Dodaj do ulubionych

Boję się...duchów

16.01.08, 23:54
Na pewno wielu z Was pomyśli, że jestem wariatką, ale mam problem, z którym od
kilku lat nie potrafię sobie poradzić... Otóż boję się...duchów. Nigdy nie
doświadczyłam czegoś paranormalnego, pomimo to panicznie boję się, że może się
tak stać. Utrudnia mi to strasznie życie...W nocy boję się zasnąć... Słyszę
jakiś zegarek, pomimo, że żadnego nie mamy w sypialni i mąż niczego nie
słyszy. Ja natomiast wsłuchuję się w to tykanie i boję się...W sypialni mamy
szklane drzwi, które na noc zasłaniam kocem, bo ciągle gapię się czy nikogo
nie ma w przedpokoju. Czasami, a nawet bardzo często mąż jeździ w trasy, wtedy
zostaję sama i nie śpię całą noc. Oglądam tv albo siedzę na necie, bo
panicznie boję się ciemności. Zapalona lampka nie pomaga. Nie wiem czy ja już
zwariowałam??? Najgorzej jest, gdy jadę w odwiedziny do swojego domu, w którym
spędziłam dzieciństwo. Śpię wtedy w pokoju, który należał do mojej siostry
(zginęła 13 lat temu). Przez całą noc śpię z kocem na głowie, bo boję się, że
ją zobaczę. Aż mi głupio, ale robię wszystko, żeby tylko spać z babcią (a mam
23 lata...). Nie wiem do kogo się zwrócić... Mąż mówi, że nie mam się czego
bać bo duchów nie ma, ale takie gadanie wcale mi nie pomaga. Chciałabym żeby
ktoś mi pomógł, bo w końcu zwariuję. Ile tak można żyć???
Obserwuj wątek
    • Gość: miss_cookie Re: Boję się...duchów IP: *.icpnet.pl 17.01.08, 01:16
      masz bardzo rozwiniętą wyobraźnię najwidoczniej. kiedyś miałam tak samo,nie
      zostawałam w ogóle sama w domu bo dostawałam paniki. ale wystarczy po prostu
      uświadomic sobie,że tak naprawdę to tylko nasza podświadomośc.
    • Gość: kobietka Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 10:47
      dokładnie, sama się nakręcasz i to coraz poważniej brzmi. U mnie w pracy
      jeździliśmy w delegacje do hotelu. Ktoś kiedyś powiedział, że coś słyszał, ktoś,
      że coś widział, tak naprawdę nie wiadomo kto i kiedy. Potem znowu ktoś podobno
      widział program w tv, że w tym hotelu są duchy. Nastąpiła totalna psychoza, jak
      jeździliśmy na delegacje nikt nie spał, ludzie siedzieli w pokojach razem lub
      przez całą noc w recepcji(mówię o dorosłych osobach, w różnym wieku z rodzinami
      i ustabilizowaną sytuacją zawodową). Doszło do tego, że hotel został zmieniony.
      Wg mnie u ciebie może być podobnie, być może za często oglądasz horrory,
      wyobraźnię masz bujną, nakręcasz się niepotrzebnie. W nocy słychać różne
      odgłosy, które w dzień są normalne, w nocy kiedy nie ma takiego ruchu w mieście,
      nagle słychać zupełnie inne rzeczy. Sąsiad ogląda tv troszkę głośniej -
      słyszysz, ktoś zamyka bramę garażu - co to może być??? Ale tym sposobem to ja
      bym chyba zawału serca dostała, bo można sobie różne rzeczy wyobrażać...
    • Gość: xyz Re: Boję się...duchów IP: *.chello.pl 17.01.08, 10:50
      a ja sie boje krasnoludkow
      • shellerka Re: Boję się...duchów 17.01.08, 12:09
        a ja mam tak samo, ale miałam już nieciekawe doświadczenie z duchami. z moim
        byłym facetem nocowaliśmy często w domu należącym do naszego znajomego. I tam
        ciągle czułam się jakoś nieswojo. Kiedyś spytałam nawet czy tam ktoś umarł, a
        oni się tak dziwnie po sobie spojrzeli. I dowiedziałam się że parę lat wcześniej
        zmarł tam w piwnicy zapity na śmierć stróż.
        Ale to nie było to. Bałam się patrzyć w okna tego domu, bałam się patrzeć wogole
        w kierunku domu. Mój facet mnie oczywiście wyśmiewał i nie wierzył że tam się
        coś dzieje. Najgorsze przyszło pewnej nocy. Obudziłam się i usłyszałam jak po
        drewnianych schodach wchodzi ktoś do góry (sypialnia była do góry) zamarłam, ale
        pomyślałam że może to sprzątaczka - nie wiedziałam która godzina bo zasłonięte
        były rolety. Nagle kroki się zatrzymały a ja usłyszałam jak na półpiętrze płacze
        niemowlę. To było tak przeraźliwie realistyzne, ze zaczęłam krzyczeć. Oczywiście
        kiedy mój facet się obudził, usłyszałam że napewno mi się to śniło. Na szczęście
        albo nieszczęście długo nie musieliśmy czekać na to żeby i on uwierzył.
        Wieczorem siedzieliśmy na dole i piliśmy drinka. Ja leżałam na sofie, on stał i
        szykował się już do pójścia do góry do sypialni. Żartował czy znieść mi kołdrę
        na dół, kiedy nagle tuż za moją głową rozbiła się szklanka. na podłodze za mna
        były kafle i dzwięk był straszny. Tyle że moja szklanka była w mojej ręce , a
        jego na stoliku A żadnej innej nie było:)))
        I ja o tym wiedziałam. Pierwszy raz widziąłam jak komuś stają włosy dęba. Mnie
        to o dziwo nie wystraszyło. W porównaniu z tym niemowlęciem to był pikuś.
        Wcześniej już miałam jeżdżace same żaluzje, otwierającą sie i zamykającą sama z
        siebie wieże itp. A co zrobił mój facet? Rzucił się na kolana w poszukiwaniu tej
        cholernej szklanki:D
        Nastęnego dnia właściciel, po przekazaniu mu rewelacji z wieczora przyznał że w
        domu faktycznie coś nie teges i że już dwa razy był tam egzorcysta.
        Właściciel szybko sprzedał chatkę...
        • Gość: Kris Re: Boję się...duchów IP: *.chello.pl 17.01.08, 13:36
          A mnie przerazaja latajace slonie, masakra normalnie..wieczorem
          zaslaniam okna, bo boje, ze zobacze te rozowe cholery.
          • tusia224 Re: Boję się...duchów 17.01.08, 14:22
            Latające słonie i krasnoludki... Spoko. Jak trudno innym zrozumieć, że ktoś może
            mieć jakąś fobię. Super, że jesteście tak realistycznie nastawieni do świata,
            ale ja sobie nie robię żartów. Ja naprawdę się cholernie boję i powoli zaczyna
            mnie to męczyć...
            • Gość: xyz Re: Boję się...duchów IP: *.chello.pl 17.01.08, 15:58
              radze wieczorem nie przegladac sie w lustrze, bo mozna zobaczyc tam
              rozne, dziwne rzeczy np. zjawe, ktora stoi za Toba
            • Gość: Ja Re: Boję się...duchów IP: *.lublin.mm.pl 01.02.08, 13:17
              Moja koleżanka jak w nocy na chwilkę sie obudziła to zobaczyła kogoś stojącego w
              pokoju , nie mogla uwierzyc,przecierała oczy ale ten ktoś był nadal(ona nie
              miala jakiejs fobii) i teraz sie zasłania kocami co noc, ale nie panikuje. W
              mojej rodzinie u pewnej osoby byly tego typu zjawiska.
        • 123.elua Re: Boję się...duchów 21.01.08, 22:52
          :))) Chyba żartujesz shellerka? Po prawdzie ja też boję się ciemności, opisałaś
          tak przekonywująco , to straszne zajście że sama nie wiem co myśleć. Mam prawie
          25 lat i boję się duchów, czy to norlamlne?Jak czytam takie histerie, to jeszcze
          bardziej się boję. Poważnie mówię. A tu pewnie piszecie tak dla jaj.
    • qnegunda UuuuuuuuUU!!!! 17.01.08, 16:02
      Heheheh... Leki paranoiczne sie leczy - udaj sie do wlasciwego
      specjalisty.
    • naprawdetrzezwy Spokojnie - tak żyć można aż do śmierci. 17.01.08, 16:07
      Próbowałaś się leczyć?
      Bo tu nie pomoże ani stolarz, ani grafik.
    • pomysl.po.wypiciu ja natomiast 17.01.08, 17:02
      wierze w sw mikolaja
      • tusia224 Re: ja natomiast 17.01.08, 18:04
        Dzięki wielkie. Jesteście idiotami. Nie potraficie zrozumieć, że czegoś można
        się bać. Życzę Wam tylko jednego - żeby w życiu nikt Wam nie pomógł kretyni.
        Potraficie tylko dawać rady jak nie zajść w ciążę i jak się pieprzyć, żeby było
        fajnie. Ale z kogoś, kto ma naprawdę problem potraficie się tylko naśmiewać.
        Współczuję takiego wąskiego umysłu, nastawionego na dawanie rad 13-latkom. Chyba
        rzeczywiście powinnam zwrócić się do kogoś poważnego a nie do bandy małolatów na
        forum.
        • Gość: xyz Re: ja natomiast IP: *.chello.pl 17.01.08, 23:23
          sama jestes idiotka, bo boisz sie czegos, czego nie ma, mamsz racje
          powinnas zwrocic sie do psychiatry, w nim jedyna nadzieja
        • princessofbabylon Re: ja natomiast 19.01.08, 23:57
          z takimi problemami nie powinnaś przychodzić na takie forum, gdzie głównym
          tematem jest seks i to jak osiągnąć orgazm dwoma palcami albo głebokie rozmowy o
          tym w jakim wieku sie straciło dziewictwo tudzież jaki wibrator wybrać. Sama
          zresztą to zauwazyłaś. To jest zbyt delikatny problem żeby w ogóle na
          jakiekolwiek forum się udać. Chyba że takie gdzie na takie tematy się rozmawia i
          udzielają się ludzie z podobnymi problemami.Nie wiem co Ci powiedzieć bo ja sama
          do spraw duchów dość sceptycznie podchodzę, choć interesuję się tym. Może
          powinnaś przede wszystkim porozmawiać z osobą Ci bliską, która Cię na pewno
          zrozumie.Może pójdź do zaufanego księdza, do kościoła, pomódl się. Albo może
          psycholog, psychiatra. Przecież to nie oznacza że masz z głową. Możesz też
          poczytać w necie artykuły pani Wandy Prątnickiej. Pisze ciekawe rzeczy, choć
          wiem, że niektórzy podchodzą z rezerwą do jej poglądów. Ja sama zresztą. No
          naprawdę nie wiem jak Ci poradzić jeszcze,a opiniami szyderców się nie przejmuj.

          Powodzenia



    • Gość: ufomaniak Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 18:02
      podobno duchy pokazują się osobom, które mają coś na sumieniu, takie też osoby
      duchów boją się i mają czego (oczywiście podobno, bo nigdy nikt nie udowodnił,
      że naprawdę istnieją). Więc może jest coś co leży ci na sercu i dlatego ten
      paniczny strach. Nic nie dzieje się bez przyczyny...
      • Gość: gogol Re: Boję się...duchów IP: *.cust.tele2.pl 17.01.08, 18:20
        Nie przejmuj się tymi wypowiedziami. Moim zdaniem powinnaś udać się do
        specjalisty, bo zatruwasz sobie życie. Jedni boją się pająków, inni mają
        klaustrofobię, Ty boisz się zjawisk paranormalnych. To zwykła fobia, którą
        powinnaś leczyć.
        A co do ufomaniaka - pierwsze słyszę taką teorię...
        • Gość: ufomaniak Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.01.08, 19:36
          są rzeczy na niebie i ziemi, o których nie śniło się nawet filozofom...
    • toska17 Re: Boję się...duchów 17.01.08, 19:54
      Nie martw sie ja sie boje kosmitów moja rodzina już o tym wie ;P wiec sie
      przyzwyczaila , ale gdy zmieniam partnera to musiałabyś widziec ich miny jak o
      tym mowie ;D są wprost zabójcze ;D
    • czekolada88 A ja dam Ci rade... 18.01.08, 14:08
      Jezeli rzeczywiscie mowisz powaznie, to radze udac sie do a)ksiedza
      b)osoby zajmujacej sie zjawiskami paranormalnymi.
      Moja kolezanka miala troche inny problem niz ty (jednak tez historia
      jak w filmie s-f). Przypadkiem trafila na ksiedza ktoremu
      opowiedziala co jej sie przytrafilo. Ten dal jej adres do swojego
      znajomego ktory zajmuje sie takimi problemami-pomogl jej. Zycze
      powodzenia.
      __________________________________________________________________

      "When I think that I'm over you, I'm overpowered"
    • Gość: virtual Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.01.08, 19:34
      Słuchaj jestem osoba która niejednokrotnie zetkneła sie z doznaniem
      paranolmalnym. Nie masz sie czego bac.Wierz mi bac sie nalezy zywych
      duchów. Od Ciebie zalezy jak zadziała Twoja wyobraznia i
      podswiadomosc. Duchy sa wiem co mówie ale Ty musisz podejsc do tego
      rozsadnie bo inaczej rzeczywiscie moze czekac Cie wizyta u
      specjalisty Nie daj sie. Jesli chcesz porozmawiac o tym zostaw
      namiar moze Ci wytłumacze pewne sprawy
      • tusia224 Do Virtual 20.01.08, 10:09
        Napisz mi wiadomość na pocztę w gazeta.pl (tusia224@gazeta.pl), podam Ci gg, bo
        nie chcę teraz go podawać na forum.
    • Gość: virtual Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 20:30
      Gosciu xyz zastanów sie co nawypisywales tusi mysle ze tobie
      potrzeba nauki dobrego wychowania i zachowania Ale mocny.
      • Gość: xyz Re: Boję się...duchów IP: *.chello.pl 20.01.08, 21:52
        to ona pierwsza nazwala mnie idiota i kretynem oo..
        • Gość: elo Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.01.08, 23:41
          hej, mysle ze ta psychoza powstała po smierci Twojej siostry. Nie wiem czy jako
          małe dziecko tez sie bałas, ale zapewne utrata siostry w wieku 10 lat musiala
          bardzo mocno zaciazyc na Twojej psychice. W takim wieku smierc jest czyms
          okropnym. Jest to zakorzenione u Ciebie w podswiadomosci... radze sie spotkac z
          psychologiem
    • Gość: Alwadiwawalla Re: Boję się...duchów IP: 79.173.0.* 27.01.08, 01:10
      Złe forum koleżanka wybrała (co napisała zresztą jakaś osoba nade mną).
      Ale pocieszę Cię - nie jesteś sama. Ja też boję się takich rzeczy. Może nie mam
      takich fobii jak Ty, ale gdy śpię sama w pokoju to:
      - jak zgaszę światło biegnę szybko do łóżka, przykrywam się kołdrą i zamykam
      oczy, żeby przypadkiem nie zobaczyć niczego co mogłoby mnie przestraszyć.
      - staram się myśleć o wszystkim, byle nie o czymś strasznym. Wtedy nie słyszę
      tego co dzieje się dookoła - a znając życie zaczęłabym sobie wmawiać że skądś
      dochodzą dziwne dźwięki
      - kiedy jestem na klatce schodowej i jest ciemno to biegnę z łazienki do pokoju
      i szybko zamykam za sobą drzwi (na klucz) - bo tylko wtedy czuję się pewnie. Jak
      wchodzę po schodach przy zgaszonym świetle to łapię się na tym, że sprawdzam,
      czy nikt za mną nie idzie (zazwyczaj kończy się to biegiem, mimo że oczywiście
      nikogo za mną nie ma:P)... brrr!
      - przed pójściem spać (i przed zgaszeniem światła) sprawdzam, czy nie ma nikogo
      w garderobie.
      Na szczęście moje natręctwa "wygasają", gdy ktoś śpi ze mną w jednym pokoju.
      Więc odkąd mieszkam ze swoim mężczyzną czuję się bezpieczna :)
    • czarodziejkamm Re: Boję się...duchów 28.01.08, 02:44
      tusia rozumiem cię jak cholera:) też sie boje-co najlepsze nie wiem
      czego. aby czuć się bezpiecznie muszę mieć: zasłonięte okno-chociaż
      mieszkam na 6 piętrze(!),lampkę przy łóżku żeby w ciemnościach nie
      iśc od kontaktu do wyrka, a najlepiej jak ktoś śpi obok bo wtedy
      myśle żeby go ochronić i nie skupiam się tak bardzo na lęku o
      siebie. a tak poza tym to jestem w tym samym wieku co ty i nie boję
      się złodzei gwałcicieli morderców którzy obiektywnie rzecz biorąc są
      o wiele bardziej niebezpieczne niż moje wyimaginowane strachy:/ mamy
      zbyt bujną wyobraznie, nie każdy ma tą cechę i wiele osób które tu
      pisały nigdy nas nie zrozumie bo dla nich to jest głupie. też
      wolałabym wierzyć tylko w szkiełko i oko...
      pozdrawiam cię serdecznie:)


      • Gość: virtual Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.01.08, 10:19
        Ja doskonale was rozumiem choc sama sie nie boje bo miałam stycznosc
        z obecnoscia duchów.Od Was zalezy czy obleje Was strach czy
        przejdziecie obok problemu praca nad soba przyniesie efekt. Ja z
        uteskniniem czekam na znak od mojego syna
    • Gość: PYSIA Re: Boję się...duchów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.01.08, 20:07
      Nie ma sie czego obawiac to tylko twoja wyobraznia im dłużej będziesz o tym
      myślec tym gorzej będziesz się pogrązac .Duchów nie ma co się bac bo one nie
      zrobią ci nic złego a żywy człowiek tak.Porozmawiaj z kims bliskim zaufanym
      najlepiej z kobietą bo faceci sie nie znają.pozdrawiam trzymam kciuki.
    • Gość: Artur Przezywacz Re: Boję się...duchów IP: 195.69.82.* 30.01.08, 01:32
      > Na pewno wielu z Was pomyśli, że jestem wariatką

      Bingo. Case closed.
      • tusia224 Re: Boję się...duchów 30.01.08, 14:07
        Sprawę to sobie możesz zamykać.
        Jestem normalną kobietą, studiuję prawo, mam męża i jestem szczęśliwa. Byłabym
        bardziej, gdybym nie miała tej fobii. Już jest lepiej, po rozmowie z pewną
        Panią, która obecności duchów doświadczyła i uzmysłowiła mi, że nie ma się czego
        bać. Teraz staram się o tym nie myśleć i naprawdę to pomaga. Wierzę w życie po
        śmierci, chodzę do kościoła i stąd może ten strach... Gdybym w nic nie wierzyła
        pewnie bym się nie bała.
        Chciałabym podziękować VIRTUAL, ona już wie za co. A wszyscy, którzy uważają
        mnie za wariatkę - żal mi Was. Jesteście strasznie płytcy i nie rozumiecie
        problemów innych. Mogę Wam tylko życzyć żeby od Was kiedyś wszyscy się odwrócili.
        Pozdrawiam :)
        • Gość: 2+2=4 Re: Boję się...duchów IP: 82.160.17.* 30.01.08, 14:15
          no to witam w klubie,tak sobie jakios czas temu "umaniłam" ze wogole
          zycia nie było ze mną,nie spałam w nocy cos sobie wyobrazałam.
          Teraz juz tak nie chociaz jak obejrze jakis kryminał to w nocy juz
          nieciekawie. Mysle ze to objaw słabej psychiki,ja gotowa byłam isc
          do psychologa ;)
          moj kolega raz mi opowiedział ze miał stycznosc z duchem,tak mnie
          wystraszył ze szok,ale przeszło.
        • Gość: hmm Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.01.08, 01:30
          Hmm, a nie przyszło ci do głowy, że może jednak rzeczywiście powinnaś iść do psychologa? Sama przecież piszesz, że to fobia, a z takimi problemami, to się do specjalistów zwraca. Ja cię oczywiście nie chcę obrazić, ale w duchy nie wierzę i gdybym miała takie lęki, to bym chyba pomyślała, że zaczynam wariować. Chociaż z drugiej strony, gdybym rzeczywiście zwariowała, pewnie bym twardo twierdziła, że wszystko ze mną ok :P
          Ale, w każdym razie, wizyta u psychologa ci nic nie zaszkodzi, a może pomóc. Też myślę, że to może mieć związek ze śmiercią twojej siostry, ale ja psychologiem nie jestem :)
        • Gość: Artur Przezywacz Re: Boję się...duchów IP: 195.69.82.* 31.01.08, 20:24
          > Sprawę to sobie możesz zamykać.

          No moge.

          > Jestem normalną kobietą

          No wlasnie jak widac niekoniecznie.
      • Gość: virtual Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.01.08, 19:14
        Wiesz Arturze Przezywaczu nie zyczcze Ci przezywania fobii ale tego
        bys przezuł to Twoje Bingo.Dla mnie closed to klozet mysle ze
        rozumiesz
        • Gość: a Re: Boję się...duchów IP: 195.69.82.* 31.01.08, 20:26
          > nie zyczcze Ci przezywania fobii
          > bys przezuł to Twoje Bingo
          > Dla mnie closed to klozet

          Uh oh, coz za wyszukana gra slow! Pogratulowalbym ci, ale nie mam
          czego
    • rozowa_papuga Re: Boję się...duchów 31.01.08, 18:44
      Czytalam ksiazke w ktorej pani medium wyjasnia dlaczego w niektorych
      domach, miejscach straszy.Dzieje sie tak zwykle gdy osoba umiera
      nagle, gdy po smierci nie zdaje sobie sprawe z tego i jej swiadomosc
      blokuje dostep do...innego swiata.podam przyklad: dana osoba umiera
      nagle w swoim domu, po jej smierci wprowadza sie obca rodzina.Duch
      tego nie chce, nie rozumie dlaczego ktos bez jego zgody sie
      wprowadza i wtedy zaczyna straszyc czyli ostentacyjnie przypominac o
      swojej obecnosci.Wierzyc nie wierzyc ale cos w tym musi byc...
    • croyance Re: Boję się...duchów 01.02.08, 02:36
      Mnie sie wydaje, ze zrodlo Twojej fobii moze lezec w smierci Twojej
      siostry. Zastanow sie, jak przeszlas zalobe i jak poradzilas sobie z
      tym zdarzeniem.
    • butterflymk :D 01.02.08, 12:08
      Ojeju, ja tez się boję duchów, ale bez przesady...
      zamiast wmawiać sobie z kocem na glowie że slyszysz tylanie czy
      kogos widzisz... to wmawiaj sobie wszystko na odwrót...
      zwariujesz niedługo....
      Jeśli twoja siostra zmarła ( przykro mi bardzo )
      to tymbardziej powinnas się czuc bezpieczna bo ona na pewno
      czuwa nad tobą :) ja bym w to wierzyła....
    • Gość: Alyna Nie no, rece mi opadly IP: *.pai.net.pl 02.02.08, 12:27
      Dziewczyno, jesli slyszysz dzwieki, ktorych nie masz prawa slyszec,
      to znaczy, ze masz halucynacje. To moze byc nawet schizofrenia.
      Zamiast chodzic do wrozek i innych "medium" (ktore
      najprawdopodobniej cierpia na to samo co ty) skonsultuj sie z
      lekarzem. Serio. Nie ma sie czego wstydzic. To nie jest zadna
      zlosliwosc.

      Studiujesz prawo? A co z ciebie bedzie za prawnik, ktory jest
      oderwany od rzeczywistosci? Zamiast na nauce opierasz sie na jakichs
      paranormalnych bredniach?

      Jak czytam takie bzdury to wstyd mi naprawde za nasza plec...
      • tusia224 Re: Nie no, rece mi opadly 02.02.08, 14:51
        A niby jam mi ma to przeszkadzać w nauce?? Skąd wnioskujesz, że się nie uczę???
        Powiedziałam, że słyszę zegarek, którego w pokoju nie mamy a Ty już wymyślasz,
        że mam schizofrenię. Zaznaczyłam, że to na pewno u sąsiadów, i że to tylko
        głupio działa na moja wyobraźnię.
        W życie pozagrobowe natomiast wierzę, a jeżeli Ty nie to nikt Cię do tego nie
        zmusza. Może i dla Ciebie to są brednie, bo jesteś po prostu osobą albo nie
        wierząca albo słabej wiary.
        A prawnik będzie ze mnie doskonały, o to się nie musisz martwić.
        • Gość: Alyna Re: Nie no, rece mi opadly IP: *.pai.net.pl 02.02.08, 23:57
          > A niby jam mi ma to przeszkadzać w nauce?? Skąd wnioskujesz, że
          się nie uczę???

          Ja tego nie napisalam.

          > Powiedziałam, że słyszę zegarek, którego w pokoju nie mamy a Ty
          już wymyślasz, że mam schizofrenię

          Nie wymyslam. To sa jedne z objawow. Dlaczego mialabys jej nie miec?
          To sie kazdemu moze zdarzyc. Wizyta u lekarza by ci na pewno nie
          zaszkodzila.

          > W życie pozagrobowe natomiast wierzę

          Ja rowniez wierze, ale mam nieco inna tego koncepcje.

          > A prawnik będzie ze mnie doskonały, o to się nie musisz martwić.

          Czlowiek, ktory sie podporzadkowuje wiarze, a nie faktom nigdy nie
          bedzie dobrym prawnikiem. Mnie to wcale nie martwi - powinni sie
          raczej martwic twoi przyszli klienci
          • Gość: magda tusia!!0jje!! IP: *.chello.pl 03.02.08, 00:10
            Widzisz-mam tak smao jak Ty. Poacztkowo myslslam, ze tylkop ja tka
            moge miec...

            Moze opisze:
            =nie spie w pokoju ze szklanymi szybami, czy w pokoju z lustrami bo
            obje sie, ze cos 'mi mignie' i zobacze kogos, kogo bym nie chciala
            widziec..

            -jesli jest juz wieczor, a cala rodzina jest w jednym pokoju (a
            jestem wowczas nie w miekszaniu, tylko w domku) nie wchodze do
            innych pomieszczen.. jesli wchodze to napierw zamykam oczy-zapalam
            swioatlo.. tez glosno krzycze zanim wejde..

            staram sie nie ogladac filmow opartych na wydarzeniach autentycznych-
            taką 'pile' to sobie ogladam, ale np. 'blair..' to nie-bo jest jakby
            bardziej 'ludzka', realna..

            Njagorsza jest tam ania luster i szyb-kiedys wszystkie pozamzwylam
            farABMI.....zeby nic sie w nich nieo dbijalo... okna-kiedy nie
            zasloniete-tez sa nie do zniesienia-bo moge cos 'ujrzec'

            W snach sama prowkuje sytuacje zobaczenia czegos, tzn-czesto snia mi
            sie szybky, w ktrychcos widze, w ktrore sie pwatruje i sie cos
            pojawia

            tez staram sie nie sypiac sama... gdy wyjezdzam do ciotki-spie z
            nia,ale ito stalo sie ostatnio problelm, bo ciotka ma 'bezdech' i
            powaznie chore serca, do tego jest 'stara' i.. boje sie,ze obudze
            sie kolo trupa... w tmy sammy pokoju

            To wszystko mam od dziecka, zaostrzylo sie wraz z wiekiem i martwi
            mnie to...
            • Gość: kanapa Re: tusia!!0jje!! IP: *.csk.pl 03.02.08, 12:29
              >staram sie nie ogladac filmow opartych na wydarzeniach autentycznych-
              taką 'pile' to sobie ogladam, ale np. 'blair..' to nie-bo jest jakby
              bardziej 'ludzka', realna..

              pocieszę cię - blair witch project możesz oglądać na luzie, nie ma tam nic
              autentycznego.
          • tusia224 Re: Nie no, rece mi opadly 03.02.08, 13:17
            Gość portalu: Alyna napisał(a):

            > Czlowiek, ktory sie podporzadkowuje wiarze, a nie faktom nigdy nie
            > bedzie dobrym prawnikiem. Mnie to wcale nie martwi - powinni sie
            > raczej martwic twoi przyszli klienci

            Widać jaka zazdrość przez Ciebie przebija... No tak, osoby bez wykształcenia
            mają dziwne poglądy.
            • Gość: virtual Re: Nie no, rece mi opadly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.02.08, 16:12
              Słuchajcie nie pograzajcie i nie straszcie tusi co niektórzy.Na
              schizofrenie składa sie cały zespól objawów pojedyńcze symptomy nic
              nie wnioskuja.Zapytam czy kiedykolwiek zdarzyło sie wam zdrowym
              ludziom na umysle słyszec np głos np wołanie bo mnie i moim znajomym
              owszem i wcale nie jestem schizofreniczka Tusiu nie uzewnetrzniaj
              sie za bardzo bo rzeczywiscie czasami ludzie nie znaja granic swojej
              madrosci badz głupoty Nie rozumiem tych ktorzy czychaja aby dopiec.
              Zycze Ci powodzenia Pamietaj zawsze mozemy porozmawiac.
              • Gość: Alyna Re: Nie no, rece mi opadly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 17:06
                Ja nikomu nie chce dopiec. Moze i schizofreniczka nie jestes, ale
                halucynacje mozesz miec. Tyle, ze ty wolisz halucynacje tlumaczyc
                zjawiskami paranormalnymi, bo tak ci wygodniej.
                • Gość: virtual Re: Nie no, rece mi opadly IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.02.08, 20:31
                  No cóz na głupote nie ma rady. CZy obiawienie np N.M.P tez sa
                  zjawiskami i halucynacjami? Bo tak jest wygodniej Nawet nie wiesz
                  czego doswiadczyłam.A zdaje sie ze nie jestem odosobniona.
            • Gość: Alyna Re: Nie no, rece mi opadly IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.02.08, 17:04
              > Widać jaka zazdrość przez Ciebie przebija...

              Tak, oczywiscie.

              > No tak, osoby bez wykształcenia
              > mają dziwne poglądy.

              Za to osoby z wyksztalceniem wierza w duchy.
    • sexowny_edek Re: Boję się...duchów 10.02.08, 22:45
      Nie martw się jesteśmy z Tobą, nikt Ciebie za wariatkę nienuwarza, ale musisz
      się przemóc i przestac się bać, nie wiem czy duchy są czy nie,a le może nie ma...
      • Gość: virtual Re: Boję się...duchów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.08, 15:30
        Nie martw sie jestesmy z Toba EDEK jestes OK.
    • Gość: kasia25 mam tak samo, a nawet gorzej!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.08, 18:30
      jak dobrze, że to napisałaś. ja mam dokładnie takie same lęki. u mnie zaczęło
      się gdy miałam ok. 5 lat, wtedy wprowadziłam się z rodzinką do naszego domu i
      "dostałam" swój pokój. spałam w nim jedną noc, ale tak panicznie bałam się
      ciemności,że następnej nocy musiałam się przenieść do pokoju braci.potem
      nasiliło się gdy skończyłam 12 lat, cały czas spałam z braćmi w jednym pokoju i
      musiałam mieć włączoną największą lampe bo bałam się że jak zasnę to zobaczę
      ducha.przez 4 lata chodziłam spać dopiero gdy zaczynało świtać. to był najgorsz
      okres w moim życiu, gdy ndchodziła noc, byłam załamana, wkońcu miałam myśli
      samobójcze... ku mojej rozpaczy gdy miałąm 16 lat bracia "wyrzucili" mnie z
      pokoju. tym razem, już w swoim pokooju , też zapalałam światło na noc, ale
      doszło do tego radio- w ten sposób chciałam zagłuszyć ewentualne odgłosy
      wydaawane przez duchy. oprucz tego zasłaniam teleizor i lustro kocami. mogłabym
      tak pisać bez końca o moim strachu przed duchami.
      teraz jestem mężatką, lęki nie minęły gdy nadchodzi noc a mąż jest w pracy na
      nocnej zmianie ja idę spać do rodziców, do toalety w nocy wogóle niewychodzę,
      gdy ktoś z rodziny umrze lub jest święto zmarłych- to przez kilka nocy wogóle
      nieśpię ponieważ boję się ,że nawiedzi mnie duch osoby która zmarła.
      jak widzisz rozumiem Cię doskonale. nigdy nikomu o tym nie mówię bo wiem jakie
      są reakcje- dokładnie takie jak tu na forum. wogóle mało jest osób które
      panicznie boją się duchów tak jak my i pewnie dlatego niewielu chce nas
      zrozumieć. ja myśle, że już dokońca życia będe sie bać i nikt mi nie pomoże
      pozbyć się tego lęku. nawet budowę własnego domu odwlekam jak mogę bo wiem, że
      wtedy będe musiała czsem spac sama w wielkim domu, a iść spać do rodziców już
      będzie głupio.
      życzę Ci by twój lęk zczął maleć z czasem.pozdrawiam!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka