biglaki
20.05.06, 11:21
witam mieszkam w małej wspólnocie 10 rodzin, wczoraj członek zarządu bez
porozumnienia z nikim innym zasadził na "moim" miejscu do pakowania kwiaty i
jakies tam drzewka i to ogrodził, po przyjechaniu z pracy rozwaliłem to
dosłownie i normalnie sobie wjechałem, zaznaczam ze to nie jest dosłownie
moje miejsce parkuje tam kto przyjedzie wczesniej i tyle jakos sie miescimy
na tym małym podwórku, osoba która posadziła te kwiaty stwierdziła ze
samochody ja trója, czysta paranoja, proszę mi wyjaśnic jak właściwie jest z
parkowaniem na podwórku teren należy do gminy, samochód stoi w odległości 3
metrów od budynku, pozdrawiam :)