Dodaj do ulubionych

Fundusz remontowy

03.02.04, 14:02
Witam
Problem dotyczy ustalania wysokości wpłat na fundusz remontowy. Czy zna ktoś
metodę (algorytm) ustalania wysokości tych wpłat? Z tego co ja rozumiem,
fundusz ma pokrywać ewentualne usterki, w związku z tym, wydaje mi się, że
wysokość wpłat powinna rosnąć w czasie, z uwagi na starzenie się budynku,
czyli wzrost ryzyka usterek. Pytanie dotyczy niedużego, ok. 30 - to
mieszkaniowego budynku.
Będę wdzięczny za pomoc
Listek
Obserwuj wątek
    • asam11 Re: Fundusz remontowy 03.02.04, 15:50
      slaweklistkiewicz napisał:

      > Witam
      > Problem dotyczy ustalania wysokości wpłat na fundusz remontowy. Czy zna ktoś
      > metodę (algorytm) ustalania wysokości tych wpłat? Z tego co ja rozumiem,
      > fundusz ma pokrywać ewentualne usterki,

      Niezupełnie. Ewentualne usterki naprawia się w ramach bieżącej konserwacji
      budynku. Remont, jego zakres rzeczowy i finansowy ustala się w drodze uchwały
      wspólnoty. Przewidziana kwota, pomniejszona o początkowe saldo funduszu,
      rozdzielana jest pomiędzy współwłaścicieli wg ich udziałów a następnie dzielona
      przez tyle miesięcy przez ile ma być zbierana - i oto wysokość miesięcznej
      zaliczki.


      > wysokość wpłat powinna rosnąć w czasie, z uwagi na starzenie się budynku,
      > czyli wzrost ryzyka usterek.

      Przy rocznym planie remontów upływ czasu można pominąć.
      Pozdr.
      • slaweklistkiewicz Re: Fundusz remontowy 03.02.04, 18:04
        W zasadzie chodzi mi o to, żeby nie czekać ze zbieraniem pieniędzy na
        pojawienie się konieczności wykonania remontu, tylko zbierać systematycznie w
        jakimś okresie wcześniejszym. Z małym remontem nie ma problemu (bo jest mały),
        natomiast jeśli będzie konieczny duży, może się okazać, że np. mieszkańców nie
        stać na taki jednorazowy (czy też może nawet rozłożony na rok) wydatek. Chodzi
        też o unikanie sytuacji, w której trzeba będzie ubiegać się o kredyt, żeby taki
        remont sfinansować. Myślę, że to jedt główna idea funduszu remontowego. Problem
        tylko tkwi w określeniu składek na ten fundusz, tak, żeby zebrana kwota
        wystarczyła na pokrycie takich dużych remontów, zakładając też, że nie ma
        żadnych nadzwyczajnych zdarzeń i budynek "zużywa" się normalnie.
        • abcd17 Re: Fundusz remontowy 04.02.04, 00:53
          Standardowe działanie podlega na ocenie stanu technicznego budynku przez
          fachowca (np. rzeczoznawca). Bada się, która część nieruchomości wspólnej jest
          zużyta i ile (procentowo). W wyniku otrzymuje się grafik czasowy przyszłych
          remontów - winda da się eksploatować jeszcze 5 lat do niezbędnego remontu,
          instalacja gazowa potrwa lat 10, dach trzeba bedzie wyremontować już w
          przyszłym roku itp. Potem należy wycenić te potencjalne remonty. Mając więc
          potrzeby finansowe umieszczone na osi czasu wylicza się zaliczkę na FR, którą
          właściciele wnoszą np. co miesiąc. Uchwała o stworzeniu FR to kolejny krok,
          wystarczy zwykła uchwała gdy właściciele są uświadomieni i zgodni. Gdy jest
          wichrzyciel - najlepiej uchwałę przyjąć notarialnie, bo wichrzyciel doszuka
          sie luk w prawie i nie będzie płacił na przyszłe remonty.

          Mając dostęp do excela można w kalkulacji uwzględnić zmianę wartości pieniądza
          w czasie. Jak remontów jest dużo i na już, zarządcy negocjują opóźnione
          terminy płatności z firmami remontowymi, które zrobią remont dziś na na
          pieniądze poczekają. Można również postarać się o kredyt w banku. Zwykły
          komercyjny lub wspomagany przez miasto (jak miasto wspomaga jak np. sopot).
          Można wykorzystać tanie kredyty z programu termomodernizacji. Można wreszcie
          znaleźć inwestora w budynku który za adaptację strychu lub nadbudowę opłaci
          część kosztów remontu. Można też i zmienić zarządcę na tańszego - jak obecny
          jest drogi i lichy. To samo z innymi podwykonawcami. Technik jest sporo.

          Pozdrawiam,

          Pozdrawiam,
          • slaweklistkiewicz Re: Fundusz remontowy 04.02.04, 12:52
            Dzięki za koncepcję.
            Pozdrawiam
          • bzastawa Re: Fundusz remontowy 04.02.04, 14:48
            Witam, mam pytanie w zwiazku z FR.
            Mieszkam w kamienicy, w ktorej wyodrebniono 9 lokali (pelna wlasnosc), a reszta
            ok.30-35 jest nadal wlasnoscia dzielnicy. Poniewaz do budynku ktos zglosil
            roszczenia, dzielnica zablokowala dalszy wykup lokali oraz odstapila od
            zbierania zaliczek na FR. Obecny stan trwa juz od ok.9ciu lat i budynek coraz
            bardziej niszczeje.

            W marcu br. bedzie zebranie i chcialbym zlozyc wniosek o ponowne wprowadzenie
            funduszu. Obawiam sie jednak, ze dzielnica zablokuje ten wniosek. Pytanie:

            Czy dzielnica moze zaskarzyc uchwale w sytuacji glosowania glosami (a nie
            udzialami)? Czy taka uchwale nalezaloby podjac zwykla wiekszoscia glosow w
            obecnosci notariusza?

            Moze ktos spotkal sie juz z taka sytuacja? Prosze o porade

            Pozdrowienia
            bart
            • asam11 Re: Fundusz remontowy 04.02.04, 22:55
              bzastawa napisał:

              > Czy dzielnica moze zaskarzyc uchwale w sytuacji glosowania glosami (a nie
              > udzialami)? Czy taka uchwale nalezaloby podjac zwykla wiekszoscia glosow w
              > obecnosci notariusza?
              >
              >Tak, dzielnica może zaskarżyć każdą uchwałę (zażądać jej uchylenia) jeśli
              uzna, że narusza jej interesy ale nie znaczy to, że sąd podzieli jej opinię.

              Dla ważności takiej uchwały niepotrzebny jest notariusz ale potrzebna jest
              bezwzględna (absolutna)większość właścicieli (nie zwykła większość).
              Pozdr.
              • bzastawa Re: Fundusz remontowy 05.02.04, 10:32
                Dzieki za odpowiedz.

                Czy to oznacza, ze wprowadzenie FR przekracza czynnosci zwyklego zarzadu? Tylko
                wtedy konieczna bylaby zgoda wszystkich wlascicieli...
                Czy warto procesowac sie z gmina/dzielnica w takiej sytuacji?
                pozdrowienia
                bart
                • asam11 Re: Fundusz remontowy 05.02.04, 13:46
                  bzastawa napisał:

                  > Czy to oznacza, ze wprowadzenie FR przekracza czynnosci zwyklego zarzadu?
                  Tak, ustalenie wysokości zaliczek na remonty przekracza zakres zwykłego zarządu
                  niewątpliwie.

                  Tylko
                  >
                  > wtedy konieczna bylaby zgoda wszystkich wlascicieli...

                  Zgoda wszystkich włąścicieli wymagana jest tylko w małych wspólnotach - do 7
                  lokali, w dużych wystarczy uchwała, za którą głosuje większość właścicieli.

                  > Czy warto procesowac sie z gmina/dzielnica w takiej sytuacji?

                  Jeśli gmina wniesie taki wniosek do sądu to warto, ale pewnie nie wniesie bo
                  przegra.
                  Pozdr.
              • abcd17 Re: Fundusz remontowy 06.02.04, 08:00
                asam11 napisał:

                > bzastawa napisał:
                >
                > > Czy dzielnica moze zaskarzyc uchwale w sytuacji glosowania glosami (a nie
                > > udzialami)? Czy taka uchwale nalezaloby podjac zwykla wiekszoscia glosow w
                >
                > > obecnosci notariusza?
                > >
                > >Tak, dzielnica może zaskarżyć każdą uchwałę (zażądać jej uchylenia) jeśli
                > uzna, że narusza jej interesy ale nie znaczy to, że sąd podzieli jej opinię.
                >
                > Dla ważności takiej uchwały niepotrzebny jest notariusz ale potrzebna jest
                > bezwzględna (absolutna)większość właścicieli (nie zwykła większość).

                Mam wątpliwości.
                Właściciel lokalu jest zobowiązny pokrywać BIEŻĄCE (występujące w roku
                obrotowym = kalendarzowym) koszty zarządu n.w. Sąd może stanąć na stanowisku,
                że ustawa nie nakłada na właściciela lokalu obowiązku partycypacji w kosztach
                przyszłych. Gmina która zaskarży uchwałę wspólnoty o stworzeniu FR której nie
                zaprotokołował notariusz będzie miała szansę ją wygrać.
                Poczekamy do precedensu - zobaczymy.
                Osobiście wolę chuchać na zimne, szczególnie znając podejście gmin - nie
                płacić tam gdzie tylko się da. A tutaj jest szansa. I wiele gmin z tego
                korzysta. A że inn e płacą? To tylko ich dobra wola (i chwała im za to!).

                Pozdrawiam,
                • bzastawa Re: Fundusz remontowy 06.02.04, 13:23
                  Ok,
                  panie Macieju rozumiem, ze sugeruje Pan, ze bezpieczniej bedzie zaprosic na
                  zebranie notariusza, ktory zawiadczylby podjecie uchwaly o wprowadzeniu FR.
                  Czy taka forma podjecia decyzji Pana zdaniem spowoduje, ze ewentualny spor
                  sadowy z gimna ma szanse powodzenia?

                  Poniewaz mieszkancami sa glownie osoby starsze, dodatkowo zaczalem sie
                  zastanawiac, czy uda mi sie skombinowac bezwzgledna wiekszosc wsrod
                  mieszkancow...

                  pozdrowienia
                  bart
                  • abcd17 Re: Fundusz remontowy 06.02.04, 13:48
                    UWL stanowi, że zaliczka dotyczy kosztów z roku kalendarzowego.
                    No i że należy je rozliczyć pod koniec roku/

                    To drugie można obejść w przypadku FR bo to "rozliczenie" będzie miało postać
                    uchwały o pozostawieniu nie wydatkowanych środków z FR na rachunku wspólnoty
                    na poczet kolejnego okresu - kolejnego roku.
                    Ale obawiam się, że nie uda się obejść pierwszego warunku. I gminy z tego
                    korzystają - finansują remonty, ale tylko te zrealizowane. Nie chcą płacić na
                    FR twierdząc, że to zamrożone pieniądze a one zarządzają pieniędzmi obracając
                    je na bieżąco.
                    Jest wyjście.
                    Zgodnie z art. 18 włloku można odejść od ustawowego obowiązku planowania
                    zaliczki na FR na podstawie wydatków z roku bieżącego (planujemy w okresie
                    wieloletnim) i odejść od obowiązku rozliczania srodków z FR po roku (środki
                    leżą sobie na lokatach czy w funduszu oinwestycyjnym aż do czasu gdy trzeba
                    beędzie zapłacić wykonawcy).
                    Z tego się gmina nie wykręci.

                    Szereg gmin płaci sumiennie na FR uchwalony zwykłą uchwałą, bo jeżeli FR jest
                    oparty na wieloletnim planie remontów - samej gminie łatwiej jest planować
                    obciążenie swojego budżetu. Inaczej gminy są zaskakiwane nagłymi wydatkami na
                    remointy, bo dach się zawalił czy pękła rura. Podobnie jak i inni własciciele
                    lokali.

                    Można oczywiście podeprzeć się, że uchwała o stworzeniu FR przyjęta bez
                    notariusza nie oprotestowana przez gminę w ciągu 6 tygodni nabiera mocy
                    prawnej i gmina się z niej nie wycofa. Ja jednak uważam, że uchwała sprzeczna
                    z prawem jest zawsze do oprotestowania (bo jest z mocy prawa nieważna), albo i
                    właściciele nie muszą się do niej stosować (i tak robi wiele gmin z FR -
                    uchwała uchwałą a gmina nie płaci i tyle).

                    Oczywiściechętnie przyjmę racje na podważenie mopjego poglądu. Chciałbym żeby
                    ktoś to zrobił, bo sam nie jestem zwolennikiem zapraszania notariuszy i
                    dodatkowych kosztów z tym związanych. Ale prawo mamy dziurawe i są tacy co
                    wykorzystują te dziury.

                    pozdrawiam,
                • asam11 Re: Fundusz remontowy 06.02.04, 16:37
                  abcd17 napisał:

                  > Mam wątpliwości.

                  Jest Pan gorącym orędownikiem wieloletnich funduszy remontowych. Nie mam nic
                  (no, prawie nic) przeciw nim ale tu przecież chodzi o w ogóle o uruchomienie
                  funduszu remontowego po 9 latach, choćby na jeden rok. Tego, przegłosowana
                  gmina nie ma szans wygrania.
                  Pozdr.
                  • bzastawa Re: Fundusz remontowy 09.02.04, 13:06
                    Wielkie dzieki za odpowiedzi :))
                    Rzeczywiscie chodzi o wprowadzenie FR po ok. 9ciolej fazie niebytu i co sie z
                    tym laczy znacznego "zapuszczenia" budynku. Jednak wlasnie dlatego spraw
                    nawarstwilo sie tak wiele, ze z pewnoscia bedzie trzeba srodki gromadzic dluzej
                    niz przez 1 rok. sadze podobnie jak p. Marek ze z przedluzeniem na kolejne
                    okresy nie bedzie takich problemow jak z przewalczeniem samego wprowadzenia FR.
                    Mam obawy, ze linia obrony gminy nie ulegnie zmianie - z obawy na prawdopodobna
                    koniecznosc oddania budynku b. wlascicielem, ograniczenie wydatkow
                    jakichkolwiek srodkow do minimum. Tylko ze przeciez taki stan moze jeszcze
                    trwac kolejne 10 lat, a do tego czasu dach itp. juz na pewno sie zawali...

                    W kazdym razie dzieki za opinie. Jak na razie jestem dosc podbudowany i
                    zmobilizowany do walki. Jak bedzie, zobaczymy

                    pozdrowienia

                    bart

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka