Dodaj do ulubionych

Wodomierze

15.10.09, 12:46
Witam. W związku z tym, że wymieniają w całym bloku rury w łazience
i likwidują piecyki gazowe, pan z administracji Wspólnoty
Mieszkaniowej powiedział, że zalożą mi wodomierz. Rozliczam się
ryczałtem i nie zamierzam zakładac żadnego wodomierza, bo uwielbiam
długie kąpiele w wannie :)
Czy mogą "kazać mi" założyć wodomierz we własnościowym mieszkaniu?
Bo twierdzą, że tak będzie lepiej- ale na pewno nie dla mnie.
Obserwuj wątek
    • wprost5 Re: Wodomierze 15.10.09, 12:52
      Jeśli uwielbiasz dóługie kapiele w wannie to licz się z tym, ze inni
      nie muszą za twoje uwielbienie płacić. Inni tez maja prawo do walki
      o swoje interesy.

      Oczywiście możesz nie pozwolić na założenie sobie wodomierza ale gdy
      administarcja Twojej wspólnoty będzie mądra, to opracuje taki
      regulamin rozliczania zużycia wody, że szybko sama wystąpisz o
      założenie wodomierza!
      Inne wyjście to własny domek za miastem z wlasnym ujeciem wody!
      • owner_wm Re: Wodomierze 15.10.09, 14:25
        wprost5 napisał:
        > Oczywiście możesz nie pozwolić na założenie sobie wodomierza


        Wspólnota ma prawo założyć wodomierze we wszystkich lokalach, a właściciel lokalu jest obowiązany udostępnić lokal w tym celu.

        Podstawa prawna: ustawa z dnia 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków, art. 6:

        Art. 6.5. Jeżeli nieruchomość jest zabudowana budynkiem wielolokalowym lub budynkami wielolokalowymi, umowa, o której mowa w ust. 1, jest zawierana z ich właścicielem lub z zarządcą. (...)

        8. W przypadku, o którym mowa w ust. 5, właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego lub budynków wielolokalowych jest uprawniony do zainstalowania wodomierzy przy wszystkich punktach czerpalnych wody w danym budynku. Osoba korzystająca z lokalu jest obowiązana udostępnić lokal w celu zainstalowania wodomierzy oraz dokonywania ich odczytów, legalizacji, konserwacji i wymiany.

        -----
        owner
    • haneczka_wm Re: Wodomierze 15.10.09, 13:33
      Wspólnota powinna podjąć uchwałę w sprawie wymiany całej instalacji
      wodociągowej w Waszym budynku i jej opomiarowania w lokalach.
      Gdy taka uchwała jest nie możesz nie wpuścić do swojego
      mieszkania robotników, którzy wykonują zaplanowane prace - zgodnie
      z art.13.2. uowl.

      Kąpać się nadal będziesz mogła dłuuuugo i z uwielbieniem, na własny
      rachunek, lub wziąć kogoś jeszcze do tej wanny, ale nie w celu
      walki w niej o swoje interesy - to zawsze wyjdzie trochę taniej.
      :-)))))



    • anofi Re: Wodomierze 15.10.09, 14:30
      Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak jest rozliczana woda na
      budynku. Odczyt wodomierza głównego - minus oczyty wodomierzy
      indywidualnych= różnica , którą zapłacisz Ty i ci co nie posiadają
      wodomierzy. tak wyglądają mieszane rozliczenia, więc niedopłaty
      będziesz miała przeeeeepiękne
      • rudamarta4 Re: Wodomierze 15.10.09, 16:55
        anofi napisała:

        > Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę jak jest rozliczana woda na
        > budynku. Odczyt wodomierza głównego - minus oczyty wodomierzy
        > indywidualnych= różnica , którą zapłacisz Ty i ci co nie posiadają
        > wodomierzy. tak wyglądają mieszane rozliczenia, więc niedopłaty
        > będziesz miała przeeeeepiękne

        Wiem jak to wygląda z rozliczeniem- wszyscy Ci, którzy nie mają
        wodomierzy płacą za to co wyszło na liczniku głównym podzielone na
        odpowiednia ilość mieszkań. I gdyby nam to nie pasowało, to pewnie
        założylibyśmy wodomierze. Ostatnio dopłaciłam 6zł, więc nie uważam
        żeby bylo jakoś źle.
        Niby na miesiąc jest przeznaczone 5m3 zimnej wody, bo ciepłą mamy
        podgrzewaną przez piecyki gazowe. Które zresztą w związku z wymianą
        rur nam zlikwidują. Chwilowo mieszkam sama i uważam, że spokojnie
        styknie mi te 5m3 na miesiąc.
        • netkater Re: Wodomierze 15.10.09, 17:33
          Rudamarta zapytała się czy mogą (kto?) jej kazać
          założyć wodomierze.
          U
          stawa o zbiorowym zaop.... określa jak słusznie zauważył owner_wm
          - "...właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego ..."
          We wspólnocie najczęściej jest właściciel budynku którym jest
          ogół właścicieli (wspólnota), czasami jest też zarządca
          budynku którym może być spółdzielnia lub dewelooper.
          To ten właściciel budynku (wspólnota) jest uprawniony do
          zainstalowania wodomierzy.

          Haneczka słusznie napisała że powinna być podjęta uchwała.
          Nie może być tak, że właściciel we wspólnocie (rudamarta) nic
          nie wie że ktoś podjął takie decyzje bez jej zgody. Musi być podjęta
          uchwała skoro skutki takiej decyzji ingerują w prawa własności
          właścicieli czyli przekraczają zarząd zwykły. Każdy właściciel ma
          prawo w takiej sprawie się wypowiedzieć poprzez właśnie głosowanie
          uchwały a także aby ci którzy nie zgadzają się z taką uchwałą mogli
          korzystać z pełni swoich praw właścicielskich i mogli taką decyzję
          oprotestować zgodnie z art. 25 UoWL - bo ani wspólnota, ani
          zarząd nie mówiąc już o administracji nie ma prawa ograniczać ani
          pozbawiać właścicieli ich praw!


          Inną sprawą jest fakt że szanująca się wspólnota powinna mieć
          dokładnie opracowany i przedyskutowany z wszystkimi właścicielami
          regulamin rozliczeń wszystkich mediów w budynku. Po zatwierdzeniu
          takiego regulaminu uchwałą nie ma wtedy żadnych problemów że ktoś
          coś nie wie, że ma do kogoś pretensje itp. a zarząd
          i "administracja" mają o wiele mniej pracy i problemów.
          • dom.i.nika Re: Wodomierze 16.10.09, 09:37
            Myślę, że jeśli nie zezwolisz na zamontowanie wodomierza, nikt siłą tego nie
            zrobi i za 1 wodomierz nikt po sądach ciągać Cię nie będzie. Ale wcześniej czy
            później sąsiedzi którzy płacą za Twoje zamiłowanie do kąpieli zauważą ten fakt,
            założą sobie liczniki, i pozostaniesz Ty na ryczałcie z wszystkimi uchybami wody
            w budynku spowodowanymi awariami, "oszukiwaniem" wskazań pozostałych liczników
            itd. Wtedy sama poprosisz o zamontowanie licznika, wtedy już pewnie na swój
            koszt... To forum ma na celu (tak mi się do tej pory wydawało) uzdrawianie
            sytuacji we Wspólnotach, a w Twoim poście padło pytanie jak uniknąć płacenia
            swoich rachunków kosztem pozostałych członków Wspólnoty... Mi to trąci filozofią
            z poprzedniego ustroju.
            • netkater Re: Wodomierze 16.10.09, 11:20
              Proszę nie wypisywać bzdur!
              Gdzie w UoWL jest napisane że za wszelkie uchyby, awarie itp.
              obciąża się "krnąbrnego" właściciela?
              Rudamarta domaga się tylko poszanowania zagwarantowanych
              prawem jej praw jako właścicielki mieszkania.
              To właśnie takie narzucanie niezgodnych z prawem rozwiązań rodem z
              poprzedniego wieku trąci filozofią poprzedniego systemu gdy byle
              sekretarzyna czy cieć chciał o wszystkim decydować i narzucać swoje
              chore urojenia innym nie licząc się całkowicie z ich zdaniem.
              We wspólnocie rządzi właściciel razem z pozostałymi
              współwłaścicielami!
              • wiseman1 Re: Wodomierze 16.10.09, 16:22
                > Gdzie w UoWL jest napisane że za wszelkie uchyby, awarie itp.
                > obciąża się "krnąbrnego" właściciela?
                A gdzie jest tam napisane ze nie mozna?:)

                Wszystko zalezy od regulaminu rozliczania wody w wspolnocie.
                Wystarczy w regulaminie zapisac ze wlaciciele mieszkan opomiarowanych placa wg wskazan ich licznika.
                Mieszkania nieopomiarowane placa ryczaltem a na koniec roku sa rozliczani wg wskazan licznika glownego po odjeciu sumy wskazan mieszkan olicznikowanych.
                Im mniej bedzie mieszkan nieolicznikowanych tym szybcie beda oni zakladac sobie liczniki.
              • gutek147 Re: Wodomierze 16.10.09, 16:51
                netkater napisał:

                > Proszę nie wypisywać bzdur!
                > Gdzie w UoWL jest napisane że za wszelkie uchyby, awarie itp.
                > obciąża się "krnąbrnego" właściciela?....


                ....a gdzie napisane, że właściciel lokalu musi znać ustawę o WL?
                słyszałeś o bilansowaniu kosztów utrzymania nieruchomości?


    • kamilo_82 Re: Wodomierze 19.10.09, 17:53
      Autorka wątku już w poście otwierającym wątek sugeruje, że lubi długi kąpiele,
      które po opomiarowaniu instalacji mogą przekraczać jej zaliczki na wodę. Zatem
      chce aby za te kąpiele płacili pozostali mieszkańcy... Wolność wolnością ale
      właśnie NIE fakt narzucania montażu wodomierzy tylko kombinowanie przypomina
      myślenie z okresu PRL. Wtedy wszystko było wspólne i nie zwracało się uwagi na
      racjonalne gospodarowanie wodą i innymi mediami.

      Ciekawe, ilu mieszkańców tego domu nie chce opomiarowania? Jeśli tylko ta pani
      to wyjście jest proste. Załóżmy, że tylko jej mieszkanie nie ma wodomierzy. Poza
      tym wodomierze są na wszystkich innych ujęciach wody w pomieszczeniach wspólnych
      i technicznych (np. zlew/WC w piwnicy, kran zewnętrzny, dopust wody do CO itp.).

      Zatem można tą panią pokryć kosztami :) różnicy pomiędzy sumarycznymi
      wskazaniami wodomierzy lokalowych i w innych pomieszczeniach a wodomierzem
      głównym. Jak wiadomo z uwagi na wspomniany tzw. uchyb różnica i tak będzie duża.
      Zatem to powinno ostudzić pomysły na oszczędności kosztem innych.

      Jestem zwolennikiem rozwiązania: każdy ma wodomierz i płaci za siebie... Swoją
      droga - ci, którzy oszczędzają (oczywiście też w granicach rozsądku bo nie
      chodzi przecież o pogorszenie komfortu mieszkania) dostają raz w roku miłą
      niespodziankę w postaci zwrotu nadpłaty. Gdyby nie opomiarowanie, to nadpłaty by
      były skonsumowane na poczet opłat za większe zużycie mediów.
      • haneczka_wm Jednak koszty to sama przyjemność. 19.10.09, 18:20
        kamilo_82 napisał:
        > Zatem można tą panią pokryć kosztami :)

        No, proszę!!!
        Co za rewelacyjna w swojej pomysłowości wspólnota!
        Koszty nareszcie znalazły swoje zastosowanie i okazały się
        przydatne. :-)))))



        • rudamarta4 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 19.10.09, 19:28
          Oj, widzę, że wsadziłam kij w mrowisko.
          Nie tylko ja nie mam wodomierzy- jest jeszcze kilka osób. I nie
          tylko ja ich nie chcę, ale pozostali też. Przecież ci, co mają,
          płacą tylko za to co zużyli- nie płacą za mnie i innych. Skoro jest
          do wykorzystania 5m3 na osobę miesięcznie, to ja płacę za to 5m3, a
          pozostali mieszkańcy, którzy mają wodomierze płacą za to co
          faktycznie wykaże ich licznik. Nikt nie płaci za mnie, bo przecież
          nie podłączyłam się na lewo do nikogo. Nie unikam płatności- po
          prostu podoba mi się tak jak jest.
          A jak czasem muszę jechać w windzie z użytkownikiem wodomierza,
          który oszczędza za wszelką cenę- i czuć to wyraźnie od niego- to
          uwierzcie mi nie jest fajnie. Ale przecież taka osoba dostanie potem
          mega zwrot.
          Myślę, że jest dużo osób, które lubią posiedzieć sobie w wannie o
          choćby poczytać dobrą książkę.
          Są też tacy, co potrafią umyć się w 5 litrach wody :)
          Ja nie.
          Pozdrawiam.
          • czajnik5 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 20.10.09, 10:49
            rudamarta4 napisała:

            > Nie tylko ja nie mam wodomierzy- jest jeszcze kilka osób. I nie
            > tylko ja ich nie chcę, ale pozostali też.


            Ja też nie chcę wielu rzeczy, a muszę. Na przykład nie chcę ograniczeń prędkości
            na drodze. I nie tylko ja ich nie chcę. Nie chcę również, żeby sanepid, czy
            straż pożarna wchrzaniała mi się w różne rzeczy, a niestety - wchrzania się.
            Przykłady mógłbym mnożyć, czego też ja nie chcę. I pozostali też.

            Sądzę, że należy Cię zmusić do zamontowania wodomierza, jeśli sama nie chcesz go
            zamontować. Nawet jeśli należy to zrobić na drodze prawnej. Jako właściciel
            lokalu w mojej poprzedniej wspólnocie miałem takie przypadki. To były pasożyty
            żerujące na kieszeniach innych właścicieli. Najlepsze jest to, że im się
            wydawało, że byli sprytni, a to były tylko pasożyty.

            > Skoro jest do wykorzystania 5m3 na osobę miesięcznie,
            > to ja płacę za to 5m3


            Jak to? Masz jakiś odseparowany zbiornik wody z comiesięcznym doładowaniem w
            ilości 5 m3/osobę?

            > Nikt nie płaci za mnie,
            > bo przecież nie podłączyłam się na lewo do nikogo.

            Jeżeli zużywasz więcej, niż 5 m3 na osobę, a jednocześnie płacisz tylko za 5 m3
            na osobę, to nadwyżka jest pokrywana przez pozostałych członków wspólnoty,
            którzy są opomiarowani. Do tego procederu nie trzeba żadnego podłączania się na
            lewo. Tak samo jest w drugą stronę - jeśli zużywasz mniej, to ty dopłacasz.Coś
            mi mówi jednak, że ta druga opcja jest w Twoim przypadku mało realna.

            > Nie unikam płatności - po prostu podoba mi się tak jak jest.

            Ja się na ten przykład wcale nie dziwię. To dlatego napisałem, że należy Cię
            przymusić do montażu wodomierza.

            > A jak czasem muszę jechać w windzie z użytkownikiem wodomierza,
            > który oszczędza za wszelką cenę- i czuć to wyraźnie od niego- to
            > uwierzcie mi nie jest fajnie.

            Być może jesteś za głupia, żeby zrozumieć pewne rzeczy, ale nie martw się - ja
            Ci pomogę. Otóż, niektórzy ludzie śmierdzą nie dlatego, że oszczędzają wodę,
            tylko dlatego, że nie lubią się myć w ogóle. Można oszczędzać wodę i
            równocześnie dbać o higienę osobistą. To są akurat dwie różne sprawy.

            > Myślę, że jest dużo osób, które lubią posiedzieć sobie w wannie o
            > choćby poczytać dobrą książkę.
            > Są też tacy, co potrafią umyć się w 5 litrach wody :)
            > Ja nie.


            Zgadzam się. Na przykład ja tak lubię. Z drugiej strony - potrafię się też umyć
            w pięciu litrach wody. A astronauci są jeszcze lepsi - potrafią się umyć w kilku
            kroplach wody.
            • ag2697 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 20.10.09, 11:26
              No czajnik5 przesadziłeś trochę. Tu nikogo nie trzeba do niczego zmuszać sami poproszą o założenie wodomierzy. Wystarczy dobrze napisana uchwała. Zaznaczam tylko, że ostatnim wychodzi nawet 15m3/osobę na miesiąc i więcej bo pokrywają wszystkie różnice wskazań między wodomierzem głównym a sumą wodomierzy w mieszkaniach. Ten luksus czytania w wannie może się okazać kosztowny pomijając możliwość zmoczenia książki.
              • czajnik5 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 20.10.09, 11:45
                ag2697 napisał:

                > No czajnik5 przesadziłeś trochę.
                > Tu nikogo nie trzeba do niczego zmuszać
                > sami poproszą o założenie wodomierzy.
                > Wystarczy dobrze napisana uchwała.


                Zgadzam się w całej rozciągłości. Również z tym, że trochę przesadziłem.

                Pójdę o krok dalej - jak już poproszą o zamontowanie wodomierzy i będą je mieli,
                to nauczą się również, jak się umyć w 5 litrach wody, pozostać przy tym czystymi
                i nie śmierdzieć.
          • kamilo_82 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 21.10.09, 17:06
            rudamarta4 napisała:

            (...)
            > A jak czasem muszę jechać w windzie z użytkownikiem wodomierza,
            > który oszczędza za wszelką cenę- i czuć to wyraźnie od niego- to
            > uwierzcie mi nie jest fajnie. Ale przecież taka osoba dostanie potem
            > mega zwrot.


            Uważam, że nie powinniśmy popadać w skrajności. Oszczędność wcale nie musi
            oznaczać pogorszenia komfortu życia, poprzez np. zaniechanie mycia ciała :)

            Aby oszczędzać wystarczy np.:

            - dbać aby krany nie przeciekały a zawór w rezerwuarze nie przepuszczał wody
            - zakręcać wodę po napełnieniu kubka do mycia zębów lub podczas golenia
            - zamontować w rezerwuarze mechanizm oszczędzający wodę - pozwala na spuszczenie
            tylko połowy lub też ustawić na zaworze pływakowym właściwy poziom napełniania
            się zbiornika - nie do wszystkich muszli potrzeba od razu maxymalnej pojemności
            - ekonomicznie korzystać z pralki - dopiero, gdy uzbieramy pełny "wsad"
            - nie myć naczyń pod bieżącą wodą a już najlepiej starać się myć w zmywarce
            (oczywiście tu też trzeba zgromadzić pełny "wsad")
            - założyć perlatory na wylewki od kranów.

            To oczywiście tylko kilka propozycji, które wcale nie powodują pogorszenia
            komfortu życia... Umyć się można równie dobrze i nie mniej dokładnie pod
            prysznicem. A kąpiel w wannie pełnej wody ograniczyć np. do kilku razy w tygodniu...
            • rudamarta4 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 23.10.09, 16:07
              Czajnik 5- jak dla mnie, to możesz się w ogóle nie myć- nie moja
              sprawa. Ja i tak nie zamierzam zakładać wodomierza i nie czuję się
              pasożytem, bo w ryczałcie przysługuje mi 5m3 wody i za to płacę.
              W środę wymieniają mi rury i wtedy wszystko się wyjaśni. Oczywiście
              nie omieszkam o tym poinformować :)
              • ag2697 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 23.10.09, 16:45
                Najlepszą metodą prowadzącą do zrozumienia, że żadnego ryczałtu nie ma jest sięgnięcie do kieszeni. Nie zapomnij napisać jak "ryczałt" wzrośnie Ci na 15m3/miesiąc na jedną osobę lub więcej. Chcesz pokryć wszelkie straty wspólnoty Twoja wola i prawo.
              • czajnik5 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 23.10.09, 16:52
                rudamarta4 napisała:

                > Czajnik 5- jak dla mnie, to możesz się w ogóle nie myć
                > - nie moja sprawa.


                Bardzo słuszne podejście. Pochwalam.

                > Oczywiście
                > nie omieszkam o tym poinformować :)


                Nie trzeba. Jeżeli przez przypadek zapomnisz poinformować, to zapewniam, że nic
                się nie stanie.
              • wiseman1 Re: Jednak koszty to sama przyjemność. 23.10.09, 17:10
                > ...bo w ryczałcie przysługuje mi 5m3 wody i za to płacę...

                A kto Pani ten ryczalt ustalil?
                Co Pani zrobi jak ten ktos ustali Pani ryczalt na wysokosci np. 20m3 od osoby?
                Tak sie moze byc jesli zostanie Pani jedyna osoba w budynku bez wodomierza.
    • rudamarta4 Re: Wodomierze 30.10.09, 19:41
      Jestem po wymianie rur i głupia byłam, że jednak dałam się namówić
      na założenie wodomierzy. Od dwóch dni nie mam ciepłej wody- t.zn.
      leci letnia przez 3 min, potem zimna. Po zakręceniu trzeba odczekać
      chwilkę i jest szansa, że znów będzie leciała ciepła, ale raczej
      mała ta szansa...
      Ciśnienie w kuchnie jest tak małe, że ledwo co można umyć kubki od
      herbaty.
      Niby mają to wyregulować, ale brak ciepłej wody nie jest przyjemny
      szczególnie jak się jest w 7-mym miesiącu ciąży.
      Sąsiedzi wkurzeni, ci co mieli wcześniej wodomierze też. Nie dość,
      że pracownicy firmy wymieniającej rury robią mega wielki syf w
      mieszkaniach, to jeszcze murarze niezbyt dobrze łatają dziury.
      • netkater Re: Wodomierze 30.10.09, 20:00
        Zupełnie niepotrzebnie zarzucasz sobie "głupotę".
        Ja bym powiedział że przeciwnie, rozważyłaś wszystkie za i przeciw,
        prawo było po twojej stronie. Miałaś do wyboru walczyć o swoje
        (czyli użerać się w sądach i narobić sobie wrogów) albo pójść na
        kompromis i w imię świętego spokoju poddać się.
        Wybrałaś mniejsze zło. Każdy wybór był naznaczony piętnem złego
        wyboru.
        Potraktuj to jako inwestycję niematerialną na przyszłość - będziesz
        miała mocne argumenty gdy znowu z czymś wyskoczą inni właściciele
        czy też zarządca.
        Inna sprawa, że dopiero teraz zaczną się problemy pt.: gdzie się
        podziały brakujące m3 między wodomierzem głównym a pozostałymi?
        dlaczego pan X zużył tylko 1 m3 przez cały rok? itd....

        Co to za "fachowcy" - w sumie założenie wodomierzy to w zasadzie
        czysta robota.
        No i co tam robią murarze? Chyba że wszystko (piony) było zabudowane
        na amen?
        • rudamarta4 Re: Wodomierze 30.10.09, 23:21
          Murarze muszą zamurować dziurska po wymienionych rurach- były stare
          żeliwne, teraz są plastikowe. Rury w łazience wyglądały jak drzewo :)
          Wymieniali piony, więc musieli zrobić dziurę w podłodze i w suficie.
          Szlag mnie trafia, bo nawet prysznic ciężko wziąć. Ale ma się
          sposoby :)
          Teraz jeszcze we zakresie musimy wymienić rury poziome. Potem czeka
          mnie położenie płytek w łazience, przedpokoju i kuchni. Panele w
          pokoju, malowanie wszystkich pomieszczeń i meble do kuchni. I mogę
          rodzić :)
          • rudamarta4 Re: Wodomierze 03.11.09, 19:47
            I gdzie ci wszyscy mądrale, co twierdzą, że wodomierze są super? Że
            to taka oszczędność? Jak do krytyki to większość, ale jak pojawił
            się problem, to nikt teraz nie doradzi :)
            • czajnik5 Re: Wodomierze 04.11.09, 12:26
              rudamarta4 napisała:

              > I gdzie ci wszyscy mądrale, co twierdzą, że wodomierze są super?

              Tutaj! Tutaj jestem! To między innymi ja twierdzę, że wodomierze są super!

              A jaki konkretnie masz problem Ruda Marto 4?
              • wprost5 Re: Wodomierze 04.11.09, 12:40
                Twierdzę to samo, co czajnik5 - wodomierze są jak najbardziej na
                miejscu! Może nie jest to udrządzenie, które powoduje, że każdy
                płaci tylko za tą wodę, którą faktycznie zużywa ale w znacznym
                stopniu zapobiega sytuacjom, że nieodpowiedzialne osoby leją wodę
                bez opamiętania a inni, ci oszczędzający, muszą za nich płacić!
                Jeśli ktoś przyzwyczail się do tzw. ryczaltu obciązającego mniej
                więcej wszystkich jednakowo to trudno im teraz zaakceptować
                sytuację, że skoro chcą lać wodę do woli w kanał, to muszą za to
                płacić z własnej kieszeni.
    • rafalcio1989 Re: Wodomierze 14.11.09, 22:39
      Po pierwsze dla ciebie będzie lepiej i to o wiele. A po drugie w
      przyszlosci gdybyscie mieli w kamienicy zlosliwego lokatora to
      niebedziesz oplacał wody ktorą on nielegalnie zużył a wykazal to
      wodomierz glowny. Pamietaj że rozliczasz sie wedlug wodomierza
      głównego i jesli ktos zrobi jakis numer to ty za to placisz na
      rachunku. Zlośliwy lokator także ale o wiele mniej. Ty dostaniesz do
      zaplaty wiecej dlatego że jestes wlascicielem lokalu.
    • emmzett Re: Wodomierze 21.07.16, 14:54
      Ja w domku mam tyle dobrze, że u mnie jest studzenka wodomierzowa. Cała woda jest tylko moja, mam pełną kontrolę nad wydatkami i mogę świadomie oszczędzać - polecam!
      • wp44 Re: Wodomierze 21.08.16, 10:55
        Brawo! Oszczędnością i pracą ludzie się bogacą.

        : )
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka