Dodaj do ulubionych

odbiór dachu...

23.06.09, 23:01
Co powiecie na to?
Że komitet blokowy odebrał dach... w tym okresie było dwóch właścicieli czyli
ZGN i ten co mieszkanie wykupił.
Po zebraniu w ZGN - komitet został przekształcony w zarząd i to on się
podpisał pod odbiorem dachu. zapłacone zostało 200.000 zł a teraz za
spieprzoną robotę trzeba zapłacić 400.000 zł...Kto odpowiada za odbiór???
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: odbiór dachu... 23.06.09, 23:31
      mało danych, jeżeli podpisał zarząd - on odpowiada...
    • czajnik5 Re: odbiór dachu... 24.06.09, 00:06
      marylalysiak napisała:

      > zapłacone zostało 200.000 zł a teraz za spieprzoną robotę
      > trzeba zapłacić 400.000 zł...

      Ja wiem, że akurat dla Ciebie to będzie rada poniewczasie, więc raczej
      potraktujmy to, jako ostrzeżenie dla innych, którzy dopiero przymierzają się do
      remontu dachu, jak również do wszelkich innych robót budowlanych.

      Koniecznie należy zatrudnić inspektora nadzoru inwestorskiego. Nawet wtedy, gdy
      nie jest to wymagane przepisami ustawy Prawo budowlane i organ wydający
      pozwolenie na budowę (o ile było wymagane) nie nałożył takiego obowiązku w
      decyzji. Ja o tym pisałem wielokrotnie i nadal będę pisał.

      Koszt inspektora nadzoru, to może nie być nawet 1 % tej wtopionej kasy, a jeśli
      będzie 2 %, to też jest trochę taniej, niż bez niego.

      Pozdrawiam.
      • wprost5 Re: odbiór dachu... 24.06.09, 00:24
        Ale czy aby napewno zatrudnienie nawet profesjonalnego inspektora
        nadzoru wykluczy takie numery jaki opisuje marylalysiak?

        W mojej wspolnocie byli zatrudnieni inspektorzy nadzoru przy
        remoncie instalacji co i cwu i teraz okazuje się, że też sprawa
        spartolona!
        • czajnik5 Re: odbiór dachu... 24.06.09, 01:34
          wprost5 napisał:

          > Ale czy aby napewno zatrudnienie nawet profesjonalnego inspektora
          > nadzoru wykluczy takie numery jaki opisuje marylalysiak?


          Nie wykluczy oczywiście, bo takich rzeczy nie da się wykluczyć. Każdy jednak musi się ze mną zgodzić, a jeśli nie musi, to przynajmniej powinien, że z profesjonalistą inwestor ma większe szanse, niż bez niego. Zwłaszcza taki, który nie ma zbyt dużego pojęcia o remoncie dachu.

          Niestety, wpis Wprost5 potwierdza tylko zasadę, że w każdym zawodzie są wybitni specjaliści i zwykli specjaliści, są również ludzie przeciętni, jak i tacy, którzy zwyczajnie nie nadają się do swojej funkcji, wreszcie są też i tacy, którzy wykonując swoje funkcje i obowiązki, powodują różnego rodzaju zagrożenia (na przykład bezpieczeństwa ludzi i mienia).

          Jest jedna istotna sprawa związana z inspektorem nadzoru inwestorskiego, o której trzeba pamiętać. INI to jest tak zwana samodzielna funkcja techniczna w budownictwie, którą może wykonywać wyłącznie osoba, która:

          - posiada uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności,
          - jest wpisana do centralnego rejestru GINB
          - jest wpisana na listę członków samorządu zawodowego
          - posiada ubezpieczenie od odpowiedzialności cywilnej

          To ostatnie wymaganie, to jest kwestia, do której zmierzam. Wykonując SFT w budownictwie nierzetelnie, niechlujnie, bez należytej staranności itp., INI może być ukarany z trzech różnych tytułów odpowiedzialności:

          - zawodowej
          - karnej
          - cywilnej

          Z uwagi na to, że INI jest ubezpieczony, łatwiej poszkodowanemu inwestorowi ścignąć jego, niż na przykład zarząd, którym może się okazać choćby niezamożny emeryt, lub osoba bezrobotna. Trzeba tylko podjąć wysiłek i to zrobić. Jeden raz, drugi, trzeci ... i wyruguje się z rynku pseudo-specjalistów.

          Pozdrawiam.
          • xxxll Inspektor nadzoru we wspólnocie.. 24.06.09, 07:13
            czajnik5 napisał:

            > Każdy jednak musi się ze mną zgodzić, a jeśli nie musi, to
            > przynajmniej powinien, że z profesjonalistą inwestor ma
            > większe szanse, niż bez niego. Zwłaszcza
            > taki, który nie ma zbyt dużego pojęcia o remoncie dachu.


            Tak zgadzam się , inspektor nadzoru jest niezbędny , niezależnie skąd on będzie czy spośród mieszkańców czy z zewnątrz wspólnoty...Inspektor musi być z uprawnieniami.



            ----------------------------------------------------------------
            Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
            www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
        • xxxll Re: odbiór dachu... 24.06.09, 07:05

          wprost5 napisał:


          > Ale czy, aby na pewno..
          > W mojej wspolnocie byli zatrudnieni inspektorzy nadzoru przy
          > remoncie instalacji co i cwu i teraz okazuje się, że też sprawa
          > spartolona!

          Inspektor nadzoru to też jest człowiek ;), podobnie jak z właścicielami lokali (znamy ich zachowanie z zebrań).

          Na pewno spartolenie robót dachowych i związanych z wymianą instalacji C.O. CW. to dwa różne światy.

          Napisz na czym polega spartolenie tych robót ... może to wina projektanta?



          ----------------------------------------------------------------
          Zarządzanie - to sztuka bądź praktyka, rozumnego stosowania środków dla osiągnięcia wyznaczonych celów -(Henri Fayol).
          www.sn.pl/orzecznictwo/index.html wyroki sądowe - www.ebos.pl/
          • czajnik5 Odpowiedzialność projektanta w procesie budowlanym 24.06.09, 09:20
            xxxll napisał:

            > na czym polega spartolenie tych robót ...
            > może to wina projektanta?


            Jest to niewykluczone, aczkolwiek przewrotność losu - żeby nie napisać
            perfidia - polega właśnie na tym, że odpowiedzialność za nienależyte
            wykonanie robót ponosi i tak kierownik budowy/robót (dotychczas nie ma w prawie
            budowlanym pojęcia "wykonawca", uczestnikiem procesu jest właśnie KB/KR).

            Jeżeli nawet projekt budowlany był wadliwy, to i tak wykonawca nie jest
            zwolniony z obowiązku wykonania budowy/robót budowlanych zgodnie z przepisami i
            zasadami wiedzy technicznej. Nie może się więc tłumaczyć, że "tak było w projekcie".

            Co sobie potem zrobi wykonawca w osobie KB z wadliwym projektem, projektantem i
            odszkodowaniem od niego, to już jest problem pomiędzy nimi (zapewne, o ile w grę
            nie wchodzą sprawy karne) i inwestor nie jest tutaj stroną. Tak sądzę.

            Pozdrawiam.
      • marylalysiak Re: odbiór dachu... 24.06.09, 08:38
        jest to historia opowiedziana przez moją znajomą, napisałam tylko część tej
        barwnej opowieści.
        I tak jak czajnik5 napisał:

        > potraktujmy to, jako ostrzeżenie dla innych, którzy dopiero przymierzają się do
        > remontu dachu, jak również do wszelkich innych robót budowlanych.
    • babczyk Re: odbiór dachu... 24.06.09, 11:45
      marylalysiak napisała:

      > Co powiecie na to?
      > Że komitet blokowy odebrał dach... w tym okresie było dwóch
      właścicieli czyli
      > ZGN i ten co mieszkanie wykupił.

      Nasuwają sie pytania.

      Kto wystąpił o ten remont oraz czy był określony zakres tego remontu
      wraz z kosztami.

      Czy tenże komitet blokowy miał jakąkolwiek wiedzę dotyczącą remontu
      dachu. Czy w śród nich był budowlaniec, który posiadałby wiedzę
      dotyczącą omawianego tematu.

      Na czym polegał remont i jakich użyto materiałów.

      Nie posiadając dokładnej wiedzy trudno cokolwiek powiedzieć w tej
      sprawie.

      Mogło zadziałać tu słynne już 10-15%

      forum.gazeta.pl/forum/w,523,25672551,,Nalezne_10_15_.html?v=2

      Na miejscu tej osoby wziąłbym dobrego ( a najlepiej zaufanego )w tym
      zakresie budowlańca i poprosiłbym go o dokładne sprecyzowanie, co
      zostało spartolone i dlaczego.
      Bez wejścia na dach na pewno się nie obejdzie.

      Pozdrawiam.
      • marylalysiak Re: odbiór dachu... 24.06.09, 21:34
        O remont wystąpił ZGN, dał swoją "zaufaną" firmę.
        Koleżanka zrobiła już ekspertyzę, dach został zabezpieczony przed spadającymi
        dachówkami.
        • czajnik5 Zatem do czego zmierzasz? 25.06.09, 08:31
          marylalysiak napisała:

          > O remont wystąpił ZGN,
          > dał swoją "zaufaną" firmę.
          > Koleżanka zrobiła już ekspertyzę,
          > dach został zabezpieczony przed spadającymi dachówkami.


          I ... ?
          • marylalysiak Re: Zatem do czego zmierzasz? 25.06.09, 20:24
            Nie ukrywam, że tym postem chciałam wywołać dyskusję.
            Mianowicie chodziło mi oto, że nie które zarządy we wspólnotach mieszkaniowych
            są figurantami,że składając podpis pod czym nie mają zielonego pojęcia rozpiera
            ich dumę odczuwając w tym rozkosz jakiejś władzy, jak również są wykorzystywane
            - przecież nie znajomość prawa szkodzi.
            Nie będę tutaj opisywać w jaki sposób są traktowane raczkujące wspólnoty widać
            to na tym forum dla kogoś są np. rzeczą nadrzędną jest ile ników ma xll albo
            babczyk.
            Dla mnie jest bardzo ważną rzeczą jest dlaczego miasto obarcza wspólnoty
            mieszkaniowe dodatkowymi kosztami jak najem altanek śmietnikowych nawet ich
            remont , dzierzawa terenu i inne pierdoły za które każą sobie płacić.
            Mała rzecz Ust.o porządku i czystości w miastach cyt,, teren bezpośrednio
            przylegający do nieruchomości" więc się pytam dlaczego nasza dozorczyni ma
            sprzątać chodnik ,przed sklepem meblowym , który stanowi dojście do 5-ciu
            wspólnot plus przedszkole i jest na dodatek chodnikiem lokalnym po którym każdy
            może łazić i śmiecić ile zechce.
            Dlaczego nie oddają również lokali użytkowych w zarządzanie?
            Jak WAM-y sprzedają coś co należy do Skarbu Państwa, a tytułują się jako
            Właściciele.
            Chciałam podyskutować o takich problemach, które poruszyła również
            kopinska.
            • marylalysiak Re: Zatem do czego zmierzasz? 25.06.09, 20:26
              przepraszam kopinska30.
    • kopinska30 Re: odbiór dachu... 24.06.09, 12:21
      inspektor nadzoru !
      tamci tylko podpisali, ze praca została wykonana, standardy
      techniczne i jakośc ocenia inspektor !
      • czajnik5 Re: odbiór dachu... 24.06.09, 21:19
        kopinska30 napisał:

        > tamci tylko podpisali, ze praca została wykonana,
        > standardy techniczne i jakośc ocenia inspektor !

        To dość śmiała teza. Niestety, słuszna jedynie wtedy, gdy JEST inspektor. Kiedy go nie ma, to "tamci" podpisują, że praca została wykonana, jak RÓWNIEŻ "tamci" oceniają standardy techniczne i jakość.
    • j666 Re: odbiór dachu... 25.06.09, 09:30
      Nie ma znaczenia, kto odebrał, bo i tak obowiązuje taka sama
      gwarancja i rękojmia.
      • babczyk Re: odbiór dachu... 25.06.09, 10:11
        j666 napisał:

        > Nie ma znaczenia, kto odebrał, bo i tak obowiązuje taka sama
        > gwarancja i rękojmia.

        Nie jestem taki pewien w tej sytuacji. Umowę na remont podpisały te
        same osoby, które odbierały wykonane prace.

        To, że coś jest na rzeczy nie pozostawia żadnej wątpliwości. Od kogo
        mają egzekwować tę gwarancję skoro sami brali udział w tym jak
        sądzę, przekręcie.

        Będą na pewno kluczyli jak tylko to bedzie możliwe oraz zrzucali
        winę na wszystko i wszystkich, poza sobą.

        Nie wiemy też, czy był zatrudniony inspektor nadzoru budowlanego,
        który by reprezentował na budowie interesy wspólnoty, który by
        sprawdzał, jakość wykonywanych robót i użytych materiałów
        budowlanych, sprawdzał i odbierał roboty budowlane ulegające
        zakryciu, potwierdzał faktycznie wykonane roboty oraz usunięcie
        spostrzeżonych wad, a także, jeżeli mu to zlecono, kontrolował
        rozliczenia budowy.

        Tak, więc mamy więcej pytań aniżeli odpowiedzi.

        Pozdrawiam.
      • czajnik5 Re: odbiór dachu... 25.06.09, 10:43
        j666 napisał:

        > Nie ma znaczenia, kto odebrał,
        > bo i tak obowiązuje taka sama gwarancja i rękojmia.

        Ja tak nie uważam. Gwarancja/rękojmia dotyczy wad ukrytych, a czyż nie jest
        przypadkiem tak, że gdy mówimy o rzeczach oznaczonych tylko co do gatunku albo o
        rzeczach mających powstać w przyszłości, to wykonawca remontu dachu jest
        zwolniony od odpowiedzialności z tytułu rękojmi, jeżeli kupujący wiedział o
        wadzie w chwili wydania rzeczy (czyt. przekazania dachu)?

        W mojej opinii, jeżeli inwestor mógł przy zachowaniu należytej staranności
        stwierdzić wystąpienie wady, a nie zrobił tego (bo nie miał wiedzy, wiadomości
        specjalnych ... co tam kto chce) i podpisał protokół odbioru robót bez uwag, to
        ... Adieu.

        Pewności jednak nie mam. Może Pan Serafin666 coś podpowie?

        Pozdrawiam.
        • j666 Re: odbiór dachu... 25.06.09, 22:07
          Skoro odbierający wiedział o wadzie, to na pewno wykonawca poprosił
          o taki zapis w protokole odbioru, a jeśli zapisu nie ma (np.: "dach
          z przeceny, z wyprzedazy, na promocji -40%, dach polizany uważa się
          za sprzedany"), to nie wiedział - proste??
          • czajnik5 Re: odbiór dachu... 26.06.09, 08:56
            j666 napisał:

            > proste??

            Nie użyłbym słowa proste. Raczej napisałbym, że złożone. A nade wszystko,
            wiążąco można odpowiedzieć tylko wtedy, gdy zna się całość sprawy. Widocznie
            mamy różne doświadczenia.

            Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka