Dodaj do ulubionych

Moj suczka bokserka

03.05.08, 09:26
Witam Ws mam od prawie 5 lat suczkę bokserkę Sarę,nie miała jeszcze szczeniąt
ze względu że mam 2 letnią córkę która bardzo kocha Sarcie i inne pieski,i
zamęczyłaby te szczeniaki z miłości.
Moja Sarcia zachowuje się dziwnie od 4 lat.Bywa bardzo aktywna seksualnie a
dokładnie lubi naskakiwać mi na nogę i wiecie tego :) a przy tym strasznie
bywa agresywna warczy burczy.Miewa ciąże urojone,jak się mała urodziła Sara
dostała mleko.Nie toleruje innych psów a suczek to już o bosze.Szczeniaków też
nie lubi.A dzieci kocha ponad wszystko zalizałaby na śmierć.Niedawno skończyła
jej sie cieczka dodam,że nie ma jak powinna co 6 miesięcy a nieraz co 9 miesięcy.
Co sie dzieje z mą bokserką?
Obserwuj wątek
    • mysiam1 Re: Moj suczka bokserka 03.05.08, 11:22
      Myślę, że przydałaby się jej sterylizacja i trochę więcej
      wychowania ;-).
      • evula Re: Moj suczka bokserka 03.05.08, 12:16
        dokładnie chciałam zaproponowac to samo:-)
        • mist3 Re: Moj suczka bokserka 03.05.08, 13:02
          Popieram:
          www.vetserwis.pl/sterylizacja_pies.html
    • majenkir Re: Moj suczka bokserka 03.05.08, 14:40
      h.a.p.p.y napisała:
      > Niedawno skończyła jej sie cieczka

      Super czas na sterylke ;).
    • albert.flasz1 Re: Moj suczka bokserka 03.05.08, 20:52
      Pomijając tutejsze spamerki od vetservisu, forum.miau, fundacji Arka
      (wchodząc na jej stronę - uwaga na spyware) oraz innych takich
      uważam, że ma po prostu wrodzoną nadczynność jajników. U bokserek to
      się dość często zdarza i nie pomoże tu ciąża. To są psy wspaniałe
      ale mocno "przerasowane" i jeśli nie chcesz jej "zafundować"
      potomstwa, myślę że najlepszym rozwiązaniem jednak będzie sterylka
      (naklepiej miesiąc do dwóch przed kolejną spodziewaną cieczką). Tym
      bardziej, że ta rasa jest genetycznie podatna na nowotwory
      (przeważnie niezłośliwe lub warunkowo złośliwe: włókniaki,
      tłuszczaki, brodawczaki, naczyniaki...), z których część jest
      estrogenozależnych (najszybciej rozwijają się po kolejnych
      cieczkach). Czy około 2 miesięcy po cieczce, gdy ma "ciążę urojoną"
      obserwujesz także nasiloną utratę sierści (symetrycznie, po bokach
      grzbietu w okolicach karku i łopatek)?
      • a.nancy Re: Moj suczka bokserka 05.05.08, 00:33
        albert.flasz1 napisał:

        > Pomijając tutejsze spamerki
        (...)
        > myślę że najlepszym rozwiązaniem jednak będzie sterylka

        jesli (choby przypadkiem) zgadzasz sie z pozostalymi opiniami, to po co jeszcze
        obrazac ludzi?
        ten sam poglad wyrazany przez alberta.flash jest dobry, a przez kogos innego
        jest spamem?
        • albert.flasz1 Re: Moj suczka bokserka 05.05.08, 10:53
          Ja nie obrażam, tylko po raz n-ty stwierdzam powszechnie znany fakt:
          te panie zawsze odpowiadają jednakowo i na wszystko mają tylko jedną
          receptę: vetserwis, dogomania, forum.miau, krakvet (nie żebym chciał
          robić komukolwiek reklamę)...
          • h.a.p.p.y Re:Dzięki za odpowiedzi 05.05.08, 22:03
            Wiecie jak ma urojoną ciąże odpukać ostatnia ponad 2 lata temu jak córka się
            urodziła ma tylko mleko i nic więcej.Co do tych nowotworów to każda rasa ma
            jakieś wady i teściowa ostatnio rozmawiała z panią weterynarz co do braku
            potomstwa a rakiem macicy,powiedziała że to bujda brak potomstwa nie wpływa na
            raka to po prostu przypadek,że pies zachoruje.Co do sterylizacji dla mnie to jak
            okaleczenie.Być może za rok dopuścimy sunie teraz to nie było jak.
            • blue.berry ............. 05.05.08, 22:39
              >Co do sterylizacji dla mnie to jak okaleczenie

              jesli sunia ma problemy zdrowotne (tak jak to opisuje albert) to
              sterylizacja nie jest okaleczaniem tylko zabiegiem poprawiajacy
              jakosc zycia twojej suni.

              > Co do tych nowotworów to każda rasa ma jakieś wady
              widzialas kiedys psa umierajacego na raka?

              > Być może za rok dopuścimy sunie teraz to nie było jak.
              zapraszam na ta stronę:
              www.bokserywpotrzebie.pl/
              a szczegolnie do tego dzialu:
              www.bokserywpotrzebie.pl/wpotrzebie.htm
              Fundacja w roku 2007 znalazla dom dla 186 bokserow - zabranych ze
              schronisk, porzuconych na ulicy, przywiazanych do drzewa czy plotu,
              oddanych przez wlascicieli ktorzy juz ich nie chcieli.
              w tym momencie w samej fundacji 25 psow czeka na nowy dom, kolejnych
              kilkadziesiat jest w schroniskach.
              zanim zaszczenisz swoja sunie pomysl choc przez chwile o tych psach
              ktore juz sa na swiecie. pomysl tez o tym ze szczeniaczki twojej
              suni moga nie miec tak samo szczescia jak te wyzej wynienione psy.
              mogą nie miec wogole szczescia jak Hope...
              www.bokserywpotrzebie.pl/hopepoznan.htm
              • h.a.p.p.y Re: .............blue.berry 06.05.08, 09:56
                Widziałam psa mej teściowej rodwajlera suczke najpierw była ogromna bo teściowa
                ją przekarmiła potem już szkielet osobiście dawałam jej zastrzyki
                wzmacniające,gotowałam ryż mieliłam i karmiłam strzykawką prosto do pyska i
                widziałam jak dosłownie robiła krwawą biegunkę na korytarzu mieszkania kilka
                razy dziennie i zwracała.Mówiłam teściowej że ma raka ale ona jakoś nie chciała
                w to wierzyć z mężem nawet chcieliśmy ją uśpić bo strasznie się męczyła,lecz ona
                była nieugięta.I pewnego styczniowego dnia po wyjściu na spacer teściowa wróciła
                i Sonia po prostu padła.
                Także wiem jak pies się męczy.
                • h.a.p.p.y Re:blue.berry tak dobijają mnie tacy ludzie! 06.05.08, 10:25
                  Czy to bokser czy kundel biorą psy i traktują jak zabawki a jak się znudzi to do
                  lasu najwięcej w lato jest takich przypadków.
                  Niedawno była nawet taka reklama w TV ......
                  To straszne co ludzie robią ze zwierzętami póki szczeniak to fajny milusi
                  piękniusi potem już zawadza.
                  Rozumiem cię ale nie każdy człowiek jest bestią są ludzie co kochają zwierzęta.
                  • blue.berry Re:blue.berry tak dobijają mnie tacy ludzie! 06.05.08, 11:04
                    > Rozumiem cię ale nie każdy człowiek jest bestią są ludzie co
                    kochają zwierzęta.

                    z tym ze niestety nie masz wielkiej gwarancji ze wlasnie do takich
                    kochajacych ludzi trafia twoje potencjalne szczeniaki. no chyba ze
                    rozdasz je po znajomych. choc i znajomi potrafia rozczarowac.
                    myslisz ze te psiaki jako szczenieta byly oddane/sprzedane
                    zwyrodnialcom? nie, w wiekszosci wzeli je zwykli normalni ludzie,
                    zapewne jeszcze sympatyczni. z tym ze opieka nad psem po jakims
                    czasie im sie znudzila, zmeczyla, przerosla.
                    nawet w adopcjach fundacyjnych , gdzie sa kontrole przedadopcyjne i
                    poadopcyjne jest pewnien procen nieudanych adopcji bo ktos kto
                    wydawal sie odpowiedzialny i normalny okazuje sie byc osoba ktora
                    absolutnie nie powinna miec psa.
                  • brzozasyberyjska Re:blue.berry tak dobijają mnie tacy ludzie! 06.05.08, 12:59
                    happy, problem polega nie tylko na tym czy Twoje szczeniaki trafią
                    na naprawdę dobrych opiekunów ale i na tym, że "zajmą miejsce" w
                    dobrych domkach tym porzuconym bokserom w schroniskach.
                    • albert.flasz1 Re:blue.berry tak dobijają mnie tacy ludzie! 07.05.08, 08:23
                      Pamiętaj o biednych, głodujących dzieciach w Somalii, nie zajmuj im
                      miejsca...
            • majenkir Re:Dzięki za odpowiedzi 06.05.08, 04:27
              h.a.p.p.y napisała:
              > Być może za rok dopuścimy sunie teraz to nie było jak.

              A za rok bedzie jak?
              A w ogole, to po co??
              • h.a.p.p.y Re:majenkir 06.05.08, 10:00
                90% ludzi biorących suczki myśli o rozrodzie ich w przyszłości.Ja wziełam suczkę
                bo suczki są bardziej kochane niż psy,są inne z charakteru.A szczeniaki by po
                prostu poczuła się jak matka bo suka jak nie ma szczeniąt to potem jej odbija
                znam parę takich suczek.
                • blue.berry Re:majenkir 06.05.08, 10:13
                  > 90% ludzi biorących suczki myśli o rozrodzie ich w przyszłości.
                  masz na to jakies statystyki? znam cala mase ludzi ktorzy maja
                  sunie - czesc z nich jest wysterylizowana, a pozostala czesc nigdy
                  nie bedzie szczenna bo ich wlascicielom nawet do glowy by to nie
                  przyszlo.

                  > A szczeniaki by po prostu poczuła się jak matka bo suka jak nie ma
                  szczeniąt to potem jej odbija. znam parę takich suczek.

                  a myszy rodzą się z siana.
                  prosze Cie - nie dorabiaj psom cech ludzkich. zastanowilas sie
                  chociaz przez moment nad linkami ktore Ci dałam?
                • majenkir Re:majenkir 06.05.08, 13:56
                  h.a.p.p.y napisała:
                  > bo suka jak nie ma szczeniąt to potem jej odbija
                  > znam parę takich suczek

                  "Odbija" psom znudzonym i niewychowanym....
                • rezurekcja pytania 06.05.08, 17:26
                  h.a.p.p.y napisała:

                  > 90% ludzi biorących suczki myśli o rozrodzie ich w przyszłości.

                  Producenci. Eh...

                  > A szczeniaki by po prostu poczuła się jak matka

                  Nie wiem, jak grzecznie odpowiedziec na tak zaskakujacy tekst.
                  Otoz, suczce jest wszystko jedno, mowiac najogolniej, czy dzieci ma
                  czy nie ma. Zwlaszcza, ze te dzieci zaraz zostana jej zabrane i tyle
                  z tego macierzynstwa bedzie miala.

                  > bo suka jak nie ma szczeniąt to potem jej odbija

                  To nie dlatego im odbija.

                  > znam parę takich suczek.

                  Mozesz rozwinac temat? Ma czym polega to odbicie?
                  Jaki tryb zycia prowadza te suczki?
                  • brzozasyberyjska Re: pytania 06.05.08, 17:39
                    może z tym odbiciem chodziło o ciąże urojone?? ale akurat ten
                    problem rozwiązuje sterylizacja.
                  • albert.flasz1 Re: pytania 07.05.08, 08:25
                    rezurekcja napisała:

                    > Producenci. Eh...

                    Najwyżej, domorośli rzemieślnicy i chałupnicy. Produkcja zaczyna się
                    począwszy od pewnej ilości w górę i koniecznie w celach handlowych.
                    • a_nonim Re: pytanie do happy 07.05.08, 21:01
                      Czy chcąc dopuścić sunię 'aby poczuła się mamą' wziełaś pod uwagę ,
                      że suki [tak jak ludzie] mogą nie mieć instynktu macierzyńskiego ?
                      O karmieniach pipetą , masowaniach szczeniąt zapewne też wiesz ?

                      Nie piszę tego złośliwie ale miałam sunię owczarka niemieckiego (z
                      rodowodem) która nie miała takich instynktów , do
                      trzeciego/czwartego tygodnia opiekowała się szczeniakami ale jakoś
                      tak ... jakby z przymusu , teraz jeszcze jest z nami 11-letnia sunia
                      kundelka która wychowywała się z tamtą sunią owczarka i wiecie co -
                      nie jest wysterylizowana i nigdy podczas rui nie miała ciągot do
                      ucieczek za psami czy też mam ją rozmnożyć żeby "poczuła się
                      mamą" ?
                      • talareczka Re: pytanie do happy 07.05.08, 23:54
                        a ja myślałam że mity i legendy już dawno wyszły z mody, przecież to jakiś
                        absurd z tym odbijaniem.
                        Natomiast co do sterylizacji myślę, że warto porozmawiać na poważnie o tym z
                        weterynarzem, dzidzia się z całą pewnością uspokoi i sterylizacja ma jeszcze
                        jedną zaletę chroni przed ropomaciczem, które niestety dotyka bardzo wielu suczek.
                        a szczeniaki hmmmmm czy to aby na pewno konieczne ????
                        • h.a.p.p.y Re: pytanie do happy 08.05.08, 22:24
                          Wiem,że bywają w śród zwierząt matki które odrzucają młode.......sama pamiętam
                          jak miałam z 10 lat i ma kotka urodziła kociaki w szafie z butami i jak je
                          wyjełam kompletnie je olała i zdechły :(
                          Co do ropo macicza a sterylką jak pisałam teściowa niedawno rozmawiała z lekarką
                          weterynarii jej znajomą zresztą i powiedziała jej bo sama ma suczke i ta lekarka
                          i teściowa że to mit że jak suka nie ma szczeniąt i nie jest wysterilizowana to
                          zachoruje na te ropo macicze....Ona nawet własną suczke nie sterylizowała.
                          Co do szczeniaków to tak sobie gdybam w końcu niby dopuszczamy ją już 4 lata i
                          jakoś nici........i tak pewnie zostanie tylko na planach.
                          • talareczka Re: pytanie do happy 08.05.08, 23:00
                            wszystko ok, ja tylko napisałam przed EWENTUALNYM ropo maciczem a nie, że jest
                            spowodowane czymkolwiek..... zresztą w tej kwestii każdy weterynarz ma inną teorię.
                        • h.a.p.p.y Re:Do alberta 08.05.08, 22:26
                          Twoje wypowiedzi w stylu dzieci z Somali czy inne bzdety są po prostu
                          kulturalnie powiedzieć zgryźliwe.Nie zamierzam dalej ci odpowiadać.......amen
                          • albert.flasz1 Re:Do alberta 09.05.08, 07:58
                            h.a.p.p.y napisała:

                            > Nie zamierzam dalej ci odpowiadać.......amen

                            Nie zależy mi. Odpowiedziałem osobie/osobom, które klepią tę samą
                            mantrę rodem z kolorowych pism już od lat. Biorąc na logikę i przez
                            analogię, lobotomia a jeszcze lepiej całkowite odmóżdżenie zapobiega
                            poważnym chorobom umysłowym. Co do tych ropomacicz - rzeczywiście,
                            STATYSTYCZNIE sterylizacja zmniejsza ich odsetek poprzez usunięcie
                            narządu ulegającego schorzeniu a także poprzez wyeliminowanie
                            stoswania hormonalnych preparatów zapobiegających cieczce. Nie
                            znaczy to jesnak, że niewysterylizowane zwierzę MUSI umrzeć na raka
                            i ropomacicze.
                            • a_nonim Re:Do alberta-popieram :) 09.05.08, 18:17
                              Popieram to co pisze @albert , moja sunia owczarka (z rodowodem)
                              miała dwa razy psiaki i miała ropomacicze a suńka kundelka ma 11lat
                              nie miała psiaków , nie choruje i nie jest sterylizowana - czyli jak
                              pisze albert = wszystko może się zdarzyć :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka