Dodaj do ulubionych

Do prawnika immercia od centusia

17.04.07, 20:27
Interpretacje notariuszy co do sprzedaży części wspólnej przez wspólnotę z
którymi się spotkałem są ze soba sprzeczne. Chodzi o stronę formalną jaką
jest udzielenie zgody do sprzedaży , czy to muszą być wszyscy
współwłaściciele, czy też wystarczy 51% udziałowców . Logiczne jest ,że
sprzedając część wspólną pozbawiamy ułamkową część udziału wszystkich ,także
logiczne jest ,że wszyscy muszą wyrazić zgodę na sprzedaż.Jednak uwl mówi ,że
do dokonania tej czynności przekraczającej zarząd zwykły potrzebna jest
uchwała , uchwałę zaś wspólnoty przyjmuje się większością udziałów . Jest
pewna sprzecznośc.W rozmowie z notariuszami wychodzi na to ,że jednak są
bardziej przekonani do tego aby wszyscy jednak wyrazili na tę czynność
zgodę , chć nie powiem ,że są też tacy którzy obstają przy uwl. Jakby nie
patrzeć rozwiązanie pierwsze całościowe może stanowić nie lada problem , np
przy pobycie kogoś ze współwłaścicieli za granicą . Immerku wiem ,że porady
prawne kosztują więc jesli chcesz potraktuj to jako ciekawostkę , w końcu to
twoja praca.Pozdrawiam centuś
Obserwuj wątek
    • cogito-44 Re: Do prawnika immercia od centusia 17.04.07, 21:47
      cento11 napisał:

      > Interpretacje notariuszy co do sprzedaży części wspólnej przez wspólnotę z
      > którymi się spotkałem są ze soba sprzeczne. Chodzi o stronę formalną jaką
      > jest udzielenie zgody do sprzedaży , czy to muszą być wszyscy
      > współwłaściciele, czy też wystarczy 51% udziałowców . Logiczne jest ,że
      > sprzedając część wspólną pozbawiamy ułamkową część udziału wszystkich ,także
      > logiczne jest ,że wszyscy muszą wyrazić zgodę na sprzedaż.Jednak uwl mówi ,że
      > do dokonania tej czynności przekraczającej zarząd zwykły potrzebna jest
      > uchwała , uchwałę zaś wspólnoty przyjmuje się większością udziałów . Jest
      > pewna sprzecznośc.W rozmowie z notariuszami wychodzi na to ,że jednak są
      > bardziej przekonani do tego aby wszyscy jednak wyrazili na tę czynność
      > zgodę , chć nie powiem ,że są też tacy którzy obstają przy uwl. Jakby nie
      > patrzeć rozwiązanie pierwsze całościowe może stanowić nie lada problem , np
      > przy pobycie kogoś ze współwłaścicieli za granicą . Immerku wiem ,że porady
      > prawne kosztują więc jesli chcesz potraktuj to jako ciekawostkę , w końcu to
      > twoja praca.Pozdrawiam centuś

      Centuś, podaj swojego e-mail-a. Pogadamy poza Forum. Mam odpowiedź na dręczące
      Cię pytanie. Immer Nummer Zwei napewno nie będzie wiedział.

      Pozdrawiam - cogito.
    • babczyk Re: Do prawnika immercia od centusia 20.04.07, 08:49
      cento11 napisał:

      > Interpretacje notariuszy co do sprzedaży części wspólnej przez wspólnotę z
      > którymi się spotkałem są ze soba sprzeczne.

      Ja dorzucę do tej wypowiedzi to że znam wspólnotę która sie podzieliła zwykłą
      większościową uchwałą oddając przy okazji, drogę do gminy.

      Do tego dodam że właścicielom którzy nie brali udziału w głosowaniu założono
      przy tej okazji nowe księgi wieczyste które im przyniesiono do domu.
      • cento11 Re: Do prawnika immercia od centusia 20.04.07, 10:12
        Co do podziału wspólnoty, to z mojej wiedzy praktycznej , tudzież
        zasłyszanej ,czy przeczytanej taki podział (wspólnoty)możliwy jest jedynie
        kiedy wspólnota mieszkaniowa posiada na jednym gruncie dwie nieruchomości ,
        które mogą stanowić odrębną nieruchomość , dochodzi wówczas do podziału gruntu,
        ale z pewnością nie odbywa się to w sposób który opisujesz, bo to jakieś
        kretyństwo .Oczywiście załatwia się to wszystko zgodnie z prawem. Co do
        wspólnoty która posiada we władaniu grunt a na nim jedną nieruchomość
        niemożliwe jest jakiekolwiek dzielenie wspólnoty , czy powstanie dwóch wspólnot
        w jednym budynku. To przeczy uwl , a jeżeli ktoś uważa ,że ze wspólnoty można
        się wydzielić lub odłączyć to ma rację ale tylko wtedy kiedy sprzeda mieszkanie
        w tej wspólnocie .Kupić mieszkanie we wspólnocie to ślub ze wspólnotą , nie da
        sie oddzielić mimo własnościowego mieszkania od współwłasności całej
        nieruchomości(chyba ,że ktoś przenika ściany, i nie kożysta z klatki ,windy ,
        nie kożysta ze ścian ,dachu itp.) pozdrowionko centuś
        • asam11 Re: Do prawnika immercia od centusia 20.04.07, 13:53
          cento11 napisał:

          > Co do podziału wspólnoty, to z mojej wiedzy praktycznej , tudzież
          > zasłyszanej ,czy przeczytanej taki podział (wspólnoty)możliwy jest jedynie
          > kiedy wspólnota mieszkaniowa posiada na jednym gruncie dwie nieruchomości ,
          > które mogą stanowić odrębną nieruchomość , dochodzi wówczas do podziału
          gruntu,
          >
          > ale z pewnością nie odbywa się to w sposób który opisujesz, bo to jakieś
          > kretyństwo .

          Piękne, krótkie rzeczowe zdanie, gratuluję.
          Twoja "wiedza praktycznej , tudzież zasłyszana" wymaga jednak pewnego
          podbudowania wiedzą co do stanu prawnego i pewnych pojęć ustawowych bo tak to
          wychodzi bełkot.
          Co to znaczy "wspólnota mieszkaniowa posiada na jednym gruncie dwie
          nieruchomości". A grunt to też nieruchomość czy nie? Każdy wyodrębniony lokal
          to też osobna nieruchomość.
          Co do
          > wspólnoty która posiada we władaniu grunt a na nim jedną nieruchomość
          > niemożliwe jest jakiekolwiek dzielenie wspólnoty , czy powstanie dwóch
          wspólnot
          >
          > w jednym budynku.


          Jeszcze raz powtarzam - część wspólna (ta jest w posiadaniu wspólnoty) nie jest
          osobną nieruchomośćią.

          da
          > sie oddzielić mimo własnościowego mieszkania od współwłasności całej
          > nieruchomości(chyba ,że ktoś przenika ściany, i nie kożysta z klatki ,windy ,
          > nie kożysta ze ścian ,dachu itp.) pozdrowionko centuś

          Te fantazje zupełnie nietrafione. Nawet jak "ktoś przenika ściany, i nie
          kożysta z klatki ,windy ,
          > nie kożysta ze ścian ,dachu itp." to też oddzielić się nie może. Notabene
          wielu włascicieli nie korzysta ze swoich lokali do celów mieszkaniowych i z
          części wspólnej też (mieszkają po prostu gdzie indziej) - i co z tego?
          • cento11 Re: Do prawnika immercia od centusia 20.04.07, 16:16
            asam11 napisał:

            > cento11 napisał:
            >
            > > Co do podziału wspólnoty, to z mojej wiedzy praktycznej , tudzież
            > > zasłyszanej ,czy przeczytanej taki podział (wspólnoty)możliwy jest jedyni
            > e
            > > kiedy wspólnota mieszkaniowa posiada na jednym gruncie dwie nieruchomości
            > ,
            > > które mogą stanowić odrębną nieruchomość , dochodzi wówczas do podziału
            > gruntu,
            > >
            > > ale z pewnością nie odbywa się to w sposób który opisujesz, bo to jakieś
            > > kretyństwo .
            >
            > Piękne, krótkie rzeczowe zdanie, gratuluję.
            > Twoja "wiedza praktycznej , tudzież zasłyszana" wymaga jednak pewnego
            > podbudowania wiedzą co do stanu prawnego i pewnych pojęć ustawowych bo tak to
            > wychodzi bełkot.
            > Co to znaczy "wspólnota mieszkaniowa posiada na jednym gruncie dwie
            > nieruchomości". A grunt to też nieruchomość czy nie? Każdy wyodrębniony lokal
            > to też osobna nieruchomość.
            > Co do
            > > wspólnoty która posiada we władaniu grunt a na nim jedną nieruchomość
            > > niemożliwe jest jakiekolwiek dzielenie wspólnoty , czy powstanie dwóch
            > wspólnot
            > >
            > > w jednym budynku.
            >
            >
            > Jeszcze raz powtarzam - część wspólna (ta jest w posiadaniu wspólnoty) nie
            jest
            >
            > osobną nieruchomośćią.
            >
            > da
            > > sie oddzielić mimo własnościowego mieszkania od współwłasności całej
            > > nieruchomości(chyba ,że ktoś przenika ściany, i nie kożysta z klatki ,win
            > dy ,
            > > nie kożysta ze ścian ,dachu itp.) pozdrowionko centuś
            >
            > Te fantazje zupełnie nietrafione. Nawet jak "ktoś przenika ściany, i nie
            > kożysta z klatki ,windy ,
            > > nie kożysta ze ścian ,dachu itp." to też oddzielić się nie może. Notabene
            >
            > wielu włascicieli nie korzysta ze swoich lokali do celów mieszkaniowych i z
            > części wspólnej też (mieszkają po prostu gdzie indziej) - i co z tego?

            Assamku kochanie to ,że masz tę jedenastkę jakoś nie przekonuje mnie do ciebie
            skoro niebardzo czytasz treści , tu nawet dziecko zrozumie co miałem zamiar
            przekazać cytuję swoje słowa:kiedy wspólnota posiada na swym gruncie dwie
            nieruchomości ..przecież wiadomo że chodzi o budynki.Zauważ stary ,że piszę o
            tych sprawach jako przeczytanych zasłyszanych no i z praktycznego punktu
            widzenia. Ty jeżeli masz inną wiedzę , to zamiast ją przedstawić czepiasz się
            bzdur w stylu które przedstawiłem wczesniej. A to ,że ktoś ma osobne wejście ,
            nie kożysta z klatki , czy innych urządzeń w dudynku niestety nie zwalnia go od
            płacenia kosztów wspólnych , czy kosztów zarządzania nieruchomością, zresztą
            opisałem to tak obrazowo aby było prościej , tobie to chyba jednak nie
            wystarczyło ,trzeba jeszcze bardziej prosto ,czy po prostu masz słabszy
            dszień ??? Wierzę ,że jeszcze spokojnie podyskutujemy i to doprowadzi nas do
            jakiś logicznych wniosków .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka