Dodaj do ulubionych

ZARZĄD A ZARZĄDCA

22.06.05, 13:34
Sytuacja w naszej nowo powstającej wspólnocie jest taka: prezes firmy
developerskiej jako pierwszy podpisał sam ze sobą akt notarialny - i został
pierwszym właścicielem. Powstała wspolnota. Zrobił on - sam ze sobą -
zebranie właścicieli. Wybrał siebie i pracownika swojej firmy jako dwuosobowy
Zarząd, ten Zarząd podpisał umowę o zarządzanie z pewną firmą. W tej umowie
praktycznie wszystkie ustawowe komptencje Zarządu przechodzą na tą firmę
(Zarządcę). Umowy tej przez rok nie można rozwiązac. I TERAZ MOJE PYTANIA:
1/ Czy może istnieć jednocześnie Zarząd i Zarządca? (chcemy po uzyskaniu 20%
zmienic Zarząd na "swój") 2/ Czy można jakos , legalnie, odebrać część
istotnych dla nas kompetencji Zarządcy i zwrócić je Zarządowi? 3/ Czy można ,
np. w Statucie (jeszcze go nie mamy), lub w specjalnej notarialnej uchwale-
zapisać na stałe podział kompetencji pomiędzy Zarządem, a Zarządcą (jeśli
taki zostanie powołany), oraz to ,że w naszej wspólnocie ZAWSZE głosuje się 1
właściciel = 1 głos , a także to,że głosy zbiera się TYLKO na zebraniu i że
wymagana wiekszość to wiekszość obecnych na zebraniu + ewentualnie ,że za
wystarczające powiadomienie o zebraniu uważa sie włożenie go do skrzynki na
listy, a jeśli ktoś wymaga inaczej, to musi to zgłosić Zarządowi.
Zdaje sobie sprawe, ze pytan i problemów poruszyłem wiele, ale jesteśmy na
etapie organizowania się wspólnoty i chcemy zrobić to raz, adobrze, żeby
uniknąć kłopotów w przyszłości. A nie możemy namierzyć we Wrocławiu ani
żadnego oddziału któregoś ze stowarzyszeń wspólnotowych, ani rzeczywiście
kompetentnego prawnika.
Obserwuj wątek
    • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 22.06.05, 19:48
      Nie wierzę ! W takim dużym miescie nie ma porzadnego prawnika????????? POczytaj
      poprzednie posty na tym forum, to Ci sie dużo wyjaśni.
      • babczyk Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 22.06.05, 20:33
        A może dpietka1 ma rację. Popatrz na jej problem z jej punktu widzenia.

        A prawnicy? Nie jeden na nich się przejechał i doszedł do drobnych albo pod
        most.
        Patrz w jakim kraju mieszkasz to może otworzą Ci sie oczy.
        • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 22.06.05, 20:54
          Praktycznie nie ma innej możliwości niż sad - kropla drąży skałę - może kiedyś
          bedzie lepiej? A jak nie mozesz wytrzymać, to się przeprowadż np. do
          Białorusi:):) Od razu docenisz Polska demokrację :):):). Wczoraj był jakiś film
          amerykański na temat lokatora umilającego zycie sąsiadowi - właścicielowi - i
          też mieli duuuuży problem :)
    • seew Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 23.06.05, 14:11
      jedna osoba nie może reprezentować obu stron umowy. taka umowa jest do
      podważenia.
      w umowie o zarządzanie wg art 18 uowl, generalnie można zapisać wszystko o czym
      napisałeś ale uwaga! musi to być umowa- czyli podpisana przez wszystkich
      właścicieli.
      Uchwała - nawet zaprotokołowana prze notariusza- nie może zmieniać postanowień
      ustawy o własnosci lokali, choć jeśli uda się Wam ją podjąć i nikt nie zaskarży
      to bedzie wasz sukces (musi być jeszcze respektowana- bo właściciel może
      powołać sie na 58 KC- że czynność nieważna i nie ma potrzeby zaskarżania).
      Dlatego możecie podjąć próbę przeprowadzenia takiej uchwały by poznać reakcję
      pierwotniaka (właściciela pierwotnego). Najlepiej jednak by podpisali to
      wszyscy i wówczas nic tego nie zmieni.
      Oczywiście może istnieć i zarzą i zarządca- to nawet porządane, choć oczywiście
      nie zawsze.
      • dpietka1 Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 23.06.05, 15:59
        Zapomnialem napisac, ze Zarząd powstal nie w/g art. 18, tylko 20. Stąd
        powołanie Zarządcy nastąpiło w drodze umowy cywilnoprawnej między tą firmą , a
        Zarządem, z upoważnienia "zebrania" (2 wlascicieli- developer i 1 mieszkaniec-
        prezses develop.Reszta mieszakńców w tym momencie nie miała aktów
        notarialnych!!). Nie było to powołanie Zarządcy w trybie art. 18!!!!
        A uchwały Wspólnoty , wydaje mi sie, mogą zmieniać treść zapisów Ustawy w
        części dot. zarządu nieruchomością wspólną- mówi o tym art. 18 ust. 3. No
        chyba,że sie mylę- czekam na Wasze opinie!!
        • seew Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 23.06.05, 17:49
          masz rację, uchwały mogą zmieniać treść zapisów uowl dotyczące sposobu zarządu
          jeśli była umowa o sposób zarządu wg art 18 na początku działania wspólnoty.
          Chodziło mi o sytuację (skót myślowy) gdy nie było umowy wg art 18 ani uchwały
          o której mowa wa art. 18 ust 2a (zmieniającej tą umowę) , wóczas jak stanowi
          art 18 ust 3 stosuje się zasady ustawowe. I wóczas (tak sądzę) nie można
          uchwałą zmieniać zasad ustawowych. Chyba, że zawrą umowę w formie aktu
          notarialnego ("później" - jak mówi ustawa, czyli nie na początku a np. po kilku
          latach) o sposoboie zarządu. Wówczas będą ją mogli zmieniać uchwałą.
          Trochę to może zawiłe ale tak wynika z istoty umowy notarialnej o sposób
          sprawowania zarządu. Jest ona niejako "aktem pierwotnym" wyłączającym
          funkcjonowanie wspólnoty z zapisów ustawy.
          analogiicznie jest z udziałami: jeśli nie określono ich dobrze na początku to
          zmienić można to umową między właścicielami (art 3 ust 7)
          • seew Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 23.06.05, 17:54
            i jeszcze:
            w Waszej sytuacji nie było umowy wg art 18 i dopiero należałoby ja zawrzeć. Ale
            rzeczywiście lepiej dla Was, jeśli potraktujecie umowę między zarządem a
            zarządcą jako umowę według art 18. Wówczas bowiem możecie ją zmienić uchwałą-
            czyli większoscią, choćby jeden na jeden.
      • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 23.06.05, 19:34
        seew napisał:
        > jedna osoba nie może reprezentować obu stron umowy. taka umowa jest do
        > podważenia.
        To nie prawda - będąc stroną i pełnomocnikiem drugie strony można zawrzeć umowę
        niby "samym z sobą". To częste przypadki i pozawlają na to przepisy Kodeksu
        cywilnego.
        • dpietka1 Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 24.06.05, 11:34
          W takim razie poprosze o ocene naszego planu dzialania:
          1. Mając 20% udziałow żądamy zwołania zebrania
          2. Na zebraniu te 20% (udziałami licząc) żąda podejmowania uchwał na tym
          zebraniu na zasadzie 1=1
          3. W tym już trybie podejmujemy uchwałę o zmianie sposobu zarządu, powołując
          sie na art. 18
          4. W tej uchwale piszemy, że w naszej wspólnocie uchwały podejmuje się zawsze
          1=1 , a także że Zarząd , wybierany w trybie art. 20, może powierzyć część lub
          całość spraw ZWYKŁEGO zarządu(nie dotyczy spraw przekraczających zwykły zarząd
          oraz składaniea oświadczeń woli w imieniu wspólnoty) nieruchomością osobie
          prawnej lub fizycznej.I jeszcze to, że głosowanie odbywa sie tylko na
          zebraniu , a uchwały zapadają większością głosów osób obecnych na zebraniu!!
          5. Ta uchwała jest protokołowana przez notariusza.
          6. Następnie dziękujemy panu prezesowi developera za pełnienie roli Zarządu i
          wybieramy swój Zarząd, którego pierwszym zadaniem będzie renegocjacja umowy
          cywilnoprawnej o zarządzanie z firmą najętą przez poprzedni Zarząd (odebranie
          jej części uprawnień i kompetencji "władczych" wobec właścicieli).

          Czy są tu jakieś błędy lub zagrożenia??
          • serafin666 Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 24.06.05, 13:48
            BZDURA !!!
            mozna wprowadzić inne niż w ustawie zasady zarzadzania tylko poprzez UMOWĘ
            wszystkich właścicieli ; autor może narobić wspólnocie nielichych kłopotów -
            nakłaniając ich do podjęcia takiej uchwały ; złóżcie sie po parę złotych na
            prawnika - i dajcie mu pełnomocnictwo do reprezentowania Was na zebraniu (
            łącznie z instrukcją co chcecie osiągnąć )
            • dpietka1 Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 24.06.05, 14:09
              No nie wiem, jak w takim razie zrobic to, zeby zapewnic sobie zawsze glosowanie
              1=1??
              U nas jest taka sytuacja, ze w tej chwili mamy 20% udzialow, reszte ma
              developer - i to chcemy wykorzystac używajac mechanizmu 1=1. A to dlatego, ze
              docelowo, jak juz w koncu nasz (nie)kochany developer zawrze notarialne umowy
              ze wszystkimi , to z racji posiadania garazy podziemnych (wyodrebnione
              notarialnie jego lokale) i poparcia kilku mieszkancow (pracowników developera,
              ktorzy kupili mieszkania na naszym osiedlu) będzie w stanie przeprowadzić każdą
              swoją uchwałe. Bedzie miał formalnie mniej niż 50% (czyli nie bedziemy mogli
              żądać 1=1) , ale nieznacznie mniej , więc poparcie właścicieli będących
              pracownikami developera wystarczy mu zupełnie do rządzenia "naszą" wspólnotą po
              wsze czasy - jeśli nie wykorzystamy teraz możliwości głosowania 1+1.
              Czy z umową , o której mowa w art. 18 muszą się zgodzic wszyscy właściciele ( w
              tym developer) ?
              Aha- co do paru zlotych na prawnika - chyba żaden prawnik nie będzie
              reprezentował kilkunastu osób jednocześnie za jedne pieniądze, każdy z nas
              musiałby indywidualnie przysłać swojego, i mu zapłacić...
              • seew Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 24.06.05, 14:29
                no więc właśnie jest problem z tą umową. Poza tym nie można uchwałą zaklepać
                głosowania na zawsze 1:1. Przed każdym głosowaniem uchwały mozecie żądać
                takiego głosowania. Ale by to było na stałe potrzebna umowa.
                Teraz odwołajcie zarząd. Niech zarzą przygotuje projekt umowy i zwoła zebranie
                i zobaczycie. Wcześniej niech przedyskutuje z deweloperem- może podpisze.

                Jeśli nie, to czeka waszą współnotą permanentna wojna. Możecie spróbować
                fortelem jej uniknąć.

                proponuję tylko przemyśleć sposób partyzancki:
                Korzystając z sytuacji obecnej odwołajcie zarząd.
                Potem uchwalcie "statut wspólnoty" , który określi sposób głosowania 1:1 na
                zawsze (niech uchwałę- statut protokołuje notariusz). Taka uchwała -statut to
                brzmi poważnie i może deweloper nie zaskarży do sądu. Jak zaskarży to sąd
                powinien uchylić uchwałę, ale znając świadomość polskich sądów może nie uchyli.
                Deweloperowi tłumaczcie, że uchwała- statut to według art 18 jest i może to
                kupi. Jest to droga dla odważnych. Ale praktyka zna tak dziwaczne zapisy w
                statutach wspólnot, które wbrew ustawie obowiązują, że może i wam się uda.
                • dpietka1 Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 24.06.05, 15:05
                  Faktycznie, chyba tędy jedyna droga. Wielkie dzięki!!!
                  • ola19801 Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 24.06.05, 16:37
                    Witam.
                    W pełni popieram to co napisał Serafin.Z tego co piszesz jasno wynika że
                    dopiero się uczysz.A nauka kosztuje.W konsekwencji to ty możesz ponieść
                    największe koszty a i tak dalej bedziesz nie wszystko wiedziała.
    • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 09.07.05, 19:23
      Dużo mówi się o funkcjonarjuszch publicznych i ich odpowiedzialności od dnia
      1.07.2005 r. za naruszenie finansów publicznych a mało o wspólnotach
      mieszkaniowych,które ta ustawa również dotyczy. Środkami publicznymi we
      wspólnocie mieszkaniowej są środki przeznacznowe przez gminę (miasto) na
      utrzymanie nieruchomości wspólnej.
      Otóż mało kto wie z właścicieli lokali przy podejmowaniu stosownych uchwał, że
      wszystkie wspólnoty mieszkaniowe w których gmina (miasto) posiada ponad 50%
      udział w nieruchomości wspónej mają ustawowy obowiązek stosować procedury
      zamówieniowe np. przy wyborze zarządcy nieruchomości wspólnej czy też wykonawcy
      robót budowlanych.Za naruszenie finansów publicznych należy uznać np. wybór
      zarzadcy nieruchomości wspólnej lub wykonawcy z pominięciem procedur
      zamówieniowych. Karę poniesie nie tylko gmina ale i nabywca lokalu zgodnie z
      posiadanymi udziałami w nieruchomości wspólnej.Dlatego warto równięż i o tym
      pamiętać mówiąc o tej ustawie.

      • seew Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 10.07.05, 10:31
        na temat tej interpretacji toczy się wciąż dyskusja. Ja się nie zgadzam z tym,
        że wspólnoty z ponad 50% udziałem gminy muszą stosować ustawę o zamówieniach
        publicznych.
        49% udziałow i pieniędzy przekazanych według nich wspólnocie nie są w całym
        rozliczeniu środkami publicznymi a 51 % już jest? Traktujmy współnotę jako
        oosbny od właścicieli podmiot - wówczas nie będzie problemu.
        Gdańsk np. każe stosować ustawę o zamówieniach publicznych a np. Wrocław nie.
        • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 10.07.05, 14:40
          To nie kwestia czy Ty siezgadasz, czy nie....Ci co nie stosują nie znają ustawy
          Prawo zamówień publicznych, tylko poprzednia o zamówieniach
          publicznych...urzednicy tak mają, że nie znają prawa:)
        • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 10.07.05, 15:57
          STANOWISKO PREZESA URZĘDU ZAMÓWIEŃ PUBLICZNYCH:
          1. Rażąco niska cena

          I. Zgodnie z treścią art. 89 ust. 1 pkt 4 ustawy - Prawo zamówień publicznych
          (Dz. U. Nr 19, poz. 177) zamawiający odrzuca ofertę, jeżeli zawiera rażąco
          niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia.
          Ustawa wprowadzając możliwość odrzucenia oferty przez zamawiającego z powodu
          rażąco niskiej ceny nie precyzuje jednak tego pojęcia. Nie definiują go również
          przepisy dyrektyw Unii Europejskiej będące u podstaw przedmiotowej regulacji.
          Znaczenia tego wyrażenia nie wyjaśnia również orzecznictwo Europejskiego
          Trybunału Sprawiedliwości.
          Mając na względzie cel przedmiotowej regulacji wydaje się, iż za ofertę z
          rażąco niską ceną można uznać ofertę z ceną niewiarygodną, nierealistyczną w
          porównaniu do cen rynkowych podobnych zamówień. Oznacza to cenę znacząco
          odbiegającą od cen przyjętych, wskazującą na fakt realizacji zamówienia poniżej
          kosztów wytworzenia usługi, dostawy, roboty budowlanej. Przyczyną wyraźnie
          niższej ceny od innych ofert może być albo świadome działanie wykonawcy albo
          nierzetelność kalkulacji wykonawcy, co grozi nienależytym wykonaniem lub
          niewykonaniem zamówienia w przyszłości.
          II. Jak wynika z treści art. 89 ust. 1 pkt 4 ustawy punktem odniesienia dla
          kwalifikacji ceny jako rażąco niskiej jest ustalona przez zamawiającego cena za
          przedmiot zamówienia. Ceną ustaloną przez zamawiającego, która będzie stanowiła
          punkt odniesienia do stwierdzenia, czy mamy do czynienia z rażąco niską ceną,
          będzie wartość przedmiotu zamówienia ustalona przez zamawiającego powiększona o
          podatek VAT. Przepis art. 89 ust. 1 pkt 4 wyraźnie bowiem wskazuje, iż chodzi o
          odniesienie ceny do przedmiotu zamówienia. W chwili oceny ofert, jedynym
          obiektywnym wyznacznikiem tego, czy cena może być uznana za rażąco niską jest
          wartość zamówienia z podatkiem VAT.

          Wydaje się, iż punktem odniesienia nie może być sama wartość zamówienia, a więc
          wartość bez podatku VAT (art. 32 ust. 1), bowiem zgodnie z art. 2 pkt 1 w zw. z
          art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy o cenach, cena podawana przez wykonawców w swojej
          ofercie musi uwzględniać stawkę podatku VAT.

          Należy jednak wyraźnie podkreślić, iż wyznacznik ten nie jest jednak
          wyznacznikiem bezwzględnie wiążącym i ostatecznym, ze względu choćby na
          możliwość oszacowania przez zamawiającego wartości zamówienia z nienależytą
          starannością (o czym jeszcze poniżej). Ponadto, wyznacznik ten powinien służyć
          tylko i wyłącznie podjęciu decyzji o tym, czy cena może być rażąco niską i
          uruchomienia procedury przewidzianej w art. 90 ustawy, a więc żądania
          wyjaśnień. Nie może jednak decydować jeszcze o tym, że cena jest ceną rażąco
          niską. W tym przypadku, odniesienie ceny do wartości zamówienia powiększonej o
          VAT ma charakter jedynie pomocniczy i służyć powinien jedynie podjęciu decyzji
          o tym, czy na zamawiającym ciąży obowiązek żądania wyjaśnień od wykonawcy.

          Nieco odmiennie sytuacja przedstawia się w przypadku usług lub dostaw
          powtarzających się okresowo lub zamówienia dzielonego na części. Wiążę się to z
          odmiennym sposobem ustalania wartości szacunkowej przy tych zamówieniach. Przy
          ustalaniu wartości zamówienia na usługi lub dostawy powtarzające się okresowo
          zamawiający bierze pod uwagę łączną wartość zamówień okresowych jakich zamierza
          udzielić w określonym czasie (art. 34 ust. 1) a w przypadku zamówienia
          dzielonego na części łączną wartość zamówień dzielonego na części (art. 32 pkt
          4). W wypadku kiedy zamawiający zamierza zorganizować kilka odrębnych
          postępowań na określone usługi lub dostawy powtarzające się okresowo, punktem
          odniesienia dla kwalifikacji ceny jako rażąco niskiej nie będzie ustalona przez
          zamawiającego wartość zamówienia dla tych zamówień tzn. łączna wartość tych
          zamówień, lecz wartość odzwierciedlająca zakres zamówienia będącego przedmiotem
          odrębnego postępowania. Powyższe analogicznie należy odnieść również do
          zamówień publicznych udzielanych w częściach, gdzie wartością zamówienia jest
          łączna wartość poszczególnych części zamówienia, mimo iż każda część stanowi
          przedmiot odrębnego postępowania.

          W przypadku sytuacji, gdy cena oferty nie odbiega od wartości ustalonej przez
          zamawiającego, ale różni się w sposób rażący od innych cen, zamawiający
          powinien w pierwszej kolejności przeanalizować czy przyjęta przez niego wartość
          zamówienia (powiększona o podatek VAT) była określona z należytą starannością.
          Jeżeli okaże się, że tak określona wartość została ustalona z nienależytą
          starannością zamawiający nie powinien jej brać pod uwagę jako punktu
          odniesienia dla kwalifikacji ceny jako rażąco niskiej.

          Wydaje się, iż w przypadku nienależytego oszacowania wartości zamówienia,
          zamawiający na nowo powinien dokonać jej ustalenia. Zauważyć jednak należy, iż
          modyfikacja ceny, a co się z tym wiąże modyfikacja wartości zamówienia służy
          wyłącznie do ustalenia rażąco niskiej ceny. Wartość zamówienia ustalona przez
          zamawiającego co do zasady nie ulegnie zmianie. Zgodnie bowiem z art. 35 ustawy
          ustalenie wartości zamówienia dokonuje się przed dniem wszczęcia postępowania.
          W sytuacji błędnego oszacowania wartość zamówienia skutkującego tym, iż
          zamówienie prowadzone jest poniżej progów określonych w ustawie, zamawiający
          winien natomiast rozważyć, czy nie zachodzi podstawa do unieważnienia
          postępowania.

          III. W celu ustalenia, czy oferta zawiera rażąco niską cenę w stosunku do
          przedmiotu zamówienia, zamawiający obowiązany jest zwrócić się do wykonawcy o
          szczegółowe wyjaśnienie powodów zaproponowania tak niskiej ceny. Jako sprzeczne
          z ustawą należy uznać automatyczne uznawanie za rażąco niskie i odrzucenie
          ofert bez możliwości wykazania, że ich oferta jest rzetelna. Zgodnie z
          orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z dnia 22 czerwca 1989 r. w
          sprawie C-103/88 (Constanzo) niedopuszczalne, jako sprzeczne z zasadą
          wspierania rzeczywistej konkurencji w zamówieniach publicznych, jest
          automatyczne, wyłącznie na podstawie arytmetycznego kryterium, uznawanie za
          rażąco niskie i odrzucenie ofert o cenach poniżej pewnego poziomu (np. tańszych
          o więcej niż 10% od średniej ceny wszystkich złożonych ofert albo poniżej
          wartości szacunkowej ustalonej przez zamawiającego), bez podania oferentom
          możliwości wykazania, że ich oferta jest rzetelna.

          Zgodnie z art. 90 ust. 2 ustawy zamawiający, oceniając wyjaśnienia, bierze pod
          uwagę takie obiektywne czynniki jak: oszczędność metody wykonania zamówienia,
          wybrane rozwiązania techniczne, wyjątkowo sprzyjające warunki wykonywania
          zamówienia dostępne dla wykonawcy, oryginalność projektu wykonawcy oraz wpływ
          pomocy publicznej udzielonej na podstawie odrębnych przepisów. Lista tych
          czynników będących podstawą oceny wyjaśnień nie jest listą wyczerpującą i
          zamawiający powinien brać pod uwagę również inne obiektywne czynniki, jeżeli
          zawarte są one w wyjaśnieniach przedłożonych przez wykonawców.

          IV. Zamawiający odrzuca ofertę jeżeli dostawca nie złoży wyjaśnień w
          wyznaczonym terminie albo jeżeli dokonana ocena wyjaśnień potwierdza, że oferta
          zawiera rażąco niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia (art. 90 ust. 3
          ustawy). W takim wypadku zamawiający obowiązany jest - jeżeli wartość
          zamówienia dla robót budowlanych przekracza wyrażoną w złotych równowartość
          kwoty 5.000.000 euro, a dla dostaw i usług 130.000 euro - zawiadomić o tym
          Prezesa Urzędu oraz Komisję Europejską. Warunkiem koniecznym takiego
          zawiadomienia jest okoliczność prowadzenia postępowania, w którym jedynym
          kryterium wyboru ofert jest cena. Zatem w sytuacji kiedy wybór
          najkorzystniejszej oferty odbywa się również w oparciu o inne kryteria niż cena
          (niezależnie od wartości zamówienia) zamawiający zwolniony jest z obowiązku
          powiadomienia Prezesa Urzędu oraz Komisji Europejskiej o odrzuceniu ofert z
          powodu rażąco niskiej ceny.


          2. Wyłączenie ustawy przy zamówieniach n
        • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 10.07.05, 16:00
          CHOLERA :(......TO NIE MIAŁO BYĆ TO. JESZCZE RAZ:
          I. Obowiązek stosowania przepisów ustawy Prawo zamówień publicznych przez
          wspólnoty mieszkaniowe w nieruchomościach których udział samorządów przekracza
          50% wywoływało i nadal wywołuje wątpliwości. Świadczy o tym m.in. stanowisko
          Ministerstwa Finansów, które pierwotnie uznało za zasadny obowiązek stosowania
          ustawy przez wspólnoty mieszkaniowe (opinia Departamentu Finansów Samorządu
          Terytorialnego Ministerstwa Finansów z dnia 9 kwietnia 2002 r., znak: ST1-4800-
          357/2002), a następnie zmieniło swe stanowisko w tym zakresie (opinia
          Departamentu Finansów Gospodarki Narodowej Ministerstwa Finansów z dnia 12 maja
          2003 r., znak: GN7/063-3a/53/03/912) wskazując, iż środki przekazane wspólnocie
          mieszkaniowej nie stanowią środków publicznych w rozumieniu ustawy o finansach
          publicznych. Prezes Urzędu, pismem z dnia 23 czerwca 2003 r. (znak: UZP/DPO-
          MRZ/21525/03) zwrócił się do Ministra Finansów z prośbą o zajęcie
          jednoznacznego stanowiska Ministra Finansów w przedmiotowej sprawie.
          Ministerstwo Finansów w piśmie z dnia 16 lipca 2003 r. (znak:GN7/063-
          3d/183/03/6701) podtrzymało swój pogląd o tym, iż środki przekazane wspólnocie
          mieszkaniowej nie stanowią środków publicznych w rozumieniu ustawy o finansach
          publicznych.

          Rozpatrując zagadnienie obowiązku stosowania przepisów ustawy przez wspólnoty
          mieszkaniowe, w których gmina posiada co najmniej 50% udziałów w nieruchomości
          wspólnej, należy wziąć pod uwagę przepis art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy. Zgodnie z
          tym przepisem, obowiązkiem stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych objęte
          zostały inne, niż określone w pkt 1 i 2 podmioty, jeżeli ponad 50 % wartości
          udzielanego przez nie zamówienia jest finansowane ze środków publicznych lub
          przez podmioty, o których mowa w pkt 1-3.

          Z treści cyt. przepisu wynika, iż obowiązek stosowania ustawy uzależniony
          został m.in. od udziału środków publicznych w finansowaniu zamówienia
          publicznego. Przyjmując za słuszny, pogląd o tym, iż wspólnota mieszkaniowa
          jest odrębnym od właścicieli lokali (w rozważanym przypadku, również gminy)
          podmiotem stosunków cywilnoprawnych, należy jednak zwrócić uwagę, iż nie
          wyklucza to istnienia sytuacji finansowania zamówienia ze środków publicznych.
          Ze swej istoty, środki publiczne przekazywane beneficjentowi (wspólnocie
          mieszkaniowej) tracą ten status, o ile podmiot je otrzymujący nie jest
          zaliczany do sektora finansów publicznych. Tym samym, należy uznać zasadność
          opinii Ministerstwa Finansów, które wskazuje, iż środki przekazane wspólnocie
          mieszkaniowej jako podmiotowi nie zaliczanemu do jednostek sektora finansów
          publicznych nie stanowią już środków publicznych. Opinia Ministerstwa Finansów
          nie dotyczy jednak interpretacji art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy Prawo zamówień
          publicznych (dawnego art. 4 ust. 2 ustawy o zamówieniach publicznych).

          Przyjmując pogląd Ministerstwa Finansów za słuszny wskazać jednak należy, iż
          nie przesądza on o braku obowiązku stosowania ustawy Prawo zamówień publicznych
          przez wspólnoty mieszkaniowe w których jednym z właścicieli lokali są jednostki
          samorządu terytorialnego, których udział w nieruchomości wspólnej wynosi ponad
          50%. Przepis art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy nie uzależnia bowiem obowiązku
          stosowania przepisów ustawy od "posiadania" czy też "wydatkowania" środków
          publicznych, lecz od "finansowania" ze środków publicznych. Przyjmując za
          słuszne rozumienie, iż podmiot z art. 3 ust. 1 pkt 5 zostaje zobowiązany do
          stosowania ustawy tylko wówczas gdy "wydatkuje" środki publiczne,
          doprowadzilibyśmy do sytuacji w której obowiązek stosowania ustawy Prawo
          zamówień publicznych w oparciu o tę przesłankę mógłby dotyczyć tylko i
          wyłącznie jednostek sektora finansów publicznych, a więc podmiotów expressis
          verbis zobowiązanych do stosowania ustawy na podstawie art. 3 ust. 1 pkt 1
          ustawy. W ocenie Urzędu nie należy utożsamiać pojęcia "finansowania ze środków
          publicznych" z "posiadaniem środków publicznych i ich wydatkowaniem". To
          pierwsze pojęcie ma szersze znaczenie. Pojęcie "finansowania" oznacza
          bowiem "dostarczanie środków pieniężnych na coś, pokrywanie kosztów jakiegoś
          przedsięwzięcia, jakiejś działalności, udzielanie funduszów, opłacanie" . Tym
          samym, fakt utraty statusu środków publicznych przekazywanych przez sektor
          finansów publicznych nie rozstrzyga o braku istnienia okoliczności określonej
          przepisem art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy, a więc finansowania zamówienia ze środków
          publicznych.

          Przez "finansowanie zamówienia" w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy należy
          rozumieć przekazywanie środków na funkcjonowanie danego podmiotu, czy też jego
          wsparcie przy realizacji konkretnego przedsięwzięcia, działalności (a więc co
          do zasady - subwencja, dotacja, darowizna). Generalnie chodzi zatem o umowy,
          które nie mają charakteru wzajemnego. Z taką sytuacją będziemy mieli np. do
          czynienia w przypadku pozyskiwania środków na podstawie umowy pożyczki, przez
          którą dający pożyczkę zobowiązuje się przenieść na własność biorącego określoną
          ilość pieniędzy albo rzeczy oznaczonych tylko co do gatunku, a biorący
          zobowiązuje się zwrócić tę samą ilość pieniędzy albo tę samą ilość rzeczy tego
          samego gatunku i tej samej jakości (art. 720 § 1 k.c.). Nie ma przy tym
          znaczenia fakt, iż środki te przechodzą na własność pożyczkobiorcy, tracąc przy
          tym charakter środków publicznych.

          Analogiczna sytuacja będzie przy przekazywaniu środków publicznych przez gminę
          na rzecz wspólnoty mieszkaniowej. W tym przypadku, gmina przekazywać będzie
          środki wspólnocie mieszkaniowej na utrzymanie nieruchomości wspólnej. Przy
          przekazywaniu środków przez gminę, nie będziemy mieli natomiast do czynienia z
          udzielaniem zamówienia publicznego, ze względu na to, iż przekazanie środków
          nie następuje w zamian za konkretne świadczenie. Podsumowując, udzielane przez
          wspólnotę mieszkaniową zamówienia będą finansowane z udziałem środków
          publicznych, pomimo, iż środki wydatkowane przez wspólnotę takiego statusu już
          nie będą posiadać.

          Należy również zwrócić uwagę, iż zgodnie z art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy,
          obowiązek stosowania ustawy zachodzi nie tylko w sytuacji finansowania
          zamówienia ze środków publicznych, ale również w przypadku finansowania
          zamówienia przez podmioty, o których mowa w pkt 1-3 art. 3 ustawy, a więc
          również przez gminę, która jako jednostka sektora finansów publicznych
          zaliczana jest do podmiotów wymienionych art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy.
          Niezależnie zatem od sporu dotyczącego statusu wydatkowanych środków,
          bezspornym jest, iż zamówienia udzielane przez wspólnotę mieszkaniową
          finansowane są również przez gminę jako współwłaściciela nieruchomości, co
          przesądza o obowiązku stosowania ustawy przez wspólnoty mieszkaniowe w
          nieruchomości których udział jednostki samorządu terytorialnego przekracza 50 %.

          W opinii Urzędu Zamówień Publicznych, w przypadku, gdy wspólnota mieszkaniowa,
          w której gmina posiada ponad 50 % udziałów w nieruchomości wspólnej udziela
          zamówienia na usługę, dostawę lub robotę budowlaną, wspólnota ta zobowiązana
          będzie do stosowania procedur ustawy Prawo zamówień publicznych na podstawie
          art. 3 ust. 1 pkt 5 ustawy.

          II. Stosownie do treści art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o
          własności lokali (tekst jedn. Dz.U. z 2000 r., Nr 80, poz. 903) właściciele
          lokali określają sposób zarządu nieruchomością wspólną, a w szczególności mogą
          powierzyć zarząd osobie fizycznej albo prawnej. Zakres uprawnień i obowiązków
          zarządcy wynika z przepisów ustawy, z przepisów odrębnych ustaw oraz z umowy o
          zarządzanie nieruchomością (art. 185 ust. 3 ustawy o gospodarce
          nieruchomościami).

          W przypadku udzielania zamówienia na podstawie umowy o zarządzanie
          nieruchomością wspólną przez zarządcę tej nieruchomości, który jednocześnie
          jako jednostka sektora finansów publicznych wymieniony jest w art. 3 ust. 1 pkt
          1
          • rwujek Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 11.07.05, 13:25
            Rozpatrując zagadnienie obowiązku stosowania przepisów ustawy przez wspólnoty
            > mieszkaniowe, w których gmina posiada co najmniej 50% udziałów w
            nieruchomości wspólnej, należy wziąć pod uwagę przepis art. 3 ust. 1 pkt 5
            ustawy. Zgodnie z tym przepisem, obowiązkiem stosowania ustawy Prawo zamówień
            publicznych objęte zostały inne, niż określone w pkt 1 i 2 podmioty, jeżeli
            ponad 50 % wartości udzielanego przez nie zamówienia jest finansowane ze
            środków publicznych lub przez podmioty, o których mowa w pkt 1-3.
            >
            Art. 3. 1. Ustawę stosuje się do udzielania zamówień publicznych, zwanych
            dalej "zamówieniami", przez:
            1) jednostki sektora finansów publicznych w rozumieniu przepisów o finansach
            publicznych;
            2) inne, niż określone w pkt 1, państwowe jednostki organizacyjne
            nieposiadające osobowości prawnej;
            3) inne, niż określone w pkt 1, osoby prawne, utworzone w szczególnym celu
            zaspokajania potrzeb o charakterze powszechnym niemających charakteru
            przemysłowego ani handlowego, jeżeli podmioty, o których mowa w
            tym przepisie oraz w pkt 1 i 2, pojedynczo lub wspólnie, bezpośrednio lub
            pośrednio przez inny podmiot:
            a) finansują je w ponad 50 % lub
            b) posiadają ponad połowę udziałów albo akcji, lub
            c) sprawują nadzór nad organem zarządzającym, lub
            d) mają prawo do powoływania ponad połowy składu organu nadzorczego lub
            zarządzającego;
            Na podstawie tych dwu rozbieżnych opinii można zadać sobie pytanie kto ma racje.
            Ale moją uwage przykułzapis art.3 pkt.3 ust. a szczególnie ten fragment:
            ..."osoby prawne, utworzone w szczególnym celu zaspokajania potrzeb o
            charakterze powszechnym niemających charakteru przemysłowego ani handlowego"...
            I moja wątpliwość;
            Jakież to szczególne cele o charakterze powszechnym zaspakaja wspólnota
            mieszkaniowa?
            Kto "utworzył" wspólnotę mieszkaniową dla realizacji tegoż szczególnego celu?
            Nie mam pewności ale wydaje mi się iż bez odpowiedzi na te pytania nie można
            mówić o zastosowaniu się do art.3 pkt5 na który powołuje się UZP.
            pozdrawiam
            • dobud Re: ZARZĄD A ZARZĄDCA 11.07.05, 19:52
              Tylko w tym problem, że ewentualne skargi rozpatruje UZP, a skoro on ma takie a
              nie inne zdanie, to kto wygra?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka