Dodaj do ulubionych

część wspólna a własność wspólnoty

19.03.04, 09:59
Ciekawa jestem, jak traktujecie lokale, które są własnością wspólnoty;
zarówno te, które wspólnota wynajmuje, jak i te z których sama korzysta.
Podam na dwóch przykładach. Właściciel sprzedaje mieszkanie i przy okazji
garaż. Garaż "przejmie" (częściowo za długi) wspólnota. Niewielki lokal
użytkowy wspólnota chce odkupić od developera i zaadoptować na własne
potrzeby. Całkowicie pomijam tu kwestie finansowe, interesuje mnie jedynie
aspekt formalno-prawny. Czy w takich sytuacjach powinna nastąpić jakakolwiek
zmiana udziałów, jeżeli pomieszczenia te potraktujemy jako części wspólne?
Czy też lepiej jest uznać je za majątek wspólnoty (wspólnota posiada udziały
w nieruchomości)?
Obserwuj wątek
    • kaja99 część wspólna ? 20.03.04, 21:44
      Czyżby to też był zbyt skomplikowany rebus? Tym razem chodzi przecież o
      praktyczne podejście, jak korzystniej dla wspólnoty zaklasyfikować dany lokal,
      szczególnie w sytuacji, gdy mamy na uwadze np pomieszczenie, z którego będą
      korzystać członkowie wspólnoty. Czy wyodrębniony lokal (z przypisanymi
      udziałami)da się podciągnąć pod część wspólną?
    • abcd17 Re: część wspólna a własność wspólnoty 20.03.04, 22:11
      kaja99 napisała:

      > Ciekawa jestem, jak traktujecie lokale, które są własnością wspólnoty;
      > zarówno te, które wspólnota wynajmuje, jak i te z których sama korzysta.
      > Podam na dwóch przykładach. Właściciel sprzedaje mieszkanie i przy okazji
      > garaż. Garaż "przejmie" (częściowo za długi) wspólnota. Niewielki lokal
      > użytkowy wspólnota chce odkupić od developera i zaadoptować na własne
      > potrzeby. Całkowicie pomijam tu kwestie finansowe, interesuje mnie jedynie
      > aspekt formalno-prawny. Czy w takich sytuacjach powinna nastąpić jakakolwiek
      > zmiana udziałów, jeżeli pomieszczenia te potraktujemy jako części wspólne?
      > Czy też lepiej jest uznać je za majątek wspólnoty (wspólnota posiada udziały
      > w nieruchomości)?

      Osobiście stoję na stanowisku, że po ostatniej zmianie KC wspólnota może mieć
      majątek niezależny od majątku właścicieli lokali (podobnie jak osoba prawna).
      Czyli możliwe jest nabycie lokalu przez wspólnotę i stanie się wtedy ona jednym
      z właścicieli lokali. Nie ma więc potrzeby zmiany udziałów, bo lokal wciąż
      stanowi odrębną nieruchomość i nie staje się częścią nieruchomości wspólnej.
      Taki lokal można potraktować jako zabezpieczenie pod kredyt remontowy itp.

      Pozdrawiam,
      • kaja99 Re: część wspólna a własność wspólnoty 22.03.04, 12:49
        abcd17 napisał:

        > Osobiście stoję na stanowisku, że po ostatniej zmianie KC wspólnota może mieć
        > majątek niezależny od majątku właścicieli lokali (podobnie jak osoba prawna).

        Jeszcze przed nowelizacją kc czułam, że wspólnota powinna mieć takie prawo. W
        przypadku lokali, z których może czerpać pożytek jest to jak najbardziej wg
        mnie uzasadnione, ale w przypadku pomieszczeń technicznych, gospodarczych to
        zaczynają nam się pojawiać dziwolągi, typu "dozorcówka" to część wspólna, a
        śmietnik to majątek wspólnoty. Bycie właścicielem nieruchomości (lokali) ma
        zarówno swoje dobre, jak i złe strony, ot chociażby podatek; no, ale pewnie
        lepsze to niż zabawa ze zmianą udziałów.
        Pozdrawiam,
        • mieszkanie.i.wspolnota czuła kaja 22.03.04, 21:31
          abcd17 napisał:
          > Osobiście stoję na stanowisku, że po ostatniej zmianie KC wspólnota może
          mieć majątek niezależny od majątku właścicieli lokali.

          kaja99 odpowiedziała:
          > Jeszcze przed nowelizacją kc czułam, że wspólnota powinna mieć takie prawo.

          No właśnie, otóż i cała różnica między moim dyletanctwem a oczekiwaną przez
          Panią fachowością.
          Pani to "czuła", a ja wiedziałem. Bo to od zawsze, tzn. od 24.06.1994 r.,
          było zapisane w ustawie o własności lokali. "Wspólnota mieszkaniowa może
          nabywać prawa ..." (art.6). A ponieważ ani tu, ani nigdzie indziej, nie ma
          żadnych ograniczeń "praw", które wspólnota mogłaby nabywać - to oczywiste i
          niedyskusyjne jest (i od początku, od 1994 r. było), że może ona nabywać prawa
          majątkowe, w tym prawo własności nieruchomości.
          Nowelizacja Kodeksu cywilnego - art.33(1) - postawiła jedynie kropkę
          nad "i", bardzo zresztą potrzebną, żeby uciąć bezsensowne i czasochłonne spory.
          • kaja99 cenzura 22.03.04, 22:35
            Tytuł był taki obiecujący..., a skończyło się na łapaniu za słowa.

            > Pani to "czuła", a ja wiedziałem.
            Bo Pan jest Ekspertem, a ja zwykłym szaraczkiem. Kobieca intuicja (nawet jeśli
            poparta wiedzą) ma się nijak do "mędrca szkiełka i oka".

            > Nowelizacja Kodeksu cywilnego - art.33(1) - postawiła jedynie kropkę
            > nad "i", bardzo zresztą potrzebną, żeby uciąć bezsensowne i czasochłonne
            spory.
            Oraz idiotyczne wyroki ograniczające prawo wspólnot.
            Ale nie o poparcie nowelizacji kc w tym wątku chodziło.
          • dozorca1 a rak wiedział, nie powiedział, a to było tak 23.03.04, 06:54

            > Pani to "czuła", a ja wiedziałem.


            Brawo, brawo, panie Witoldzie !
      • mrozik.jarek Re: część wspólna a własność wspólnoty 23.03.04, 10:28
        abcd17 napisał:


        > Osobiście stoję na stanowisku, że po ostatniej zmianie KC wspólnota może mieć
        > majątek niezależny od majątku właścicieli lokali (podobnie jak osoba prawna).
        > Czyli możliwe jest nabycie lokalu przez wspólnotę i stanie się wtedy ona
        jednym
        >
        > z właścicieli lokali.

        Art. 331 ust.1 Kc okresla, że do jednostek organizacyjnych niebędących osobami
        prawnymi stosuje się odpowiednio przepisy o osobach prawnych.
        Pomimo takiego zapisu wspólnota nadal jest tylko jednostką organizacyjną,
        działającą w imieniu właścicieli lokali.

        Pzdr


    • dozorca1 miesiąc miodowy 23.03.04, 07:54
      Kajo,

      Zdaje się, że styl, który reprezentuje sobą na tym forum p. Witold denerwuje
      zarówno Ciebie, jak i mnie. Nie będę rozwijał tego tematu, żeby nie podgrzewać
      atmosfery. Spróbujmy np. przez miesiąc nie reagować na to, co nam się nie
      podoba w jego wypowiedziach, puszczajmy to mimo uszu. Zgoda? Tym bardziej, że
      może tylko nam to nie pasuje, może reszta forumowiczów odbiera to inaczej….

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka