IP: *.pl 29.06.03, 23:57
Zauważyłam, że nie tylko moje libido, ale też w pewnym stopniu przeżycia
wewnetrzne uzależnione są od... fazy cyklu. W pierwszej świat i ludzie wydają
mi się bardziej interesujący, ciągle jestem czymś podekscytowana, chętnie
uczestniczę w życiu towarzystkim itd.,no i oczywiście mam wielką ochotę na
seks. W punkcie kulminacyjnym aż trudno mi skupić, a potem emocje się
gwałtownie wyciszają. Robię sie spokojna, bez przeszkód pracuję, do seksu
potrzebuję specjalnej zachęty... Szczerze mówiąc, nie lubię tego u siebie,
taka cykliczność trąci mi atawizmem. A może nie tylko ja tak funkcjonuję?
Obserwuj wątek
    • ryanoconnell Re: falowanie 30.06.03, 01:10
      Nic w tym nadzwyczajnego. Jesteś zdrowa - gratuluję! ;) Jakoś już się przyzwyczaiłem do kobiet działających 'falowo' (jakże pięknie to określiłaś :]) i zdziwyłbym się, gdyby jakaś działała 'liniowo'. ;)
    • Gość: Dziubasek Re: falowanie IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 30.06.03, 15:31
      Ja dopoki nie zaczelam brac pigulek antykonceocyjnych mialam straszne hustawki
      nastroju..byly one meczace nie tylko dla mnie,ale takze dla mojego
      otoczenia... W jednej chwili z wesolej usmiechnietej dyiewcyzny potrafilam sie
      zmienic w beczacego dzieciaka...i ovzywiscie na odwrot...jak sobie to
      przypomne to az mnie dreszcze przechodza brr..
      • Gość: Ysa Re: falowanie IP: *.necik.pl 30.06.03, 23:13
        no az takiej hustawki jak ty napisalas to nie mam . ale moge jednak stwierdzic
        ze tez jestem -falowa- :) moge nawet powiedziec ze lepiej mi sie uczy a potem
        to juz nawet mi sie patrzec na ksiazki nie chce:)
        pozdrawiam
    • Gość: kawka Re: falowanie IP: *.pl 30.06.03, 23:48
      Trochę mi ulżyło, dzięki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka