl 22.04.04, 18:27
Jestem kilka lat ze swoim facetem, dokładnie 2...a on przedwczoraj powiedział
mi ni stąd ni zowąd, że się onanizuje...ja tego nie robię, staram się
zrozumieć, że jest to rzecz normalna, ale nie mogę się przełamać...bez
względu na to, co robi ze mną ciągle o tym myślę...czuję jakby
mnie...zdradził? Naprawdę nie wiem co mam myśleć...czy znalazłyście się
kiedyś w takiej sytuacji? Niby jest to normalnie, ale to mi do niego nie
pasuje...zresztą skoro ma mnie to po co się onanizować? Eh...:(
Obserwuj wątek
    • Gość: a Re: Onanizowanie się... IP: *.icpnet.pl 22.04.04, 22:21
      to zart??co w tym strasznego robia to prawie wszyscy, nie ktorzy sie przyznaja
      inni nie, ciesz sie ze masz szczerego faceta. Lepiej ze cie zdradza jak ty to
      nazwalas z wlasna lapka niz z inna.
    • blackroses Re: Onanizowanie się... 22.04.04, 22:24
      hmm no jakby nie patrzec to wiekszosc facetow sie onanizuje nawet jak sie nie
      przyznaja do tego to i tak to robia..nie wszyscy ale wiekszosc...to chyba
      normalne...moj przestal...a kiedys to robil ale juz nie robi..tak mowi mi to
      nie przeszkadza osobiscie ..skoro chce to niech to robi i tyle wazne ze nie z
      inna kobieta..a nie zawsze ma sie obok kogos z ko=im mozna sie kochac..dla mnie
      to naturalne to jest takie czyste pozbycie sie napiecia sexualnego no bo raczej
      nie uprawianie milosci...
      • Gość: Rocco kolejna nawiedzona:))))))) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.04.04, 22:30
        mam nadzieje ze nastepnym razem zrobi to z twoja najlepsza przyjaciolka.
        • Gość: kred ja ruszam skora i moja o tym wie i co - normal IP: *.aster.pl / *.aster.pl 23.04.04, 01:23
    • photoart problem nie w tym, że to robi 23.04.04, 11:24
      Rozumiem, że problem nie w tym, że onanizuje się ale, że powiedział Ci o tym
      dopiero teraz. Swoją drogą faktycznie ciekawe dlaczego TO robi i od jakiego
      czasu? A może robił to cały czas tylko nie miał odwagi się przyznać?
      Masturbacja jest dzisiaj uważana za coś naturalnego, w niektórych zwiazkach
      partnerzy robią to w swojej obecności, niektórzy domagają się wręcz, żeby
      zobaczyć jak to On, Ona robi. Są przekonani, że tworzy to kolejną więź, że
      wnikają w najintymniejsze sfery życia kochanej osoby... Nie powinnaś się
      zamartwiać na zapas. Jeżeli jesteś naprawdę blisko ze swoim partnerem zapytaj
      dlaczego to robi. Zwykle samotnym masturbacjom towarzyszą fantazje. Jeżeli Twój
      man nie fantazjuje o innych panienkach a o Tobie to raczej wszystko jest OK.
      Nawiasem mówiąc, piszesz, że ciągle myślisz o tym, ale czy jego praktyki
      wpłynęły negatywnie na Wasz związek, na częstotliwość zbliżeń?
      Myślę, że nie powinnaś dramatyzować a raczej powinnaś szczerze ze swoim
      mężczyzną porozmawiać...
      Pozdrowionka
    • female22 Re: Onanizowanie się... 23.04.04, 18:46
      "...zresztą skoro ma mnie to po co się onanizować? " - moze ma Cie za rzadko..?
      • Gość: malenstwo Re: Onanizowanie się... IP: *.szydlowo.sdi.tpnet.pl 25.04.04, 21:42
        a ja bym chcila zeby moj facet zrobil to przy mnie
    • Gość: Aniołek Re: Onanizowanie się... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.04.04, 22:15
      możesz jeszcze nie wiesz ale to normalny odruch i nic w tym dziwnego. Jeśli to
      ci przeszkadza tzn. że nie jesteś blisko ze swoim facetem. Musisz dojrzeć
      emocjionalnie.
      • Gość: aras Re: Onanizowanie się... IP: *.icpnet.pl 25.04.04, 22:44
        czemu robia dziewczyny z tego problem-mowicie nam ze to zle a same to robicie.
        To zenujace oskarzac kogos gdy samemu sie tak postepuje
    • Gość: Aga Re: Onanizowanie się... IP: *.ec.pl / *.ec.pl 25.04.04, 23:03
      A ja strasznie lubię patrzeć jak on to robi robię się wtedy taka wilgotna i
      zazwyczaj ni ewytrzymuję i zaczynam mu pomagac jezyczkiem rzecz jasna
      • Gość: ala Re: Onanizowanie się... IP: *.waw.pl 26.04.04, 12:12
        Do Arasa: Nie zauwazyles ze dziewczyna napisala ze tego nie robi??

        Do Zdziwionej: Ja rozumiem Twoja reakcje, ale do takiej mysli mozna sie
        przyzwyczaic. Wez na logike, piescisz go reka, ale jak on sam to robi to jest
        inaczej? Pewnie ze jest roznica, bo nie ma w tym milsci, ale zaspokajanie
        wlasnych potrzeb, przez osoby ktore nie maja zadnej bariery (np.religijnej)
        jest raczej normalne, niewazne czy robia to wlasnym rekami czy partnera.
        • Gość: aras Re: Onanizowanie się... IP: *.icpnet.pl 27.04.04, 22:11
          do ali: wiesz co jasne ze pisze ze tego nie robi, bo wy do wielu rzeczy sie
          przyznac nie potraficie. Nie wiem co w tym zlego.
      • Gość: mary j Re: Onanizowanie się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.04.04, 14:44
        sprobuj sama!!!!!nie dosc ze sama zasmakujesz to zrobisz przyjemność swojemu
        facetowi.moj np uwielbia patrzec,takie tam WSPOLNE bawienie sie soba,ale jaka
        przyjemność
    • Gość: Zdziwiona Re: Onanizowanie się... IP: *.lodz.dialog.net.pl 28.04.04, 07:44
      Bardzo Wam dziękuję za wszystkie odpowiedzi...minęło już trochę czasu i jakoś
      to do siebie przyjęłam...staram się to zrozumieć, nadal wydaje mi się to
      dziwne, ale skoro tak wielu facetów to robi to spoko...
      Aras ja tego nie robię, po prostu wolę to robić z facetem niż sama, raz
      próbowałam ale czułam ogromną blokadę...
      Jesio raz dzięki i pozdrawiam
    • Gość: Oleś Re: Onanizowanie się... IP: *.chello.pl 28.04.04, 22:22
      Spotykam się z moją dziewczyną niemal każdego dnia. Kiedyś powiedziała, że robi
      sobie dobrze każdego dnia zasypiając wyobrażając mnie obok siebie. Nawet kiedyś
      pokazała mi jak to robi. Przed rozpoczęciem zawsze daje mi sygnał telefonem
      komórkowym. Wiem wtedy i wyobrażam jak ona to robi. Ciągnie mnie do niej
      strasznie. Kiedyś nie wytrzymałem i o 2 w nocy pojechałem do niej.
      Kochaliśmy sie w samochodzie. Od tego czasu często ona sama mnie wzywa w nocy
      mówiąć, że mną to nie to samo co robi sama. Uważam, że ma rację, bo ja też tak
      myślę.
    • Gość: ktos Re: Onanizowanie się... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.06.04, 15:44
      na twoim miejscu zachowalabym sie dokladnie tak samo. Nie rozumiem wypowiedzi
      tych wszystkich osob. spoleczenstwo, jak dla mnie przynajmniej, jest kompletnie
      zdemoralizowane, co widac m.in. na FORUM!! DNO. 3mam kciuki za ciebie.pa
      • kropelka25 Re: Onanizowanie się... 10.06.04, 16:14
        A co w tym dziwnego,że ktoś się onanizuje?Ja to robię i on to robi.Przyłapałam
        go kiedyś na tym-na początku dziwnie się poczułam-czyżbym go nie zaspokajała?
        Okazało się,że on to lubi robić również sam.Popatrzyłam na to z innej
        strony.Dlaczego ja to robię?I wszystko się wyjaśniło.To,ze robimy to sami ze
        sobą nie jest ani żadną zdradą ani brakiem zaspokojenia przez drugą osobę.
        Wszyscy (no prawie wszyscy) to robią,ale jak ktoś tu już zauważył,nie każdy się
        do tego przyznaje.Dlaczego?Może ktoś się wypowie?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka