dpietka1
22.06.05, 13:34
Sytuacja w naszej nowo powstającej wspólnocie jest taka: prezes firmy
developerskiej jako pierwszy podpisał sam ze sobą akt notarialny - i został
pierwszym właścicielem. Powstała wspolnota. Zrobił on - sam ze sobą -
zebranie właścicieli. Wybrał siebie i pracownika swojej firmy jako dwuosobowy
Zarząd, ten Zarząd podpisał umowę o zarządzanie z pewną firmą. W tej umowie
praktycznie wszystkie ustawowe komptencje Zarządu przechodzą na tą firmę
(Zarządcę). Umowy tej przez rok nie można rozwiązac. I TERAZ MOJE PYTANIA:
1/ Czy może istnieć jednocześnie Zarząd i Zarządca? (chcemy po uzyskaniu 20%
zmienic Zarząd na "swój") 2/ Czy można jakos , legalnie, odebrać część
istotnych dla nas kompetencji Zarządcy i zwrócić je Zarządowi? 3/ Czy można ,
np. w Statucie (jeszcze go nie mamy), lub w specjalnej notarialnej uchwale-
zapisać na stałe podział kompetencji pomiędzy Zarządem, a Zarządcą (jeśli
taki zostanie powołany), oraz to ,że w naszej wspólnocie ZAWSZE głosuje się 1
właściciel = 1 głos , a także to,że głosy zbiera się TYLKO na zebraniu i że
wymagana wiekszość to wiekszość obecnych na zebraniu + ewentualnie ,że za
wystarczające powiadomienie o zebraniu uważa sie włożenie go do skrzynki na
listy, a jeśli ktoś wymaga inaczej, to musi to zgłosić Zarządowi.
Zdaje sobie sprawe, ze pytan i problemów poruszyłem wiele, ale jesteśmy na
etapie organizowania się wspólnoty i chcemy zrobić to raz, adobrze, żeby
uniknąć kłopotów w przyszłości. A nie możemy namierzyć we Wrocławiu ani
żadnego oddziału któregoś ze stowarzyszeń wspólnotowych, ani rzeczywiście
kompetentnego prawnika.