Dodaj do ulubionych

Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów.

18.02.06, 08:40
Niedawno byłam świadkiem takiej sytuacji. Stałam sobie u weterynarza w
kolejce po tabletki na odrobaczenie dla mojego psa. Przedemną było małżeństwo
z dwoma córeczkami w wieku 3-4 lata. Przynieśli małego szczeniacka i małego
kociaczka, bo chcieli żeby weterynarz zaszczepił i zbadał zwierzaczki.
Weterynarz natomiast poradził im żeby szczeniacka zostawili a kotka uśpili,
ponieważ kotki nie powinny przebywać z małymi dziewczynkami. Co wy na to? Czy
kotki naprawdę są groźne dla małych dziewczynek(prawdopodobnie chodzi o
jakieś choroby przenoszone przez koty). Ja w dzieciństwie miałam dużo do
czynienia z kotami i jakoś nic mi nie jest.
Obserwuj wątek
    • mmk9 K R E T Y N 18.02.06, 08:52
      • po.prostu.ona Re: K R E T Y N 18.02.06, 08:57
        Zapewne pokroju słynnej pani weterynarz-preparatorki. Co za koszmar :-/
    • annb Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 18.02.06, 09:01
      co ja na to - powinni zmienic pseudo-weta na normalnego
      tobie tez to radzę
      skda się biorą weci z takimi poglądami
    • misia007 Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 18.02.06, 11:47
      maw 51 i co ci ludzie na to, chyba nie posłuchali tego kretyna.
      • maw51 Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 18.02.06, 12:45
        Zapytali się ile kosztuje uśpienie i poszli. Nawet, jeżeli się zdecydowali na
        uśpienie to pewnie nie chcieli tego robić przy dzieciach. Mam nadzieje, że
        znaleźli dom dla tego kotka.
        • buenos.aires jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 13:29

          • maw51 Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 13:38
            Nie niestety to nie jest podpucha. Chciałabym się dowiedzieć czy są jakieś
            medyczne przesłanki żeby dziewczynki nie mogły mieć kotów. Może ktoś wie. W
            końcu to mówił specjalista wiec chyba jakiś powód jest.
            • misia007 Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 13:59
              maw jeśli sa jakieś powody, to chyba zrodzone w chorym umysle tego "mędrca"
              podaj namiary na niego, moze go kto zna.
              • maw51 Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 14:18
                Nie nie będę podawać jego namiarów, bo choć dziwi mnie jego postępowanie w tym
                wypadku jest on naprawdę dobrym weterynarzem z podejściem do zwierząt i w
                ogóle. Ile razy byłam u niego z moim psem to naprawdę potrafił się nim fachowo
                zająć i nie chodzi tylko o jego umiejętności jako lekarza, ale i podejście do
                samego psa ( a mam porównanie, bo mam starego psa i często odwiedzamy ostatnio
                weterynarzy) Przygarnął 5 psów, które ktoś przyniósł mu do uśpienia, więc ma
                serce do zwierząt, ale morze tylko do psów. Fakt kota nie ma żadnego. Mimo
                wszystko wątpię ze on tak powiedział tym ludziom z czystej nienawiści do kotów.
                • misia007 Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 14:31
                  maw sama zaczęłas ten temat to trochę głupio zostawic to tak bez wyjaśnienia.
                  Jak go dobrze znasz to wypytaj go o co chodzi i podziel się z nami albo spytaj
                  na weterynarii i jesli nie potwierdzą tych rewelacji to wtedy ostrzeż nas
                  nieświadomych posiadaczy kotów przed tym kotożercą.Mam koty , mam cókę do wetów
                  chadzam często nikt mnie przed takim zagrożeniem nie ostrzegał.
                  • maw51 Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 14:50
                    Nie ja nie chce zostawić tego bez wyjaśnienia. Chce się dowiedzieć, dlaczego??
                    I nie wydaje mi się ze chodzi tu o jad na zębach kota, bo on powiedział „lepiej
                    nie szczególnie ze to są dziewczynki”, więc wygląda na to ze gdyby to byli
                    chłopcy sprawa wyglądałaby inaczej. Myślałam ze tu się dowiem, dlaczego. jak
                    będę następnym razem to się go zapytam, dlaczego twierdzi ze małe dziewczynki
                    nie powinny mieć kotów.
                    • pierozek_monika Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 14:53
                      wiesz co, zapytaj ekspertów na forum weterynaria.
                      Ale jeśli chodzi o tę tezę weta - to jest błędna i krzywdząca dla kotów.
                      • maw51 Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 15:04
                        tak też zrobiłam
                        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=525
                        • maw51 Re: jak dla mnie to podpucha n/t 18.02.06, 15:04
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=37053723
                          • annb twoj wet nie lubi kotów 18.02.06, 15:25
                            proste
            • gattara Re: jak dla mnie to podpucha n/t 20.02.06, 00:28
              Maw 51 napisała "w końcu to specjalista". No to wam powiem, o takim
              wlasnie "specjaliście" działającym okolicach Szczytna. Jest to relacja moich
              znajomych, którzy jezdzdzili tam nad jakies jezioro. Gospodyni, u ktorej
              mieszkali mowila im, ze weterynarz zalecal ZAKOPYWANIE ZYWCEM KOCIĄT ODEBRANYCH
              MATCE,NAWET JUZ TAKICH WIEKSZYCH. Mowila to znajoma, ktora niespecjalnie
              przejmuje sie zwierzetami, ale tego nie zmyslila, bo nie ma na tyle fantazji.
              Bylo to kilka lat temu, ale znajac polska wies, mysle, ze w tej sprawie nic sie
              nie zmieniło. Szkoda, ze Maw nie chce podac adresu przychodni i nazwiska
              lekarza, bo trzeba by przestrzec innych posiadacy kotow.
    • pierozek_monika Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 18.02.06, 13:43
      wątek o nieco podobnej tematyce:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=525&w=36199256&v=2&s=0
      • buenos.aires oczywiscie madry POlak po szkodzie 18.02.06, 16:38
        bo jak sie cos slyszy to trzeba zamknac oczy, zatkac korkami uszy, udawac ze
        nic sie nie wie a potem tylko biadolic na forum "ło tso chodzi?"

        polecam wszystkim takie zachowanie, bardzo rozsadne, nie powiedziec nic ani
        weterynarzowi ani temu malzenstwu. no bo po co???

        ps
        zakladam ze temu czubowi chodzilo o toksoplazmoze, widac ma takie swietne
        pojecie o tym jak mamusie z forum "ciaza i porod", "emama", "dziecko"


        NC
        • po.prostu.ona Re: oczywiscie madry POlak po szkodzie 18.02.06, 17:12
          Bez sensu komentarz. Nie każdy ma na tyle tupetu by wciąć się w rozmowę obcych
          ludzi. Tak jak nie każdy jest zdolny do natychmiastowego reagowania w
          problemowej sytuacji.
          • buenos.aires no to mowie najlepiej siedziec cicho 18.02.06, 17:18
            potem tylko wypytywac na forum

            kot moze juz zabity bez powodu ale trzeba sie wstydzic zapytac czlowieka.
            lepiej popytac tych w necie. ciekawe co teraz mozna zrobic?


            powiadam
            pytajcie pytajcie, zwierze wam zdycha ale wy pytajcie to mu jest.
            ktos wrzuca worek w ktorym cos sie rusza do rzeki, jeziora a wy potem pytajcie
            co on mogl robic, co tam bylo? moze poszukac go i zapytac co robil?
            • po.prostu.ona a ty uważasz, że jakikolwiek sens ma 18.02.06, 17:30
              generalizowanie, uogólnianie i pisanie postów do jakichś "wy" czyli de facto do
              wszyskich i do nikogo? Zapewne tak, skoro to robisz. Ale moim zdaniem to
              nieporozumienie i strata czasu. Zwłaszcza jeśli przybiera to napastliwą formę.
              • buenos.aires "wy" to wszyscy tacy 18.02.06, 17:34
                ktorzy sa madrzy "jak Polak po szkodzie"

                czy to wstyd zapytac? jezeli to bylo podslyszane to nie mozna wypytywac, ale
                jezeli wet powiedzial to glosno to dlaczego nie mozna otworzyc swoich
                szanownych zlotych ust i zapytac "ale dlaczego dziewczynki nie moga miec
                kotkow?"
                i ciekawe co by wtedy odpowiedzial, nieprawdaz?
                • maw51 Re: "wy" to wszyscy tacy 18.02.06, 18:03
                  Rozmowa nie była do mnie była prowadzona przy otwartych drzwiach. Skoro
                  weterynarz mówił, że nie powinny uznałam, że jeżeli specjalista tak twierdzi to
                  pewnie ma powody. Co ja laik osoba, która nic nie wie o kotach miałam się z nim
                  kłócić, że tym dziewczynkom nic nie będzie skoro nic na ten temat nie mogła
                  powiedzieć? Ta rodzina sama wie, co z robić ze swoim kotem przecież nie sa
                  upośledzeni jak będą chcieli to dowiedzą się o ewentualnych zagrożeniach albo
                  znajdą mu inny dom. I powiedzmy ze bym się wtrąciła to, co miałabym zrobić
                  wziąć tego kota i dostarczyć 6 kota mojej babci (mój pies nienawidzi kotów)?
                  Idąc tym torem powinnam zaadoptować wszystkie koty, jakie są na moim osiedlu a
                  jest ich sporo i kocięta też się zdarzają. Nie pytam się, co zrobić, bo nie ja
                  będę decydować o losie tego kota, (choć musze przyznać, że nie chciałabym żeby
                  mu się stała krzywda) tylko pytam, bo chce wiedzieć czy takie zagrożenie
                  faktycznie istnieje. Jak mogę pomóc jakiemuś zwierzakowi pomagam. Niejedny
                  bezdomny szczeniak znalazł dzięki mnie dom, sama mam psa ze schroniska, ale już
                  dawno się nauczyłam ze nie uratuje wszystkich kotów i psów na ziemi.
                  • misia007 Re: "wy" to wszyscy tacy 18.02.06, 18:23
                    Kto pyta nie błądzi a i nauczyć czegos się można.Wet nie Bóg też się mylić może
                    i często tak się dzieje, ale to to jakaś głupota.
                    • buenos.aires wszystko co 'specjalista" mowi to swiete? 18.02.06, 19:38
                      malo jest przypadkow gdzie lekarz wystawia bledna diagnoze? czy trzeba ufac
                      lekarzom!? jasne ze tak ale co zrobisz w wypadku kiedy powie ze masz
                      przepukline ktorej nie ma i dzisiaj operacja? pojdziesz na stol dasz sie pociac
                      a potem powiesz "lekarz ma racje"?
                      no ludzie ... ?
                    • buenos.aires Re: "wy" to wszyscy tacy 18.02.06, 19:41
                      nie musialabys brac tego kota ale chociaz wtracic sie zapytac weterynarza
                      DLACZEGO te dziewczynki nie moga przebywac z kotem, ci ludzie rowniedobrze jak
                      ty mogliby zaufac, uwierzyc w te bezsensowna teze, moze swoim pytaniem
                      pobudzilabys do dzialania jakis kociarzy bedacych w klinice(zakladajac ze
                      takowi byli), moze powiedzieliby cos tym ludziom, ze nie maja w to wierzyc ...
                      • bullowy Re: "wy" to wszyscy tacy 20.02.06, 10:56
                        ja się zgadzam z toba buenos.aires.Tak to jest w Polsce,że ludzie nie mają
                        odwagi zapytac,czasem spojrzeć bez strachu na drugiego człowieka.Wszystko tylko
                        żeby nie zepsuć udawanej dobrej atmosfery.A może autorka tego wątku usłyszała
                        cos innego niz ten lekarz powiedział przez otwarte drzwi.Tak czy siak
                        Weterynarz ,który sugerował uspienie małego i zdrowego kotka tylko ze względu
                        na małe dziewczynki to jakis horror,i na pewno nie jest żadnym
                        specjalistą!.Lekarz ma ratowac zycie a nie go odbierać.jak by było jakies
                        zagrozenie w trzymaniu kotka z dziecmi to by sugerował raczej znalezienie domu
                        dla niego a nie uśpienie!.Zenada
                        • kamavxv choroba kociego pazura 22.02.06, 19:27
                          Wychowałam się wśród kotów, i nigdy bym nie przypuszczała że zdarzy się coś
                          takiego. Moją córkę udrapnął mały kotek, ranka była na brzuchu,nie goiła się
                          tylko zaczeła iść od niej taka czerwona pręga w góre brzucha.Córka dostała
                          gorączki i bardzo powiększyły się węzły chłonne pod pachami i w pachwinach.Na
                          szczęście pomogły antybiotyki stosowane przez miesiąc, ale groziła jej operacja
                          na węzły chłonne, które ma lekko powiększone do dziś. Lekarka od razu jak to
                          zobaczyła zapytała czy jej przypadkiem nie zadrapał mały kotek, powiedziała że
                          to choroba kociego pazura.
                          • buenos.aires Re: choroba kociego pazura 22.02.06, 20:03
                            rowniedobrze ciebie tez mogl podrapac i moglas miec to samo wiec to nie to.
                          • rezurekcja zwykle zakazenie 23.02.06, 09:41
                            tez tak mialam, kocica zaczepila o mni ebrudnym pazurem, nastepmego dnia
                            czerwona prega. Zaraz poszlam do lekarza, zrobil mi jakis zastrzyk,
                            zdezynfekowal zadrapanie i zapomnaialm o sprawie.
                            Za dlugo czekalas z wizyta u lekarza.
                            • po.prostu.ona Jasne "zwykłe" zakażenie 23.02.06, 10:00
                              spowodowane przez Gram-ujemną laseczką Rochalimaea henseale. Okres wylęgania:
                              kilka tygodni, więc trudno iść do lekarza "wcześniej", chyba, że"
                              a) jest się jasnowidzem
                              b) chodzi się natychmiast do lekarza i przyjmuje silny antybiotyk w każdym
                              przypadku podrapania przez kota.
                              Trochę ironizuję, ale tak naprawdę ludzie mało wiedzą o tej odzwierzęcej
                              chorobie, więc może lepiej zamieszczę ten link:
                              www.resmedica.pl/zdlekarz301.html
                              Summa summarum - należy zwracać uwagę, czy w okolicy miejca podrapania nie
                              tworzą się zmiany na skórze i nawet drobna zmiana powinna być impulsem do
                              odwiedzenia lekarza. Choć jak znam naszą służbę zdrowia, w 99 proc. przypadków
                              podrapanego pacjenta z "pęcherzykiem" lekarz rodzinny pośle do 100 diabłów.
                              • rezurekcja u mnie bylo zwykłe 03.03.06, 12:54
                                po.prostu.ona napisała:

                                > Trochę ironizuję, ale tak naprawdę ludzie mało wiedzą o tej odzwierzęcej
                                > chorobie,

                                U mnie bylo zakazanie, przynajmniej na to wywygladalo
                                Czerwona prega byla juz nastepnego dnia, wiec mialam powod, zeby leciec do lekarza.
                                Kamavxv nie napisala, po jakim czasie prega sie pojawila. Mogla tez leczyc
                                "domowym sposobem".
    • marikaso Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 23.02.06, 10:06
      zapewne chodziło mu o toksoplazmozę, którą dzieciaki szybciej załapią bawiąc się
      w piaskownicy, niz mieszkając z kotem pod jednym dachem. ehhhhhhhh;(
      • chimera86 Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 23.02.06, 16:56
        Toksoplazmoza najczęściej roznoszona jest przez koty.Właśnie KOTY a nie inne
        stworzenia.Zgadzam sę z lekarzem,kota trzeba uśpić.
        • misia007 Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 23.02.06, 17:16
          Nie masz racji, zreszta wytłumaczenie tego przesądu jak i sprawy toksoplazmozy
          jest na weterynarii.Zobacz sobie, bo juz tyle razy o tym pisano.
          • buenos.aires do chimera86 23.02.06, 19:52
            poza tym ze masz nasra..... w mozgu to mam dla ciebie link piekny

            www.republika.pl/sevenlives/tokso.htm
            mam nadzieje ze w twoim malutkim fistaszku pojawi sie nowa szufladeczka :))))
            oj jak ladnie to ujelam :)
            • gattara Re: do chimera86 24.02.06, 16:16
              Juz kiedys Chimera 86 byla łaskawa popisywać się w innym, kocim watku. Reakcje
              forumowiczow były jednoznaczne -,Chimera to troll. Ja wtedy napisalam, co
              powtarzam i dziś : czego osoba nienawidząca kotow szuka n a forum ZWIERZETA ?
              Chyba tylko mozliwosci wyplucia swojej nienawisci. Nie ma sensu jej odpowiadac,
              ani z nia dyskutowac.
        • habibeti Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 24.02.06, 17:02
          ciebie trzeba uspic!
        • ach_dama_byc_z_kanady Re: Małe dziewczynki nie mogą mieć kotów. 29.06.13, 00:50
          chimera86 23.02.06, 16:56 Odpowiedz
          Toksoplazmoza najczęściej roznoszona jest przez koty.Właśnie KOTY a nie inne
          stworzenia.Zgadzam sę z lekarzem,kota trzeba uśpić.


          to moze wytluczmy wszystkie, bo co to da uspienie jednego. nie ten to nastepny zakazi.
          a moze ty sie uspij Chimera?

          Minnie
      • portunia Re: Małe dziewczynki 03.03.06, 11:38
        Pewnie mu coś dzwoniło, tylko nie wiadomo w którym uchu, pseudomedykowi.
        Zarażenie się toksoplazmozą podczas ciąży może być bardzo niebezpieczne
        (poronienie, ciężkie wady płodu), ale zarażenie się w dzieciństwie
        (piaskownica, kocie odchody) powoduje właśnie UODPORNIENIE na takie ryzyko w
        przyszłości. Nosicielstwo toksoplazmozy nie zagraża płodowi, zarażenie
        ciężarnej - tak.
    • bubcia75 Jeżeli to chodziło o toksoplazmozę... 04.03.06, 16:39
      Jeżeli to chodziło o toksoplazmozę, to przecież bardzo dobrze, jak dziewczynka
      ją przejdzie w dzieciństwie, tak jak ospę, różyczkę, świnkę i inne choroby, na
      które się potem już ma odporność.

      A ten lekarz to jakiś totalny ignorant, jak bym zdobyła namiary na niego to bym
      mu tak narobiła koło dupy, żeby żałował, że się wogóle odezwał. To się nadaje
      do prasy,albo do TV! To ma być lekarz! Usypiać zdrowe zwierzę! Świr! A autorce
      postu dziwię się! Taka znieczulica. Tak, najplepiej siedzieć cichutko, jak kotu
      dzieje się krzywda. Taka postawa: "Przecież to nie moja sprawa..." jest
      niestety bardzo powszechna. I takie bezkrytyczne podejście: "przecież to
      specjalista..." Nie pojmuję, dla mnie to szok. Nie szanuję takich ludzi, jak
      autorka postu.
      • misia007 Re: Jeżeli to chodziło o toksoplazmozę... 04.03.06, 17:51
        Bubcia ktos zapytał o to na forum weterynaria i odpowiedż była co najmniej dziwna.
        Podobno istnieje przesąd, że nieprzyzwoitym jest posiadanie córki i kota, bo ten
        ostatni może w jej obecności robić ruchy kopulacyjne.Taką odpowież tam
        wyczytałam i wpadłam w osłupienie.Córka dorastała z kocurami, które chyba o tym
        nie wiedziały a z kolei siostra moja posiada jamnika, który w ten sposób
        traktuje wszystkich i
        bardzo często..
        • bubcia75 Re: Jeżeli to chodziło o toksoplazmozę... 04.03.06, 18:29
          Misiu, nie wytrzymam. RUCHY KOPULACYJNE!!! hahahaaaaaaa!!! to prędzej pies może
          złapać dziewczynkę za nogę i kopulować z jej nogą, do tego wywalając na wierzch
          czerwonego członka... A jakoś psa nikt nie odradza dać dziewczynce. A kot? A
          zresztą, jeżeli nawet by to zrobił, to co, zgorszy się dzieweczka? Już więcej
          nieprzyzwoitych scen jest w TV...
          • misia007 Re: Jeżeli to chodziło o toksoplazmozę... 04.03.06, 20:20
            MNie też to zdziwiło, ale taką odpowiedż znalazłam na weterynarii.Zadałam
            pytanie o psy ale odpowiedzi nie dostałam.Jak widać uczymy się całe życie.
    • annb a mali chłopcy? 05.03.06, 11:05
      mamy równouprawnienie
      jakich zwierzat nie powinni miećmali chłopcy?
      a dziewczynki już podrośnięte
      a dorosli
      a ludzie w wieku srednim?
      chetnie poczytam o tym kto co w jakim wieku
      bardzo ciekawy temat
      naprawde
    • m824 proponuję zbadać weta 05.03.06, 18:16
      proponuję zgłosić to komuś i nagłośnić sprawę. ten wet to jakiś idiota jest.
      przecież na wsiach od wieków dzieci chowały się nie tylko z małymi kotami /
      kotkami ale i innymi zwierzakami, które pewnie groźniejsze choroby roznosiły.
      Jak wet może zalecić uśpienie kota ze względu na dobro jakiś dzieciaków. To
      jest niedorzeczne. Jakby był prawdziwym wetem to ewetualnie zaleciłby
      odseparowanie kota od dzieci, ale nie uśpienie zwierzęcia. Co za kretyn! Ty -
      podaj jego namiary, zainteresuj nim jakiegoś dziennikarza. Może to nie
      prawdziwy wet, a sobie tylko gdzieś dyplom kupił. To wygląda na śmierdząca
      sprawę, albo na chorego psychicznie weta. Idiota!
      • ach_dama_byc_z_kanady Re: proponuję zbadać weta 29.06.13, 00:54
        A propos podsluchu -
        moglas powiedziec ze przepraszasz ale rozmowe slychac w poczekalni a ze masz sama dziewczynki i kota, niepokoi cie dlaczego nie powinny byc z kotem.
        Jak powie "no bo mozna zarazic sie toxo", to spytaj sie czy nie wystarczy pilnowac higieny.

        Ja tez mialam do dziecka kota a jakos toxo nie mam. ani nikt z moich kolezanek, ani ich dzieci
        co mieli/maja kota.

        Minnie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka