Dodaj do ulubionych

Z życia wzięte

10.09.05, 21:16
Witam!

Otrzymałem wspólnotę od zarządcy
potrafiącego tylko odcinać kwity.

Za 180 tys. zł. ocieplono tylko ściany szczytowe
w budynku, chyba wyremontowano balkony, połozono tynk akrylowy
na elewacji i pomalowano jeszcze elewacje. Budynek z zewnatrz wygląda ładnie,
ale dach tego budynku jest w stanie katastrofalnym, a instalacje gazowa
trzeba wymieniać natychmiast (!). Moja prosba do Urzędu Polityki Lokalowej
bardzo prosze uczulic swoich pełnomocników aby w przyszłości nie wyrażali
zgody na realizacje takiego planu niegospodarczego.


Mrozik


Obserwuj wątek
    • to_jest_mysl Re: Z życia wzięte 10.09.05, 22:40
      mrozik.jarek napisał:

      > ocieplono tylko ściany szczytowe

      co to są ściany szczytowe?
      Tylko proszę nie pisać, jak sama nazwa wskazuje ...:)

      Co jakiś czas pojawia się to pojęcie i zastanawiam się, w którym miejscu zaczyna
      się ten "szczyt"? Jak wygląda taki budynek częściowo docieplony? (wybrzuszenie
      na górze?)Czy rzeczywiście poprawia warunki termo na górnych kondygnacjach?




      > w budynku, chyba wyremontowano balkony, połozono tynk akrylowy
      > na elewacji i pomalowano jeszcze elewacje. Budynek z zewnatrz wygląda ładnie,
      > ale dach tego budynku jest w stanie katastrofalnym, a instalacje gazowa
      > trzeba wymieniać natychmiast (!). Moja prosba do Urzędu Polityki Lokalowej
      > bardzo prosze uczulic swoich pełnomocników aby w przyszłości nie wyrażali
      > zgody na realizacje takiego planu niegospodarczego.
      >
      >
      > Mrozik
      >
      >
      • dobud Re: Z życia wzięte 10.09.05, 22:51
        Chyba sięwszyscy dziś popili................
        Ściana szczytowa to żwykle krótsza ściana bez okien, czasami z oknami -
        występuje zwykle w wolnostojących kamienicach, gdy kiedyś były obok inne
        zniszczone np, podczas wojny i nieodbudowane lub gdy ztoi jaka ostania wzdłuz
        pierzei uliczy (pierzeja: cia budynków wzdłuz jednej strony ulicy).
        • to_jest_mysl Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:25
          dobud napisał:

          > Chyba sięwszyscy dziś popili................

          O odpowiadajacych mowa?:)
          Czy raczej tych od definicji?
          Szczytowa= krótsza boczna
          Takie skojarzenia to rzeczywiście tylko po pijaku ...;)
          Dzięki za wyjaśnienia.
      • mrozik.jarek Re: Z życia wzięte 10.09.05, 22:55
        to_jest_mysl napisała:

        > mrozik.jarek napisał:
        >
        > > ocieplono tylko ściany szczytowe
        >
        > co to są ściany szczytowe?
        > Tylko proszę nie pisać, jak sama nazwa wskazuje ...:)


        Mały Słownik Terminów Budowalnych ( wydawca: Ośrodek Szkolenia WACETOP Sp. z
        o.o. Warszawa 1997) "szczyt - boczna, węższa ściana budynku" cena 30 zł.


    • dobud Re: Z życia wzięte 10.09.05, 22:42
      Nie wiem jak u was, ale u nas na zebrania współnot przychodzą pełnomocnicy
      prezydenta nie tylko z Wydziału Lokalowego czy Gospodarki Nieruhcomości, którzy
      wiedzą o co w tym wszystkim chodzi, ale często tacy, co akurat "pałętali się"
      komuś niepotrzebnie pod nogami i zapewne nawet ustawy OWL nie znają, a cóż
      dopiero problemów wspólnot. Przychodzi taki i bawi się komórką - sms-y wysyła
      czy coś tam. Może i ktoś ma podzielną uwagę, ale to na pewno niegrzecznie i nie
      przystoi urzędnikowi, a ponadto wygląda na lekceważenie właścicieli obecnych na
      zebraniu.
      I takim jest wsjo rawno co się uchwala, byle nie przekroczyć np. maximum stawki
      na fundusz remontowy, jaką ma wyznaczoną w pełnomocnictwie: on wierzy, że
      prowadzący zebranie z ramienia zarządcy wie najlepiej co potrzeba. Można snuć
      taki wywód długo.....proszę o inne przykłady niekompetencji urzędników na
      zebraniach wspólnot :-)
      • markop5 Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:12
        > proszę o inne przykłady niekompetencji urzędników na zebraniach wspólnot :-)

        U mnie gminę reprezentował v-ce wójt, który był przekonany, że wspólnot dotyczy
        ustawa o zarządzaniu nieruchomościami, a nie uwl, której oczywiście nie znał ;)
        • dobud Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:18
          ustawa nazywa się O GOSPODAROWANIU NIERUCHOMOSCIAMI, a nie zarządzaniu.
          W wielu sprawach też dotyczy wspolnot: przepisy o zawodzie zarządcy
          nieruchomości, o użytkowaniu wieczystym i opłatach za nie, przepisy o
          wywłaszczeniu, o opłatach adiacenckich, o wycenie nieruchomości, o podzialach
          nieruchomości........to tak z głowy piszę....... jeszcze inne też.
      • gosiakz Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:27
        Wspólnota Mieszkaniowa administrowana przez zakład budżetowy( niezgodnie z
        prawem). U mnie na zebrania przychodziła do siedziby zakładu budżetowego
        pełnomocniczka dyrektora tegoż zakładu budżetowego = z-ca kierownika Urzędu
        Stanu Cywilnego znajdującego się nieopodal. Ponieważ zebrania z reguły były
        zimą, to ta paniusia zdejmowała buty , kładła stopy na kaloryferze i w zasadzie
        tyłem do zebranych odbębniała całe zebranie. Nieraz robiła sobie manicure.
        Jak jej coś podsunęli do podpisania, to podpisała.
        Przez 3 lata nikt z właścicieli nie wiedział co to za persona, ale teraz jest
        już inaczej.
    • asam11 Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:16
      mrozik.jarek napisał:

      >Moja prosba do Urzędu Polityki Lokalowej

      A co to jest ten Urząd Polityki Lokalowej?Też z zycia wzięte? Kto to wymyślił???
      Pozdrawiam
      • dobud Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:21
        Pewnie nazwa wydział urzędu miasta "X", zajmująca się sprawami lokali
        komunalnych, bo w administacji centralnej takiego czegoś nie ma.
      • mrozik.jarek Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:31
        asam11 napisał:

        > mrozik.jarek napisał:
        >
        > >Moja prosba do Urzędu Polityki Lokalowej
        >
        > A co to jest ten Urząd Polityki Lokalowej?Też z zycia wzięte? Kto to
        wymyślił??
        > ?
        > Pozdrawiam

        To jest biuro Urzędu m. st. Warszawy nadzorujące
        prace Zakładów Gospodarki Komunalnej w Warszawie.
        Biuro mieści sie przy ul. Canaletta 2. Pozytywnie
        oceniam pracę tego biura.
        • xxxll Re: Z życia wzięte 10.09.05, 23:35
          To u Was na prowincji takie cóś istnieje, wcale sie nie dziwię że wspólnoty
          mieszkaniwe to sprawy zagmatwane i skomplikowane.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka