Dodaj do ulubionych

Problem z firmą konserwatorem...

20.09.11, 16:04
Mam problem z konserwatorem w naszej wspólnocie (Warszawa), a tak naprawdę to już z drugim z rzędu. Nie wiem, czy to chodzi o stawkę (poprzednia firma była droga, teraz jest sporo tańsza), czy coś innego.
Nie możemy się doprosić o wykonanie napraw, a już wogóle nie wspominając o tym żeby pracownicy tej firmy sami przeszli się od czasu do czasu po budynku i sprawdzili czy coś nie trzeba zrobić/wymienić. I tak na naprawy które nie są takie "5-minutowe" (typu naprawa samozamykacza, czy wymiana zamka) czekamy nawet tygodniami. Co ciekawe to samo dotyczy zleceń ponadstandardowych (które nie są objęte umową o konserwację), a więc dodatkowo płatnych.

W związku z tym zastanawiam się nad przejściem z systemu stałej umowy konserwacyjnej (teraz właśnie funkcjonujemy ze "stałym" konserwatorem który teoretycznie zajmuje się prawie wszystkim) na zlecanie prac ad-hoc, szczególnie że w związku z tym że budynek jest nowy (oddanie do użytkowania w 2009 roku) posiada sporo instalacji "niestandardowych" typu automatyka garażowych instalacji wentylacyjnych, systemy detekcji CO/dymu, klapy oddymiające, SAP, bramy garażowe, bramy pożarowe, węzeł CO z "pogodówką", itp.

Zastanawiamy się, czy nie wziąść sobie przysłowiowego "pana Zdzisia", który wymieni zamek, czy naprawi samozamykacz, a do konserwacji "specjalistycznych" instalacji mieć dedykowaną firmę i zlecać im okresowo konserwację. Część instalacji obsługują już właśnie takie "specjalistyczne" firmy (np. SAP i systemy detekcji), ostatnio również bramy garażowe i grodzie przeciwpożarowe.

Cenowo chyba wyjdzie na jedno (może nawet taniej?), ale to nie jest najważniejsze. Tyle tylko że pojawia się problem usuwania awarii. Jak dotąd nie było takiej potrzeby "natychmiastowej" interwencji, ale wiadomo że to jest w zasadzie kwestią czasu.

Mieliście może podobne problemy? Może są jakieś firmy które świadczą tylko usługi tylko w takich "awaryjnych" przypadkach, choćby i na podstawie stałej umowy...
A może jakiegoś sensownego konserwatora polecicie (no i niedrogiego oczywiście) - teren południa Warszawy...
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Problem z firmą konserwatorem... 20.09.11, 16:41
      Nic ci nie polecę, bo z usług konserwatora zrezygnowaliśmy kilka lat temu i jest o wiele lepiej (szybciej i w sumie taniej). Na stałym ryczałcie mamy tylko gościa od domofonów i wind.
      Jakie natychmiastowe interwencje mogą być potrzebne, których nie załatwi pogotowie wod.-kan i elektryczne?
      • lesher Re: Problem z firmą konserwatorem... 20.09.11, 17:37
        > Jakie natychmiastowe interwencje mogą być potrzebne, których nie załatwi pogoto
        > wie wod.-kan i elektryczne?
        No w sumie jeszcze co i cw.

        A jak z tym pogotowiem wod-kan i elektrycznym (bo rozumiem, że to po prostu są takie firmy) ? Zostali przetestowani "w warunkach bojowych" (przykładowo 24 grudnia o 2:00 ;-)) i przeszli chrzest?

        Windy u nas są konserwowane przez producenta, do domofonów też jest inna firma.
        • koziorozka Re: Problem z firmą konserwatorem... 21.09.11, 11:07
          c.w. to też pogotowie wod.-kan. Ma bezpłatny tel. 994 w całej Polsce, więc zakładam, że sporo tego jest, także pogotowie elektryczne to popularna usługa, ale musisz sprawdzić w jakimś lokalnym informatorze twojej miejscowości i numery najlepiej a klatce schodowej wywiesić
          U dostawcy c.o. tez sprawdzisz, czy mają pogotowie
          Zależy też czy masz i jak dostępne zawory podpionowe
          Ogólnie - u mnie na drzwiczkach do szafki z bezpiecznikami itp. jest przyklejona kartka z info nr tel. pogotowia + że klucz do tej szafki jest także w lokalu nr. x
          W Wigilię w nocy twój prywatny konserwator na pewno przyjedzie? Masz gwarancję na czas np. jego nagłej choroby/wypadku?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka