misiamalatralalala
11.08.15, 10:57
W naszej wspólnocie nie wybrano członków zarządu wspólnoty(sprawuje go administracja), o wszystkim decyduje para mieszkańców(bo ktoś rządzić musi), oczywiście administrator wszystkie ich prośby spełnia bo sie tak przyjęło inni mieszkańcy nie maja nic do gadania, prośby o zmianę żarówki czy naprawę drzwi muszą wyjść od nich, ostatnio prosiliśmy dozorczynie, by nie podlewała trawnika(należącego do miasta) przed budynkiem, a ona na to ze pan ze wspólnoty kazał i ona podlewa, na moja uwagę ze ja tez jestem ze wspólnoty rzekła ze jaj kazali, ale tą wodę idą tez moje pieniądze! Co zrobic w takiej sytuacji?