Dodaj do ulubionych

Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji

09.04.13, 15:37
Witam mam pytanie.
Kupiliśmy 2,5 roku temu mieszkanie w domu wielorodzinnym.Sąsiadom ze wspólnoty mieszkaniowej (a dokładniej jednej rodzinie) zaczęło nagle nie odpowiadać ze nasza rura kanalizacyjna przebiega pod ziemia przez ich ogródek
(każda z rodzin ma takowy przed wejściem) Wcześniej to im nie przeszkadzało ale teraz żądają żebyśmy wykopali ta rurę i przeprowadzili ja przez nasz ogródek. Oczywiście nie podłączając jej (do ich zdaniem z którym też się zresztą nie zgadzam ) ich własnej studzienki. Czy maja do tego prawo?
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 09.04.13, 17:04
      We wspólnocie mieszkaniowej ta część kanalizacji (łącznie za studzienkami) jest częścią wspólną, więc to nie twój indywidualny problem a ewentualnie całej wspólnoty.
      Na pewno masz wspólnotę a nie współwłasność? Bo to zupełnie inne prawa i obowiązki
      • czajnik5 Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 09.04.13, 23:05
        Ale z tego opisu jakoś tak wynika, że każdy u tych Państwa ma własny przykanalik i własną studzienkę połączeniową. Rzeczywiście, trochę dziwne.

        Rekomenduję nie ruszać i poinformować, że możecie przenieść rurę, ale na koszt tamtych Państwa, jeśli im nagle zaczęła przeszkadzać, a następnie zobaczyć, co się będzie działo.

        Nie można ot, tak sobie przenieść rury. Należałoby przecież przebudować również przejście przewodu przez ścianę zewnętrzną, instalację wewnętrzną, być może pion i tak dalej...
        • dokto Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 10.04.13, 17:50
          > Ale z tego opisu jakoś tak wynika, że każdy u tych Państwa ma własny przykanali
          > k i własną studzienkę połączeniową. Rzeczywiście, trochę dziwne.
          >

          A mnie się coś zdaje, że przykanalik (jakie piękne słowo) to każdy ma swój ale studzienka jest wspólna. Problem będzie więc chyba budowa nowej studzienki i połączenie ją z rurą główną. Pytanie czy kolega pytający taką rurę główną ma przed domem bo może jest ostatni w szeregu?
          • czajnik5 Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 12.04.13, 07:04
            cześć dokto, stary przyjacielu.

            Jak tam ten facet, co miał problemy z naczyniami? Wiesz, ten co się żalił na forum tureckim?
            Wyleczyłeś go?
            • dokto Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 12.04.13, 20:02
              Bez komentarza.

              Pozostań z nadzieją, że idzie ku lepszemu.
              • czajnik5 Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 12.04.13, 23:09
                dokto napisał:

                > Bez komentarza.
                > Pozostań z nadzieją, że idzie ku lepszemu.

                No, nie. Trzeba się zdecydować. Albo "bez komentarza" albo "pozostań z nadzieją, że idzie ku lepszemu" - czyli z komentarzem.

                Nie wiem, czy tak można być jednocześnie za, a nawet przeciw. : )
    • xxxll Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 10.04.13, 23:15
      kaczim napisał(a):

      > Kupiliśmy 2,5 roku temu mieszkanie w domu wielorodzinnym.

      Ile lokali jest w tej wspólnocie i ile kondygnacyjny jest budynek?


      >Sąsiadom ze wspólnoty
      > mieszkaniowej (a dokładniej jednej rodzinie) zaczęło nagle nie odpowiadać ze
      > nasza rura kanalizacyjna przebiega pod ziemia przez ich ogródek
      > (każda z rodzin ma takowy przed wejściem) Wcześniej to im nie przeszkadzało

      Czy taka sytuacja był w monecie kupowania przez nich lokalu ?
      czyli przykanalik szedł przez ich ogródek .
      Czy ten przykanalik służy tylko wam czy są podłączone inne lokale ?



      > teraz żądają żebyśmy wykopali ta rurę i przeprowadzili ja przez nasz ogródek.
      > Oczywiście nie podłączając jej (do ich zdaniem z którym też się zresztą
      > nie zgadzam
      ) ich własnej studzienki. Czy maja do tego prawo?

      Za mało informacji żeby cokolwiek wyrokować.
      Uważam, ze nie mają racji ponieważ kanalizacja z reguły jest zaliczana do części wspólnych, ale mogę się mylić jeżeli ta instalacja kanalizacyjna służy tylko tobie.
      • kaczim Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 12.04.13, 16:40
        Witam,byłem dzisiaj w gminie gdzie poinformowano mnie ze jeżeli taki stan rzeczy był już przed naszym kupnem mieszkania (nota bene również zanim oni kupili swoje mieszkanie) to nie maja takiego prawa zwłaszcza ze w naszej wspólnocie (że tak sobie raczę zażartować) każdy ogródek jest własnością umowną i odcinając nas od pionu kanalizacyjnego zrobią to niezgodnie z prawem. Oczywiście mogą wzywać geodetę który będzie mógł podzielić teren ale wątpię żeby zdecydowali się na taki krok. Napiszę dalej w wątku jak potoczyła się ta sprawa, oraz dziękuję za odpowiedzi.
        • czajnik5 Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 12.04.13, 23:18
          kaczim napisał(a):

          > w naszej wspólnocie (że tak sobie raczę zażartować) każdy ogródek
          > jest własnością umowną i odcinając nas od pionu kanalizacyjnego
          > zrobią to niezgodnie z prawem.


          Ale jest własnością umowną, taką w akcie notarialnym, czy "umowną" w potocznym rozumieniu (tzn. że tak się po prostu przyjęło)? No bo, jeśli to drugie, to w ogóle nie ma tematu, a sąsiedzi mogą sobie chcieć. Natomiast w pierwszym, jeśli przewód jest zlokalizowany w granicach nieruchomości sąsiadów, to mogą ewentualnie próbować pobierać opłaty z tytułu służebności przesyłu, o ile tak się da.

          A z tym zażartowaniem, to chodzi o żart, że nasza wspólnota, czy żart, że każdy ogródek jest własnością umowną?

          Pozdrawiam.
          • kaczim Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 13.04.13, 11:49
            żart w sensie ze tworzymy wspólnotę czyli wsparcie,a każdy ogródek jest swój bo tak się przyjęło. Więc czeka mnie kolejna trudna rozmowa.

            ps; przed upnem tego mieszkania wynajmowałem już parę razy mieszkanie, ale z takimi ludźmi się jeszcze nie spotkałem.
            • haneczka_wm Wspólnota 13.04.13, 12:40
              kaczim napisał(a):
              > żart w sensie ze tworzymy wspólnotę czyli wsparcie,

              Myślę, że ten żart (jak to określiłeś) był jednak ironią z odrobiną smutnej zadumy, ponieważ wydaje się, że Twoja wspólnota istnieje tylko z nazwy i formalnie z mocy prawa, a do faktycznej wspólnoty, w sensie mentalności oraz funkcjonowania - jako porozumienie między ludźmi i wspólne cele do realizacji - droga daleka.

              kaczim napisał(a):
              > a każdy ogródek jest swój bo tak się przyjęło. Więc czeka mnie kolejna trudna rozmowa.

              Wydaje się, że ów ogródek jest nieruchomością wspólną z podziałem umownym między właścicielami, do korzystania.
              Zdecydowanie wyjaśni to jednak akt notarialny.
            • andrzej.sawa Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 13.04.13, 20:47
              Wspólnota jest bytem prawnym o określonych konsekwencjach.Nie ma w niej mowy o "naszych" ogródkach,to jest własność wspólna i nikt nie ma prawa,go nazywać własnym.Smarkaczem jest ten,co w tym układzie prawnym chrzani o własnym ogródku.Oczywiście jest możliwe,że notarialnie wydzielono "własne" ogródki,ale tylko notarialnie to możliwe.
    • andrzej.sawa Re: Problem z sasiadami w sprawie kanalizacji 13.04.13, 11:46
      Nasz i ich ogródek - a jest w akcie notarialnym?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka