jefimik
13.11.03, 15:19
To nie sa teoretyczne rozważania ale prawdziwy przypadek dotyczący oprócz tu
opisanej, kilkuset innych wspólnot w Łodzi
Wspólnota liczy 7 członków, w tym Gmina, która posiada 84,5% udziałów. Zarząd
jest 2-osobowy.
Dyrektor gminnej Administracji Nieruchomościami jest jednocześnie
pełnomocnikiem, upoważnionym do reprezentowania gminy jako właściciela w tej
wspólnocie mieszkaniowej. Nie jest członkiem zarządu.
Na dorocznym zebraniu wspólnoty podjęto uchwałę o zobowiązaniu zarządu
wspólnoty do zawarcia umowy o wykonywaniu czynności zwykłego zarządu z gminną
Administracją Nieruchomościami. Zarząd w umowie o zarządzanie zawarł punkt
mówiący, że każda ze stron może ją rozwiązać bez podania przyczyny z
zachowaniem 2-miesięcznego okresu wypowiedzenia.
W dniu 30 października zarząd wręczył gminnej administracji wypowiedzenie,
bez podania przyczyny, z terminem do końca br.
W odpowiedzi otrzymał następujące pismo:
"W związku z otrzymanym pismem z dnia 31.10.2003 r. dotyczącym rozwiązania
umowy o zarządzanie nieruchomością wspólną, Administracja
Nieruchomościami ..... uprzejmie informuje, że umowa została zawarta zgodnie
z uchwałą wspólnoty mieszkaniowej nr......... z dnia ........, i jej
rozwiązanie może nastąpić w tym samym trybie t.z. na mocy uchwały. W związku
z powyższym stosownie do postanowień art. 31 ust. b ustawy o własności lokali
winno być zwołane zebranie właścicieli celem podjęcia stosownej uchwały"
Pytanie:
1. Czy w opisanym powyżej przypadku zarząd może bez zwoływania zebrania i
podejmowania uchwały przez wspólnotę, rozwiązać umowę o zarządzanie zawartą z
gminną Administracją Nieruchomościami?
2. Spodziewać sie należy, że w przypadku zwołania zebrania wspólnoty i
głosowania nad uchwałą o rozwiązaniu umowy o zarządzanie, pełnomocnik
właściciela-Gminy (84,5% udziałów) i dyrektor Administracji Nieruchomościami
w jednej osobie głosować będzie przeciw rozwiązaniu tej umowy. Czy w związku
z tym Gmina jako zarządca w tej wspólnocie jest nieusuwalna?
Nadmieniam, że:
- wiem, że Gminie nie wolno zarządzać nieruchomościami wspólnot
mieszkaniowych. Mimo to, tak się dzieje w rzeczywistości.
- wiem, ze istnieje tryb sądowy pozwalający na wyznaczenie zarządcy
przymusowego, ale nie widzę przekonujących sąd argumentów, pozwalających mieć
nadzieję na odebranie Gminie zarządzania.
- wiem, że gdyby Gmina miała poniżej 80% istniałaby możliwość głosowania 1
właściciel 1 głos. Ale niestety nie ma.
W identyczny sposób Gmina zabezpieczyła się we wszystkich wspólnotach
mieszkaniowych w Łodzi, w których zarządza, a w których najczęściej podstępem
udało jej się podpisać umowy o zarządzanie.
Proszę o opisanie przykładów, jak w innych miastach zachowują się Gminy w
zakresie zarządzania nieruchomościami wspólnot mieszkaniowych.
Najbardziej liczę na fachową pomoc ekspertów.
Pozdrawiam.