Dodaj do ulubionych

Kleszcz u kota

09.04.08, 19:35
Witam. Szukałam na forum, ale nie znalazłam informacji na ten temat.
Przed chwilą wyciągałam mojemu kocurkowi sporego kleszcza (prawie wielkości
fasolki). Nie mam pojęcia ile czasu go miał i jakim cudem nikt go nie wyczuł
przy głaskaniu :/
Do rzeczy: oczywiście nie mam pewności, że wyciągnęłam go całego. Co powinnam
zrobić? Czy wizyta u weterynarza może poczekać do jutra? Czy są jakieś
choroby, którymi kleszcz może zarazić kota? Na co powinnam zwrócić uwagę,
jeśli miałyby wystąpić jakieś objawy? Jak szybko mogą wystąpić (kleszcz był na
kocurku zapewne już parę dni)?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Obserwuj wątek
    • g.i.jane Re: Kleszcz u kota 09.04.08, 22:29
      Kleszcze nie są dla kotów tak niebezpieczne jak dla psów, więc w/g mnie nie ma
      powodu do paniki:

      www.vetserwis.pl/kleszcze.html
    • marzenia11 Re: Kleszcz u kota 10.04.08, 09:40
      Ja bym poszła do weta (może najpierw bez kota) lub zadzwoniła z pytaniem czy istotne jest sprawdzenie czy kleszcz został wyciągnięty cały.Nie wiem czy kleszcze powodują jakieś choroby,bo nic nie czytałam na ten temat, ale gdy opiekowalam się kotkami siostry to byłam z kotką u weta na usunięciu kleszcza i wet powiedziała mi, że tez sa groźne tak jak dla ludzi.
    • avasawaszkiewicz Re: Kleszcz u kota 15.04.08, 11:06
      No i jak tam byłaś u lekarza?
      Czy okolica z której wyciągnęłaś kleszcza jest czerwona, opuchnięta???
      Jeśli chodzi o choroby nie ma większej obawy.
      Jeśli chodzi o pozostałość kleszcza w skórze kota to owszem miejsce to ma prawo
      ropieć itp.
      Daj znać jak to teraz wygląda - Ava
      • mamooschka Re: Kleszcz u kota 17.04.08, 18:24
        Przepraszam, że dopiero teraz odpowiadam... Poczytałam to, co znalazłam, a
        ponieważ choroby nie są wielkim zagrożeniem, nie poszłam do lekarza. Tym
        bardziej, że musiałabym chodzić codziennie... Dzień w dzień wyciągam mojemu
        łobuzowi mniejsze lub większe kleszcze, ostatnio złapałam nawet łażącego jeszcze
        po futrze :/ Miejsca nie są zaczerwienione, nic się nie zbiera, nie ma
        opuchlizn. Teraz głowię się nad czymś skutecznym (no, skuteczniejszym)
        odstraszającym od zwykłej obróżki pachnącej, i jednocześnie na tyle łagodnym,
        żeby dzieci mogły kocura głaskać ;)
        Dziękuję za pomoc :)
        • olgakg Re: Kleszcz u kota 22.04.08, 19:38
          Z tym skutecznym to jest problem,ja ma kotke i uzywalam juz Fiprex
          na skure co sie wylewa i w sprayu tez i owszem jak sie wbija to
          zdechna ale na futrze sa i niema na to chyba rady.jak bys cos
          dobrego znalazla to prosze napisz!Dzieki z gory
    • kasik.skand Re: Kleszcz u kota 28.04.08, 00:29
      Zaczelo sie to dwa dni temu. Co dzien znajduje u mojego kota
      kleszcze, wszystkie na glowie. Sa wielkosci doroslej pchly. W
      wiekszosci sa jeszcze biale (znaczy sie, ze sie nie zdazyly opic?).
      Najgorzej, ze sa po nich opuchlizny, tzn takie guzki, ale nie
      zaczerwienione. Czy ktos moze mi cos poradzic, bo ja jestem
      zaniepokojona ze te cholery przenosza jakies choroby. I moze ktos
      juz sie spotkal z takimi opuchliznami-guzkami? Bede wdzieczna za
      pomoc.
      • nessie3 Re: Kleszcz u kota 30.04.08, 18:48
        Ja swojej zawsze wpuszczam kropelki na pchły i kleszcze. Kupuje w sklepie
        zoologicznym. Ale są też obroże, które działają kilka miesięcy i z dobrym
        skutkiem. Nie ma preparatów odstraszających. Ale po zastosowaniu preparatu (lub
        obroży) kleszcz szybko zdycha. Na ogół moja kota sama go sobie wyciąga, a jeśli
        jest w miejscu trudno dla niej dostępnym, to ja wyciągam martwe zwłoki.
        Koty chyba(?) nie chorują na babesziozę którą przenoszą kleszcze, a jest bardzo
        niebezpieczna dla psów.
        Acha, po kleszczu zostaje zaczerwienienie i twardy guzek (nawet po wyciągnięciu
        całego), ale szybko mija.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka