artka1
18.04.06, 21:47
Wspólnota podjęła decyzję o ustaleniu wysokości zaliczki na poczet utrzymania
nieruchomości wspólnej za garaż i mieszkanie w tej samej wysokości. Przy czym
w przypadku garaży właściciele posiadają odrębny akt własności (notarialny),
bowiem stanowią one oddzielne, zamknięte pomieszczenie tzw. boks z
indywidulanym dostępem. Garaże znajdują się na poziomie O budynku
mieszkalnego i nie posiadają wspólnych mediów (np. CO). Energia elektryczna
jest rozliczana wg. indywidualnych liczników. Zatem zgodnie interpretacją UWL
nie są to pomieszczenia przynależne.
Jedyna różnica w wysokości zaliczki między mieszkaniem a garażem dotyczy
kwoty za wywóz śmieci. Zarząd zdecydował, uwolnić właścicieli garaży od opłat
za śmieci. Pozostałe komponenty zaliczki tj. energia elektr. z powierzchni
wspólnych, woda dla powierzchni wspólnych, sprzątanie i osnieżanie pow.
wspólnych, konserwacje i awarie, przeglądy, opłaty bankowe, wynagrodzenie
biura rach., ubezp. budynków, składają się na wysokość ogólnej kwoty
zaliczki. W przypadku funduszu remontowego takiego wyjątku już nie ma (tj.
mieszkanie = garaż). Tu rodzi się pytanie: dlaczego było możliwe odjęcie
śmieci od zaliczki, a np. za odśnieżanie już takiej możliwości nie było,
(kiedy w rzeczywistości nikt za nikogo śniegu nie zmiecie przed garażem,
natomiast za energię każdy płaci za bieżące zużycie itp.????) Czy jest tu
jakieś prawne uzasadnienie?????
Ponadto, czy faktycznie istnieje jakaś podstawa prawna mówiąca, iż
własciciele garaży (odrębna własność) muszą płacić takie same stawki jak za
mieszkanie (bo rzekomo udział w gruncie). Jednocześnie, chciałbym zaznaczyć,
iz uchwała wspólnoty w sprawie wysokości zaliczek na fundusz remont. i
utrzmania pow. wspólnych była uchwalona wg trybu 1 lokal mieszkalny = 1 głos.
Przy czym decyzja o podjęciu takiego rozwiązania bynajmniej nie została
podjęta w głosowaniu udziałami, lecz właśnie w sposób 1 mieszk.= 1 głos. W
ten sposób osoby nie posiadające lokalu mieszkalnego, a wyłacznie posiadający
garaże zostali bez prawa głosu (byli nieobecni więc nie było sprzeciwu).
Podobnie własciciele garaży z tytułu ich aktu własności nie mieli dodatkowego
głosu, i w ten sposób nie byli w stanie przegłosować właścicieli wyłacznie
mieszkań. Czy to logiczne, aby właściciel kawalerki i 2 garaży płacił więcej
za narzecz wspólnoty za nieogrzewane, surowe garaże niż za lokal mieszk.?????
Biorąc powyższe pod uwagę, mam kolejne pytanie, czy istnieje jakiś sposób
unieważnienia podjetej uchwały, bez uciekania się do zaskarżenia sądowego (wg
UWL 6 tygodni). Czy na podst. art. 31 pkt b na zebraniu zwołanym na wniosek
właścicieli posiadających 1/10 udziałów, ci sami właścieciele mają prawo
inicjatywy "ustawodawczej" tzn. zgłoszenia projektu uchwały, zmieniającej jej
dotychczasowe brzmienie????
Będę wdzięczny za rady i wyjaśnienia w tej sprawie!