mdenise
20.04.06, 14:07
Jestem właścicielką jednego mieszkania we wspólnocie mieszkaniowej w której
jest 30 mieszkań. Struktura własności wygląda następująco; dwóch właścicieli,
miasto i ja, w stosunku udziałów 0,9732 / 0,0268.
W drodze nakazu administracyjnego z roku 1996, ówczesnej ZBK, która była
zarządcą nieruchomości, nakazano wykonanie wymiany 4 stropów
międzykondygnacyjnych w części kamienicy, w której to części znajduje sie mój
lokal.
W tym samym roku wspólnota podjęła uchwałę o wykonaniu powyższych prac
remontowych, przy czym w uchwale zapisane zostało, że posiada środki w
wysokości 90000 zł pochodzących z miasta na likwidację zagrożeń.
W przeciągu 10 lat zostały wysiedlone dwa lokale i jeden w roku bieżącym i
oczywiście do dnia dzisiejszego nie zostały wykonane żadne prace.
Wydział zasobów lokalowych zaproponował nam w tym roku lokal zastępczy na
czas remontu.
PYTANIA:
1. W jaki sposób można zabezpieczyć sie od strony prawnej na wypadek
niepodjęcia prac remontowych w ciągu jednego roku? ( mój lokal
własnościowy będzie stał odłogiem, a ja będę mieszkała w mieszkaniu
komunalnym w którym i z którym nic nie będę mogła zrobić)
2. Jak zabezpieczyć sie na wypadek błędu w sztuce budowlanej popełnionego
przez wykonawcę, który uniemożliwi dokończenie remontu, a w rezultacie do
zamieszkania w danej części budynku?
Za każdą mądrą podpowiedź z góry dziękuję