monika277
21.02.05, 10:46
Witam,
Moj problem moze banalny ale sprawia mi duzy klopot.
Mieszkam w wiezowcu we wspolnocie. Na moim korytarzu sa trzy mieszkania.
Polozylam przed swoim mieszkaniem maly dywanik. Jest przyjemniej a piach
zostaje w nim a nie w mieszkaniu. Teraz zima zostawiam buty przed drzwiamy
zeby snieg wsiakl w dywanik. Moje mieszkanie jest w kacie wiec nikt z
sasiadow nie przechodzi pod moimi drzwiami ani przed dywanik, sprzataczka go
nie sprzata, sama go odkurzam.
No i sasiadce zaczelo przeszkadzac nagle ze zostawiam buty i zaczela
zostawiac na drzwiach od wejscia na korytarz anonimy zeby nie zostawiac butow
i smieci przed drzwiami mieszkan. Oczywiscie mnie miala na mysli. Najbardziej
boli mnie fakt ze wprowadzila sie ponad pol roku po nas, nie przywitala sie,
nawet jej na oczy nie widzialam. No i nagle wprowadza chora atmosfere,
przeciez mogla do mnie przyjsc i powiedziec ze jej to przeszkadza.
Przed drzwiami stoja maksymalnie dwie pary butow. Nie smierdza, nie sa
brudne. Nie wiem dlaczego jej tak to przeszkadza. stresuje mnie jednak ta
sytuacja. Chyba nie robie nic niezgodnego z prawem? Stresuje sie ze przyjdzie
pod moje drzwi, zniszczy mi buty albo je sprzatnie . Nie mam zamiaru ich
chowac. Za chwilke zacznie jej przeszkadzac dywanik, albo wozek.
pozdrawiam
Monika