Dodaj do ulubionych

Czy mozna w bloku zamontować wodomierz w piwnicy?

27.06.13, 09:31
Jest taka kwestia: sąsiadka mieszka na parterze, chce zamontować wodomierz ale ma podobno za mało miejsca w łazience i nie chce rujnować sobie ściany więc wymyśliła, że zamontuje wodomierz w piwnicy.
Tylko:
- czy wolno?
- zgode wydaje zarząd czy całość wspólnoty?
- rura idzie do piwnicy sąsiada, tam jest ujęcie wody (zlew) i dopiero potem do sąsiadki.
- czy za jakiś czas pani nie bedzie chciała od sasiada kasy za wodę?
- czy można )zarząd, wspólnota) odmówić i powiedzieć, żeby sobie w mieszkaniu zamontowała?
Ci sąsiedzi, którzy montowali wodomierze, mają je w swoich mieszkaniach
Obserwuj wątek
    • koziorozka Re: Czy mozna w bloku zamontować wodomierz w piwn 27.06.13, 11:37
      Wodomierz ma obsługiwać tylko te krany, z których korzysta sąsiadka i ma być tak umiejscowiony, żeby nikt poza nią nie mógł się ZA wodomierzem przyłączyć do jej instalacji.
      Inne umiejscowienie (poza miejscami, nad którymi sąsiadka ma kontrolę), to proszenie się o kłopoty w przyszłości.
    • haneczka_wm Re: Czy mozna w bloku zamontować wodomierz w piwn 27.06.13, 11:50
      dingogringo napisał:
      > - czy wolno?

      Wolno, jak się dogadacie i ustalicie warunki wraz z rozwiązaniami, które nie będą Wam komplikować życia w przyszłości, w tym również rozliczeń finansowych.

      dingogringo napisał:
      > - rura idzie do piwnicy sąsiada, tam jest ujęcie wody (zlew) i dopiero potem do
      > sąsiadki.
      > - czy za jakiś czas pani nie bedzie chciała od sasiada kasy za wodę?

      To ja tu czegoś nie rozumiem... Rura idzie do piwnicy sąsiada, a dopiero potem do mieszkania sąsiadki - w tym układzie sąsiad też powinien mieć licznik.
      Czy rozwiązanie jest takie, że jeśli sąsiadka pobiera wodę u siebie w mieszkaniu to (patrząc na sytuację z drugiej strony) jego licznik będzie rejestrował jej pobór wody?
      • dingogringo Re: Czy mozna w bloku zamontować wodomierz w piwn 27.06.13, 12:03
        Z holu piwnicy rura z wodą wchodzi do piwnicy sąsiada, u niego jest cos na kształt malego rozgałęzienia: jedna rurka idzie do zlewu, druga idzie do góry, do mieszkania pani chcącej wodomierz.
        Sąsiad wodomierza nie chce. Korzysta z kranu w piwnicy raz na sto lat, koszt montazu i zakupu wodomierza byłby tu zbyt wysoki.
        Sąsiadka wodomierz chce ale nie chce przerabiać nic u siebie w łazience więc wymyśliła, że zamontuje wodomierz w holu piwnicznym. Teraz sąsiad się obawia, że jak się na to zgodzi to za jakiś czas pani sąsiadka mu wystawi rachunek, bo wodomierz będzie zamontowany przed piwnicą sąsiada a więc ewentualne udowodnienie kto korzysta w jakim % z wody będzie niemożliwe do udowodnienia.
        Ja stoje na stanowisku, że nie można tego wodomierza zamontować tak, żeby był przed piwnicą sąsiada i to mu powiedziałem.
        • haneczka_wm Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 12:48
          dingogringo napisał:
          > Teraz sąsiad się obawia, że jak się na to zgodzi to za jakiś czas pani sąsiadka mu wystawi
          > rachunek, bo wodomierz będzie zamontowany przed piwnicą sąsiada a więc ewentualne
          > udowodnienie kto korzysta w jakim % z wody będzie niemożliwe do udowodnienia.

          Na tej jego rurce można zamontować wodomierz. :)
          Albo.... niech zlikwiduje kran w swojej piwnicy i będzie po sprawie, skoro korzysta z niego raz na sto lat.

          dingogringo napisał:
          > Ja stoje na stanowisku, że nie można tego wodomierza zamontować tak, żeby był > przed piwnicą sąsiada i to mu powiedziałem.

          A z czego wynika to stanowisko?
          Wszystko wskazuje na to, iż to sąsiad w swojej piwnicy może zrezygnować z kranu i kawałka rurki. Jak dogada się z sąsiadką, to być może ona zgodzi się ponieść koszty tego zabiegu hydraulicznego w zamian za to, by mogła jednak swój licznik wody mieć w piwnicy.
          Jeśli to ona weźmie na siebie cały ciężar finansowy operacji to chyba nie ma żadnego problemu, by wszyscy byli zadowoleni i spokojni?
          • nioma Re: Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 13:24
            a dlaczego sąsiad ma tracić możliwość korzystania z wody?
            • haneczka_wm Re: Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 13:30
              nioma napisała:
              > a dlaczego sąsiad ma tracić możliwość korzystania z wody?

              Bo... "Paweł i Gaweł w jednym stali domu".
              • nioma Re: Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 13:38
                nie rozumiem Cię.
                Dlatego, że są sąsiadami to ten pan ma rezygnować z wody w piwnicy bo pani nie chce montować wodomierza u siebie w mieszkaniu? Przecież to ta pani chce narzucić innym swoje zdanie w kwestii.
                • haneczka_wm Re: Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 13:51
                  nioma napisała:
                  > nie rozumiem Cię.
                  > Dlatego, że są sąsiadami to ten pan ma rezygnować z wody w piwnicy

                  Nie zauważyłaś informacji, że on korzysta z tej wody raz na sto lat?
                  Nie twierdzę, że sąsiad ma zrezygnować z wody w swojej piwnicy pod presją i naciskiem. Proponuję sąsiedzkie porozumienie i dogadanie się. To wszystko.
                  Być może ta kobieta rzeczywiście ma jakiś poważny problem z zamontowaniem wodomierza w swojej łazience.
          • dingogringo Re: Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 13:27
            haneczka> no, to by było niesprawiedliwe. Dlaczego sąsiad ma kasować w swojej piwnicy wodę? Tzn odcinać sobie dostęp bo pani chce mieć wodomierz a nie chce go montować u siebie w mieszkaniu?
            Trochę to niesprawiedliwe, nie sądzisz?
            I jak to: jak ona się zgodzi ponieść koszty? Chce coś montować, zmieniać i ktoś jeszcze miałby za to płacić?
            Ja jestem zdania, że powinna wodomierz założyc sobie w mieszkaniu. I tyle. A nie zawracac głowę innym.
            • haneczka_wm Re: Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 13:46
              dingogringo napisał:
              > Trochę to niesprawiedliwe, nie sądzisz?

              Nie. Nie widzę tu żadnej niesprawiedliwości.
              To tylko kwestia porozumienia i dogadania się.
              Czasem warto zauważyć, że komuś na czymś może bardzo zależeć (tak jak nam na zupełnie innych sprawach) i to coś ma dla tego człowieka duże znaczenie - a dla nas jest akurat obojętne. Co nie oznacza, że nie możemy zareagować pozytywnie i po prostu pozwolić zrealizować komuś coś dla niego ważnego, jeśli jedynym naszym wysiłkiem będzie tylko wydanie naszej zgody i nie poniesiemy z tego tytułu żadnych dolegliwości finansowych, czy też innych przykrych konsekwencji swojej decyzji.
              Myślę, że nie trzeba wzajemnie utrudniać sobie życia przyjmując postawę "nie bo nie".
              • dingogringo Re: Teraz sąsiad się obawia 27.06.13, 13:57
                To ja wyjaśnię Drogie Panie: sformułowanie "raz na sto lat" nie było do dosłownego traktowania :) Sąsiad chodzi do piwnicy jak ma potrzebę, jak coś tam robi to potem myje ręce, ma jakąś roślinkę na parapecie to pewnie też podlewa wodą. Jest przyzwyczajony, że ma wodę - moje stwierdzenie odnosiło się bardziej do ilości zużytej wody w porównaniu z tym, ile zużyje sąsiadka u siebie. Teraz mogłaby byc umowa, że sąsiadka wie, że on korzysta mało i nie ma zastrzeżeń. Ale jak za pół roku czy rok zażąda partycypowania w kosztach? gwarancji sąsiadowi nikt nie da.
                • haneczka_wm To ja wyjaśnię 27.06.13, 15:36
                  dingogringo napisał:
                  > To ja wyjaśnię Drogie Panie: sformułowanie "raz na sto lat" nie było do dosłown
                  > ego traktowania :)

                  Biorąc pod uwagę, że chwila bywa wiecznością, to korzystanie "raz na sto lat" wygląda raczej na dużą częstotliwość. :)
                  Dlaczego Twój sąsiad nie posiada licznika wody w swojej piwnicy?
                  Co na to ogół pozostałych właścicieli lokali i jak wyglądają rozliczenia różnic wody w Waszej wspólnocie?
                  Chyba zdajesz sobie sprawę, że gdy pozostali właściciele dobrze przypatrzą się całej sprawie - a wystarczy, że zrobią to raz na sto lat - to mogą być z tego kłopoty?

                  dingogringo napisał:
                  > Teraz mogłaby byc umowa, że sąsiadka wie, że on korzysta mało i nie ma zastrzeżeń. Ale > jak za pół roku czy rok zażąda partycypowania w kosztach? gwarancji sąsiadowi nikt
                  > nie da.

                  dingogringo, a czy tak przypadkiem to Ty nie jesteś właścicielem tej piwnicy z kranem? :)
                  Pytanie zasadnicze: dlaczego sąsiadka ma płacić nawet za minimalne ilości wody, zużywane przez pana sąsiada z piwnicy z kranem?
                  Jak się umówią (lepiej na piśmie) co do rozliczeń finansowych, to w tej umowie mogą również zawrzeć inne warianty rozwiązań na wypadek zmian humoralnych.
                  A może sąsiadka zafundowałaby sąsiadowi ten jeden licznik, albo pokryła połowę kosztów z tym związanych?
                • kolega20 Re: Teraz sąsiad się obawia 28.06.13, 10:05
                  dingogringo napisał:

                  > To ja wyjaśnię Drogie Panie: sformułowanie "raz na sto lat" nie było do dosłown
                  > ego traktowania :) Sąsiad chodzi do piwnicy jak ma potrzebę, jak coś tam robi t
                  > o potem myje ręce, ma jakąś roślinkę na parapecie to pewnie też podlewa wodą. J
                  > est przyzwyczajony, że ma wodę - moje stwierdzenie odnosiło się bardziej do ilo
                  > ści zużytej wody w porównaniu z tym, ile zużyje sąsiadka u siebie. Teraz mogłab
                  > y byc umowa, że sąsiadka wie, że on korzysta mało i nie ma zastrzeżeń. Ale jak
                  > za pół roku czy rok zażąda partycypowania w kosztach? gwarancji sąsiadowi nikt
                  > nie da.

                  Nazywajmy rzeczy po imieniu....
                  Twój sąsiad kradnie wodę we wspólnocie.

                  • nioma Re: Teraz sąsiad się obawia 28.06.13, 12:24
                    U nas jest tak, że tylko część osób ma wodomierze, reszta płaci od osoby zamieszkałe a te osoby które mają w piwnicy wodę, płacą dodatkowo ustaloną w uchwale kwotę (nie pomnę jaką bo ja wody w piwnicy nie mam).
        • czajnik5 Re: Czy mozna w bloku zamontować wodomierz w piwn 02.10.13, 09:31
          dingogringo napisał:

          > Ja stoje na stanowisku, że nie można tego wodomierza zamontować tak,
          > żeby był przed piwnicą sąsiada i to mu powiedziałem.


          Powinieneś zmienić stanowisko i stanąć na innym, a następnie iść do niego i to mu powiedzieć.

          Ja nie widzę prawie żadnego problemu, poza jednym, o którym wspomina Koziorozka. Dostęp do wodomierza osób trzecich. Można jednak temu zaradzić montując wodomierz w skrzynce zamykanej na kluczyk lub kłódkę.

          Teraz ten zlewozmywak w piwnicy. Logiczne byłoby, żeby wodomierz zamontować za odgałęzieniem do zlewozmywaka tego pana, ale - jak rozumiem - pani nie chciałaby, żeby jej wodomierz był w piwnicy sąsiada i pewnie sąsiad też by nie chciał, no i w ogóle nikt czegoś takiego nie chce.

          Wobec powyższego najprostszym rozwiązaniem jest rozłączenie istniejącego odgałęzienia i wykonanie nowego, przed wodomierzem w holu piwnicznym, a następnie podciągnięcie temu panu kawałka rurki + połączenie ze starą rurką. Pomijam tu całkowicie kwestie poza-techniczne, czyli zgoda sąsiada, zgoda wspólnoty, uzgodnienie nowej lokalizacji elementu pomiarowego itp.

          Całkowicie odrębnym problemem jest korzystanie z wody przez pana właściciela piwnicy bez pomiaru, ale do tego również się nie odnoszę.

          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka