Dodaj do ulubionych

Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowaniu?

08.11.04, 14:49
Czy w głosowaniu uchwał należy zaznaczać głosy " wstrzymało się"?
Czy trzeba zaznaczać tylko: Za uchwałą i Przeciw uchwale.

Dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • mieszkanie.i.wspolnota Re: Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowan 08.11.04, 15:00
      xlscom napisał:
      > Czy w głosowaniu uchwał należy zaznaczać głosy " wstrzymał się"?

      NIE, NIE, i jeszcze raz NIE.
      Zamiast rubryki "wstrzymuję się", na karcie (liście) do głosowania powinna być
      rubryka "data oddania głosu". Przyda się, jesli będzie trzeba uzupełniać
      głosowanie drogą indywidualną. UCHWAŁA JEST PODJĘTA Z DATĄ PRZEKROCZENIA W
      GŁOSOWANIU 50% "za".
      (dotyczy to zarówno głosowań udziałami, jak głosowań "1 właściciel = 1 głos".
    • serafin666 Re: Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowan 08.11.04, 19:00
      zaznaczyć bezwzględnie - przecież te osoby w głosowaniu udział wzięły (
      jakikolwiek inny pogląd jest całkowicie błędny )
      • mieszkanie.i.wspolnota Bardzo proszę nie wprowadzać ludzi w błąd 08.11.04, 21:23
        serafin666 napisał:
        > zaznaczyć bezwzględnie - przecież te osoby [wstrzymujące się od głosu] w
        głosowaniu udział wzięły ...

        Tak jest w Sejmie, w spółkach handlowych, w spółdzielniach i jeszcze w tysiącu
        innych miejsc.
        A we wspólnotach mieszkaniowych jest inaczej.
        Bo tutaj - w odróżnieniu od wszystkich tamtych miejsc - można podejmować
        uchwały w drodze indywidualnego zbierania głosów.
        Znika więc różnica między wstrzymaniem się a nieobecnością.
        Właściciel, który się wstrzymał, po prostu JESZCZE NIE GŁOSOWAŁ, i może to
        zrobić później - tak samo jak właściciel, który nie przyszedł na zebranie.
        Czy chciałby Pan pozbawić prawa udziału w głosowaniu także osoby nieobecne na
        zebraniu? A może wymyśli Pan jeszcze nieobecność "usprawiedliwioną"
        i "nieusprawiedliwioną"?
        ps.
        Był tu już (na tym forum) jeden taki, który twierdził expressis verbis, że
        tylko jego poglądy i interpretacje są słuszne - a jak kto mówi co innego, to
        błądzi.
        Przestał bywać, z sobie tylko wiadomych powodów.
        Może się w końcu zawstydził.
        • serafin666 Re: Bardzo proszę nie wprowadzać ludzi w błąd 08.11.04, 21:41
          to Pan wprowadza ludzi w błąd ; wstrzymanie się od głosu jest udziałem w
          głosowaniu ; proszę się zapytać p. mecenas Olszewskiej
          • wspolstr Re: Bardzo proszę nie wprowadzać ludzi w błąd 08.11.04, 23:01
            Zdroworozsądkowo jest w głosowaniu we własnych sprawach być za albo przeciw.
            Jeżeli jest się niezdecydowanym odmówić głosowania (brak udziału = nieobecność
            na zebraniu).
            • mieszkanie.i.wspolnota Re: Bardzo proszę nie wprowadzać ludzi w błąd 08.11.04, 23:13
              wspolstr napisał:
              > Zdroworozsądkowo jest w głosowaniu we własnych sprawach być za albo przeciw.
              > Jeżeli jest się niezdecydowanym odmówić głosowania (brak udziału =
              > nieobecność na zebraniu).

              No właśnie, dziękuję.
          • mieszkanie.i.wspolnota Re: Bardzo proszę nie wprowadzać ludzi w błąd 08.11.04, 23:11
            serafin666 napisał:
            > to Pan wprowadza ludzi w błąd ; wstrzymanie się od głosu jest udziałem w
            > głosowaniu ; proszę się zapytać p. mecenas Olszewskiej

            Jeżeli ma Pan kłopoty z logiką, to podsunę jeszcze jedną, dla wszystkich innych
            oczywistą już przesłankę. Do podjęcia uchwały wymagane są głosy "za";
            dokładnie "ponad połowa", czyli ponad 50 % ogółu. Gdyby przyjąć, że
            głos "wstrzymuję się" to głos już definitywnie oddany, to oznaczałby on
            dokładnie to samo co "przeciw".
            Wstrzymać się może tylko ktoś, kto jeszcze nie ma w danej kwestii wyrobionego
            zdania. Trzeba mu dać czas i szansę, aby sobie to zdanie wyrobił. Trzeba - nie
            dlatego, że ja tak wymyśliłem, ani nawet dlatego, że to rozsądne. Trzeba - bo
            tego wymaga ustawa o własności lokali, nie odmawiająca nikomu prawa do namysłu
            i do głosowania w późniejszym terminie (art.23 ust.1).
            ps.
            Z panią mec. Olszewską od dziesięciu lat piszemy razem książki i artykuły,
            prowadzimy razem szkolenia i konsultacje. Od dziesięciu lat lansuję w tych
            wspólnych pracach pogląd, że głosowanie indywidualne wymyślono właśnie po to,
            aby można było się zastanowić, porozmawiać w domu z żoną (mężem), a nazajutrz
            jeszcze z ekspertem, biegłym, prawnikiem - i dopiero wtedy oddać głos. Nigdy
            przez te dziesięć lat Pani Mecenas tego nie kwestionowała. Nie zadzwonię więc i
            nie zapytam.
            Ale ma Pan szansę.
            Pani mecenas Olszewska ma kancelarię w Warszawie, ul. Żelazna 68, tel.
            620.23.97. Spotkania z klientami umawia sekretarka. Porada prawna u Pani
            Mecenas nie jest bardzo droga, może Pan zresztą liczyć na rabat, bo udzielę
            Panu protekcji. Bezpłatnej.
        • asam11 Re: Bardzo proszę nie wprowadzać ludzi w błąd 08.11.04, 23:52
          mieszkanie.i.wspolnota napisał:

          > Był tu już (na tym forum) jeden taki, który twierdził expressis verbis, że
          > tylko jego poglądy i interpretacje są słuszne - a jak kto mówi co innego, to
          > błądzi.
          > Przestał bywać, z sobie tylko wiadomych powodów.
          > Może się w końcu zawstydził.

          Nie sądzę. To do niego niepodobne.
    • serafin666 Re: Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowan 09.11.04, 08:04
      jeszcze raz podkreślam - głos " wstrzymujący się " bierze udział w głosowaniu ;
      jakiekolwiek inne poglądy świadczą o zerowej kulturze prawnej
      • jerzyroman Re: Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowan 09.11.04, 09:30
        Widzę, że nauka Leszka Millera nie idzie w las.

        Robi Pan postępy, od "palanta" do "zerowej kultury".

        Ale jak wspomniałem we wcześniejszym poście "... karawana idzie dalej"
        • kaja99 Re: Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowan 09.11.04, 09:52
          jerzyroman napisał:

          > Robi Pan postępy, od "palanta" do "zerowej kultury".

          Doceńmy te postępy :-)
          Powoli, małymi kroczkami ...
          Wszak każdy głos w dyskusji jest cenny.
    • serafin666 Re: Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowan 09.11.04, 11:00
      palant - to był bohdan8080 ( znam go osobiście , uczył mnie ) ; co do zerowej
      kultury prawnej - to dobitne ale i jednoznaczne określenie w stosunku do osób ,
      które usiłują ( prawdopodobnie dla obrony swoich wcześniej popełnianych błędów
      interpretacyjnych ) wprowadzać uczestników tego forum w błąd ; akurat kwestia
      prawidłowego liczenia głosów przy podejmowaniu uchwał jest fundamentalna dla
      wspólnot - i tutaj bylejakości prawnej pobłażać nie wolno
      • mooj Re: Czy zaznaczać głosy wstrzymało się w głosowan 09.11.04, 12:04
        dodam że oprócz wartości poszanowania prawa uwzględnienie udziału głosów
        wstrzymujących się (ale bioracych udział w głosowaniu!) może:
        - pomóc w analizie projektów uchwał
        - ułatwić rozpoznanie ptrzeb wspólnotowiczów

        Osoby które poprzez wstrzymanie się od głosu są faktyznie przeciw uchwale moga
        zadmonstrować w ten sposób, że są przekowywalne, że uchwała wymaga lepszego
        uzasadnienia, nie jest w przyszłości skazana na porażkę
        pozdrawiam
        • mieszkanie.i.wspolnota wicie rozumicie czyli kto lubi krętaczy ? 10.11.04, 00:28
          mooj napisał:
          > Osoby które poprzez wstrzymanie się od głosu są faktyznie przeciw uchwale
          > moga zademonstrować w ten sposób, że są przekowywalne, że uchwała wymaga
          > lepszego uzasadnienia, nie jest w przyszłości skazana na porażkę
          > pozdrawiam

          Przyznam, że złośliwie czekałem na taką wypowiedź - i doczekałem się.
          Ktoś chce coś "zademonstrować", albo dać do zrozumienia, ale na wszelki wypadek
          nie mówi tego wprost, tylko "wstrzymuje się od głosu", i jeszcze domaga się,
          aby zostało to zaprotokołowane.
          Kiedy przedstawiam we wspólnocie jakiś projekt - np. remont dachu - oczekuję od
          każdego jasnej odpowiedzi: TAK, albo NIE.
          Dopuszczam warianty negocjacyjne, np.:
          TAK, ale nie za tę cenę, więc NIE (chyba że zaproponujecie coś tańszego);
          albo:
          TAK, ale nie teraz, bo są pilniejsze potrzeby, a pieniędzy mało, więc NIE
          (chyba że natychmiast znajdziecie dodatkowe środki).
          albo (co tu już lansowałem):
          na razie NIE WIEM, ale może za parę dni wyrobię sobie zdanie, i wtedy dopiero
          odpowiem definitywnie.
          Ktoś, kto mówi: DEFINITYWNIE WSTRZYMUJĘ SIĘ, zasługuje na miano krętacza i
          SZKODNIKA. Bo taka postawa może powodować paraliż działalności wspólnoty. To
          nie jest teoria, widziałem już wiele takich przypadków: większość się
          wstrzymała, uchwały nie ma, a jakiś zarozumiały kretyn (choćby i dyplomowany
          prawnik) twierdzi, że jedynym wyjściem jest zorganizowanie kolejnego zebrania:
          czyli co najmniej miesiąc przygotowań i procedur, koszty wysyłki zawiadomień,
          powielania materiałów, a jak wspólnota duża, to i wynajęcia sali.
          Dlatego - i tylko dlatego - proponuję usunięcie z protokołów głosowań
          rubryki "wstrzymuję się". O to zresztą, jeśli umiem czytać, chodziło w
          pierwotnym pytaniu: <Czy w głosowaniu uchwał należy zaznaczać głosy "
          wstrzymało się"?> (cytuję w oryginalnym brzmieniu).
          Wspólnota ma prawo formułować listy do głosowania i protokoły z głosowań według
          własnego pomysłu - bo nigdzie w uwl nie napisano, że w tych listach i
          protokołach musi być rubryka "wstrzymuję się" *. W protokole pozostaną ci,
          którzy są za, ci, którzy są przeciw, i ci, którzy jeszcze nie głosowali - ale
          mogą to zrobić później.
          Oczywiście wspólnota może też postanowić inaczej. Da wtedy szansę - żeby nie
          powiedzieć: władzę - krętaczom i kunktatorom. Wszystko zależy od tego, czy
          wspólnota lubi krętaczy i kunktatorów.

          * Teoretycznie ma rację jeden z Autorów, który pisze, że równie dobrze można
          usunąć rybrykę "przeciw": ustawa nic nie mówi o głosach przeciw,honoruje
          wyłącznie głosy "za".
          Ale w praktyce liczenie głosów "przeciw" jest przydatne, pozwala bowiem
          zaprzestać dalszego głosowania (oraz uniknąć związanych z nim trudów i
          kosztów), jeśli głosy "przeciw" przekroczyły 50%.
          • oshin22 Re: z życia wzięte 10.11.04, 08:30
            >> > SZKODNIKA. Bo taka postawa może powodować paraliż działalności wspólnoty.
            To ja przykład z życia naszej wspólnoty.
            My jako Zarząd zaproponowaliśmy podwyżkę FR z 0.30/m2 na... Aby to było "w
            miarę bezboleśne" takie oto były rubryki :
            //na 1 zł (TAK)///zostajemy przy 0.3 zł (NIE)///na 0.5 zł///wstrzymuje sie///

            I głosy rozłozyły się zgodnie z założeniami statystyki matematycznej !!!
            Musielismy chodzić jeszcze raz po mieszkaniach (ponad 100 mieszkań) i zbierać
            głosy od nowa.
            Od tego czasu ZAWSZE głosujemy TAK lub NIE bo to faktycznie usprawnia i ułatwia
            i na dodatek nie pozostawia cienia wątpliwości co do skuteczności wejścia lub
            odrzucenia Uchwały... Do czego i innych namawiam.
            Pozdrawiam,
            Mariusz
            Zarząd Wspólnoty w Lublinie
          • ulot Re: wicie rozumicie czyli kto lubi krętaczy ? 10.11.04, 09:10
            Witam.
            Wydaje mi się że niema się co oburzać jak to robią niektórzy uczestnicy forum w
            tym i Pan Kalinowski. Sądzę że lepsza dłuższa dyskusja i wypracowanie
            najlepszych rozwiązań.
            To co opisuje w ostatnim poście Pan Kalinowski jest także w formie
            nieprzerobionej do przyjęcia.
            -zaprzestać dalszego głosowania (oraz uniknąć związanych z nim trudów i
            > kosztów), jeśli głosy "przeciw" przekroczyły 50%.
            Bo idąc dalej za tym tokiem myślenia to wystarczy żeby Zarząd lub zarządca
            zebrali ilość głosów "za " która przekroczy 50% i już można przerwać
            głosowanie .
            A co się stanie gdy uchwała będzie niekorzystna dla 49% właścicieli którzy nie
            będą związani z Zarządem lub zarządcą układami zarówno rodzinnymi jak i
            koleżeńskimi.
            Według mojej oceny głosowania szczególnie te prowadzone metodami indywidualnego
            zbierania głosów i mieszaną należy prowadzić do końca żeby każdy właściciel
            mógł się ustosunkować do treści uchwały i wnikających z niej dla niego
            stosunków prawnych.
            Oczywiście ten kto odda głos " wstrzymuje się" niema prawa powtórnego
            głosowania.
            Należy też wziąć pod uwagę jak oceniają różnego rodzaju głosowania Sądy. To
            one są aktualnie wykładnią prawa i to one tworzą prawo obowiązujące.
            A jak wiadomo nie zawsze racje ma większość , mniejszość też ma prawo domagać
            się uznania swoich praw szczególnie gdy łamane jest prawo i wtedy
            niejednokrotnie głosy wstrzymujące przeważają o treści wydanego wyroku.
    • dozorca1 magiel ? 09.11.04, 13:36
      >Znika więc różnica między wstrzymaniem się a nieobecnością.
      >Właściciel, który się wstrzymał, po prostu JESZCZE NIE GŁOSOWAŁ, i może to
      >zrobić później - tak samo jak właściciel, który nie przyszedł na zebranie.

      A może zagłosował mówiąc: nie wiem, nie mam zdania, jest mi to obojętne ? I
      jak to nie głosował: przecież podpisał się w rubryce „wstrzymuję się”. Gdyby
      chciał głosować później, to w ogóle by się nie wpisywał na listę głosowania.
      Ale chyba nie w tym rzecz. Zdania są podzielone, a na swoim postawi ten, kto
      mocniej krzyknie ? Czy jest tu na forum jakiś prawnik ?
      • mooj Re: magiel ? 09.11.04, 13:45
        "prawnika! królestwo za prawnika!"
        jakże często pojawia siętaki krzyk ...
        na ogół w sporze prawnym wystepują dwie strony - kazda reprezentowana przez
        prawnika...jeśli rzecz nie kończy się ugodą (hmm..pół rubryki - "wstrz"?) to
        połowa z prawników reprezentujących strony w sporze nie ma racji

        naprawdę niw wszystko co jest podpisane "prawnik" ma moc prawną, rozstrzygającą

        co nie znaczy ze kwestionuję potrzebę opinii prawnych
        ale nie dezawuowałbym wypowiedzi spójnych logicznie tylko dlatego że nie
        pochodzą spod palców prawników

        P.S. w UWL chyba nie pojawia się okreslenie "głosy przeciw" - może także je
        wyeliminować jako niegłosujące (taki skrót od "nie głosuję za"), przeciez to
        niczego nie zmienia albo jest >50% udziałów za albo nie
        • dozorca1 Re: magiel ? 09.11.04, 13:58
          OK, dajmy więc spokój prawnikom. Który z poniższych cytatów jest spójny
          logicznie, a który nie jest ?

          a) Znika więc różnica między wstrzymaniem się a nieobecnością.
          Właściciel, który się wstrzymał, po prostu JESZCZE NIE GŁOSOWAŁ, i może to
          zrobić później - tak samo jak właściciel, który nie przyszedł na zebranie.
          b) zaznaczyć bezwzględnie - przecież te osoby w głosowaniu udział wzięły

          A na marginesie: jeśli sprawa trafi do sądu, to będziemy się również kierować
          spójnością logiczną, a nie przepisami prawa ? W sumie - dlaczego nie ?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka