Dom wariatów!

22.01.08, 00:22
Nie udzielam się tak często na tym forum,
ale bardzo chętnie czytam Wasze wypowiedzi.

Dzisiaj to znaczy wczoraj otrzymałam telefon od właścicielki,która
zaproponowała ,żeby zatrudnić psychologa do spraw
kontaktów z właścicielami.
Zapowiedziała,że złoży taki wniosek do Zarządcy i poruszy ten temat
na zebraniu.

Czekam na wypowiedzi.
    • codar Re: Przejawy innowacyjności wsród właścicieli... ! 22.01.08, 10:59
      Nic nadzwyczajnego... Taki wniosek może być przecież złożony na
      zebraniu... Wachlarz dyscyplin medycznych jest... bardzo rozległy !?
      • marylalysiak Re: Przejawy innowacyjności wsród właścicieli... 22.01.08, 22:41
        :))
        szkoda , że tak późno
        wcześniej okna na klatce wymienialiśmy,
        po bryla te klamki założyli?
        • wprost5 Hmm.. 23.01.08, 14:36
          Po prostu zapatrzyliśmy się na zachód a dokladniej chyba na Stany
          Zjednoczone - tam prawie do wszystkiego miesza się teraz psychologa.
          Bo jakikolwiek problem, to lecą do psychologa, który powie
          delikwentowi coś niezrozumiałego ale tym bardziej mądrego albo
          zapisz Prozac! A wszystko dlatego, że ludzie nie chca obciążać
          mysleniem swoich szarych komórek. Im wyższy poziom wykształcenia tym
          niestety bardzo często plecie się bardziej uczenie po prostu bzdury.

          Jednak pomimo nieco humorystycznej otoczki pomysłu, gdyby mnie to
          spotkało, to próbowałbym wypytać pomuysłodawczynię, o co tak
          naprawdę chodzi.
          Bo po swoich doświadczeniach z moim zarządem i administratorką ten
          pomysł nie jest taki głupi. Bo zachodzę w głowę, czy przypadkiem nie
          jest coś nie w porządku w łepetynach mojego zarządu i
          administratorki, jeśli przez trzy lata nie potrafią rozliczyć
          mediów, robią same bzdury, nie pojmują, co się do nich mówi itp. Bo
          jeśli nie jest to głuchota to istotnie chyba jakaś choroba
          psychiczna. No tak, ale do tego to nie psycholog a raczej psychiatra.
          Tylko znowu jeśli jako dorośli wybieramy takich ludzi o jakich pisze
          i tolerujemy to latami, to czy z nami jest wszystko w porządku?
          Coś w tym musi być!
          • codar Re: Może zaczniemy od Forum... !? 23.01.08, 21:23
            wprost5 napisał:

            > No tak, ale do tego to nie psycholog a raczej PSYCHIATRA...
            > Tylko znowu, jeśli jako dorośli wybieramy takich ludzi o jakich
            piszę
            > i tolerujemy to latami, to czy z nami jest wszystko w porządku?
            > Coś w tym musi być!


            Na pewno tak jest, zgadzam się z tym... że z nami może nie być
            wszystko w porządku... dlatego proponuję, zacznijmy
            ten "eksperyment" od... naszego Forum... !?
          • marylalysiak Re: Hmm.. 23.01.08, 22:22
            A wszystko dlatego, że ludzie nie chca obciążać
            mysleniem swoich szarych komórek.


            Serdeczne dzięki wprost.
            Wykorzystam to na zebraniu.
            • wprost5 To jednak warte zastanowienia 24.01.08, 08:53
              Maryla chyba w sposob niezamierzony poruszyła bardzo ważny problem
              nieracjonalnych zachowań członków większej zbiorowości jaką jest
              wspólnota mieszkaniowa.
              Bo sami bardzo często na tym forum poruszamy zagadnienia, które dla
              jednych wydają się teoretycznie oczywiste i nie budzące większych
              zastrzeżeń natomiast w praktyce doprowadzających do szewskiej pasji
              osoby chcace cos zrobić dobrego dla tej zbiorowości. I to sie nie
              udaje, bo znajdzie sie jedna lub kilka osob, ktore nie wiadomo
              dlaczego, czynia wszystko, aby jakaś sensowna inicjatywa zakończyła
              sie powodzeniem.
              Przecież większość postów na tym forum dotyczy takich spraw. I
              rzeczywiście, problem leży w sferze psychicznej.
              Też osobiście od dawna zastanawiam się dlaczego tak często ludzie
              działają w gruncie rzeczy przeciw sobie. Bo nie ulega wątpliwości,
              że ideału nie ma, że zawsze znajdzie się ktoś, kto aby zrobić dobrze
              dla siebie czyni to kosztem innych. Ale bywają też przypadki, że
              nawet nie mając na celu odniesienia jakiejś korzyści osobistej,
              szkodzi innym. Typowe "nie bo nie".
              Nie wiem, kim jest osoba we wspólnocie Maryli zgłaszająca pomysł
              zatrudnienia psychologa do rozwiązywania pewnych spraw, ale być może
              ma ona jakiś zasób wiedzy w tej dziedzinie i pomysł nie jest taki
              niedorzeczny jak wydał się nam, w tym i mnie, w pierwszej chwili.
              Chetnie wziął bym udział w zebraniu wspólnoty u Maryli albo
              dowiedzialbym sie nieco wiecej na temat okoliczności, które
              spowodowały zgloszenie takiego pomyslu.
              Bo jednak wykluczam sytuację, że ktoś zgłosił taki pomysł jako
              ucieczkę od osobistego przemyślenia jakiegoś problemu i zrzucenia
              tego na innych.
              Już wielokrotnie łapalem się na chęci dotarcia do jakiegoś
              pracownika naukowego wyższej uczelni związanego z psychologią i
              namówienia go do podsunięcia jakiemuś studentowi pracy dyplomowej
              właśnie na temat nieracjonalnych, często wbrew sobie, zachowań
              członków róznych zbiorowości(wspólnoty i spółdzielnie
              mieszkaniowe).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja