Facet mi nie ufa :/

22.06.05, 22:46
Jestesmy ze sobą dopiero 5 miesięcy <choć na mnie to wcale nie krótko ;))
>.Układa nam się super.Bardzo wiele rzeczy nas łączy,lecz jest coś co
sprawia,iż odnoszę czasem wrażenie ,ze ten związek jest bezsensowny...Co?
Zaufanie właśnie.Ja mu ufam,bo znam go na tyle,ze wiem,ze nic glupiego nie
zrobi.Z nim jest niesety odwrotnie...Uważa on,iż każda kobieta zdradzi
prędzej czy pozniej,po prostu nie ufa mi wtej swerze.
Rozmawialismy na ten temat nie jeden raz.Kiedyś nie powedzialam mu do końca
prawdy.Chodziło o sprawę ,która miała miejsce dawno temu(ok.rok-dwa temu),ja
uważam ją za zamkniętą,nie chcę do niej wracać i jest mi po prsotu głupio
bardzo z tego powodu.Chodzi o palenie marihuany.Robilam to przez miesąc raz w
tygodniu.Spytał sie,czy brałam kiedykolwiek coś.Myślałam,ze ma na myli
aftetamine czy cos w tym stylu,wiec od razu odpowiedzialam przeczaca.Niedawno
moja pezyjaciolka podczas rozmowy z nim powiedziala jak to bylo gdy
palilysmy :/
On twierdzi,ze oklamalam go wtedy wiec bede robic to dalej.Moje argumenty,ze
nie mialam zamiaru oklamywac go,ze wstydzilam sie najzwyczajniej w swiecie
mowic mu o tym,ze nie mam zamiaru kiedykolwiek wracac do tego i ze zaluje
zupelnie nie doceraja do niego...Czy powinnam spowiadac sie mu ze
wszystkich grzeszków przeszlosci?? :|
Boli mnie,gdy mówi,ze gdy wyjade na wakacje<tylko na tydzien>,znajde na pewno
sobie kogos a o nim zapomne.Nigdy wczesniej nie zależało mi na nikim tak jak
na nim,nigdy wcześniej nie byłam tak uczciwa w stosunku do żadnego
faceta ,więcw takiej sytuacji ręce mi opadają...
Rozmowy skutku nie przynoszą ,gdyż jest on tak samo uparty jak i ja i
swego zdania na ten temat nie zmieni.
Nie chce,aby przez takie cos nasz zwiazek rozpadl sie,gdyz naprawde jest
mi z nim cudownie...
Poradzcie prosze ,jesli mozecie :)
Pozdrawiam :))
P.S moze byc to nieskladnie napisane,lecz targają mną teraz różne emocje ;)
    • po_godzinach Re: Facet mi nie ufa :/ 22.06.05, 22:59
      Aleście interesowne, dziewczyny.

      I nie chcecie płacic własnych rachunków - a tak sie nie da.

      Za wszystko ponosi sie odpowiedzialność i gumka-myszka nie zmaże waszej
      przeszłości.

      Rachunki - niestety - sie płaci.

      To, ze w końcu na czymś Ci zalezy - to Twój ból).
      • Gość: Neska Re: Facet mi nie ufa :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 23:04
        Różnica w tym,ze byc moze zapłacilam juz za to.Mam wiecznie ponosic
        konsekwencje tego czynu?
        To jest przeszlosc ktora nie ma wplywu na terazniejszosc,zreszta nie o to
        chodzilo mi w poscie..
        pozdro
        • Gość: ela Re: Facet mi nie ufa :/ IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.06.05, 23:14

          juz go zdradzilas piszac to wszystko
          i czego oczekujesz.ty uparta i on.sami musicie dojsc do porozumienia.a bedzie to
          trudne,oj bedzie.on juz teraz nie ma do ciebie zaufania.nie wroze waszemu
          zwiazkowi sielanki
        • po_godzinach Re: Facet mi nie ufa :/ 22.06.05, 23:18
          Nie o to Ci chodziło w poście?
          To o co?
          Objasnij może.

          Rachunki sie placi, moja droga az do skutku.
Pełna wersja