krakowiak57
25.11.13, 00:47
Witam,
Zostałem postawiony w specyficznej sytuacji. Zanim udam się do prawnika chciałbym zasięgnąć informacji na forum.
Sytuacja wygląda tak:
Jestem właścicielem mieszkania z przynależną piwnicą. Zapis ten widnieje w akcie notarialnym. Podczas remontu kamienicy moją piwnicę określono jako najlepszą na wybudowanie węzła cieplnego (wcześniej nie było centralnego ogrzewania). Zgodziłem się przeznaczyć ją na ten cel w zamian za inną piwnicę. W końcu okazało się, że ostatnią przestrzenią wolną był strych. Zgodziłem się na udostępnienie mi jego części do użytku na czas nieokreślony w zamian za oddanie piwnicy na węzeł. Zostało spisane porozumienie z podpisem zarządcy oraz wspólnoty. Odgrodziłem swoją część strychu i sprawę uznałem za zakończoną.
Po roku prezes wspólnoty informuje mnie, że zostanę wyrzucony ze strychu na mój koszt. Twierdzi, że nie mam prawa go zajmować. Powołuje się też na to, że cały strych musi być zawsze dostępny (dodam, że wyjście na dach jest dostępne). Usłyszałem też, że musi być dostęp do kominów - ale nie chodzi tu o ich część dachową, ale piony, co wydaje mi się absurdalne. Nie chce udzielić mi dokładniejszych informacji, zbywa moje pytania.
Zaraz po tym dowiedziałem się, że ktoś najprawdopodobniej stara się o dobudowanie 2 pięter na kamienicy obok...i na mojej "może też". Zapewne wiąże się to z koniecznością wykupienia przez niego strychu...
Proszę o poradę jakie mam prawa w tej sytuacji, jak powinienem się zabezpieczyć. Sytuacja wydaje mi się poważna. Prezes wspólnoty zagroził mi, że "weźmie kancelarię".