randy2000
04.09.06, 22:59
Witam,
Jeżeli ktoś mógłby mi podpowiedzieć, jakie są możliwości nacisku na zarządcę
byłbym bardzo wdzięczny.
Mam problem z przeciekającym stropem, a przez to pośrednio również z zarządcą
wspólnoty mieszkaniowej. Otóż od stycznia tego roku, po większych opadach,
moje miejsce postojowe w garażu podziemnym jest zalewane wodą cieknącą z
sufitu. Miejsce to znajduje się częściowo pod tarasem a częściowo pod
budynkiem i podejrzewam, że miejsce styku tego tarasu z budynkiem jest
przyczyną tych przecieków. W wodzie kapiącej z sufitu znajdują się jakieś
zanieczyszczenia, które niszczą lakier na moim samochodzie i w tej chwili
przednia maska nadaje się już tylko do lakierowania.
Zgłaszałem wielokrotnie tą usterkę zarządcy i nie mogę z nim w żaden sposób
dojść do porozumienia. Teoretycznie niby nie ma z ich strony złej woli i
obiecują, że usuną wyciek, ale minęło już osiem miesięcy i nie ma żadnych
działań faktycznych i nie zanosi się, że jakieś będą.
Czy mozna wystosować pismo z prośbą o usunięcie wycieku w jakimś terminie?
Ale co w przypadku, gdy po tym terminie nie będzie dalej efektów?
Dodam, że zarządca jest odziedziczony po deweloperze, zarząd został
powierzony notarialnie również tej firmie zarządzającej.
Pozdrawiam