Poetyka języka

03.06.05, 21:14
Czy ktoś z Was pisze piękną poezję po francusku nie znając dobrze tego języka? :P

Jakich środków wyrazu używacie i gdzie najczęściej swoje prace zamieszczacie?
    • seksoholik Re: Poetyka języka 03.06.05, 22:09
      Zmieniam jednak zdanie.

      Język francuski bardzo mi się podoba, ale ja chyba jednak wolę ojczysty
      język polki.
      • seksoholik Re: Poetyka języka 03.06.05, 22:10
        "polski" naturalnie. :)
      • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 22:11
        Framcuski to taki melodyjny i bardzo poetycki język. Taki romantyczny:)
        Ale żeby pisac poezje w tym języku, trzeba go niestety umieć:)


        Zawsze mówiłam, ze angielski to do spraw handlowych a francuski do rozmow we
        dwoje:)
        • les.vacances Re: Poetyka języka 03.06.05, 22:12
          co za bzdura, sadzisz ze francuzi nie prowadza interesow?
          • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 22:24
            Trafna uwaga:)
            porwadzanapewno
            Ale ja mowiłam o tyh dwoch jezykach z perspeltywy siebie, dlaczego je lubie. I
            tak uwazam, ze nagielski pasuje mi do handlu, a do dialogu we dwoje francuski.
            nawet piosenki mi się bardzije podobają po francusku. Smutek w nich jakiś taki
            pełniejszy.
            • les.vacances Re: Poetyka języka 03.06.05, 22:26
              jakich francuskich piosenkarzy masz na mysli ?

              • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 22:29
                les.vacances napisała:

                > jakich francuskich piosenkarzy masz na mysli ?
                >Np Dalide, Patric Bruel, Patrcia Kaas, Celin Dione:)
                raczje Ci dawniejsi:)
                • les.vacances Re: Poetyka języka 03.06.05, 22:32
                  w kazdym jezyku sa piosenki smutne i wesole, jak nie znasz francuskiego to co
                  mozesz powiedziec na ten temat, piosenek, poezji i tak dalej
                  • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 22:41
                    les.vacances napisała:

                    > w kazdym jezyku sa piosenki smutne i wesole, jak nie znasz francuskiego to co
                    > mozesz powiedziec na ten temat, piosenek, poezji i tak dalej

                    Zgodze sie, ze sa smutne i wesołe. Ale jezyk francuski ma swoja wymowe,
                    spolgloski, samogloski i brzmienie, a to wszystko wplywa na to, ze umozliwa
                    lepsza forme przekazania smutku. Ten smutek ma naprawde smutny wydziwiek. Takie
                    niby maslo maslane, ale wiele mowi.
                    Slowa to nosnik emocji. To sztuka wyrazic prawdziwy smutek w piosence.
                    • les.vacances Re: Poetyka języka 03.06.05, 22:47
                      kazdy jezyk ma spolgloski i samogloski, nie tylko francuski, ja znam bardzo
                      wesolych francuzow, wole ludzi wesolych niz smutnych, smutni to nieudacznicy,
                      najsmutniejsze piosenki jakie znam sa rosyjskie
                      znasz francuski ?
                      • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 23:01
                        > kazdy jezyk ma spolgloski i samogloski, nie tylko francuski,
                        zgadzam sie:)
                        >ja znam bardzo
                        > wesolych francuzow
                        ten narod chyba ma to w genach:)
                        >wole ludzi wesolych niz smutnych, smutni to nieudacznicy,
                        Nie, ja tak nie uwazam. Smutek to czesc czlowieka. Skoro odczuwamy radosc to i
                        smutek. To sa nasze e mocje. Ten kto umie wspolczuc i sie wzruszyc a nawet
                        zaplakac jest czlowiekiem.

                        > najsmutniejsze piosenki jakie znam sa rosyjskie
                        Tak? A jakie?
                        Mnie sie rosyjskie kojarza z radoscia np Kalinka maja
                        Ale masz racje, rosysjkie spiewanie tez umie zawodzic , dole, zale.
                        > znasz francuski ?
                        Tak twierdza inni, szczegolnie na studiach kiedy to tylko 17 osob bylo na
                        francuskim, a pozostal czesc ok. 300 na angieslkim. Lubie ten jezyk. Kiedys
                        nawet dobrnełam do technicznego francuskiego. Ale tylko taki, ktory pasował do
                        moich potrzeb. Podoba mi sie w nim logika i ta melodyjnosc, ten dzwiek.
                        I ma to swoj urok w muzyce, poezji. Przerabiałam w aliance francaise

                • Gość: aga Re: Poetyka języka IP: *.sistbg.net / 80.51.252.* 05.06.05, 16:09
                  Celine Dion jest kanadyjką, nie francuzką
                  • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.06.05, 21:30
                    Wiem. Ale spiewa po francusku. I ma te wrazliwosc, ktora lubie.
    • sedes666 Re: Poetyka języka 03.06.05, 23:08
      A może jakaś kobieta poszukuje mecenasa sztuki, wybitnego językoznawcę i wykładowcę literatury pięknej, umiejętnie łączącego romantyzm z oświeceniem na gruncie pozytywizmu; człowieka, który zainwestuje w jej talenty.

      • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.06.05, 23:22
        > A może jakaś kobieta poszukuje mecenasa sztuki, wybitnego językoznawcę i
        wykład
        > owcę literatury pięknej, umiejętnie łączącego romantyzm z oświeceniem na
        grunci
        > e pozytywizmu;
        odpowiadam za siebie. taki ktoś moglby zajmowac sie mlodzieza, a szczegolnie
        szarpidrutami czy literatami, ale mlodymi i spoza jego kregu znajomych.
        Ja nie szukam.
        A czemu uwazasz, ze ktos szuka?
        >człowieka, który zainwestuje w jej talenty.
        I tu chyba mam odpowiedz. hm czyli to ma byc pan co ja na sile wepcha do
        czegos:) jak zyje, a zyje dlugo na swiecie od razu widac kto kogo gdzie
        wepchał. Prawda broni sie sama, pchac jej nie trzeba. Dpowodem na to jest
        Twardowski:)
        druga sprawa to to, ze jak cos sam sobie "zrobisz, uzyskasz' to lepiej to
        szanujesz, masz faktycznie satysfakcje, czujesz sie spelniony. Znam wielu
        takich co im dano np dano im dyrektora sprzedazy tzn ktos inny sie trudzil za
        nich. Nie umieja docenic tego, co maja. I sa sfrustrowani. Najpiekniej jest
        wtedy kiedy cos robi sie samemu.
        cenie ludzi,ktoryz wierza w idelay i nie daza sie przekupic np Flinta. Miala
        zespol, ale tam gdzie posłał ja ktos szukali wokalistki. I ona zrezygnowała.
        Nie chciała zostawic zespołu. To samo z pisaniem, malowaniem itp. Pieknie jak
        ktos umie do konca zachowac siebie i to w co wierzy.
        • Gość: ygiu Re: Poetyka języka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.06.05, 23:44
          ja się uczę języka francuskiego i nigdy nie uważałam go za jakis wspaniały
          język, a na pewno nie ma on dla mnie żadnej wymowy, to tylko brzmienie które mi
          się jeszcze na dodatek nie podoba, najlepszy jest język którym się mówi od
          dzieciństwa bo jego się zna najlepiej
          • agent_towarzyski Re: Poetyka języka 03.06.05, 23:50
            Guzik

          • Gość: Rosa Re: Poetyka języka IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.06.05, 00:05
            Uczysz sie z musu. A jezyk, ktory sie lubi uczy sie z potrzeby serca:) Juz sama
            wymowa sprawia radosc:)A dialog to juz rozkosz serca:)
    • Gość: camila Re: Poetyka języka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.05, 01:15
      Moj jezyk swietnie zna francuski i chetnie sie spotka z innym jezykiem ktory
      potrafi cos po francusku.Moze byc milo...:P
      • seksoholik Re: Poetyka języka 05.06.05, 14:01
        Przyznać muszę, że języków uczy mi się najlepiej w grupie co najmniej
        dwuosobowej. :)
        • Gość: camila Re: Poetyka języka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.05, 16:49
          Mi w grupie raczej nie wiekszej niz dwie osoby.
          I najlepiej zeby to byla grupa mieszana:)
          • seksoholik Re: Poetyka języka 05.06.05, 17:13
            > Mi w grupie raczej nie wiekszej niz dwie osoby.
            > I najlepiej zeby to byla grupa mieszana:)

            Zgadzam się.

            ...i żeby było o czym rozmawiać
            ...i żeby można było znaleźć jakiś wspólny język. :)
            • Gość: camila Re: Poetyka języka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.06.05, 22:49
              I nie rozmawiac,a tez znalezc wspolny jezyk..
              • seksoholik Re: Poetyka języka 05.06.05, 23:12
                Pięknie to ujęłaś.

                Właśnie cała sztuka polega na tym, aby znaleźć nić porozumienia
                nie wypowiadając ani jednego słowa. Sam oddech, samo spojrzenie,
                sam dotyk, smak i powonienie powinny wystarczyć.

                I jedność myśli.
                • Gość: camila Re: Poetyka języka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.05, 01:58
                  "Czuje ucho twe miekkie-zgrzne pzry mym uchu,
                  Lecz go nie smiem ochlodzic wilgotnym warg brzegiem,
                  By dreszczem nieobacznym lub pieszczot zabiegiem
                  Nie sklocic nabytego od zmierzchow bezruchu"
                  • Gość: camila Re: Poetyka języka IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.06.05, 02:00
                    zgrzane przy mym uchu
Inne wątki na temat:
Pełna wersja