Dodaj do ulubionych

przyda się ?

28.05.06, 11:23
W uchwale 7 sędziów Sąd Najwyższy orzekł, że tylko osoba uprawniona do
złożenia wniosku o wpis w księdze wieczystej może wystąpić do sądu o
usunięcie niezgodności między treścią zapisu a stanem prawnym nieruchomości
(III CZP 106/05). Uchwała zapadła dla wyjaśnienia wątpliwości prawnej
przedstawionej przez Rzecznika Praw Obywatelskich. W praktyce uchwała SN ma
takie znaczenie, że nie wystarczy, jak przyjmowało się najczęściej
dotychczas, wykazanie interesu prawnego w dokonaniu zmiany.
Uchwała odnosi się do fundamentalnej dla bezpieczeństwa i pewności obrotu
instytucji tzw. rękojmi wiary publicznej ksiąg wieczystych. Istotą tej
instytucji jest, że w razie niezgodności między stanem prawnym nieruchomości
ujawnionym w księdze a stanem prawnym rzeczywistym, treść księgi chroni tego,
kto nabył nieruchomość lub inne prawo, np. służebność, od osoby figurującej w
księdze jako właściciel. Jednocześnie istnieje domniemanie, że zapis w
księdze jest zgodny z rzeczywistym stanem prawnym. Jednocześnie ustawa z 1983
r. o księgach wieczystych i hipotece przewiduje w art. 10 prawną drogę
usuwania niezgodności wpisów w księdze wieczystej z rzeczywistym stanem
prawnym. Uzgodnienie następuje w drodze powództwa.
Na tle tego przepisu pojawiła się wątpliwość, czy o usunięcie niezgodności
może wystąpić do sądu każdy, kto ma interes prawny w tym, aby treść księgi
odpowiadała rzeczywistemu stanowi prawnemu. Z takim właśnie pytaniem zwrócił
się do Sądu Najwyższego RPO. Jako osobę mającą interes prawny można wskazać
np. wierzyciela, który chce ściągnąć z nieruchomości swą należność, albo
osobę, która zawarła z rzeczywistym właścicielem umowę, zobowiązującą do
sprzedania nieruchomości.
Przez wiele lat w orzecznictwie SN, a także w literaturze nie było zgody, kto
może skorzystać z drogi wskazanej w art. 10 ustawy o księgach wieczystych.
Przeważał pogląd, że każdy, kto ma w tym interes prawny. Za tym poglądem
opowiadał się także RPO. Powoływał się na zagwarantowane Konstytucją prawo do
sądu.
Sędziowie rozpatrujący to zagadnienie nie przyjęli jednak koncepcji
popieranej przez Rzecznika. SN określając krąg podmiotów legitymowanych do
wystąpienia z powództwem z art. 10 ustawy o księgach wieczystych i hipotece,
odwołał się do art. 6262 § 5 KPC, wedle którego wniosek o dokonanie wpisu
może złożyć właściciel nieruchomości, użytkownik wieczysty, osoba, na rzecz
której wpis ma nastąpić, albo wierzyciel, jeżeli przysługuje mu prawo, które
może być wpisane do księgi wieczystej. W sprawach zaś dotyczących obciążeń
powstałych z mocy ustawy wniosek może złożyć uprawniony organ. Jedynie te
podmiotowy posiadają legitymację do żądania uzgodnienia treści księgi
wieczystej z rzeczywistym stanem prawnym na podstawie art. 10 ustawy o
księgach wieczystych i hipotece.

Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: przyda się ? 28.05.06, 11:25
      W Ministerstwie Finansów trwają prace nad reformą ustaw podatkowych. Jedną z
      proponowanych zmian jest zastąpienie 10% zryczałtowanego podatku od przychodu
      ze sprzedaży nieruchomości 19% podatkiem od dochodu.
      W świetle obecnie obowiązujących przepisów podatnik, który nabędzie
      nieruchomość i sprzeda ją przed upływem 5 lat, zobowiązany jest do zapłaty 10%
      podatku od przychodu, czyli od uzyskanej ceny. Jedynym sposobem uniknięcia
      podatku jest złożenie deklaracji, że w ciągu 2 lat pieniądze, które podatnik
      uzyskał ze sprzedaży nieruchomości, zostaną wydane na inne cele mieszkaniowe.
      Według projektowanych zmian opodatkowaniu podlegać będzie tylko faktyczny
      dochód ze sprzedaży. Jeśli zatem podatnik kupi mieszkanie za 200 000 zł, a po
      kilku miesiącach sprzeda je z zyskiem za 250 000 zł, to będzie musiał zapłacić
      podatek według stawki 19% od uzyskanego dochodu, tj. 50 000 zł. Teraz musiałby
      zapłacić 10% od całej uzyskanej ceny, tj. 250 000 zł. Utrzymana przy tym ma
      zostać zasada, że w przypadku złożenia przez podatnika deklaracji, iż w ciągu
      dwóch lat przeznaczy pieniądze uzyskane ze sprzedaży na cele mieszkaniowe,
      podatku nie będzie.
      Projekt zakłada natomiast usunięcie 5-letniego terminu. Jak już wyżej
      zaznaczono, obecnie podatek należy zapłacić, jeżeli nieruchomość zostanie
      sprzedana w ciągu 5 lat od dnia jej nabycia. Jeżeli więc opracowywane przepisy
      wejdą w życie, 19% podatek od zysku ze sprzedaży nieruchomości będzie musiał
      być zapłacony niezależnie od tego, kiedy nieruchomość zostanie sprzedana.
      Przygotowywane przez Ministerstwo Finansów zmiany podatkowe obejmują także
      zniesienie podatku od spadków i darowizn w ramach najbliższej rodziny. Rodzi to
      pewne obawy gmin, bo obecnie wpływy z tych właśnie danin zasilają gminne
      budżety. Szacuje się, że w przypadku wprowadzenia w życie projektowanych zmian
      gminy stracą nawet 60% obecnych wpływów. Remedium na taki stan rzeczy
      Ministerstwo poszukuje w zwiększeniu należnej gminie puli z podatków
      dochodowych od osób fizycznych i od osób prawnych.

    • serafin666 Re: przyda się ? 28.05.06, 11:50
      Definicja samodzielnego lokalu
      W myśl art. 2 ust. 2 WłLokU: „Samodzielnym lokalem mieszkalnym, w rozumieniu
      ustawy, jest wydzielona trwałymi ścianami w obrębie budynku izba lub zespół izb
      przeznaczonych na stały pobyt ludzi, które wraz z pomieszczeniami pomocniczymi
      służą zaspokajaniu ich potrzeb mieszkaniowych. Przepis ten stosuje się
      odpowiednio również do samodzielnych lokali wykorzystywanych zgodnie z
      przeznaczeniem na cele inne niż mieszkalne.”
      Wspomniani wyżej autorzy „Komentarza” stwierdzają, że: „bliższa analiza tego
      przepisu prowadzi do wniosku, że w istocie jest to opis lokalu, bez
      wyjaśnienia, na czym ma polegać samodzielność lokalu. Biorąc pod uwagę funkcję
      własności lokalu jako odrębnej nieruchomości, można przyjąć, że lokal jest
      samodzielny, jeżeli:
      – spełnia odpowiednie wymagania budowlano-techniczne,
      – można z niego korzystać bez konieczności korzystania z innego samodzielnego
      lokalu”2 .
      Ogólnikowy charakter definicji lokalu samodzielnego powoduje, że wymagania
      stosowane w tym względzie przez starostów są bardzo zróżnicowane i, wydaje się,
      często przesadne.
      Sprawa ma istotne znaczenie, gdyż, zgodnie z § 32 ust. 2 rozporządzenia Rady
      Ministrów z 21.9.2004 r. w sprawie zasad wyceny nieruchomości i sporządzania
      operatu szacunkowego (Dz.U. Nr 207, poz. 2109), warunkiem przystąpienia do
      określenia wartości lokalu jest wcześniejsze oznaczenie przez właściciela
      przedmiotu odrębnej własności lokalu oraz wcześniejsze wydanie zaświadczenia
      starosty stwierdzającego spełnienie przez lokal wymogów samodzielności.
      Rzeczoznawcy majątkowi są zainteresowani istnieniem takiego zaświadczenia, jak
      też mogą uczestniczyć w przygotowaniu informacji niezbędnych do jego wydania.
      Z tego też punktu widzenia niezmiernie istotna jest potrzeba sprecyzowania
      zakresu informacji, jakie powinny być wymagane do wydania takiego zaświadczenia.
      Trzeba wyraźnie podkreślić, że zakres wymogów odnośnie do samodzielności lokali
      musi być dostosowany do tego pojęcia w rozumieniu przepisów WłLokU (w
      definicji: „samodzielnym lokalem mieszkalnym w rozumieniu ustawy...”), a nie w
      rozumieniu szeroko pojętych przepisów ustawy – Prawo budowlane i przepisów
      wykonawczych do tej ustawy.
      Pamiętać trzeba o celu, dla jakiego stawia się te wymogi. Chodzi przecież o
      ustanowienie odrębnej własności istniejącego lokalu w budynku i dostosowane do
      tego celu ustawowe wymogi, a nie o ogólne warunki techniczne, jakim powinny
      odpowiadać budynki, i które odnoszą się do każdego właściciela budynku w
      okresie jego budowy i eksploatacji.
      Z cytowanej definicji wynika, że potrzeba sięgania do przepisów z zakresu prawa
      budowlanego ogranicza się do stwierdzenia, że przeznaczony do wyodrębnienia
      lokal mieszkalny spełnia wymogi lokalu przeznaczonego na stały pobyt ludzi.
      Według obecnego stanu prawnego wymogi dotyczące pomieszczeń przeznaczonych na
      pobyt ludzi zawarte są w § 72–75 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z
      12.4.2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki
      i ich usytuowanie (Dz.U. Nr 75, poz. 690).
      Wymogi te obejmują:
      – wysokość pomieszczeń, która dla pokoi w budynkach mieszkalnych powinna
      wynosić w świetle 2,5 m,
      – przy stropach pochyłych wysokość w świetle 2,5 m jest wysokością średnią,
      liczoną między największą a najmniejszą wysokością pomieszczenia, lecz nie
      mniejszą niż 1,9 m,
      – wysokość pokoi na poddaszu w budynkach jednorodzinnych i mieszkalnych
      zagrodowych oraz pomieszczenia w budynkach rekreacji indywidualnej wynosić
      powinna w świetle 2,2 m, liczona jak wyżej przy stropach pochyłych,
      – poziom w pomieszczeniu mieszkalnym od strony ściany z otworami okiennymi i
      drzwiowymi nie powinien znajdować się poniżej poziomu tereny przy budynku,
      – drzwi do pomieszczenia przeznaczonego na stały pobyt ludzi oraz do
      pomieszczenia kuchennego powinny mieć co najmniej szerokość 0,8 m, wysokość 2 m
      w świetle ościeżnicy i nie powinny mieć progów.

      • wprost5 Przyda się, ale dziwi mnie to! 28.05.06, 12:39
        Na wstępie słowa uznania Serafinowi za podrzucanie kwaiatków z sądowej łączki.

        Mnie osobiście dziwi, nie pierwszy raz, stanowisko SN w sprawie osób
        uprawnionych do występowani o zmianę wpisu w księgach wieczystych. Po szybkim
        przeczytaniu tego wyroku, na gorąco, doszedłem do wniosku, że może być on
        szalenie niebezpieczny np. dla członkw spółdzielni, którzy chyba nie będą mieli
        tzw. legitymacjo prawnej. A występujace w ich imieniu zarządy wielokrotnie
        dopuszczały się licznych krętactw związanych ze sprawą własności gruntów i
        odpowiednimi zapisami w księgach wieczystych.
        • serafin666 Re: Przyda się, ale dziwi mnie to! 28.05.06, 13:41
          Trwają prace nad nowelizacją ustawy o spółdzielniach mieszkaniowych
          Z uzasadnienia poselskiego projektu nowelizacji wynika, iż wychodzi ona
          naprzeciw przede wszystkim dwóm orzeczeniom Trybunału Konstytucyjnego, z
          30.3.2003 r. oraz z 20.4.2005 r., który zakwestionował jako niezgodne z
          Konstytucją RP szereg przepisów zarówno ustawy z 15.12.2000 r. o spółdzielniach
          mieszkaniowych, jak i ustaw nowelizujących z 19.12.2002 r. oraz z 3.6.2005 r.
          Chodzi tutaj głównie o te przepisy, które uniemożliwiają lub bardzo utrudniają
          uzyskanie przez członków spółdzielni prawa odrębnej własności swoich mieszkań
          po spełnieniu przez nich wszystkich warunków dotyczących pokrycia całkowitych
          kosztów budowy ich lokali jako związanych z określonym zadaniem inwestycyjnym
          spółdzielni mieszkaniowej.
          Przypomnijmy, że ustawą nowelizującą z 19.12.2002 r. na nowo wprowadzona
          została możliwość ustanowienia spółdzielczego własnościowego prawa do lokalu
          mieszkalnego. W praktyce możliwość ta została potraktowana przez zarządy wielu
          spółdzielni mieszkaniowych jako faktyczna bariera dla ustanawiania prawa
          odrębnej własności. W tej sytuacji projekt zakłada rezygnację z ustanawiania
          ograniczonego prawa rzeczowego, tj. spółdzielczego własnościowego prawa do
          lokalu, na rzecz pełnego prawa własności.
          Projekt ten proponuje również uściślenie zapisów określających warunki kosztowe
          przekształcenia w prawo odrębnej własności, przewidując, że warunkiem
          przekształcenia będzie pokrycie w pełni kosztów budowy mieszkania.
          Projektodawcy nie posługują się natomiast w tym zakresie pojęciem wartości
          rynkowej mieszkania. Ich zdaniem, kategoria ta nie powinna mieć zastosowania w
          relacjach przekształcenia własności kolektywnej, która powstała kosztem
          członków spółdzielni, na prawo odrębnej własności dla tych samych członków.
          Inną ważną propozycją ustawy, mającą również swoje uzasadnienie w orzeczeniu
          TK, jest możliwość dochodzenia przez członków spółdzielni na drodze sądowej
          prawa odrębnej własności mieszkań – o ile zarząd ich spółdzielni nie wywiązuje
          się w tym względzie ze swoich ustawowych obowiązków. Ustawa przedstawia również
          propozycję przekształcenia prawa spółdzielczego w prawo odrębnej własności dla
          tych członków spółdzielni, którzy nie spłacili jeszcze zobowiązań wobec
          spółdzielni. Propozycja ta polega na ustanowieniu prawa odrębnej własności z
          obciążeniem hipotecznym, która wygasa wraz ze spłatą ostatniej należności przez
          obciążonego nią członka spółdzielni.

    • serafin666 Re: przyda się ? 30.05.06, 15:24
      2001.04.27 wyrok SN III CKN 21/99
      Z przepisów kodeksu cywilnego regulujących współwłasność nie wynika, aby
      współwłaściciel miał uprawnienie do korzystania tylko z takiej części wspólnej
      rzeczy, która odpowiada wielkości jego udziału.

      1998.08.05 postanow. SN I CZ 97/98
      Sprawa, w której powód jako współwłaściciel dąży do realizacji uprawnienia do
      współposiadania rzeczy wspólnej przez zobowiązanie pozwanego (innego
      współwłaściciela) do wykonywania odpowiednich świadczeń, jest sprawą o
      świadczenie w rozumieniu art. 393 pkt 1 k.p.c.
    • serafin666 Re: przyda się ? 31.05.06, 10:58
      Magia elit, banału, uproszczeń, zaburzenia komunikacji i przepływu informacji -
      to niektóre z barw owej palety, w której znajduje się często niedemokratyczny
      nacisk „demonstracji” (proszę zwrócić uwagę na notoryczne zaburzenie proporcji
      statystycznych w ich relacjonowaniu). Jeśli demonstracja jest głosem owego
      platońskiego demagoga manipulującego agorą, to nie spełnia ona kryterium
      narzędzia obywatelskiego. Tak o tym mechanizmie pisze Adam Michnik: „Wolność
      słowa - wedle mojej opinii - jest wartością absolutną, ale nie jest to zasada
      absurdalna. Co odróżnia absolut od absurdu? Zdrowy rozsądek. Każdy człowiek
      może mówić, co chce - takie jest pierwsze przykazanie ładu demokratycznego.
      Jeśli jednak ktoś wykrzykuje kłamliwie: "Pali się!" w tłumie zapełniającym
      kino, a ten tłum rzuca się ku wyjściu, tratując się wzajemnie, to ten człowiek
      zasługuje na karę. I ta kara, wedle mojej opinii, nie jest zamachem na wolność
      słowa, lecz jest rozumną obroną ładu publicznego.” Rolland Tetler

      teraz leci (TVN24) przemówienie papieża ; tak na marginesie - przed wyborem był
      on szefem dzisiejszej inwizycji

    • serafin666 Re: przyda się ? 01.06.06, 12:17
      2002.05.22 wyrok SN I CKN 237/00
      1. Nieważność umowy nie ma miejsca, jeżeli zbywca nieruchomości nie jest jej
      właścicielem. W takiej sytuacji, poza określonymi w ustawie wyjątkami,
      kontrahenci nie osiągają zamierzonego skutku; nie następuje mianowicie
      przeniesienie własności na rzecz nabywcy. Brak tego rodzaju skutku jest
      równoznaczny z bezskutecznością umowy, a nie jej nieważnością.
      2. Jeżeli lokal staje się przedmiotem odrębnej własności w następstwie wpisu do
      księgi wieczystej, to, wyjąwszy przypadek nadania wpisowi mocy wstecznej (art.
      29 u.k.w.h.), zbycie nieruchomości przed wpisaniem jej do księgi wieczystej
      oznaczałoby w istocie zbycie rzeczy przyszłej. Stosownie zatem do treści art.
      155 § 2 k.c. zbycie takiej rzeczy, w odróżnieniu od zbycia rzeczy oznaczonej co
      do tożsamości (§ 1 art. 155 k.c.), pozbawione jest skutku rzeczowego. Konieczne
      jest nadto przeniesienie posiadania, a więc dodatkowa czynność, co w
      konsekwencji oznacza zawarcie umowy ze skutkiem zobowiązującym, a wtedy jej
      dopuszczalność nie mogłaby być kwestionowana (art. 157 § 2 k.c.).
      2002.05.21 uchwała SN III CZP 29/02
      Wpis użytkowania wieczystego do księgi wieczystej ma moc wsteczną od daty
      złożenia wniosku o wpis (art. 29 ustawy z dnia 6 lipca 1982 r. o księgach
      wieczystych i hipotece, jedn. tekst: Dz. U. 2002 r. Nr 124, poz. 1361).
    • serafin666 Re: przyda się ? 01.06.06, 19:54
      „jednostce organizacyjnej – należy przez to rozumieć państwową lub samorządową
      jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej”

      tak w art. 4 definiuje ustawa o gospodarce nieruchomościami jednostkę
      organizacyjną; wspólnota mieszkaniowa oczywiście w tej definicji się nie
      mieści; konsekwencje prawne tegoż niech każdy znajdzie sam
      • to_jest_mysl bingo? 05.06.06, 13:51
        serafin666 napisał:

        > „jednostce organizacyjnej – należy przez to rozumieć państwową lub
        > samorządową
        > jednostkę organizacyjną nieposiadającą osobowości prawnej”
        >
        > tak w art. 4 definiuje ustawa o gospodarce nieruchomościami jednostkę
        > organizacyjną; wspólnota mieszkaniowa oczywiście w tej definicji się nie
        > mieści; konsekwencje prawne tegoż niech każdy znajdzie sam

        będzie bingo, jeśli podasz definicje dla kc ,bo ta z ustawy o gosp.nier. mocy
        żadnej gdzie indziej nie ma (takie prawne abecadło trzeba ci wykładać?)
        • serafin666 Re: bingo? 05.06.06, 14:17
          była taka "lista gwiazdkowa" - ona dalej jest aktualna
    • serafin666 Re: coś dla prawdziwych księgowych 05.06.06, 13:03
      14 czerwca 2006 r. o godz. 9.15 Trybunał Konstytucyjny w pełnym składzie
      rozpozna wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich dotyczący prawa podatkowego.

      Trybunał Konstytucyjny orzeknie w sprawie zgodności:
      - art. 199 a § 3 ustawy z dnia 29 sierpnia 1997 roku - Ordynacja podatkowa
      (dodany ustawą z dnia 30 czerwca 2005 roku o zmianie ustawy - Ordynacja
      podatkowa oraz o zmianie niektórych innych ustaw);
      - art. 1891 Kodeksu postępowania cywilnego (dodany ustawą z dnia 30 czerwca
      2005 roku o zmianie ustawy - Ordynacja podatkowa oraz o zmianie niektórych
      innych ustaw)
      z art. 2 i art. 22 Konstytucji.

    • serafin666 Re: przyda się ? 05.06.06, 15:02
      Odszkodowanie za wydanie niewłaściwego zaświadczenia Wyrok SN z
      26.4.2006 r., V CSK 195/05
      Sąd Najwyższy uznał, że sytuacja gdy wydanie przez sąd wieczystoksięgowy
      zaświadczenia zawierającego dane niezgodne z rzeczywistym stanem rzeczy
      uniemożliwiło ściągnięcie wierzycielowi przysługującej mu od dłużnika
      należności, rodzi uprawnienie do żądania naprawienia powstałej szkody przez
      Skarb Państwa.
      Maria K. wobec braku możliwości ugodowego odzyskania wierzytelności
      przysługującej jej od Pawła P. skierowała sprawę do komornika, informując go
      jednocześnie o należącym do dłużnika majątku. Komornik zwrócił się do sądu
      wieczystoksięgowego o wydanie zaświadczenia o posiadanych przez dłużnika
      nieruchomościach. W wydanym dokumencie wskazano jedną działkę, której licytacja
      przyniosła wierzycielce zwrot około 5000 zł. Później okazało się, że do Pawła
      P. należały również inne nieruchomości, które nieuczciwy dłużnik zbył już po
      wszczęciu egzekucji przez komornika. Maria K. uznała, że nieodzyskanie całej
      kwoty wierzytelności i powstała w wyniku tego szkoda były spowodowane wydaniem
      przez sąd niezgodnego z rzeczywistym stanem zaświadczenia. W jej ocenie, gdyby
      komornik wszczął egzekucję w stosunku do pozostałych nieruchomości możliwe
      byłoby wyegzekwowanie całej wierzytelności. Na podstawie art. 417 KC, za szkodę
      wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu
      władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu
      terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa (zob.
      wyrok SN z 28.4.2005 r., III CK 367/04, Biul.SN Nr 7/2005, poz. 14). Jeżeli
      wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie
      porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej,
      solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz
      zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa. Przesłanką
      odpowiedzialności Skarbu Państwa na podstawie art. 417 § 1 KC jest tylko
      bezprawność rozumiana jako działanie funkcjonariusza niezgodne z prawem, a nie
      wina funkcjonariusza państwowego (zob. wyrok SN z 26.4.2002 r., III CKN 974/00
      oraz wyrok SN z 8.1.2002 r., I CKN 581/99, OSNC Nr 10/2002, poz. 128). Wysokie
      wymagania staranności, jakiej oczekuje się od funkcjonariuszy państwowych nie
      mogą się przeradzać w przypisywanie im obowiązków niemożliwych praktycznie do
      wykonania i tym samym wprowadzenie swoistej odpowiedzialności na zasadzie
      ryzyka, co w sposób szczególny dotyczy czynności, z których podjęciem połączone
      jest niebezpieczeństwo oraz wynikająca stąd możliwość częstszego niż to
      zazwyczaj się dzieje – powstania szkody (zob. wyrok SA w Warszawie z 3.3.1998
      r., I ACa 14/98, „Wokanda” Nr 10/1998, poz. 44). Rozpatrujący skargę skierowaną
      przeciwko prezesowi sądu – Skarbowi Państwa sąd uznał winę sądu
      wieczystoksięgowego za bezsporną i zasądził na rzecz Marii K. odszkodowanie w
      żądanej wysokości. Jak stwierdzono, fakt że powódka jest inwalidką I grupy i
      nie była reprezentowana przez fachowego pełnomocnika, wystarczy do zwolnienia
      jej z poszukiwań majątku dłużnika. We wniesionej od tego wyroku apelacji Skarb
      Państwa nie kwestionując ustaleń faktycznych podnosił, że z uwagi na
      niezakończenie postępowania egzekucyjnego, a co się z tym wiąże potencjalną
      możliwość odzyskania całości wierzytelności podważał zasadność zasądzenia
      odszkodowania. Ponadto, powódka nie wykorzystała wszystkich przysługujących jej
      możliwości odzyskania wierzytelności. Zgodnie bowiem z art. 527 § 1 KC, gdy
      wskutek czynności prawnej dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli osoba
      trzecia uzyskała korzyść majątkową, każdy z wierzycieli może żądać uznania tej
      czynności za bezskuteczną w stosunku do niego, jeżeli dłużnik działał ze
      świadomością pokrzywdzenia wierzycieli, a osoba trzecia o tym wiedziała lub
      przy zachowaniu należytej staranności mogła się dowiedzieć. Czynność prawna
      dłużnika jest dokonana z pokrzywdzeniem wierzycieli, jeżeli wskutek tej
      czynności dłużnik stał się niewypłacalny albo stał się niewypłacalny w wyższym
      stopniu, niż był przed dokonaniem czynności. Jeżeli wskutek czynności prawnej
      dłużnika dokonanej z pokrzywdzeniem wierzycieli uzyskała korzyść majątkową
      osoba będąca w bliskim z nim stosunku lub przedsiębiorca pozostający z
      dłużnikiem w stałych stosunkach gospodarczych, domniemywa się, że osoba ta
      wiedziała, iż dłużnik działał ze świadomością pokrzywdzenia wierzycieli. Sąd
      II instancji podzielił argumentacje pełnomocnika Skarbu Państwa i twierdząc, że
      Maria K. powinna była wnieść skargę pauliańską w całości oddalił jej żądanie.
      SN uchylił wyrok zaskarżony przez Marię K. i przekazał sprawę do ponownego
      rozpoznania. Jak wskazano, zaświadczenie jako dokument urzędowy podlega
      domniemaniu prawdziwości. Zaś działanie sądu polegające na wydaniu, na skutek
      nieprawidłowego prowadzenia rejestrów, zaświadczenia niezgodnego ze stanem
      rzeczywistym stanowi czyn rodzący odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu
      Państwa (zob. wyrok SN z 27.3.2003 r., V CKN 41/01, OSNC Nr 6/2004, poz. 96).
      Wobec tego tak wierzycielka, jak i komornik byli uprawnieni do przyjęcia braku
      istnienia dodatkowych nieruchomości dających możliwość zaspokojenia roszczenia.
      Nie można również uzależniać powstania odpowiedzialności Skarbu Państwa od
      wniesienia przez wierzycielkę skargi pauliańskiej, bowiem jest wyłącznie
      uprawnienie, z którego wierzycielka mogła, ale nie musiała skorzystać. Ponadto,
      podkreślono, że pokrycie szkody przez Skarb Państwa rodzi prawo do dochodzenia
      zwrotu tej kwoty od dłużnika.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka