gonja
11.01.05, 11:33
Jestesmy wspolnota mieszkaniowa obejmujaca 26 rodzin. Nasz busynek znajduje
sie w samym centrum miasta. Developer wyznaczyl nam pod blokiem chodnik do
parkowania samochodow na ktorym zmieszcza sie max 4 samochody (na te 26
rodzin!!) a obok naszgo bloku wybudowal sobie parking, na ktorym mozna
parkowac ale odplatnie bo to jego prywatne miejsce-wyznaczyl sobie
indywidualne stawki. Nasz blok stoi obok centrum handlowego, w zwiazku z czym
nie dosc ze zajete sa przez caly dzien te platne miejsca parkingowe, to
jeszcze kazdy poluje na te miejsca pod naszym blokiem-one nie sa opisane ze
naleza do wspolnoty, bo to jest tak naprawde chodnik z dojsciem do klatki a
nie miejsca do parkowania. Podobno mozna sobie wyrobic karte parkingowa na
ktorej jest wpisane miejsce zameldowania i parkowac w tej strefie za darmo-
czy to prawda? Bo developer stwierdzil ze on tego nie bedzie respektowal. Jak
chcemy pakowac to mamy mu placic. I teraz mam pytanie-czy developer nie
powinien zapewnic nam miejsc park. w takiej ilosci ile sprzedal lokali?
Przeciez wszedzie sie widzi zakreslone miejsca z napisem ze naleza do
wspolnoty i nikt nie moze tam parkowac. Czy jest jakis przepis regulujacy ta
kwestie? Bo nerwy mnie zzeraja jak kraze wokol swojego domu i szukam
darmowego miejsca do zaparkowania. Bardzo prosze o pomoc!!