Dodaj do ulubionych

Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu

09.10.06, 22:35
Witam!
Mam pytanie, jak to "rozegrać" gdy zarząd wspólnoty jest kilku osobowy, ale
wszystkie czynności związane z administrowaniem będzie wykonywał tylko jeden
członek zarządu. Pozostała część zarządu ma być >ciałem doradczym i
decyzyjnym< w sprawach kluczowych dla wspólnoty. Oczywiście za swoją pracę
bedzie otrzymywał wynagrodzenie, pozostali członkowie zarządu nie. Czy
wystarczy uchwała wspólnoty, że wspolnota mieszkaniowa deleguje członka
zarzadu p. X do wykonywania czynności ...i tu całe litanie co biedak ma robic
oraz ze za wykonywanie tych czynnosci bedzie pobierał wynagrodzenie?
Inne koncepcje tez mile widziane!
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 10.10.06, 01:22
      " jak to "rozegrać" "

      czy "rozegrać" = "ograć" pozostałych członków zarządu ? jeżeli nie - to rada
      jest prosta : niech zarząd podejmie uchwałę, w której opisze podział
      opbowiązków i zasady wynagradzania ( taki regulamin pracy zarządu )

      • bsz Wynagrodzenie dla czonków zarządu 26.11.06, 22:31
        odgrzewam temat wynagrodzenia dla zarządu...
        mamy zarzad kilkuosobowy, gdzie 1 osoba tez ma rozszerzone obowiązki (nazwijmy
        je obowiazkami administratora).
        Kiedy w koncu udalo sie zebrac caly zarzad, zaproponowalam aby pomyslec nad
        regulaminem pracy zarzadu i wreczylam przyklad takiego regulaminu, ktory
        znalazlam w necie.
        Przy dyskusji na temat podzialu wynagrodzenia oczywiscie padla propozycja
        proporcjonalnie duzo wyzszego wynagrodzenia dla członka zarz, który wykonuje
        rozszerzone obowiazki, chyba nie wszyscy zbyt dobrze to przyjeli, choc razem
        wziete wynagrodzenie dla zarzadu o wiele jest nizsze od tego, które ustalone
        było za zarzadzanie przez ADM, od którego uwolnilismy sie kilka miesiecy temu.

        Wg uowl, wynagrodzenie dla zarzadu wykracza poza zwykly zarzad i powinno byc
        zatwierdzone uchwala przez zgromadzenie wlascicieli.
        jeden z czlonkow zarzadu, gdzies wyczytal, ze jesli zgromadzenie wlascicieli
        zatwierdzilo plan na rok biezacy, który przygotowal jeszcze ADM i gdzie kwota na
        zarzadzanie jest duzo wieksza, to jesli sie miescimy, mozna juz te wynagrodzenie
        wyplacic.
        Ja nie jestem pewna... wydaje mi sie, ze powinno to przejsc uchwala czlonkow WM,
        a nie tylko Zarzadu.
        Czy mozna prosic doswiadczonych o rade, jak to wlasciwie jest???

        ----------
        I jeszcze jedno, na jednym ze szkolen dla zarzadow WM gdzie bylam z kolegą z
        zarzadu prowadzacy stwierdzil, ze nie jest poprawnym "admistrowanie" przez
        jednego z czlonkow zarzadu... no i kolega wniósł na zebraniu zarz. swoje
        watpliwosci, popierajac je wypowiedzia mądrego prowadzacego (NB licencjowanego
        zarzadcę), zaczal wymyslac cos o umowie o administrowanie itp.
        O ile mi wiadomo prawo tego nie zabrania.
        Mamy bardzo duze potrzeby remontowe i troche prawnego nieporzadku na posesji i w
        naszej sytuacji zatrudnienie profesjonalnego dobrego zarzadcy jest zbyt
        kosztowne :-(
        Ja choc nie posiadam licencji jakies pojecie o zarzadzaniu nieruchomosciami
        posiadam, bo bylam na kursie. Wiem, ze to bardzo kompleksowa dziedzina i trzeba
        wciaz sie doksztalcac.
        Jako jeden z włascicieli nie mam obowiazku posiadania licencji, a wiec moge
        wykonywac dzialania "administracyjne" bedac czlonkiem zarzadu.
        Wg mojej wiedzy nie trzeba tu zadnej umowy, lecz tak jak piszecie uchwale
        zarzadu, ktora okresla te dodatkowe czynnosci.

        Bedę wdzieczna za opinie w tej kwestii

        i jesli ktos ma jakis dobry wzór takiego regulaminu pracy zarzadu, który dziala
        bez najmowania zarzadcy, z uwagą go przeczytam i ewentualnie postawie jako
        kolejny przyklad pozostalym czlonkom zarzadu (bsz@gazeta.pl)

        Dziekuje i pozdrawiam
        bsz
        • kikibobo Re: Wynagrodzenie dla czonków zarządu 27.11.06, 08:26
          Moim zdaniem, jeżeli w art. 22 ust.3 pkt 1 uowl jest zapisane, że ustalenie
          wynagrodzenia zarządu jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu ,
          właściciele muszą podjąć uchwałę.
          Uważam też, na podstawie tego jak pracuja członkowie zarządu, że powinni oni
          przedstawić właścicielom to co będa robili i ile sobie za to życzą.
          Na zebraniu rocznym tez chcę wyprostować te sprawę.
          Nie wierz wszystkiemu co mówią na kursach.
          pozdrawiam
          anna
          • java9 Re: Wynagrodzenie dla czonków zarządu 27.11.06, 12:39
            Kikibobo tez tak uważam :) najpierw uchwała Właścicieli o przyznaniu
            wynagrodzenia temu konkretnemu Członkowi a dopiero potem mozliwość
            wypłaty wynagrodzenia w innym przypadku Zarząd będzie m iał trudności,
            aby rozliczyć się ze Wspólnotą ( formalnie).

            To tak, jakbyście zatrudnili na czarno panią do sprzątania i dawali
            jej kaskę do łapki bez żadnego dokumentu - przecież musi być podkładka
            na każdy wydany grosik.
            • 10nowa10 Re: Wynagrodzenie dla czonków zarządu 27.11.06, 13:08
              java9 napisała:

              > To tak, jakbyście zatrudnili na czarno panią do sprzątania i dawali
              > jej kaskę do łapki bez żadnego dokumentu - przecież musi być podkładka
              > na każdy wydany grosik.

              A cóż to za bzdurne porównanie! Czy przy zmianie pani sprzątającej mimo
              istniejącego budżetu wynagrodzenie uchwalane jest ponownie? Czy mowa w wątku, o
              tym, że zarząd na czarno zabiera kaskę i nie uwzględnia tego w dokumentacji
              (m.in podatkowej)? Z wypowiedzi wynika (choć jak jest naprawdę tego nie wiemy),
              że podkładka jest w postaci: wyboru zarządu i uchwalonej kwoty za zarządzanie. W
              planie na następny rok znowu pojawi się stawka za zarządzanie, do tego uchwała
              powierzająca czynności administracyjne (wyszczególnienie) konkretnemu członkowi
              zarządu i tyle. Można jedynie dodać w uchwale, że albo wspólnota od razu
              decyduje o rozdziale środków pomiędzy poszczególnych członków ( w jaki sposób),
              albo że robi to zarząd samodzielnie na podstawie uchwalonego regulaminu.
              • java9 Re: Wynagrodzenie dla czonków zarządu 27.11.06, 14:04
                Ale o tym jakie wynagrodzenie otrzymuje członek zarządu musi zadecydować
                Wspólnota. Kwota wymieniona w uchwale jest tą "podkładką" .



                > A cóż to za bzdurne porównanie! Czy przy zmianie pani sprzątającej mimo
                > istniejącego budżetu wynagrodzenie uchwalane jest ponownie?

                Gdyby w ustawie było napisane, że pani sprzątająca ma prawo żądać
                wynagrodzenia w związku z uzasadnionym nakładem pracy to musiałabyś
                mieć nową uchwałę przy zmianie pani sprzątającej ;)

                Póki co tak nie jest. Co nie zmienia faktu, że wydane pieniądze muszą
                być rozliczone, dlatego pani sprzątająca wystawia rachunek i nie możesz
                zatrudnić jej na czarno.

                • 10nowa10 "żądania" 27.11.06, 14:49
                  java9 napisała:


                  > Gdyby w ustawie było napisane, że pani sprzątająca ma prawo żądać
                  > wynagrodzenia w związku z uzasadnionym nakładem pracy to musiałabyś
                  > mieć nową uchwałę przy zmianie pani sprzątającej ;)

                  Javo, rozczaruję Cię, ale jest wręcz przeciwnie. Gdyby "miała prawo żądać"
                  mogłaby dochodzić wynagrodzenia od wspólnoty bez jakiejkolwiek uchwały.

                  > nie możesz
                  > zatrudnić jej na czarno.

                  Po pierwsze, zarządu z reguły się nie zatrudnia. Po drugie odnoszę wrażenie, że
                  bsz nie wykonuje swych obowiązków na czarno:)

                  • serafin666 Re: "żądania" 27.11.06, 23:35
                    "Po pierwsze, zarządu z reguły się nie zatrudnia."

                    nie rozpędzaj się, np. wybrany prezydent miasta podpisuje umowę o pracę z
                    przwodniczącym rady miejskiej
                    • 10nowa10 Re: "żądania" 27.11.06, 23:45
                      serafin666 napisał:

                      > nie rozpędzaj się, np. wybrany prezydent miasta podpisuje umowę o pracę z
                      > przwodniczącym rady miejskiej

                      Widzę, że idę, jak burza. Gdyby nie te wszystkie stopowania;)
                      My tu potulnie o wspólnotach, nie o polityce czy samorządzie ...
                      Ale jasne i z zarządem wspólnoty umowę o pracę można podpisać, czemu nie, skoro
                      taka wola właścicieli. (Chyba wtedy sami sobie tę umowę podpisują, nie?)
                  • java9 Re: "żądania" 28.11.06, 13:44
                    ja tylko posługuję się wrażeniami z ustawy.
                    do Wspólnoty należy decyzja, czy nakład pracy członka zarządu
                    został wykazany w takim stopniu pozwalającym na zaakceptowanie
                    kwoty wynagrodzenia.

                    Jesli ustawa mówi o tym, że Wspólnota decyduje o wynagrodzeniu
                    zarządu to moim zdaniem nieco "sliskie" jest naciąganie tego
                    wynagrodzenia pod koszty zarządzania ( jesli wczesniej nie było uchwały
                    Wspólnoty o przyznaniu konkretnemu członkowi zarządu konkretnej kwoty)
                    - w takich sytuacjach najlepiej mieć czarno na białym.

                    Nic nie stoi na przeszkodzie, aby z wnioskiem o wynagrodzenie wystąpić
                    po jakimś okresie sprawowania zarządu , wtedy i uzasadnić nakład pracy
                    jest łatwiej a i Wspólnota ma możliwość ocenić sytuację.
                    • 10nowa10 Re: "żądania" 28.11.06, 14:06
                      java9 napisała:

                      > ja tylko posługuję się wrażeniami z ustawy

                      Ale chyba nie do końca rozumiesz, co oznacza w ustawie "żądać"

                      > do Wspólnoty należy decyzja, czy nakład pracy członka zarządu
                      > został wykazany w takim stopniu pozwalającym na zaakceptowanie
                      > kwoty wynagrodzenia.

                      I tak, i nie. Albo inaczej - teoretycznie tak jest. Jednak jeśli wspólnota nie
                      uchwali, a jednocześnie nie odwoła czy wręcz udzieli absolutorium to potem droga
                      prosta: sąd i można domagać się np średniej stawki za zarządzanie w rejonie dla
                      porównywalnych nieruchomości.

                      > Jesli ustawa mówi o tym, że Wspólnota decyduje o wynagrodzeniu
                      > zarządu to moim zdaniem nieco "sliskie" jest naciąganie tego
                      > wynagrodzenia pod koszty zarządzania

                      Tak, masz rację (wcześniej odniosłam wrażenie, że chodzi o uchwalone
                      wynagrodzenie za zarządzanie). Aczkolwiek wątpię, aby jakikolwiek NORMALNY
                      członek wspólnoty burzył się, skoro zarząd w sumie (łącznie ze swoim
                      wynagrodzeniem) wydał mniej niż w planie, a zrobił więcej. A z urzędu nikt tej
                      sprawy nie podniesie.

                      > Wspólnoty o przyznaniu konkretnemu członkowi zarządu konkretnej kwoty)
                      > - w takich sytuacjach najlepiej mieć czarno na białym.

                      Niekoniecznie, tego już w ustawie nie ma.

                      > Nic nie stoi na przeszkodzie, aby z wnioskiem o wynagrodzenie wystąpić
                      > po jakimś okresie sprawowania zarządu , wtedy i uzasadnić nakład pracy
                      > jest łatwiej a i Wspólnota ma możliwość ocenić sytuację.

                      Jak ktoś lubi pracować charytatywnie, albo ma bogatych sponsorów i jeszcze
                      dołozy na telefony i dojazdy z własnej kieszeni - jego sprawa, nie wnikam.
                      Niemniej żaden własciciel nie może sie takiej postawy domagac od
                      włascicielskiego zarządu.

                      Ponadto praca zarządu to kwestia odpowiedzialności, decyzyjności, gotowości i za
                      to też należy się wynagrodzenie. I jeszcze: inna jest odpowiedzialność
                      (wymagania) za wolontariat a inna, jeśli dostaje się wynagrodzenie za pracę.




                      • java9 Re: "żądania" 28.11.06, 14:54
                        > Ale chyba nie do końca rozumiesz, co oznacza w ustawie "żądać"

                        może i nie rozumiem, az tak nie chce mi się wnikać.

                        > Ponadto praca zarządu to kwestia odpowiedzialności, decyzyjności, gotowości i
                        z
                        > a
                        > to też należy się wynagrodzenie. I jeszcze: inna jest odpowiedzialność
                        > (wymagania) za wolontariat a inna, jeśli dostaje się wynagrodzenie za pracę.

                        To już jest kwestia podejścia i samodyscypliny.
                        Ja nie potrzebuję takiej motywacji, żeby sumiennie wykonywać
                        powierzone obowiązki, no ale ja mam administratora,rzekomo doradcę
                        i osobę do papierkowej roboty, co nie zmienia faktu, że trzeba dużo
                        czasu poświęcić,aby sprawdzić czy dobrze wykonuje swoje obowiązki
                        ( szczególnie gdy sam nie bardzo zna się na zarządzaniu i ma luki w wiedzy)

                        Ale wiem, że są tacy, którym bez kasy się nie chce poświęcać czasu
                        i niechętnie zagłębiają się w szczegóły - potem tylko płacz jest,
                        gdy wspólnota efekty ma oceniać, a nie bardzo jest się czym wykazać.


                        • 10nowa10 Re: "żądania" 28.11.06, 15:37
                          java9 napisała:
                          >że trzeba dużo
                          > czasu poświęcić,aby sprawdzić czy dobrze wykonuje swoje obowiązki

                          Dokładnie. I nie zawsze jest łatwo poświęcony czas wykazać, bo to zależy m.in.
                          od staranności z jaka podchodzisz do sprawy.

                          > Ale wiem, że są tacy, którym bez kasy się nie chce poświęcać czasu
                          > i niechętnie zagłębiają się w szczegóły

                          I tez trudno im się w dzisiejszym świecie dziwić. Czas to pieniądz.

                          Prawda jest też taka, że sumienność i uczciwość nijak nie wynika z tego, czy
                          dostajesz kasę czy nie. Dziadostwo mogą odstawiać i jedni, i drudzy. Jakkolwiek
                          rozumiem, że przy sprawnym i solidnym administratorze zarząd może decydować się
                          na pracę społeczną, ale jeśli już bawi się w pełne administrowanie za darmo to
                          albo frajerstwo, albo szczególnego rodzaju hobby. A za stawianie do pionu
                          nierzetelnego licencjonowanego to już nie tylko wynagrodzenia, co super premia
                          nalezy się:)

                          • java9 Re: "żądania" 28.11.06, 17:49
                            > rozumiem, że przy sprawnym i solidnym administratorze zarząd może decydować
                            > się na pracę społeczną, ale jeśli już bawi się w pełne administrowanie za
                            darmo to albo frajerstwo, albo szczególnego rodzaju hobby.

                            sprawnym i solidnym - dobrze powiedziane, niestety nie mam tego szczęścia,
                            ale już niedługo z zarządu wylatuję to się nie martwię o ten czas...

                            > A za stawianie do pionu
                            > nierzetelnego licencjonowanego to już nie tylko wynagrodzenia, co super premia
                            > nalezy się:)

                            tak, właśnie ją dostałam, w postaci uchwały o odwołaniu mnie z funkcji,
                            poprzedzone oszczerczym i niezgodnym z prawdą pismem, w którym rzekomo blokuję
                            pracę zarządu, bo zawracam im dupę pierdołami (tak to ładnie ujęli podczas
                            rozmów na posiedzeniach).

                            Nie chciałam wykonywac przelewów przez internet ( bo komputer mam do bańki
                            zabezpieczony), ale deklarowałam wielokrotnie przelewy ręczne ( mam na to
                            korespondencję mailem) - napisali do Wspólnoty, że nie interesuję się finansami
                            wspólnoty,

                            jak zgłosiłam brak jakichkolwiek procedur dotyczących ochrony danych osobowych
                            we wspólnocie ( między innymi moje dane w gablocie na klatce bez mojej zgody),
                            to nie dotarło do nich, że nazwisko w gablocie to pryszcz przy braku innych
                            zaniedbań administratora z tym związanych i napisali do Wspólnoty, że temat ten
                            wałkuję od pół roku - a temat powstał miesiąc temu.

                            Napisali do Wspólnoty, że innych spraw nie zgłaszałam i nie interesowałam się
                            podobno niczym innym tylko tym co powyżej. A to jest kompletna nieprawda.

                            Inne poruszane niedoróbki administratora związane z prawidłowym funkcjonowaniem
                            nieruchomości bojkotowali,albo po chamsku komentowali i nie chcieli poczytać
                            (wysyłałam o tym korespondencję mailem), wadliwa umowa z administratorem
                            (np przekazanie czynności zwykłego zarządu bez pełnomocnictwa wspólnoty),
                            do której komentarz wysyłałam mailem została kompletnie olana, jak chciałam
                            o tym rozmawiać, to nie raczyli przynieść umowy a bez swoich egzemplarzy
                            przed oczami nie chcieli rozmawiać.

                            Brak uchwały o ewidencji pozaksięgowej kosztów, brak dokumentów załączników
                            do zawieranych umów i cała masa innych poruszanych spraw, na które mam
                            potwierdzenie, że temat był poruszany ....

                            Ja nie wiem o co chodzi pozostałym osobom z zarządu,ale dziwnie mi to śmierdzi,
                            bo kryją administratora,nie chcą poinformować wspólnoty, że adm się obija
                            oczerniają mnie i szykanują na spotkaniach zarządu, obrażają itp

                            Jeden z nich powiedział, że jak się już mnie pozbędą ( i jeszcze jednej
                            osoby równie dociekliwej jak ja), to za kilka miesięcy staną na zebraniu
                            wspólnoty i pochwalą się tym wszystkim czego dokonali wtedy,gdy już nas
                            nie było ( wykorzystując infomacje od nas). Dlatego tak teraz zapierają się,
                            że nie zgłaszałyśmy wcześniej nieprawidłowości i że sami na to wpadli
                            jak już nas wykopsali.

                            Zabrali nam hasło dostępu na osiedlową stronę, nasmarowali jakieś brednie,
                            żebyśmy nie mogły zareagować i puścili w obieg uchwałę o odwołaniu
                            z apelem, że blokujemy pracę zarządu.... dupsko im się pali i stosują
                            chwyty poniżej pasa, ale kłamstwo ma krótkie nogi...chyba zapomnieli
                            o tej starej prawdzie.

                            Jakieś ambicje chore, bo baba od nich jest inteligentniejsza... ?
                            • bsz Re: "żądania" 28.11.06, 18:38
                              ojej ...
                              no ale jesli jest ku temu jakaś dokumentacja (np. protokoły z zebrań zarzadu),
                              to zawsze mozna udowodnic, kto zakie kwestie poruszyl i zgłaszał.
                              W ostateczności jak bedą jakies naduzycia i nieprawidłowości ze strony tego
                              "wszystkowiedzącego" i blokowanego w pracy zarzadu, to jesli jest Pani jednym z
                              właścicieli moze to podac do sądu.

                              "Zgoda buduje, a niezgoda rujnuje" pamietac powinni o tym wszyscy.

                              My jestesmy jak pisałam na starcie ... mamy bardzo duzo do zrobienia i mam
                              nadzieję, ze nie dojdzie do podobnych sytuacji (jak na razie na to nie wyglada).

                              Pozdrawiam
                              bsz
                              • java9 Re: "żądania" 29.11.06, 10:42
                                Są protokoły,w których nie jest to wszystko aż tak szczegółowo opisane
                                ale są maile, są pisma, których odbiór mam potwierdzony
                                (ostatnio wycwanili się i przyjąć pisma nie chcieli) są nagrania ;)

                                Chyba każdy z nas wchodząc w jakiś kontakt z innym człowiekiem kieruje
                                się zaufaniem i nie zakłada, mimo ostrożności, złej woli drugiej strony.
                                W innym przypadku,jak ten kat musiałabym wisieć każdemu nad głową
                                i skrupulatnie wszystko notowac co do słówka co do zdania - okazuje się,
                                że niestety nie jest to dobre podejście. Nigdy nie wiesz czy nie masz akurat
                                do czynienia z padalcami i śmierdzielami, którym aż tak nie można ufać.

                                Miej to na uwadze,jeśli jesteście na początku - wszystko co do słowa
                                i z oznaczeniem kto co powiedział powinno być w protokole zapisane,
                                bo potem jakaś szuja powie Ci, że to ona mówiła to co Ty powiedziałaś,
                                albo wpierać Ci będzie publicznie, że wcale o czymś nie rozmawialiście.

                                Na początku, gdy kandydaci jeszcze się nie znają wszystko wygląda pięknie.
                                Potem wyłazi szydło z wora, kto i co sobą reprezentuje.

                                Poza tym, nie ma nic gorszego jak współpraca z aroganckimi leniami,
                                którym nie chce się zaangażować w jakiś temat i nie wykazują zainteresowania
                                gdy sygnalizujesz, że coś jest nie tak. Jak masz do czynienia z gnojkami,
                                to będą szykanować Cię na spotkaniach, po chamsku komentować to co mówisz i
                                obrażać Cię a potem,gdy poinformujesz o tym Wspólnotę okaże się, że nie
                                zgłaszałaś żadnych uwag i problemów wcześniej i znajdą jakieś naciągane
                                argumenty, żeby oczernić Cię w oczach Wspólnoty i wytłumaczyć swoje
                                dotychczasowe lenistwo tym, że stwarzałaś im problemy w realizacji planu
                                gospodarczego i nie interesujesz się sprawami finansowymi Wspólnoty.
                                ( na marginesie, jak zapytałam ostatnio o wysokość oprocentowania naszej
                                lokaty,a tym zajmuje się jedna z tych trzech "pracowitych" osób,
                                to dostałam odpowiedź, żebym sobie do banku zadzwoniła...bez komentarza)

                                Będą nadużywać argumentu o tym jak strasznie troszczą się o dobro Wspólnoty
                                i podkreślać to w każdym zdaniu swojej wypowiedzi , a tak naprawdę brakiem
                                zainteresowania zgłaszanymi problemami mogą narazić Wspólnotę na szkodę.

                                Będą straszyć Wspólonotę zarządem komisarycznym i szantażowac Wspólnotę
                                złożeniem rezygnacji, gdy ta nie odwoła mnie i drugiej osoby z funkcji.

                                A ja bardzo chętnie sobie "zatańczę" z administratorem i wcale mi
                                do szczęscia nie jest potrzebna pozostała trójka. Na siłę trzymają się
                                "stołka",bo chcą wyszarpać wynagrodzenie na zebraniu rocznym i zasłaniają
                                się dobrem Wspólnoty, że są gotowi do pracy ( teraz pewnie tak, bo już dostali
                                wytyczne co mają robić i czym się zająć).
                                W innym przypadku złożyliby rezygnację,jesli tak strasznie przeszkadza im
                                Współpraca ze mną.

                                Nawet obsunięcie zamówienia na śmietniki wokół bloku, spowodowane lenistwem
                                administratora zostało zrzucone na mnie ( administrator miał znaleźć firmę,
                                która dostarczyła nam śmietniki w innej części nieruchomości, bo w dokuemntacji
                                od developera powinno to być, a po 2 miesiącach powiedział, że nie
                                znalazł).Inną bajką jest to, że dostarczone śmietniki są niezgodne z
                                zamówieniem - tez przez administratora, który jest "mistrzem" precyzji i tak
                                solidnie dogadał ofertę firmy smietnikowej,że otrzynmaliśmy inne smietniki niż
                                zamawialiśmy, a zamówiliśmy takie śmietniki, których firma nie ma w ofercie.
                                I stoją takie obrzydliwe "kanarki" wokół bloku, popaćkane , farba po okresie
                                zimy będzie odpadać ( a miały być z barwionego betonu) i wspólnota poniesie
                                dodatkowe koszty na renowację i coroczne malowanie i drapoanie starej farby....

                                A teraz zamiast zająć się rękojmią,której termin tuż tuż i zebraniem rocznym,
                                to cała dyskusja jest o tym ile choinek postawić wokół budynku - poprzedni
                                zarząd ustawił jedną, symbolicznie no ale obecny zarząd musi być lepszy - chca
                                ustawić trzy wokół budynku i jedną w środku. Moim zdaniem to strata kasy.
                                Zamiast tych trzech choinek możemy ustawić trzy bałwany, akurat liczba się
                                zgadza a marchewki i garnki doniosę na kolejne spotkanie zarządu ;)
                                ( jak mnie do tej pory nie odwołają )
          • 10nowa10 Re: Wynagrodzenie dla czonków zarządu 27.11.06, 13:18
            kikibobo napisała:

            > Moim zdaniem, jeżeli w art. 22 ust.3 pkt 1 uowl jest zapisane, że ustalenie
            > wynagrodzenia zarządu jest czynnością przekraczającą zakres zwykłego zarządu ,
            > właściciele muszą podjąć uchwałę.

            Wynagrodzenie zarządu lub zarządcy to nic innego jak wynagrodzenie za
            zarządzanie, a przecież takowe zostało już uchwalone. Oczywiście tak sobie
            trochę gdybamy, bo pełnego tekstu uchwał nie znamy. Ponadto, właściciele będący
            tworzący zarząd mogą w sytuacjach spornych dochodzić wynagrodzenia przed sądem.
            I jaki sąd odmówi im, skoro jest uchwała określająca wysokość kwot za
            zarządzanie? Wg mnie tylko pieniacz największego kalibru będzie skarżył członka
            zarządu, który przy przejeciu obowiązków przejał również wynagrodzenie
            (zakładając oczywiscie, że ów członek sumiennie administruje).
            • java9 Re: Wynagrodzenie dla czonków zarządu 27.11.06, 14:09
              Koszty "zarządu nieruchomością wspólną" to miedzy innymi
              koszty wynagrodzenia zarządu, ale nie tylko.
              Nie doczytałam się w ustawie, że są gdzieś ujęte jakieś
              koszty zarządzania - możesz wskazać art ustawy,
              w którym napisano " koszty zarządzania " ?
              • 10nowa10 Re: Wynagrodzenie dla czonków zarządu 27.11.06, 14:45
                java9 napisała:

                > Nie doczytałam się w ustawie, że są gdzieś ujęte jakieś
                > koszty zarządzania - możesz wskazać art ustawy,
                > w którym napisano " koszty zarządzania " ?

                Nie bardzo rozumiem, dlaczego na podstawie moich wypowiedzi wnioskujesz, że w
                ustawie musi być stwierdzenie :"koszty zarządzania" ?


        • 10nowa10 tak 27.11.06, 09:54
          bsz napisała:

          > jeden z czlonkow zarzadu, gdzies wyczytal, ze jesli zgromadzenie wlascicieli
          > zatwierdzilo plan na rok biezacy, który przygotowal jeszcze ADM i gdzie kwota
          >na zarzadzanie jest duzo wieksza, to jesli sie miescimy, mozna juz te
          wynagrodzenie wyplacic.

          Oczywiście, że tak i tego się trzymajcie. Jeżeli w planie rocznym była ustalona
          stawka za zarządzanie/administrowanie to uprawnionym do poborów jest ten, kto
          obecnie zarządza/administruje. Nie bądźcie zbyt purystyczni, bo zamiast iść do
          przodu będziecie dzielić włos na czworo. Wątpliwości mogą powstać jedynie wtedy,
          gdy poprzednia uchwała wymieniała konkretną osobę (ADM) uprawnioną o otrzymania
          wynagrodzenia z tyt. zarządzania , ale z reguły takiego rozwiązania nie
          praktykuje się. Jeśli następuje zmiana administratora/zarządcy to nie ma
          potrzeby od nowa uchwalać budżetu, jeśli mieścicie się w ustalonych stawkach.




          > Ja nie jestem pewna... wydaje mi sie, ze powinno to przejsc uchwala czlonkow WM
          > ,
          > a nie tylko Zarzadu.
          > Czy mozna prosic doswiadczonych o rade, jak to wlasciwie jest???
          >
          > ----------
          > I jeszcze jedno, na jednym ze szkolen dla zarzadow WM gdzie bylam z kolegą z
          > zarzadu prowadzacy stwierdzil, ze nie jest poprawnym "admistrowanie" przez
          > jednego z czlonkow zarzadu... no i kolega wniósł na zebraniu zarz. swoje
          > watpliwosci, popierajac je wypowiedzia mądrego prowadzacego (NB licencjowanego
          > zarzadcę), zaczal wymyslac cos o umowie o administrowanie itp.
          > O ile mi wiadomo prawo tego nie zabrania.
          > Mamy bardzo duze potrzeby remontowe i troche prawnego nieporzadku na posesji i
          > w
          > naszej sytuacji zatrudnienie profesjonalnego dobrego zarzadcy jest zbyt
          > kosztowne :-(
          > Ja choc nie posiadam licencji jakies pojecie o zarzadzaniu nieruchomosciami
          > posiadam, bo bylam na kursie. Wiem, ze to bardzo kompleksowa dziedzina i trzeba
          > wciaz sie doksztalcac.
          > Jako jeden z włascicieli nie mam obowiazku posiadania licencji, a wiec moge
          > wykonywac dzialania "administracyjne" bedac czlonkiem zarzadu.
          > Wg mojej wiedzy nie trzeba tu zadnej umowy, lecz tak jak piszecie uchwale
          > zarzadu, ktora okresla te dodatkowe czynnosci.
          >
          > Bedę wdzieczna za opinie w tej kwestii
          >
          > i jesli ktos ma jakis dobry wzór takiego regulaminu pracy zarzadu, który dziala
          > bez najmowania zarzadcy, z uwagą go przeczytam i ewentualnie postawie jako
          > kolejny przyklad pozostalym czlonkom zarzadu (bsz@gazeta.pl)
          >
          > Dziekuje i pozdrawiam
          > bsz
    • xxxll Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 10.10.06, 19:47
      Zarząd powinien przyjąć Regulamin pracy Zarządu WM,
      Uchwała WM wystarczy o przyznaniu wynagrodzenie Panu X.
      • aggim Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 10.10.06, 22:48
        Dziekuje!
    • highrise Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 10.10.06, 20:11
      Jeżeli w skład zarządu wspólnoty wchodzą wyłącznie właściciele lokali tej
      wspólnoty mieszkaniowej, to żadna uchwała właścicieli lokali nie może pozbawić
      prawa członka zarządu tej wspólnoty do wynagrodzenia. Prawo to wynika
      z dyspozycji art. 28 uowl.
      • serafin666 Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 11.10.06, 06:24
        "żadna uchwała właścicieli lokali nie może pozbawić prawa członka zarządu tej
        wspólnoty do wynagrodzenia"

        nie rozpędzaj się, uchwała być może nie może - ale brak uchwały z pewnością tak;
        wspólnota mieszkaniowa podejmuje decyzje w formie uchwał, zatem nawet odwołanie
        się przez "żądającego" do kc (Art. 64 Prawomocne orzeczenie sądu stwierdzające
        obowiązek danej osoby do złożenia oznaczonego oświadczenia woli, zastępuje to
        oświadczenie.) będzie nieskuteczne (wyrok SN z 2002-02-07 I CKN 489/00
        Przepisy ustawy z 24.6.1994 r. o własności lokali (Dz.U. z 2000 r. Nr 80, poz.
        903) regulujące zarząd nieruchomością wspólną nie przewidują możliwości
        zobowiązania przez sąd wspólnoty mieszkaniowej do podjęcia uchwały o określonej
        treści.)
        • highrise Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 11.10.06, 07:42
          serafin666 napisał:

          > "żadna uchwała właścicieli lokali nie może pozbawić prawa członka zarządu tej
          > wspólnoty do wynagrodzenia"
          >
          > nie rozpędzaj się, uchwała być może nie może - ale brak uchwały z pewnością
          tak

          Czytałeś co pisze na ten temat Roman Dziczek?
          • serafin666 Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 11.10.06, 09:19
            nie czytałem; zacytuj obszernie, jeśli możesz
    • java9 Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 27.11.06, 12:34
      Moim zdaniem kazdy Członek Zarządu powinien zwrócić się do Wspólnoty
      z zapytaniem, czy jest skłonna zapłacić mu tyle i tyle za takie
      to a takie czynności - oczywiście zwrócić się = puścić obiegiem uchwałę.

      Dopiero po zaakceptowaniu przez Wspólnotę uchwały o wysokości
      wynagrodzenia dla Zarządu, możecie wykorzystać środki przeznaczone
      na ten cel w Planie Finansowym w pozycji "koszty zarządu NW".

      Sama akceptacja Planu Finansowego przez Wspólnotę to nie
      wszystko - musicie się potem z wydanych pieniędzy rozliczyć
      a nie wykorzystane środki oddać Właścicielom.
      Aby się ze Wsplnotą rozliczyć, musicie mieć podkładkę w postaci
      uchwały o przyznaniu wynagrodzenia, na podstawie której uszczupliliście
      kwotę przypadającą na "koszty zarzadu NW".

      • 10nowa10 Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 27.11.06, 12:53
        java9 napisała:

        > Aby się ze Wsplnotą rozliczyć, musicie mieć podkładkę w postaci
        > uchwały o przyznaniu wynagrodzenia, na podstawie której uszczupliliście
        > kwotę przypadającą na "koszty zarzadu NW".

        Biurokracja pogania biurokrację. Jeśli macie podjętą uchwałę (odrębną lub jako
        część planu gospodarczego), w której stwierdzono, że wynagrodzenie z tyt.
        zarządzania (administrowania) wynosi tyle i tyle (kwotowo lub jako stawka od
        metr lub udziału)to po prostu w ramach tej kwoty wypłacacie wynagrodzenie
        poszczególnym członkom zarządu. Nie wolno Wam jedynie tej kwoty łącznie
        przekroczyć. Natomiast jeśli uchwałą wspólnota określiła, kto będzie
        administratorem (ADM), to co najwyżej wypada mieć oficjalną zgodę (w postaci
        uchwały), że czynności administracyjne zarząd będzie wykonywał samodzielnie.
        • kikibobo Re: Wynagrodznie dla 1-go czł. zarządu 27.11.06, 13:15
          nowa, przystopuj.
          W`art. 22 uowl jest mowa o :
          ust.3 pkt 1 - ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości
          wspólnej
          ust. 3 pkt 2 przyjecie rocznego planu gospodarczego,
          to, że w planie zapisano nie znaczy, że ma zostać wydane.
          było ustalone w planie na zarządcę wg umowy, teraz powinno byc ustalone
          wynagrodzenia dla zarządu odpowiadające wkładowi pracy.
          a wszystko po to, jak java słusznie zauważyła: "Aby się ze Wsplnotą
          rozliczyć, "
          • 10nowa10 do kikibobo 27.11.06, 13:20
            kikibobo napisała:

            > nowa, przystopuj.

            A czym się różni wynagrodzenie zarządu lub zarządcy od uchwalonego wynagrodzenia
            za zarządzanie?
            • kikibobo Re: do kikibobo 27.11.06, 13:41
              wydaje mi się, że to juz wyjasniłam
              skoro ustawodawca mówi, że właściciele muszą podjąć uchwałe ustalającą
              wynagrodzenie zarządu to należy ja podjąć.
              nadmienię tylko, że nie musisz przyjmować do stosowania mojej interpretacji.
              jeżeli poczułaś się urażona słowem "przystopuj", przepraszam.
              pozdr.
              • 10nowa10 Re: do kikibobo 27.11.06, 14:34
                kikibobo napisała:

                > skoro ustawodawca mówi, że właściciele muszą podjąć uchwałe ustalającą
                > wynagrodzenie zarządu to należy ja podjąć.

                Moim zdaniem wynagrodzenie zarządu mieści się w pozycji "wynagrodzenie za
                zarządzanie". Analogicznie: wynagrodzenie za administrację to wynagrodzenie dla
                tego, kto w danym momencie administruje.

                > nadmienię tylko, że nie musisz przyjmować do stosowania mojej interpretacji

                Jasne, po to jest forum, aby pokazać różny punkt widzenia:)

                > jeżeli poczułaś się urażona słowem "przystopuj", przepraszam.

                OK. Rozbieżność zdań to jeszcze nie powód do wojny:)
                Pozdrawiam!

            • java9 Re: do kikibobo 27.11.06, 14:14
              Art. 14. Na koszty zarządu nieruchomością wspólną składają się w szczególności:
              1) wydatki na remonty i bieżącą konserwację,
              2) opłaty za dostawę energii elektrycznej i cieplnej, gazu i wody, w części
              dotyczącej nieruchomości wspólnej, oraz opłaty za antenę zbiorczą i windę,
              3) ubezpieczenia, podatki i inne opłaty publicznoprawne, chyba że są
              pokrywane bezpośrednio przez właścicieli poszczególnych lokali,
              4) wydatki na utrzymanie porządku i czystości,
              5) wynagrodzenie członków zarządu .

              To są koszty zarządu NW, ale nigdzie w ustawie nie ma mowy
              o kosztach "zarządzania" - jeśli jest to wkaż proszę, bo może czegoś
              nie doczytałam.
              • 10nowa10 Re: do javy 27.11.06, 14:41
                java9 napisała:

                > To są koszty zarządu NW, ale nigdzie w ustawie nie ma mowy
                > o kosztach "zarządzania" - jeśli jest to wkaż proszę, bo może czegoś
                > nie doczytałam.

                Bsz użyła sformułowania "kwota za zarządzanie" (jeśli mnie pamięć nie myli). Co
                to oznacza, to już do niej pytanie. No i nie wiem, jak nasz spór ma się do mojej
                powinności tłumaczenia pojęcia : "koszty zarządzania", skoro pisałam o
                "wynagrodzeniu za zarządzanie" (bo załozyłam, że tak jest w uchwale)
                • ssocratesowa Re: do javy 27.11.06, 17:59

                  Miłe Panie!
                  Toż "koszty zarządu" to samo co koszty zarządzania w odniesieniu do nieruchomości (właścicieli) co znaczy, że zarówno określenie (w planie gospodarczym) kosztów rocznych związanych z wynagrodzeniem zarządu jak i wysokość tego wynagrodzenia MUSI być podjęta drogą uchwały właścicieli. Czyli jak większość nie da kasy, to nie...
                  UoWL Art. 22. 1. Czynności zwykłego zarządu podejmuje zarząd samodzielnie.
                  2. Do podjęcia przez zarząd czynności przekraczającej zakres zwykłego zarządu potrzebna jest uchwała właścicieli lokali wyrażająca zgodę na dokonanie tej czynności oraz udzielająca zarządowi pełnomocnictwa do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej. 3. Czynnościami przekraczającymi zakres zwykłego zarządu są w szczególności:
                  1) ustalenie wynagrodzenia zarządu lub zarządcy nieruchomości wspólnej,(...)
                  3) ustalenie wysokości opłat na pokrycie kosztów zarządu,
                • kikibobo Re: do javy 27.11.06, 18:00
                  Myślę, że wyraziłysmy jasno swoje zdania na temat.
                  Uzupełniając; to nie jest biurokracja to jest demokracja.
                  Zarząd nie powinien uzurpowac sobie władzy większej niż uowl mu ją dała.
                  a Pani bsz wybierze co jej odpowiada.
                  pozdrawiam miłe Panie.
                • bsz Kwota za zarządzanie 27.11.06, 20:54
                  w planie gosp. na ten rok przygotowanym przez ADM pozycja
                  Koszty zarządzania nieruchomością wspólną
                  została rozbita na takie
                  1 koszty zarządzania nieruch. .... (w tym ... koszt utrzymania czystosci)
                  2 pozostale koszty eksploatacyjne ....
                  3 koszty utrzymania budynku w sprawosci techn. wg zal.
                  a w zal.
                  a/ utrzymanie budynku w ruchu
                  b/ przeglad inst. gaz
                  c/ opinia komin.
                  d/ pomiary inst elektr

                  pisząc kwota za zarządzanie mialam na mysli pkt. 1 po odliczeniu kosztow
                  utrzymania czystosci, czyli de facto kwote, ktorą zarabial na nas ADM.
                  Oczywiscie w naszym przypadku samo wynagrodzenie dla zarzadu jest sporo nizsze,
                  ale w tej pozycji mieszcza sie przeciez jeszcze koszty materialow biurowych i
                  zakup ewentualnych urzadzen biurowych oraz oprogramowania. Jesli Zarzad ma swoje
                  biuro, to takze koszty jego utrzymania.

                  Ciekawilo mnie wiec to czy majac tak ogólnie w planie gosp. okreslone
                  poszczegolne kwoty, jesli sie w nich miescimy, mozemy z pkt. 1 wypłacic
                  wynagrodzenie dla zarzadu, bez odrebnej uchwaly wlascicieli, jak wyczytal gdzies
                  jeden z moich kolegow z zarzadu.
                  Jak na razie nie za bardzo chcemy obiegiem zbierac glosy, a w szczegolnosci w
                  sprawie wynagrodzenia dla zarzadu, bo musimy wpierw nieco wyedukowac naszych
                  wspolwlascicieli, aby sie nie wystraszyli, ze "wpadli z deszczu pod rynnę".
                  U nas większośc nie zna uowl, której kopie zamierzam wreczyc na najbliższym
                  zebraniu przypominając o ich prawach i obowiązkach.

                  Cieszy mnie, ze na tym forum wywiazala sie w tej sprawie ozywiona dyskusja... i
                  jak widze ile osob tyle zdan (no, nie do konca).

                  Ciekawe czy po dodatkowym przyblizeniu sprawy espondencci zmienia swoja opinie.

                  Dziekuje i czekam na jeszcze

                  pzdr. wszystkich
                  bsz
                  • 10nowa10 Re: Kwota za zarządzanie 27.11.06, 22:40
                    bsz napisała:

                    > Ciekawe czy po dodatkowym przyblizeniu sprawy espondencci zmienia swoja opinie.

                    Po takim przedstawieniu, sprawa nie jest juz tak jednoznaczna, lekko śliska, bo
                    faktycznie pozycji "wynagrodzenia za zarządzanie" - brak. Ale z tego, co piszesz
                    naprawdę nie ma sensu teraz biegać za uchwałą, to bedzie tylko rodziło niezrowe
                    podejrzenia (zakładam, że pracujecie uczciwie). Po prostu ustalić wewętrznie
                    kwotę przez zarząd, a potem w sprawozdaniu wykazać wynagrodzenie zarządu i ile
                    suma sumarum wspólnota zaoszędziła w stosunku do ADM. Wątpię, aby ktoś odmówił
                    absolutorium, które ostatecznie rozwieje watpliwości i przyklepie Wasze pobory.
                    A od nowego roku, zrobicie "po bożemu". Początki są trudne, ale jak bedziecie
                    debatować całymi dniami nad drobiazgami i mącic ludziom niepotrzebnie w głowach,
                    nakazywać studiowanie ustaw to wiecej z tego bedzie szkody niz pozytku. A ludzie
                    będą Was oceniać po efektach pracy, oszczednościach, itp, itd, a nie z
                    formalnych kwitków. Popatrz, ile w uwl kwestii spornych, nad którymi sprzeczają
                    sie wybitni prawnicy (watek obok o nabywaniu praw majatkowych), więc róbcie
                    swoje wg czasu i mozliwości (byle uczciwie i sumiennie) i odpuście sobie
                    czasochłonny przerost formy nad treścią.
                    Powodzenia!



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka