Dodaj do ulubionych

Dziwne pytanie...

13.01.10, 16:29
...ale czy są ustalone jakieś normy na to, ile wody może być "spuszczone"
zanim poleci woda ciepła z kranu???
Krótko mówiąc ja muszę "spuścić" tak gdzieś pół wanny (bezużytecznie!)aby móc
wykąpać się w ciepłej wodzie czy wziąć prysznic. Przecież to są duże koszta!
Ostatnio nawet myślałam, że jakaś rura pękła, bo lałam i lałam i nic!
Czy ktoś to wie?
Byłabym wdzięczna za jakieś wskazówki.
Obserwuj wątek
    • wiseman1 Re: Dziwne pytanie... 13.01.10, 16:57
      Jesli posiadasz centralna wode ciepla to takie zachowanie ukladu cieplej wody jest niedopuszczalne a nawet grozne dla zdrowia i zycia.

      cytat z opracowania na temat bakterii Legionella:

      Jedna z podstawowych zasad dostosowania instalacji ciepłej wody do 
działań zmniejszających ryzyko zakażenia bakteriami Legionella, 
zapisana jest w Rozporządzeniu Ministra Infrastruktury z dnia 
12.04.2004r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny 
odpowiadać budynki i ich usytuowanie (Dz.U.Nr 75/02). 
Rozporządzenie §120 ust.2 brzmi:
      "Instalacja ciepłej wody powinna 
zapewnić uzyskanie w punktach czerpalnych temperatury wody nie 
niższej niż 55°C i nie wyższej niż 60°C oraz umożliwić okresowe jej 
podniesienie do nie niższej niż 70°C".
      Należy nadmienić, że 
bakterie Legionella w temperaturach wyższych niż +60°C, nie tylko 
się nie namnażają, ale szybko giną. Przeciwdziałanie zagrożeniom 
infekcyjnym spowodowanym przez bakterie Legionella wymaga 
przestrzegania określonych zasad postępowania zarówno w okresie 
projektowania i doboru urządzeń, jak również przy ich eksploatacji.

      W celu monitorowania stanu instalacji wodnych i wentylacyjnych 
należy przeprowadzać systematyczne badania polegające na wykrywaniu 
bakterii z rodzaju Legionella.

      70 do 80 °C - Zakres odkazajacy
      66 °C - Legionella ginie w 2 minuty

      60 °C - Legionella ginie w 32 minutyinutes

      55 °C - Legionella ginie w 5 do 6 godzin

      50 do 55 °C - Legionella przezywa ale sie nie rozwija

      20 do 50 °C - Legionella rozwija sie

      35 do 46 °C - Idealny zakres rozwoju
ponizej
      20 °C - Legionella przezywa ale w stanie uspienia
      • spiacawdzien Re: Dziwne pytanie... 13.01.10, 17:04
        Dziękuję za odpowiedź, ale zagrożenia bakterią pewnie nie ma, bo po zlaniu tej
        ogromnej (jak dla mnie) ilości wody leci w końcu ciepła, czy też gorąca. Problem
        jedynie w tej ilości niepotrzebnie "spuszczanej" wody, aby wreszcie "dokopać"
        się do gorącej!
        • wiseman1 Re: Dziwne pytanie... 13.01.10, 17:15
          Niech Pani sprawdzi zakresy temperatur w jakich ta bakteria sie
          rozwija a w jakich ginie i po ilu godzinach.

          Jesli woda w rurach cieplej wody ma temperature np. 35-46 stopni to
          bakteria sie w niej rozwija szybko.
          Nawet jesli do wanny wleci woda o temperaturze 55 stopni to nadal
          beda w niej bakterie bo one zgina dopiero po 5-6 godzinach. W 60
          stopniach po 32 minutach.
          Wydaje sie ze kapiel trwa krocej niz 32 minut a na pewno krocej niz
          5 godzin.
          Nie radze brac prysznica w takiej wodzie bo wtedy zakazenie
          Legionella moze byc smiertelne.
          • dom.i.nika Re: Dziwne pytanie... 13.01.10, 18:54
            Pomijając kwestię zatrucia warto porozmawiać z administratorem co jest przyczyną
            takiego stanu rzeczy... Czy wadliwie została wykonana instalacja, nie ma
            odpowiedniej cyrkulacji itd... Bo tak wielkie ilości spuszczanej wody są po
            prostu nieprawdopodobne.
            Przy tak wielkich stratach wody problem musi zostać rozwiązany. A w międzyczasie
            proponuję zmianę regulaminu rozliczeń wody i CWU do czasu rozwiązania problemu
            (jeśli oczywiście leży on po stronie Wspólnoty).
    • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 13.01.10, 20:24
      spiacawdzien napisała:

      > ...ale czy są ustalone jakieś normy na to,
      > ile wody może być "spuszczone"
      > zanim poleci woda ciepła z kranu???

      Pozwolę sobie oszczędzić Ci cierpień, bo widzę, że zamiast odpowiedzi na pytanie
      dostajesz jedynie w ramach e-learningu wykłady z bakteriologii. Może zapytaj
      tego mędrka, kiedy jakieś kollokwium, albo egzamin. : ).

      Owszem, są zarówno normy, jak i przepisy. Ciepła woda o temperaturze co najmniej
      55 stopni Celsjusza powinna się pojawić u Ciebie po 20 sekundach od odkręcenia
      kurka na pełny przepływ. W tym czasie powinno wypłynąć co najwyżej 3 dm3 wody, a
      nie pół wanny.

      Przyczyną może być:
      a) brak cyrkulacji c.w.u. (np. uszkodzona, lub wyłączona pompa cyrkulacyjna)
      b) brak, albo wadliwa instalacja do cyrkulacji.

      Stawiam na to, że ktoś (np. administrator, lub zarządca) w ramach oszczędności
      wyłączył pompę. Napisz jeszcze, czy to problem, który pojawił się nagle, czy też
      tak jest od zawsze, ale dopiero teraz postanowiłeś/aś o tym napisać. Gdyby się
      okazało, że tak jest rzeczywiście, to ja na Twoim miejscu obciążyłbym dziada za
      co najmniej 1/4 zużytej wody od momentu, kiedy to się zaczęło.

      Pozdrawiam.
    • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 13.01.10, 20:26
      spiacawdzien napisała:

      > Dziwne pytanie...

      Nie ma dziwnych pytań. Są tylko dziwne odpowiedzi. Najlepszym przykładem jest
      ten wątek.

      Pozdrawiam.
      • wprost5 Dziwne pytanie, jeszcze dziwniejsze odpowiedzi! 13.01.10, 20:35
        Czjniku5, masz 100% racji, że na konkretne pytania rózni mądrale
        udzielaja jakiś bzdurnych odpowiedzi. Oczywiście o lefgionelli warto
        wiedziec ale w pytaniu chodziło o przyczynę niepojawiania się
        cieplej wody po podkręceniu baterii.
        Coś nie coś się orientuję w poruszonym temacie ale z mojej strony
        dzięki za przytoczenie konkretnej informacji ile czasu powinno
        upłynąć od otwarcia zaworu do pojawienia się ciepłej wody i jaka jej
        dopuszczalna ilość może spłynąć aż pojawi sie ta o normowej
        temperaturze. Gdzie jest ta informacja - w jakims rozporządzeniu np.
        warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki?
        • czajnik5 Re: Dziwne pytanie, jeszcze dziwniejsze odpowiedz 13.01.10, 21:29
          wprost5 napisał:

          > Gdzie jest ta informacja - w jakims rozporządzeniu np.
          > warunkach technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki?

          Tak, między innymi w warunkach technicznych, ale nie tylko i nie wprost (nomen
          omen). PW odebrać proszę.
          • kormoranpl Re: Dziwne pytanie, jeszcze dziwniejsze odpowiedz 13.01.10, 22:19
            Ilość wystudzonej wody która musi wypłynąć z zaworu jest również
            zależna od odległości zaworu od pionu oraz od średnicy przewodu (
            rury ) doprowadzającej wodę cieplą do zaworu.Im przewód ma większą
            średnicę a do tego jest metalowa i daleko od pionu tym więcej wody
            trzeba spuścić aby ta miała odpowiednią temperaturę.
            • czajnik5 Re: Dziwne pytanie, jeszcze dziwniejsze odpowiedz 14.01.10, 08:26
              Brawo! Piątka za logiczne myślenie.

              :)
    • spiacawdzien Re: Dziwne pytanie... 14.01.10, 08:32
      Serdecznie dziękuję za odpowiedzi :)
      Mój problem pojawił się od poniedziałku. Dziś mają przyjść "technicy",
      ale wątpię aby cokolwiek poradzili, gdyż z doświadczenia już wiem, że są mało...
      zaangażowani mówiąc delikatnie ;)
      Nie wiem na co mam zwrócić uwagę, co liczyć, co mierzyć. Oni pewnie nic nie
      zmierzą;)
      Ich ilość spuszczanej wody zapewne mało wzruszy - mnie bardziej, bo za to płacę.
      Gdzie mam szukać tych technicznych ustaleń, co do czasu i ilości zlanej wody w
      granicach normy, aby zaczęła lecieć gorąca?
      • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 14.01.10, 08:42
        spiacawdzien napisała:

        > Nie wiem na co mam zwrócić uwagę, co liczyć, co mierzyć.
        > Oni pewnie nic nie zmierzą;)

        Należy zacząć od sprawdzenia pompy obiegowej na przewodzie cyrkulacyjnym c.w.u..
        Albo ktoś ją wyłączył, albo wywaliło s-kę, albo spalił się silnik, albo
        nastąpiło uszkodzenie mechaniczne pompy (wirnik, łożyska itp...). Wymieniłem w
        kolejności - że tak to ujmę - wagi problemu.

        > Gdzie mam szukać tych technicznych ustaleń, co do czasu i ilości
        > zlanej wody w granicach normy, aby zaczęła lecieć gorąca?

        Nie zawracaj sobie głowy niepotrzebnymi rzeczami. Przede wszystkim podejmij
        działania w celu usunięcia awarii. No i koniecznie napisz, co stwierdzono w
        wyniku kontroli.

        Pozdrawiam.
        • spiacawdzien Re: Dziwne pytanie... 14.01.10, 09:00
          Jeszcze raz dzięki i będę pisać :)
    • xxxll ile wody może być "spuszczone" zanim poleci CW 14.01.10, 09:44

      spiacawdzien napisała:

      > ...ale czy są ustalone jakieś normy na to,
      > ile wody może być "spuszczone"
      > zanim poleci woda ciepła z kranu???

      Wszytko zależy od układu rur, sposobu ogrzewania (kotłownia lokalna, ciepło
      miejskie).

      Przyczyn tego stanu rzeczy może być wiele.

      - źle działa cyrkulacja CW,
      - wyłączona pompa cyrkulacyjna
      - zbyt duża odległość punktu czerpania od instalacji cyrkulacyjnej.

      W jakich okolicznościach masz te anomalie? ( pora dnia)

      Przy prawidłowo działającym systemie CW, ciepła woda powinna wypływać z kranu po
      12-20 sekundach. Temperatura wody winna być powyżej 45 st.


      ----------------------------------------------------------------
      Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
      osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
      www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
      • wiseman1 Re: ile wody może być "spuszczone" zanim poleci C 14.01.10, 11:59
        xxxll napisał:

        > Temperatura wody winna być powyżej 45 st.

        Powinna byc minimum 55 stopni Celsjusa.
        • xxxll Re: ile wody może być "spuszczone" zanim poleci C 14.01.10, 19:49

          wiseman1 napisał:

          > xxxll napisał:
          >
          > > Temperatura wody winna być powyżej 45 st.
          >
          > Powinna byc minimum 55 stopni Celsjusa.


          Tak masz racje , ma minimum 55 stopni Celsjuszasorry. :(





          ----------------------------------------------------------------
          Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
          osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
          www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
          • netkater Re: Temp wody 14.01.10, 20:36
            Ależ wy kombinujecie.
            A wystarczyłoby zerknąć do rozporządzenia.
            Rozporządzenie Ministra Infrastruktury w sprawie warunków
            technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie z
            dnia 12 kwietnia 2002

            § 120
            2. Instalacja wodociągowa ciepłej wody powinna umożliwiać
            uzyskanie w punktach czerpalnych wody o temperaturze nie niższej
            niż 55 °C i nie wyższej niż 60 °C

            i jeszcze to:

            2a. Instalacja wodociągowa ciepłej wody powinna umożliwiać
            przeprowadzanie ciągłej lub okresowej dezynfekcji metodą chemiczną
            lub fizyczną (w tym okresowe stosowanie metody dezynfekcji
            cieplnej), bez obniżania trwałości instalacji i zastosowanych w niej
            wyrobów. Do przeprowadzenia dezynfekcji cieplnej niezbędne jest
            zapewnienie uzyskania w punktach czerpalnych temperatury wody nie
            niższej niż 70 °C i nie wyższej niż 80 °C
            • wiseman1 Re: Temp wody 15.01.10, 01:43
              Alez ty kombinujesz.
              Wystarczy przeczytac caly watek od poczatku.
          • czajnik5 Re: ile wody może być "spuszczone" zanim poleci C 14.01.10, 20:37
            xxxll napisał:

            > wiseman1 napisał:
            >
            > > xxxll napisał:
            > >
            > > > Temperatura wody winna być powyżej 45 st.
            > >
            > > Powinna byc minimum 55 stopni Celsjusa.
            >
            >
            > Tak masz racje , ma minimum 55 stopni Celsjuszasorry. :(

            Ty też przecież masz rację. Nie ma zatem powodu do zmartwienia. W końcu 55 st.
            C, to w dalszym ciągu powyżej 45 st. C, jak to stwierdziłeś był wcześniej.
            (chyba mogę sobie użyć takiego czasu "zaprzeszłego"?)
            • xxxll Re: ile wody może być "spuszczone" zanim poleci C 15.01.10, 22:20
              czajnik5 napisał:

              > Ty też przecież masz rację. Nie ma zatem powodu do zmartwienia. W końcu 55 st.
              > C, to w dalszym ciągu powyżej 45 st. C, jak to stwierdziłeś był wcześniej.
              > (chyba mogę sobie użyć takiego czasu "zaprzeszłego"?)

              Nie masz racji czajnik5, popełniłem błąd zaniżając limes dolny temp. cwu, co
              mogło bardziej krewkich zdenerwować.


              ----------------------------------------------------------------
              Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
              osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
              www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
              • czajnik5 Re: ile wody może być "spuszczone" zanim poleci C 15.01.10, 22:29
                xxxll napisał:

                > Nie masz racji czajnik5

                Tu nie chodzi o to, czy ja mam rację, ale o to, czy Ty miałeś rację.

                > popełniłem błąd zaniżając limes dolny temp. cwu,

                Jakoś nie doszukałem się zaniżenia limesa*. Stwierdzenie było zgodne z prawdą, a
                że było nieco niedoprecyzowane... cóż, żeby były tylko takie problemy.

                *LIMES
                • xxxll Re: ile wody może być "spuszczone" zanim poleci C 15.01.10, 22:44
                  > Tu nie chodzi o to, czy ja mam rację,
                  > ale o to, czy Ty miałeś rację.
                  >


                  - Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, a granica jest granicą
                  limes jest limes, których nie powinno się przekraczać ,
                  co Tobie i sobie życzę, ale praktyka życiowa pokazuje,
                  że jest inaczej i czasami trzeba...






                  ----------------------------------------------------------------
                  Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                  www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
    • iziula1 Re: Dziwne pytanie... 14.01.10, 11:45

      Po pierwsze należy sprecyzować słowo "ogromne" ilości wody.
      Po drugie żaden administrator czy zarząd nie ma prawa wstepu
      do węzła c.o. należącego do mpecu. Tym samym nie może samodzielnie
      wyłączac pomp. A nawet jeśli okaże się taki sprytny to sa jeszcze
      obowiązkowe kontrole mistrzów rejonów z ramienia mpecu, którzy takie
      sytuacje wyłapuja i zgłaszają zawiadomienie do administratora.
      i po trzecie: czy piony c.w.u i syrkulacji znajduja się na
      klatce schodowej czy biegna w mieszkaniu?
      Jeśli na klatce zmierz długość przewodów od wodomierza do kranu w
      łazience. Jeśli nie używałeś C.W.U przez dłuższy okres czasu to woda
      stojąca na tym odcinku stygnie.
      I wracając do pierwszego pytania prosze sprecyzować pojęcie ogromne
      ilości, najlepiej w litrach.
      • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 14.01.10, 12:17
        iziula1 napisała:

        > Po pierwsze należy sprecyzować słowo "ogromne" ilości wody.

        Oj, nie czytamy uważnie...

        > Po drugie żaden administrator czy zarząd
        > nie ma prawa wstepu do węzła c.o. należącego do mpecu.
        > Tym samym nie może samodzielnie wyłączac pomp.
        > A nawet jeśli okaże się taki sprytny to sa jeszcze
        > obowiązkowe kontrole mistrzów rejonów z ramienia mpecu,
        > którzy takie sytuacje wyłapuja
        > i zgłaszają zawiadomienie do administratora.


        Pomyliłaś użytkowanie pomieszczenia węzła c.o. na wyłączność przez przedsiębiorstwo ciepłownicze z wyłącznym dostępem do tego pomieszczenia przez przedsiębiorstwo ciepłownicze. Ale zdarza się. Przyznaję, brzmienie jest podobne. :).

        Swoją drogą, zabawnie musiałaby wyglądać sytuacja, w której "sprytny administrator czy zarząd" wyłączy pompę, a następnie "mistrz rejonów z ramienia mpecu" wyłapie taką sytuację i "zgłosi zawiadomienie do administratora". :).

        > Jeśli na klatce zmierz długość przewodów od wodomierza do kranu w
        > łazience.


        Napisz jej jeszcze, jak ma to zrobić, jeśli przewody są prowadzone w wylewce albo pod tynkiem.

        > I wracając do pierwszego pytania prosze sprecyzować pojęcie
        > ogromne ilości, najlepiej w litrach.


        przeciętnie 100.
    • gorny77 Re: Dziwne pytanie... 14.01.10, 16:19
      Witam, osoba zakładająca ten temat nie dowiedziała się i nie podała nam w jakim
      stanie technicznym są piony cyrkulacyjne ciepłej wody. W przypadku kilkunastu
      letniej instalacji rury ocynkowane są przy kiepskiej jakości wody mocno
      zakamienione, co znacząco jeśli nie w całości ogranicza średnicę wewnętrzną
      rury, zmniejszając siłę przpływu. wtedy też by woda ciepła była w miarę szybko w
      punkcie odbioru konieczny jest bardzo duży przepływ m3/godzinę. U mnie we
      wspólnocie dopiero po wymianie rur poziomu idących w piwnicy na nowe plastikowe
      wyraźnie poprawiła się temperatura wody odbieranej w punkcie czerpalnym, do
      wymiany są jeszcze podpiony, ale tu jest temat najtrudniejszy bo bez awarii
      muszę uzyskać zgodę na piśmie wszystkich osób zamieszkałych w tym podpionie. W
      jednym przypadku podpion ciepłej wody jest tak zakamieniony, iż woda nie krąży w
      cyrkulacji, dlatego też rano mieszkańcy tego podpionu muszą spuścić całą
      wystudzoną wodę stojącą w rurach, by ciepła woda miała szansę dotrzeć do pkt.
      czerpalnych (sami są sobie winni, gdyż podpiony są w zabudowanych szachtach, a
      osoby te nie wyraziły zgodę na wymianę rur ze względu na konieczność skucia
      kilku kafelek w łazienkach). Ze swej strony zapytaj zarządcę lub zarząd,czy nie
      ograniczyli znacząco poziomu przepływu wody w cyrkulacji, by zmniejszyć koszty
      wody, jak na moje doświadczenie w tym zakresie tu leży główna przyczyna
      problemu. Pozdrawiam
      • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 10:38
        gorny77:
        > W przypadku kilkunastu letniej instalacji rury ocynkowane
        > są przy kiepskiej jakości wody mocno zakamienione,
        > co znacząco jeśli nie w całości ogranicza średnicę wewnętrzną
        > rury, zmniejszając siłę przpływu.
        > wtedy też by woda ciepła była w miarę szybko w punkcie odbioru
        > konieczny jest bardzo duży przepływ m3/godzinę.


        Czy chcesz komuś wmówić, że do poniedziałku było o.k., a w poniedziałek rano instalacja obrosła od wewnątrz kamieniem? :)

        gorny77:
        > Ze swej strony zapytaj zarządcę lub zarząd,
        > czy nie ograniczyli znacząco poziomu przepływu wody w cyrkulacji, > by zmniejszyć koszty wody,
        > jak na moje doświadczenie w tym zakresie
        > tu leży główna przyczyna problemu.

        Słusznie, tylko to już zostało dawno powiedziane.
        • gorny77 Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 12:14
          Czajnik 5: tak naprawdę to "g..no" zostało powiedziane. Zakładająca założyła
          temat nie mając pojęcia czym jest ciepła woda i gdzie problem może mieć swoje
          podłoże, a do tego osobom, które mają usunąć awarię "nie wierzy w ani jedno ich
          słowo" co by nie zrobili i jej powiedzieli. Tak więc życzę jej szczęścia (dalej
          będę optował za cichym celowym ograniczeniem przepływu cyrkulacji lub awarią
          pompy). U mnie w jednym z podpionów też 'Nastał taki dzień, że instalacja
          cyrkulacji zarosła i za cholerę już woda nie chce krążyć, tak więc nie jest to
          niemożliwe. Pozdrawiam i trochę pokory czajnik5, bo póki co ani zakładająca
          temat sama, ani też dzięki twoim radom problemu nie rozwiązała.
          • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 22:22
            gorny77:
            > Czajnik 5: tak naprawdę to "g..no" zostało powiedziane.

            Rozumiem, że masz na myśli swoje wpisy?

            gorny77:
            > Zakładająca założyła temat nie mając pojęcia
            > czym jest ciepła woda


            Ciekawe, co na to "zakładająca temat"?

            gorny77:
            > U mnie w jednym z podpionów też 'Nastał taki dzień...

            Niech no zgadnę - to był piątek, trzynastego?

            gorny77:
            > póki co ani zakładająca temat sama,
            > ani też dzięki twoim radom problemu nie rozwiązała.


            Jeszcze nie, ale rozwiąże, jeśli zechce skorzystać z moich rad.
      • xxxll Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 22:11

        gorny77 napisał:

        > Witam, osoba zakładająca ten temat nie dowiedziała się i nie podała nam w jakim
        > stanie technicznym są piony cyrkulacyjne ciepłej wody.

        Większość piszących na forum, są to nowobogaccy z kredytem za zakupiony lokal, naładowani amatorską wiedzą z forum i zerowym doświadczeniem życiowym.
        Typowym przykładem jesteś ty gorny77. Teoretyzujesz, gmatwasz, zadajesz pytanie nie związane z wątkiem,.. pytam po co?




        ----------------------------------------------------------------
        Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
        www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
    • spiacawdzien Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 10:51
      Tak, niektórzy nie czytają uważnie poprzednich wypowiedzi.
      Napisałam wyraźnie, że problem mam od kilku dni, więc nic "nie obrosło".
      Na razie panowie nie wiedzą co się stało. Za to ja wiem, że ten sam problem mają
      także sąsiedzi, więc choć taka pociecha, że nie jestem z tym sama.
      "Ogromne ilości wody" też były sprecyzowane - pół wanny zlanej wody (wanna o
      długości ok.1.50 m :))
      • gorny77 Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 12:20
        Doprecyzuj, czy tylko z twojego podpionu są ci sąsiedzi mający problem z cwu,
        czy też inni mieszkańcy posesji, również z innych podpionów mają problem z
        ciepłą wodą, bo moim skromnym zdaniem jest to bardzo istotne i przede wszystkim
        to powinni jako pierwsze ustalić osoby usuwające tą twoją awarię-problem.
        Pozdrawiam
        • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 22:34
          gorny77:
          > Doprecyzuj

          Nie słuchaj go Śpiąca-w-dzień. Nic mu nie precyzuj. Będzie tu wymyślał banialuki i ścigał Cię, żebyś spełniała jego zachcianki.
          • gorny77 Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 22:47
            Czajnik 5: mimo wszystko prosiłbym o podanie dokładnie co masz na myśli , pisząc
            słowo "banialuki" (jeżeli uważasz, iż zapytania i odpowiedzi osoby zakładającej
            ten temat pozwalają precyzyjnie odpowiadać i rzeczowo jej pomóc, to Ci gratuluję
            i życzę powodzenia - przy okazji uważaj, by przy poczuciu słuszności jedynie
            twoich doświadczeń i teorii byś nie obrósł w piórka i nie zaczął latać).
            • xxxll Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 23:01

              gorny77 uwierz w ducha...

              Tym się różni amator od fachowca, piszącego o banialukach.
              Praktyka jest praktyką, nikt na odległość nie potrafi zdiagnozować przyczyn
              nieprawidłowości, zwłaszcza, gdy bazuje na informacjach laika.

              Odpowiedzi mają charakter ogólny.
              ----------------------------------------------------------------
              Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
              osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
              www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
              • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 23:08
                xxxll napisał:

                > Tym się różni amator od fachowca, piszącego o banialukach.
                > Praktyka jest praktyką, nikt na odległość
                > nie potrafi zdiagnozować przyczy nieprawidłowości,
                > zwłaszcza, gdy bazuje na informacjach laika.
                >
                > Odpowiedzi mają charakter ogólny.


                Chwila, chwila! To ja to miałem napisać! :)
                • xxxll Re: Dziwne pytanie... 15.01.10, 23:13
                  czajnik5 napisał:

                  > Chwila, chwila! To ja to miałem napisać! :)



                  spóźniłeś się :> ...kolego...



                  ----------------------------------------------------------------
                  Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                  www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
              • gorny77 Re: Dziwne pytanie... 16.01.10, 09:48
                Tym się różni amator od fachowca, piszącego o banialukach.
                > Praktyka jest praktyką, nikt na odległość nie potrafi zdiagnozować przyczyn
                > nieprawidłowości, zwłaszcza, gdy bazuje na informacjach laika.

                Witam, w ostatnim poście jaki chciałem napisać w tym temacie również chciałem
                osobie zakładającej ten temat polecić wyszukanie bezstronnego fachowca
                mieszkającego w pobliżu, by z boku fachowym okiem spojrzał i rozeznał temat. Jak
                Wam to podniesie ego, to możemy się wzajemnie atakować, ale też nie jestem
                laikiem jakim chcecie mnie tu przedstawić (pięć lat doświadczeń między innymi w
                temacie ciepłej wody użytkowej, w trakcie których udało mi się zejść w 2009r.z
                kosztami cwu z PEC do 18zł/m3 licząc całościowe koszty zimnej wody służącej do
                podgrzania ok.10,4 zł/m3, kosztów podgrzania wody i mocy zamówieniowej) i wcale
                nie muszą jak i pozostali mieszkańcy w wspólnocie, w której wraz z księgową
                zarządzam spuszczać z kranu 100 l wody, ani tez czekać 20 sekund przy pełnym
                odkręceniu kranu na cwu- ale się uśmiałem za co dziękuję.
                • xxxll gorny77 : nie jestem laikiem 16.01.10, 11:33
                  gorny77 napisał:

                  > ale też nie jestem
                  > laikiem
                  jakim chcecie mnie tu przedstawić (pięć lat doświadczeń między
                  innymi w
                  > temacie ciepłej wody użytkowej, w trakcie których udało mi się zejść w 2009r.z
                  > kosztami cwu z PEC do 18zł/m3 licząc całościowe koszty zimnej wody
                  służącej do
                  > podgrzania ok.10,4 zł/m3, kosztów podgrzania wody i mocy zamówieniowej)

                  przecież nikt z ciebie nie robi laika , to twoje wpisy o tym świadczą, że ty
                  robisz z siebie populistę

                  To żadne osiągnięcie zmniejszenie stawki za CWu za to wzrosła stawka za
                  ogrzewanie lokalu. W matematyce nie ma próżni ...chyba że rozmawiamy o życiu
                  wirtualnym , ale jak tak, to ja pasuje.

                  We wspólnotach zemną współpracujących podgrzanie CW wynosi max 9,47
                  zł/m3
                  , ale są i takie wspólnoty, które trzymają stawkę 20 zł/m3 po to
                  by obniżyć zużycie wody do zużycia niezbędnego. Mają za to najniższe stawki za
                  ogrzewanie lokali.

                  Najwięcej płacą "studenci", którzy najmują lokale.
                  Tam panuje zasada "hulaj dusza piekła nie ma ... stać mnie na to" :)

                  ----------------------------------------------------------------
                  Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla
                  osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
                  www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
            • wiseman1 Re: Dziwne pytanie... 16.01.10, 00:16
              gorny77 napisał:

              > Czajnik 5 ... uważaj, by przy poczuciu słuszności jedynie
              > twoich doświadczeń i teorii byś nie obrósł w piórka i nie zaczął
              latać).
              Juz za pozno.
              • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 16.01.10, 09:01
                wiseman1:
                > Juz za pozno.

                Bardzo chciałbym coś odpowiedzieć, ale nie rozumiem tego dialektu.
                • wiseman1 Re: Dziwne pytanie... 16.01.10, 13:10
                  czajnik5 napisał:

                  > wiseman1:
                  > > Juz za pozno.
                  >
                  > Bardzo chciałbym coś odpowiedzieć, ale nie rozumiem tego dialektu.
                  >
                  Nic nie szkodzi to nie do pana tylko o panu.
                  • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 17.01.10, 12:15
                    wiseman1:
                    > Nic nie szkodzi to nie do pana tylko o panu.

                    Ale nie do jakiego pana i tylko o jakim panu?
                    No i co nie do pana i co tylko o panu?

                    (pewnie trochę zajmie sformułowanie odpowiedzi z wyrazami bez
                    polskich znaków :)))) ).
                    • wiseman1 Re: Dziwne pytanie... 17.01.10, 15:23
                      czajnik5 napisał:

                      > (pewnie trochę zajmie sformułowanie odpowiedzi z wyrazami bez
                      > polskich znaków :)))) ).

                      Tylko po co?
                      Rozmowa z panem nie ma sensu.
                      • czajnik5 Re: Dziwne pytanie... 17.01.10, 16:59
                        łąęśćź napisał:
                        > Rozmowa z panem nie ma sensu...

                        :D ... napisał do Pana wiseman1, kontynuując tym samym rozmowę z Panem.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka