Dodaj do ulubionych

MOŻNA - NIESTETY ! - BEZ LICENCJI

11.11.02, 12:35
W wątku nr 230: „kto może zarządzać”
Maciej Tertelis napisał m. in.

„Zarządzanie nieruchomościami zostało w ustawie zdefiniowane (art.
185 ust. 1 UGN),jest to bardzo szeroka definicja, i niezależnie jak nazwiesz
umowę to liczyć się będzie treść umowy i przed zarządzaniem się nie
wybronisz”.


PRAWDA I NIEPRAWDA.
W artykułach 184 i 185 są ELEMENTY definicji pojęć:
ZARZĄDZANIE NIERUCHOMOŚCIAMI
i
ZARZĄDCA NIERUCHOMOŚCI.
Pomińmy tym razem absurdy, wady logiczne i bezzasadne uzurpacje zawarte w
tych elementach definicji: dostatecznie dużo pisali o nich i w prasie, i na
tych łamach różni mądrzy ludzie,
zaczynając od pp. Gdańskiego i Pięty, a kończąc na Tobie.

RZECZ W TYM, ŻE MIĘDZY TYMI DEFINICJAMI NIE MA ŻADNEGO IUNCTIM,
z wyjątkiem art.184 ust.3: „Przedsiębiorcy mogą prowadzić działalność w
zakresie ZARZĄDZANIA NIERUCHOMOŚCIAMI, jeżeli zarządzanie będzie wykonywane
przez ZARZĄDCÓW NIERUCHOMOŚCI, o których mowa w ust.2.” (podkreślenia moje,
wk).
A zatem PRZEDSIĘBIORCA, który bierze się za zarządzanie nieruchomością,
rzeczywiście musi albo sam mieć licencję, albo zatrudnić do tej roboty
administratora z licencją.
Ale nie dotyczy to nikogo, kto przedsiębiorcą w rozumieniu prawa nie jest.
OSOBA FIZYCZNA, osoba prawna (np. SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA), inna jednostka
organizacyjna (np. WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA) - jeśli tylko nie zarejestrowała
się jako przedsiębiorca -
MOŻE WYKONYWAĆ CZYNNOŚCI ZARZĄDZANIA NIERUCHOMOŚCIAMI BEZ LICENCJI
I ZATRUDNIAĆ DO TEJ ROBOTY, KOGO CHCE - TEŻ BEZ LICENCJI.
bo w ustawie zabrakło rzeczy podstawowej: powiązania definicji „zarządcy” z
definicją „zarządzania”.

NIE JESTEM WROGIEM LICENCJI.
Na pewno pamiętasz, że kiedy licencje wprowadzano, całkowicie podzielałem
Twój pogląd:
TO JEST POTRZEBNE przede wszystkim dla bezpieczeństwa właścicieli
nieruchomości - ABY RÓŻNI IGNORANCI, NACIĄGACZE I OSZUŚCI NIE MARNOTRAWILI I
NIE NISZCZYLI ICH MIENIA. Podzielam ten pogląd nadal. Ale ustawa, jaka jest,
nie daje właścicielom nieruchomości takich gwarancji bezpieczeństwa. I nie
będzie ich dawała, dopóki nie znajdzie się w niej jeden prosty i jasny
przepis:
„1. Czynności zarządcy określonej nieruchomości może wykonywać WYŁĄCZNIE:
a) właściciel tej nieruchomości,
b) współwłaściciel tej nieruchomości - za zgodą innych współwłaścicieli,
wyrażoną w sposób określony w ustawach,
c) osoba fizyczna posiadająca państwową licencję zarządcy nieruchomości”.
(DO OSÓB CZYTAJĄCYCH NIEUWAŻNIE:
TAKIEGO PRZEPISU JESZCZE NIE MA,
WIĘC PROSZĘ SIĘ NA NIEGO NIE POWOŁYWAĆ)

Witold Kalinowski
vitka@op.pl
0501 514 786
Obserwuj wątek
    • abcd17 Re: MOŻNA - NIESTETY ! - BEZ LICENCJI 11.11.02, 22:00
      mieszkanie.i.wspolnota napisał:

      > Ale nie dotyczy to nikogo, kto przedsiębiorcą w rozumieniu prawa nie jest.
      > OSOBA FIZYCZNA, osoba prawna (np. SPÓŁDZIELNIA MIESZKANIOWA), inna jednostka
      > organizacyjna (np. WSPÓLNOTA MIESZKANIOWA) - jeśli tylko nie zarejestrowała
      > się jako przedsiębiorca -
      > MOŻE WYKONYWAĆ CZYNNOŚCI ZARZĄDZANIA NIERUCHOMOŚCIAMI BEZ LICENCJI
      > I ZATRUDNIAĆ DO TEJ ROBOTY, KOGO CHCE - TEŻ BEZ LICENCJI.
      > bo w ustawie zabrakło rzeczy podstawowej: powiązania definicji „zarządcy&
      > #8221; z
      > definicją „zarządzania”.

      Co powiesz na link pomiedzy zarzadzaniem i zarzadca podany juz na wstepie
      regulacji zawodu (cyt.)?:
      Art. 184. 1. Zarządzanie nieruchomościami jest działalnością zawodową
      wykonywaną przez zarządców na zasadach określonych w niniejszej ustawie.


      > NIE JESTEM WROGIEM LICENCJI.
      > Na pewno pamiętasz, że kiedy licencje wprowadzano, całkowicie podzielałem
      > Twój pogląd:
      > TO JEST POTRZEBNE przede wszystkim dla bezpieczeństwa właścicieli
      > nieruchomości - ABY RÓŻNI IGNORANCI, NACIĄGACZE I OSZUŚCI NIE MARNOTRAWILI I
      > NIE NISZCZYLI ICH MIENIA. Podzielam ten pogląd nadal. Ale ustawa, jaka jest,
      > nie daje właścicielom nieruchomości takich gwarancji bezpieczeństwa. I nie
      > będzie ich dawała, dopóki nie znajdzie się w niej jeden prosty i jasny
      > przepis:
      > „1. Czynności zarządcy określonej nieruchomości może wykonywać WYŁĄCZNIE:
      > a) właściciel tej nieruchomości,
      > b) współwłaściciel tej nieruchomości - za zgodą innych współwłaścicieli,
      > wyrażoną w sposób określony w ustawach,
      > c) osoba fizyczna posiadająca państwową licencję zarządcy nieruchomości”.

      Sluszna propozycja. Dodalbym tam jeszcze osobe prawna, zarowno w przypadku
      wlasciciela, jak i zarzadcy. Dodalbym rowniez licencje - nieobowiazkowa - dla
      firm zarzadzajacych. W interesie zleceniodawcow zarzadzania.
      Bo wlasciciel czy wspolwlasciciel nieruchomosci moze co najwyzej wykonywac
      czynnosci zarzadcy - nie zarzadzac tak jak to dzis formuluje zawodowa czynnosc
      ustawa o gosp. nier.
      Osobiscie nie upieram sie dzis za licencjami. Uwazam, ze rynek obroni sie bez
      tego typu ograniczen. System jaki mamy dzis - z kilkunastoma tysiacami
      zarzadcow, z ktorych wiekszosc jedeyny plan zarzadzala napisala raz w zyciu -
      ubiegajac sie o licencje - zle swiadczy o calej regulacji. Moim zdaniem system
      sie nie sprawdzil.
      Nie ja wprowadzalem definicje zarzadcy. Zapis w dzisiejszym brzmieniu
      dyskwalifikuje wlasciciela nieruchomosci z zarzadzania. Bo chociazby trudno
      zawierac umowe z samym soba. Wspolwlasciciele maja juz wiecej szczescia. Moga
      zarzadzac - jak beda mieli licencje i zawra umowe.

      Pozdr.
      mt
      • mieszkanie.i.wspolnota Re: MOŻNA - NIESTETY ! - BEZ LICENCJI 12.11.02, 22:38
        mieszkanie.i.wspolnota napisał:
        w ustawie zabrakło rzeczy podstawowej: powiązania definicji „zarządcy" z
        definicją „zarządzania”.

        MT:
        > Co powiesz na link pomiedzy zarzadzaniem i zarzadca podany juz na wstepie
        > regulacji zawodu (cyt.)?:
        > Art. 184. 1. Zarządzanie nieruchomościami jest działalnością zawodową
        > wykonywaną przez zarządców na zasadach określonych w niniejszej ustawie.

        WK: Powiem, że to jeszcze jedna uzurpacja językowa, nie licząca się z
        rzeczywistością. Miliony ludzi zarządzają i zawsze będą zarządzać swoimi
        własnymi nieruchomościami. Przy odrobinie życzliwości dla ustawodowcy (choć
        trudno się na to zdobyć) można rzecz zinterpretować tak:
        TU, W TEJ USTAWIE, ZARZĄDZANIEM NIERUCHOMOŚCIAMI BĘDZIEMY NAZYWAĆ DZIAŁALNOŚĆ
        ZAWODOWĄ WYKONYWANĄ PRZEZ ZARZĄDCÓW ...
        ALE POZA TYM ISTNIEJE TAKŻE ZARZĄDZANIE NIERUCHOMOŚCIAMI W INNYM SENSIE
        ... czyli tak jak kiedyś: "tutaj rak jest rybą, ale dobrze wiemy (i uznajemy),
        że tak naprawdę, to rak rybą nie jest." Ciekawe, co komu z takiego prawa, i do
        czego może się ono komu przydać ?

        Dodatkowo występuje tu tzw. błędne koło definicji, bo "zarządzanie jest
        działalnością ... wykonywaną przez zarządców", ale "zarządca ... działa na
        podstawie umowy o zarządzanie" (185 ust.2)

        Pozdrawiam

        wk
        • abcd17 Re: zarzadzanie a gospodarowanie 12.11.02, 23:46
          mieszkanie.i.wspolnota napisał:

          > WK: Powiem, że to jeszcze jedna uzurpacja językowa, nie licząca się z
          > rzeczywistością. Miliony ludzi zarządzają i zawsze będą zarządzać swoimi
          > własnymi nieruchomościami.

          Ustawodawca poszedl takim tropem myslenia - jezeli uznamy ze zarzadzanie
          nieruchomosciami jest czynnoscia zawodowa, to osoby, ktore nie wykonuja
          tego "zawodowo" nie zarzadzaja. Uznano, ze wlasciciele nie moga zarzadzac swoja
          nieruchomoscia.

          Czy postapiono slusznie? Rzeczywiscie moze wydawac sie to koslawe.

          Ale ja dostrzegam tu jakis sens.
          Zawodowiec zarzadza, w czym miesci sie:
          1. Podejmuje czynnosci zwyklego zarzadu i doradza wlascicielowi w czynnosciach
          przekraczajacych zwykly zarzad (to moze robic i wielokrotnie robi rowniez
          wlasciciel i lokalu i nieruchomosci),
          2. Robi to za pieniadze (czlonek wspolnoty moze to robic w przypadku nier.
          wspolnej, ale juz wlasciciel domku jednorodzinnego raczaj nie :-) bo musialby
          brac kase sam od siebie!,
          3. Robi to regularnie (spojnosc z umowa, ktora naklada na niego ten obowiazek),
          4. Robi to na podstawie umowy (o tresci wskazujacej na umowe o zarzadzanie),
          5. Robi to majac licencje zarzadcy w garsci.
          6. Gdy mamy do czynienia z przedsiebiorca, musi on zatrudniac licencjonowanego
          zarzadce, wtedy firma prowadzi dzialalnosc w zakresie zarzadzania,
          7. Robi to majac ubezpieczenie OC.

          Gdy ktorykolwiek z elementow 1, 2, 4, 5, 6 i 7 nie jest spelniony nie ma mowy o
          zarzadzaniu. Element 3 dodatkowo umacnia rozpoznanie "Kowalskiego" jako
          zarzadcy, choc nie jest elementem koniecznym.

          W rozumieniu dzisiejszych polskich regulacji prawnych tak to chyba wyglada.
          Zwracam uwage jeszcze na element ubezpieczenia OC. Kowalski bedacy wlascicielem
          lokalu w budynku wspolnotowym moze zarzadzac gdy spelnia ww. niezbedne warunki.
          Musi rowniez posiadac OC. nawiasem mowiac to OC ma rece i nogi. Licencja juz
          niestety nie. OC jest najlepszym narzedziem selekcji. Gdy zarzadca okaze sie
          lipny i ubezpieczyciel dostanie po kieszeni (bo klienci wniosa sprawe przeciwko
          zarzadcy do sadu i wygraja), skladka jaka przyjdzie zaplacic zarzadcy po
          przegranej sprawie skutecznie zablokuje mu droge do kontynuacji biznesu. Na tym
          powinien oprzec sie przyszly system. OC w polaczeniu z konkurencja na rynku
          zarzadcow ma szanse wyeliminowac klamcow i naciagaczy.

          Pozdrawiam,


          PS. Dales sie jednak wciagnac w rozwazania teoretyczne, choc zaklinales sie ze
          tego nie zrobisz! Rozumiem, ze mam u Ciebie nieco sympatii, ze traktujesz mnie
          tak szczegolnie :-). Trzymam kciuki za udana impreze w sobote w PKiN. Wierze,
          ze wypelni sie sala po brzegi. Moze warto byloby sciagnac kogos z nowych wladz
          W-wy, odpowiedzialnego za mieszkaniowke?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka