krajanka5
19.01.06, 00:09
SĄD NAJWYŻSZY. UMOWA O ROBOTY BUDOWLANE
Za buble nie należy się wynagrodzenie
Jeśli wykonawca robót budowlanych, które zabezpieczała kaucja gwarancyjna,
nie wywiązał się z umowy, nie może żądać jej zwrotu. Była ona częścią
wynagrodzenia, które się wykonawcy nie należało.
Kazimierza S. i firmę Perfekt-Bud łączyła umowa o roboty budowlane z 2 lutego
2002 r. Kazimierz S. zobowiązał się do wykonania do końca listopada tegoż
roku określonych robót, a Perfekt-Bud do zapłaty za nie ok. 500 zł
wynagrodzenia ryczałtowego. Tytułem zabezpieczenia ewentualnych roszczeń
zamawiającego strony ustaliły kaucję gwarancyjną w wysokości 5 proc.
wynagrodzenia netto. Podlegała ona zwrotowi po pierwszym rocznym przeglądzie
gwarancyjnym i usunięciu ewentualnych wad.
Zamawiający zapłacił za faktury z października i listopada oraz częściowo za
fakturę grudniową. Wtedy właśnie ujawniły się wady. Były następstwem złego
zabezpieczenia całych robót i złego pokrycia dachowego. Wystąpiły przecieki,
zawilgocenia, a w ich wyniku grzyb.
W marcu 2003 roku wykonawca uzgodnił z zamawiającym, że reszta wypłaty
uzależniona będzie od prawidłowego wykonania pokrycia dachu. Po kolejnej
rozmowie 3 czerwca Krzysztof S. zobowiązał się do przedstawienia w ciągu 3
dni koncepcji usunięcia wad, na co zamawiający zareagował wezwaniem go do
tego na piśmie pod rygorem odstąpienia od umowy. 18 lipca wykonawca
odpowiedział, że wady usunie, ale po zapłaceniu reszty wynagrodzenia, na co
zamawiający wezwał go do spotkania na budowie 27 lipca w celu ustalenia
zakresu prac. Gdy Krzysztof S. nie przyszedł, zamawiający odstąpił od umowy i
zlecił usunięcie wad innemu wykonawcy. Wtedy Krzysztof S. pozwał go do sądu o
zwrot zatrzymanej kaucji.
Sąd I instancji oddalił powództwo. Wykonawca odwołał się, a sąd II instancji
zmienił ten wyrok i zasądził 24 tys. zł. W uzasadnieniu stwierdził, że powód
dochodził zwrotu bezzasadnie zatrzymanej kaucji. Skoro pozwany skutecznie
odstąpił od umowy, to powinien zwrócić wykonawcy wszystko, co od niego
otrzymał.
Mówi o tym art. 494 kodeksu cywilnego. Tym razem odwołał się zamawiający,
który wniósł kasację. Mecenas Renata Hliwda, pełnomocnik Perfekt-Budu,
argumentowała przed Sądem Najwyższym, że powód nie wpłacał pozwanemu kaucji,
gdyż stanowiła ona część wynagrodzenia. Jej zdaniem powód nie świadczył
pozwanemu niczego, co by podlegało zwrotowi.
Sąd Najwyższy uwzględnił kasację i wydał tzw. wyrok reformatoryjny przez
oddalenie apelacji powoda. W ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia Henryk
Pietrzkowski stwierdził, że pozwany dobrze zrobił wzywając wykonawcę do
ostatecznego usunięcia wad i wyznaczając w tym celu odpowiedni termin.
Ponieważ wykonawca nie zrobił tego, odstąpienie od umowy było skuteczne. Przy
odstąpieniu od umowy przepisy przewidują, że odstępujący zwraca drugiej
stronie wszystko to, co ta jej świadczyła, tyle że kaucja nie jest
świadczeniem. Skoro wykonawca nie wywiązał się z umowy, zamawiający nie był
zobowiązany do zapłaty pozostałej części wynagrodzenia.
Sygn. akt II CK 336/05
Marta Pionkowska