mieszkanie.i.wspolnota
31.10.07, 13:51
Przyrodzone i pogłębiające się z wiekiem lenistwo sprawia, że coraz
rzadziej zaglądam na forum internetowe poświęcone wspólnotom. Kiedy
w końcu próbuję odpowiedzieć na zadawane tu pytania, stwierdzam na
ogół, że nie ma już dla mnie roboty, bo wyręczyli mnie Stali Bywalcy
(SB): podjęli oni wszechstronny, uczony dialog z pytającym, przez co
albo w pełni go usatysfakcjonowali – albo skutecznie i
nieodwracalnie wypłoszyli. Żeby nie pozostać gołosłownym, cytuję
obszernie jeden z najnowszych wątków.
Pan „skoczek_25” pyta:
- Czy za wspólne korytarze zarządca może pobierać czynsz i wliczać
ich powierzchnie do powierzchni mieszkalnych? Czy są jakieś
przepisy , które temu mogą zapobiegać ?
SB mogliby po prostu i zgodnie z prawdą odpowiedzieć, że zarządca,
który dopisuje powierzchnię korytarza do powierzchni mieszkania, by
naliczać wyższe opłaty, to ZWYKŁY OSZUST. I że sposób obliczania
udziałów – a więc i wysokości opłat przypadających na mieszkanie –
opisano precyzyjnie w artykule 3 ust.3 i 4 ustawy o własności
lokali. Ale taka odpowiedź byłaby dla SB stanowczo za krótka i nie
zaspokajałaby ich belferskich ambicji. Najpierw trzeba pytającemu
zrobić solidny wykład, a przy okazji poniżyć go i zawstydzić jako
notorycznego ignoranta.
Karci więc pierwsza SB (szanowna belferka) nieszczęsnego „skoczka”,
że słów niewłaściwych używa: „We wspólnotach nie pobiera się czynszu
tylko zaliczki na poczet zarządu nieruchomością wspólną.” Potem
czyni gruntowny wykład na temat tego, za jakie usługi
powinien „skoczek” płacić i z jakich ustaw to wynika. A kiedy w
końcu zaczyna się choć trochę zbliżać do odpowiedzi na pytanie,
które „skoczek” zadał, niebacznie i na własną zgubę pisze coś o
metrach kwadratowych.
Słusznie zatem gromi ją druga SB: „Proszę nie wprowadzać w błąd !!
Koszty zarządu nieruchomością wspólną ponosi się w/g udziałów,
udziałami także się głosuje. Są to tzw. Pasywa i aktywa nabytej
nieruchomości prawa i obowiązki w/g udziałów. ... Koszty ponosi się
udziałami, nie jakimiś metrami. Np. wynagrodzenie zarządcy to 500 zł
X udział, fundusz remontowy na miesiąc to 1000 zł razy udział itp.”
„Skoczek” z wielkim podziwem obserwuje tę debatę uczonych Pań, omal
na kolana nie padnie przed majestatem ich wiedzy i subtelnością
analiz – nadal jednak nie wie, czy (a raczej na ile) zarządca go
naciąga, i co ma z tym fantem począć. Tym bardziej, że kolejny SB
udziela w całej rozciągłości poparcia tezom SB drugiej: „Popieram,
tak powinno być zgodnie z prawem”. Nie daje jednak żadnej odpowiedzi
na pytania „skoczka”, który powoli zaczyna tracić nadzieję.
Odzyskuje ją, bo oto na forum pojawia się czwarty SB o wielce
obiecującym nicku „wiseman1” (co tłumaczy się jako „mądryczłek”, a
biorąc pod uwagę zawartą w nicku jedynkę –
nawet „bardzomądryczłek”). Ten, zanim odpowie, zadaje „skoczkowi”
szereg wnikliwych pytań, potwierdzających jego, „wisemana1”, głębię
intelektualną:
„Napisz moze co masz na mysli piszac "wspolny korytarz". Czy z tego
korytarza moga korzystac wszyscy mieszkancy nieruchomosci, czy tylko
np. dwaj wlasciciele po przejsciu przez wspolne drzwi wejsciowe do
ich mieszkan?”
„Skoczek” odpowiada obszernym listem, w którym szczegółowo opisuje
swoją sytuację, przekonany, że „mądryczłek’, mądrzejszy jeszcze o tę
wiedzę, odpowie wreszcie na jego pytania. Ten jednak, wzorem
Sokratesa, odpowiada kolejnym pytaniem: „A co jest wpisane w
dokumencie najmu mieszkania?”.
„Skoczek” rezygnuje i ucieka z forum. Nie doczeka się już rzeczowej
odpowiedzi SB drugiej, która to odpowiedź w końcu następuje:
„Inne niż udziałami rozliczanie należy kwestionować w sądzie!! A
powierzchnie klatek schodowych nigdy w świetle prawa nie były
podstawą wyliczenia udziałów więc naliczanie od ich metrażu opłat
jest niewłaściwe, gdyż powierzchnie te nie służą do wyłącznego
użytku poszczególnych lokatorów. Po prostu nieuczciwy administrator
w ten sposób próbuje zwiększyć swoje wynagrodzenie !!”.
Szanowna Pani SB2, szanowna Pani „bykiro”,
nie można było tego napisać od razu?