Dodaj do ulubionych

coś o windach

08.07.09, 16:04

O windach
Od dłuższego czasu trwają dyskusje, a nawet prace nad wdrożeniem do
norm prawa polskiego zaleceń dyrektywy Nr 95/216/EC z dnia 8 czerwca
1995 r. Komisji Europejskiej w sprawie poprawy bezpieczeństwa
istniejących dźwigów, powszechnie zwanej dyrektywą dźwigową. Celem
ich jest objęcie nowymi standardami bezpieczeństwa dźwigów starych,
eksploatowanych od dziesiątków lat, z zastosowaniem takich norm
bezpieczeństwa, jakie obowiązują dla dźwigów nowych. W dyrektywie
napisano:
Zaleca się państwom członkowskim:
1. Jeżeli istniejące przepisy prawne nie są wystarczające, podjąć
niezbędne działania w celu spełnienia wymagań niniejszych zaleceń,
tak aby:
zapewnić wystarczający poziom konserwacji istniejących dźwigów;
poprawić bezpieczeństwo tych dźwigów według zasad zawartych w
załączniku do niniejszych zaleceń.
2. Podjąć środki wykraczające poza wymienione w załączniku, jeżeli
wymaga tego bezpieczeństwo.
Niniejsze zalecenia skierowane są do państw członkowskich.
Sporządzono w Brukseli, dnia 8 czerwca 1995 r.
Przypomnijmy obowiązujące przepisy o warunkach wyposażenia budynków
w urządzenia dźwigowe. Przepis wykonawczy do Prawa budowlanego –
rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002 r. w
sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki,
stanowi, że budynki średniowysokie i wysokie (użyteczności
publicznej, mieszkalne wielorodzinne lub zamieszkania zbiorowego)
powinny być wyposażone w dźwigi osobowe. Przepis ten odnosi się do
projektowania, budowy i przebudowy oraz zmiany sposobu użytkowania
budynków i związanych z nimi urządzeń, co oznacza, że warunki w nim
określone odnoszą się (z pewnymi wyłączeniami) do nowych realizacji
lub do zmian stanu obecnego, np. w wyniku przebudowy. Dla tych celów
przepis ustala m.in.:
parametry techniczno-użytkowe dźwigów powinny być ustalane przy
uwzględnieniu przeznaczenia budynku, jego wysokości oraz liczby i
rodzaju użytkowników;
co najmniej jeden z dźwigów w budynku mieszkalnym powinien być
przystosowany do przewozu mebli, chorych na noszach i osób
niepełnosprawnych;
kabina dźwigu powinna być dostępna dla osób niepełnosprawnych;
warunki techniczne, np. różnica poziomu podłogi kabiny dźwigu i
poziomu kondygnacji nie powinna wynosić mniej niż 0,02 m.
Inny charakter ma wydane rozporządzenie Ministra Gospodarki z dnia 8
grudnia 2005 r. w sprawie zasadniczych wymagań dla dźwigów i ich
elementów bezpieczeństwa (Dz.U. z 2005 r. Nr 263, poz. 2198), które
w wypełnieniu przepisów o systemie zgodności oraz dyrektywy 95/16/WE
z dnia 29 czerwca 1995 r. określiło wymagania dla dźwigów nowych w
zakresie dotyczącym projektowania i wytwarzania, wymagania w
zakresie stosowania procedur oceny zgodności bezpieczeństwa w
dźwigach. Wyżej wymieniony przepis także nie dotyczy dźwigów
starych, a zatem nie odnosi się do poprawy bezpieczeństwa dla
użytkowanych starych dźwigów osobowych i towarowych, odpowiednio do
wydanej w takiej sprawie normy europejskiej EN 81-80 wskazującej na
praktyczne aspekty bezpieczeństwa, chyba że będzie to miało związek
z unowocześnieniem starego dźwigu.
Dyrektywa dźwigowa 95/216/EC zaleca m.in.:
zainstalować drzwi kabinowe wraz z urządzeniem wskazującym piętro;
kontrolować i w miarę potrzeby wymieniać liny nośne;
zmodyfikować układy sterowania w celu zapewnienia większego stopnia
dokładności;
dostosować elementy sterownicze do posługiwania się osób
niepełnosprawnych;
wyposażyć dźwigi w czujniki automatyczne;
wyposażyć dźwigi o dużej szybkości w układ chwytaczy;
zmodyfikować systemy alarmowe w celu zapewnienia łączności z ekipą
pogotowia;
wyeliminować z układów hamulcowych azbest,
wyposażyć kabinę dźwigu w oświetlenie awaryjne, które powinno
działać w przypadku odcięcia źródła zasilania.
Już pobieżna analiza zestawu systemu zabezpieczeń zamieszczonego w
dyrektywie dźwigowej wyraźnie wskazuje, że jest to wyższy poziom
zabezpieczeń niż w dźwigach starych.
Nad implementacją ww. dyrektywy dźwigowej i jej zaleceń pracuje od
dłuższego czasu Ministerstwo Gospodarki i w związku z tym należy
mieć nadzieję, że wreszcie zostaną wydane przepisy normujące kwestie
doprowadzania dźwigów starych do stanu zgodnego z nowymi normami.
Według rzecznika prasowego Urzędu Dozoru Technicznego (UDT) w lutym
zeszłego roku zakończyły się prace nad społeczną propozycją projektu
odpowiedniego w tej sprawie rozporządzenia prowadzone przez Grupę
Roboczą Krajowego Forum Konsultacyjnego w zakresie urządzeń
dźwigowych, utworzonego w ramach Centrum Bezpieczeństwa
Technicznego; projekt rozporządzenia od maja 2008 r. znajduje się w
rękach Ministerstwa Gospodarki.
Przypomnijmy w tym miejscu, kto i na jakiej podstawie prawnej czuwa
nad stanem bezpieczeństwa ww. urządzeń w budynkach eksploatowanych.
Prawo budowlane wyraźnie artykułuje obowiązki w tym zakresie,
adresując je do właściciela nieruchomości lub do zarządcy
nieruchomości w jego imieniu działającego. Norma ww. prawa stanowi,
że właściciel lub zarządca nieruchomości jest obowiązany utrzymywać
i użytkować obiekt budowlany, zapewniając spełnienie wymagań
bezpieczeństwa, w tym bezpieczeństwa konstrukcji, pożarowego i
użytkowania, i dodaje, że stan taki ma być zapewniony również w
warunkach oddziaływania czynników zewnętrznych zagrażających życiu,
zdrowiu, mieniu lub środowisku.
W celu zapewnienia stanu bezpieczeństwa dźwigów właściciel lub
zarządca nieruchomości jest zobowiązany działać odpowiednio do
postanowień ustawy o dozorze technicznym, co oznacza konieczność
spełnienia norm na etapie projektowania, wytwarzania, a także na
etapie eksploatacji i ich modernizacji.
Dźwigi należą do grupy urządzeń technicznych podlegających z mocy
ustawy szczególnemu nadzorowi technicznemu, zwanemu dozorem
technicznym. Dozór techniczny sprawowany przez osoby upoważnione do
tych funkcji bada stan techniczny każdego zgłoszonego dźwigu
zgłoszonego do Urzędu Dozoru Technicznego, przede wszystkim pod
kątem zapewnienia bezpiecznej eksploatacji tych urządzeń. Zalecenia
wydane przez inspektorów UDT podczas badania sprawności i
bezpieczeństwa dźwigu stanowią jednoczesne zobowiązanie dla
właściciela lub zarządcy nieruchomości do ich wykonania, czyli w
praktyce do usunięcia usterek i zagrożeń. Niesprawność dźwigu
wyklucza możliwość jego eksploatacji. Usunięcie usterek, napraw lub
remontu wymaga ponownej oceny stanu sprawności dźwigu służb dozoru
technicznego.
Przepisy szczegółowe nakładają na właściciela lub zarządcę
nieruchomości w jego imieniu działającego obowiązek zapewnienia
prawidłowej i bezpiecznej eksploatacji urządzeń dźwigu. Wydane
rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego,
jakim powinny odpowiadać urządzenia transportu, w tym dźwigniki,
mówią, że ww. urządzenia powinny być eksploatowane zgodnie z
przeznaczeniem, przepisem i instrukcją eksploatacji i instrukcją
obsługi. Dla zapewnienia bezpiecznej pracy urządzeń, które należy
bieżąco konserwować, właściciel lub zarządca nieruchomości powinien
zatrudnić uprawnionych konserwatorów, legitymujących się właściwymi
zaświadczeniami kwalifikacyjnymi. Do zadań takiego konserwatora
urządzeń należy prowadzenie bieżącej konserwacji (napraw) i badań, w
tym m.in. w zakresie pomiaru rezystancji i skuteczności ochrony
przeciw porażeniowej. Przepis wymaga, by ze względu na prawa i
obowiązki służb dozoru technicznego zakres i sposób napraw, remontów
i modernizacji dźwigów był przedmiotem uzgodnień ze służbami UDT.
W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że o ile zadania związane z
przeglądami i konserwacjami tych urządzeń, a nawet remontami,
zalecanymi przez UDT, są obligatoryjne i właściciel nieruchomości
musi je bezwzględnie wykonać, to w przypadku zadań modernizacji
urządzeń dźwigowych, która służyłaby podniesieniu stanu
bezpieczeństwa do poziomu zgodnego z dyrektywą dźwigową i norm
Obserwuj wątek
    • serafin666 Re: coś o windach 08.07.09, 16:06
      cd...

      Przepisy szczegółowe nakładają na właściciela lub zarządcę
      nieruchomości w jego imieniu działającego obowiązek zapewnienia
      prawidłowej i bezpiecznej eksploatacji urządzeń dźwigu. Wydane
      rozporządzenia w sprawie warunków technicznych dozoru technicznego,
      jakim powinny odpowiadać urządzenia transportu, w tym dźwigniki,
      mówią, że ww. urządzenia powinny być eksploatowane zgodnie z
      przeznaczeniem, przepisem i instrukcją eksploatacji i instrukcją
      obsługi. Dla zapewnienia bezpiecznej pracy urządzeń, które należy
      bieżąco konserwować, właściciel lub zarządca nieruchomości powinien
      zatrudnić uprawnionych konserwatorów, legitymujących się właściwymi
      zaświadczeniami kwalifikacyjnymi. Do zadań takiego konserwatora
      urządzeń należy prowadzenie bieżącej konserwacji (napraw) i badań, w
      tym m.in. w zakresie pomiaru rezystancji i skuteczności ochrony
      przeciw porażeniowej. Przepis wymaga, by ze względu na prawa i
      obowiązki służb dozoru technicznego zakres i sposób napraw, remontów
      i modernizacji dźwigów był przedmiotem uzgodnień ze służbami UDT.
      W tym miejscu trzeba wyjaśnić, że o ile zadania związane z
      przeglądami i konserwacjami tych urządzeń, a nawet remontami,
      zalecanymi przez UDT, są obligatoryjne i właściciel nieruchomości
      musi je bezwzględnie wykonać, to w przypadku zadań modernizacji
      urządzeń dźwigowych, która służyłaby podniesieniu stanu
      bezpieczeństwa do poziomu zgodnego z dyrektywą dźwigową i normami
      europejskimi, służby dozoru technicznego czy nadzoru budowlanego nie
      mogą ich zalecić do wykonania.
      Przeprowadzane kontrole przez nadzór budowlany (GUNB), jak też
      wynikające z nich wnioski oraz zdarzenia opisywane w prasie wskazują
      na skalę występujących usterek i zagrożeń w starych dźwigach,
      zaprojektowanych i wybudowanych pod rządem starych norm Prawa
      budowlanego, głównie w latach 1970–1990.
      Ile jest dźwigów starych, wymagających modernizacji? Służby
      specjalistyczne informują, że ponad 60 proc. z 71 tysięcy
      eksploatowanych dźwigów to urządzenia stare wymagające poprawy
      bezpieczeństwa użytkowania poprzez modernizację. Przeciwdziałaniu
      różnym wypadkom, w tym powodowanym przez samych użytkowników, ma
      służyć omówione wyżej przejście na wyższy poziom bezpieczeństwa
      użytkowania.

      Sąd Najwyższy w jednej ze spraw orzekł:
      Obowiązki spółdzielni mieszkaniowej jako właściciela budynku, w
      którym znajduje się winda, są szersze niż tylko konserwacja windy.
      Powinna ona czuwać nad stanem windy i w razie stwierdzenia
      jakiegokolwiek uszkodzenia powodującego zagrożenie w bezpiecznym jej
      używaniu nie tylko zawiadomić konserwatora o konieczności naprawy,
      ale nie dopuścić do używania windy. Jeżeli wygięcie zwieracza drzwi
      szybowych windy, uznane za przyczynę zatrzymania się windy, było
      wynikiem chuligańskiego wybryku osoby trzeciej, to oczywiście za
      osobę, która dokonała tego czynu, pozwana spółdzielnia nie ponosi
      odpowiedzialności. Jednakże jej powinnością było, poza podjęciem
      działań zmierzających do zapobieżenia tego rodzaju czynom, jak
      najszybsze stwierdzenie uszkodzenia windy, i jeżeli zagrażało ono w
      bezpiecznym jej używaniu – niedopuszczenie do używania windy do
      czasu usunięcia uszkodzenia. OWyrok Sądu Najwyższego z dnia 26
      listopada 2004 r., sygn. V CK 253/04.
      Wyrok Sądu Najwyższego bezspornie wskazuje na odpowiedzialność
      właściciela nieruchomości, którego podstawowym obowiązkiem było nie
      dopuścić do korzystania z uszkodzonego dźwigu osobowego, co
      oznaczało konieczność niezwłocznego wyłączenia dźwigu z
      eksploatacji, zaraz po uzyskaniu informacji o usterce, a następnie
      powiadomienia o powyższym lokatorów budynku. W takim zakresie
      odpowiednio do stopnia przyczynienia odpowiada za powstałą szkodę
      spółdzielnia mieszkaniowa.
      W podobnej sprawie, co do istoty w związku z normą art. 429 Kodeksu
      cywilnego, choć nie dotyczącej dźwigu osobowego, Sąd Najwyższy
      orzekł:
      Nawet skuteczne powierzenie czynności osobie trzeciej, które na
      podstawie art. 429 K.c. zwalnia od odpowiedzialności za szkodę
      wyrządzoną przez przedsiębiorstwo trudniące się zawodowo
      wykonywaniem danych czynności, nie wyklucza odpowiedzialności
      powierzającego za szkodę wyrządzoną jego własnym zaniedbaniem.


      Źródło: „Krakowski Rynek Nieruchomości" 10/2009, 2009.06.15, tekst
      skróciłem, całość na stronie krn.pl

    • luty1karol Re: coś o windach 22.05.17, 10:40
      zapraszam do przeczytania artykułu na podany temat dzwiggrove.blogan.pl/kategoria-gowna/2017/05/22/parametry-dzwigow

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka