Dodaj do ulubionych

Problem z pieskiem

14.01.08, 09:27
Witam!

Mam problem z pieskiem (5 miesięcy), który wczoraj rano gorzej się poczuł,
była lekko ospała - ponieważ wydawało nam się że być może to
kwestia tego że nie dostała jeszcze śniadania - została nakarmiona -
od tego czasu piesek głównie leży - wstaje głównie po to żeby się napić
lub oddać mocz. Sprawia wrażenie jakby bolał ją brzuch - ostatnie wypróżnienie
miało miejsce wczoraj rano - najpierw normalny kał - później niewielki
rozwodnione ślady - czasem lekko stęka. Być może to bez znaczenia ale około
tydzień temu zjadła niewielką ugotowaną cebule.
Chciałabym się dowiedzieć czy konieczne jest już spotkanie z weterynarzem,
czy może lepiej poczekać i zobaczyc czy samo nie przejdzie?
Obserwuj wątek
    • fergie18 Re: Problem z pieskiem 14.01.08, 09:36
      poczekaj do jutra - psy czasem mają takie jednodniowe zaparcia/niestrawności,
      mój ma tak często od szczeniaka a ma już prawie 12 lat :-) jak do rana nie
      przejdzie - lepiej iść do weta
    • avasawaszkiewicz Re: Problem z pieskiem 14.01.08, 11:49
      Lepiej wybierz się z psiakiem do lekarza. Być może to lekka niestrawność ale
      lepiej chuchać na zimne.
      Czy istnieje szansa, że Twój maluch zjadł coś oprócz cebuli (rozumiem,że z tą
      cebulą to był przypadek?) - jakąś zabawkę, coś na dworze???
      Pozdrawiam - Ava
      • mgasl Re: Problem z pieskiem 14.01.08, 13:18
        Jednak wybrałyśmy sie do weterynarza bo piesek zaczął gorączkować - dostała 2
        zastrzyki z antybiotykiem - to prawdopodobnie jakaś sprawa pokarmowa. Czy pies
        mógł coś zjeść? To jest bardzo żywiołowy Wyżeł Weimarski i mimo że mam oczy
        dookoła głowy to nie wykluczam że coś pożarła. Jeśli chodzi o cebule to zwaliła
        z blatu garnek z rosołem (chłodnym bo gorące przezornie stawiamy bardzo daleko)
        i z tejże zupy połknęła cebule... Po południu musimy jechać jeszcze raz na
        kroplówke bo mała jest bardzo osłabiona ale mam nadzieje że wszystko będzie dobrze.
        • rezurekcja Re: Problem z pieskiem 14.01.08, 20:49
          mgasl napisała:

          > Czy pies mógł coś zjeść?
          To jest bardzo żywiołowy Wyżeł Weimarski i mimo że mam oczy
          > dookoła głowy to nie wykluczam że coś pożarła.

          Psa trzeba niestety obserwowac, a jesli ma sklonnosci do odkurzania
          trawnikow lub recyklingu kosza na smieci, to faktycznie moglo mu
          zaszkodzic. I jesli nie zapanujesz nad recyklingiem, to moze mu
          zaszkodzic jeszcze raz.
          Konieczny namordnik. Inaczej moze sie zdarzyc, ze piesek padnie
          ofiara hobbysty-truciciela.

          > i z tejże zupy połknęła cebule...

          cebula nie szkodzi az tak i po takim czasie.
          • mgasl Re: Problem z pieskiem 14.01.08, 22:31
            > Psa trzeba niestety obserwowac, a jesli ma sklonnosci do odkurzania
            > trawnikow lub recyklingu kosza na smieci, to faktycznie moglo mu
            > zaszkodzic. I jesli nie zapanujesz nad recyklingiem, to moze mu
            > zaszkodzic jeszcze raz.
            > Konieczny namordnik. Inaczej moze sie zdarzyc, ze piesek padnie
            > ofiara hobbysty-truciciela.

            Na szczęście nie są to aż tak skrajne sytuacje - smieci są zamknięte w szafce a pies jest spuszczany ze smyczy raczej w miejscach gdzie żadne żarcie nie leży - mimo to naszym następnym zakupem będzie kaganiec nakadany kiedy mała biega wolno../ Gorączka na szczęście minęła po podaniu kroplówki - chociaż psiak nadal się nie wypóżnił...Jutro kolejna wizyta...
            • rezurekcja Re: Problem z pieskiem 14.01.08, 23:07
              mgasl napisała:

              > pies jest spuszczany ze smyczy raczej w miejscach gdzie żadne
              żarcie nie leży
              > - mimo to naszym następnym zakupem będzie kaganiec

              tak sie czasem tylko wydaje,ze nic nie lezy...

              > nakadany kiedy mała biega wolno../

              zapomnialam rozwinac temat: kaganiec zmniejsza ryzyko spozycia ale
              go nie eliminuje, moj pies potrafi wciagac przez dziurki kaganca.

              > Gorączka na szczęście minęła po podaniu kroplówki - chociaż psiak
              nadal
              > się nie wypóżnił...

              Moj sie strul po odkurzeniu trawnika, lało sie z niego po prostu
              strasznie. Ale obylo sie bez kroplowki.

              Zdrowia zyczymy.
              • igge Re: Problem z pieskiem 15.01.08, 23:01
                Kurcze, myślałam, że zabawki nawet młody pies nie pożre tzn nie
                połknie - wypluje. Moje "zjadają" dziesiątki zabawek dziennie i
                tylko 3 razy na wszelki wypadek wydłubałam z pysków guziki,
                przywieszki etc. Teraz będę się bać.
                • tenshii Igge... 16.01.08, 09:51
                  Jeśli Twoje psy połkną coś czego nie powinny i obawiasz się o ich zdrowie, jest prosty sposób na wyeliminowanie zagrożenia.
                  Bezpośrednio po połknięciu czegoś podaj im coś takiego:
                  Na dno szklanki wlej wody utlenionej - ale nie dużo, mniej więcej tyle ile leje się soku gdy rozrabia się go z wodą. Następnie dopełnij szklankę wodą, wymieszaj i daj pieskom do wypicia.
                  Po wypiciu radzę wyprowadzić psy na dwór bo roztwór ma działanie wymiotne i działa dośc szybko.
                  Nie bój się, że Twoje pieski są na to za małe lub że może im to zaszkodzić. Woda utleniona po prostu podrażnia śluzówkę żołądka, a rozrobiona ze zwykłą wodą nie wyrządzi szkody pieskom. Ja stosuję tą metodę w ekstremalnych sytuacjach od kiedy moja Daisy skończyła 2.5 miesiąca.
                  Dla dodatkowego uspokojenia Twoich ewentualnych obaw powiem Ci, że konsultowałam się w tej sprawie na tym forum - pani Ava potwierdziła, że jest to dobra metoda i nie wyrządzi pieskowi krzywdy.

                  Pozdrawiam Ciebie i szczeniaki :)
                  • igge nt/ Dzięki 16.01.08, 12:34

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka