Dodaj do ulubionych

haski kopie doły

03.12.05, 17:21
Mam suczke syb. husky, bardzo miła zresztą ,ale ta łobuzica notorycznie
kopie olbrzymie jamy w ogrodzie, wyrywa też wszystkie rośliny, szczególnie
róze, tak ,że ogród jest w opłakanym stanie.Próbowaliśmy ja zamknąć w dużej
zagrodzie , ale nie ma siatki jakiej by nie przegryzła i się nie wydosała,
nie mam jez do niej siły, co robić?
Obserwuj wątek
    • kawuel Re: haski kopie doły 04.12.05, 21:30
      frida098 napisała:
      > Mam suczke syb. husky, bardzo miła zresztą ,ale ta łobuzica notorycznie
      > kopie olbrzymie jamy w ogrodzie, wyrywa też wszystkie rośliny, szczególnie
      > róze, tak ,że ogród jest w opłakanym stanie.Próbowaliśmy ja zamknąć w dużej
      > zagrodzie , ale nie ma siatki jakiej by nie przegryzła i się nie wydosała,
      > nie mam jez do niej siły, co robić?

      Jedyne i zarazem radykalne wyjście z tej sytuacji, to trzymać ją w obszernej i
      solidnej stalowej klatce przyspawanej do podłogi z grubej stalowej blachy.
      Jeśli siedząc w tej klatce będzie głośno protestowała, to założyć jej można
      specjalną elektroniczną obrożę która emituje bardzo niemiłe dla psa ale
      niesłyszalne dla ludzi ultradźwięki gdy pies zaczyna hałasować.
      • kamilaroz Re: haski kopie doły 05.12.05, 08:37
        kawuel napisał:
        > Jedyne i zarazem radykalne wyjście z tej sytuacji, to trzymać ją w obszernej
        i solidnej stalowej klatce przyspawanej do podłogi z grubej stalowej blachy.
        > Jeśli siedząc w tej klatce będzie głośno protestowała, to założyć jej można
        > specjalną elektroniczną obrożę która emituje bardzo niemiłe dla psa ale
        > niesłyszalne dla ludzi ultradźwięki gdy pies zaczyna hałasować.

        Sam sobie załóż obrożę...
        ręce opadają:(
        A wystarczyło przed kupnem psa poczytać trochę o rasie. Niektórzy jednak na to
        nie wpadli, a potem dziwią się, że doły kopie, że ucieka, że wyje z samotności.
        Echhhhhhhh........
        • kawuel Re: haski kopie doły 05.12.05, 23:12
          kamilaroz napisała:
          > A wystarczyło przed kupnem psa poczytać trochę o rasie.

          Nie ma takiej rasy co by nie kopala dolow jak ma okazje.
          Dlatego czytanie o rasie nic by nie dalo.
          Jedyna radykalna rada nie tylko na Huski ale na karzedego sprawiajacego klpot
          psa to klatka i obroza elektroniczna.
          Pies wcale nie cierpi tylko sie szybko nauczy co sie od niego oczekuje.
          Jest to dla niego lub niej napewno mniej stresujace niz krzyczenie lub bicie za
          psoty.
          • kamilaroz Re: haski kopie doły 07.12.05, 08:15
            oj znalazłyby się:)
            poza tym są rasy posłuszne, skarcone za kopanie więcej tego nie zrobia.
            Mialam kiedyś dwa owczarki niemieckie, cudownie posłuszne psy,
            nigdy nie próbowały nawet jednego dołka wykopać.
            Za to w każdej książce czy na stronie w necie o huskich można znaleźć info na
            temat szczególnego zamiłowania huskich do przekopywania grządek. Można sobie
            dodać do tego ich swoistą niezależność i brak całkowitego posłuszeństwa.
            Wyjdzie jak nic, że albo ogród albo haszczur
      • frida098 Re: haski kopie doły 05.12.05, 12:39
        Strasznie dowcipne, wiesz!!!!!!
    • ontariennne Re: haski kopie doły 05.12.05, 08:26
      hehehe dobre. Można ją też uśpić lub.... A ile codziennie biega/ale nie w kołko
      po ogrodzie/. No kurcze, husky to pies zaprzęgowy jakby nie bylo.
    • kamilaroz Re: haski kopie doły 05.12.05, 08:45
      Przykro mi ale nie oduczysz jej kopać dołów. To tak jakby ptakom zakazć lotu...
      Albo psom myśliwskim uganiać się za zwierzyną. Można trzymać ją w domu, nie
      wypuszczać na ogród ale w zamian dwa intensywne, godzinne spacery lub bieganie
      przy rowerze. Można zbudować kojec - mój ma podłogę z kostki (żeby nie kopały),
      dodatkowo drewniane podesty, żeby mogły sobie leżeć poza budą i nie na betonie.
      Ogrodzenie kojca jest z metalowych prętów. Ogrodzenie musi wysokie - na pewno
      co najmniej 2 metry. Początkowo był tylko pies - wył niemiłosiernie,
      dokupiliśmy sunię. Teraz się kochają, nie wyją, jest OK. Ale bieganie i spacery
      niezbędne. Teraz jak spadł śnieg zaprzęgam je do sanek i śmigają z moim synem:)
      Pozdrawiam wszystkich miłośnikow huskich
      • frida098 Re: haski kopie doły 05.12.05, 12:56
        Mój pies biega po lesie codziennie ponad godzinę ,poza tym ma towarzystwo 2-go
        psa w tym samym wieku,są ze sobą bardzo związane. Nie jestem potworem i nie
        chcę trzymać jej w zamknięciu.Nie kupiłam jej przez fanaberię, została oddana
        mi z powodu alergii u dziecka poprzedniego własciciela, ale podejrzewam ,że
        miał z nia podobne do moich kłopoty. wiem , że te psy kopią ale sądziłam, że
        może ktos ma większe doświacdzenie , i moze doradzic coś praktycznie.
        • kamilaroz Re: haski kopie doły 05.12.05, 14:22
          nie tylko kupując psa "przez fanaberię" ale i przyjmując psa gratis, trzeba
          poczytać o rasie i wiedzieć na co się decydujemy i jaką odpowiedzialność na
          siebie bierzemy. Stawiam wszystko co mam, że nie oduczysz jej kopać. Naprawde
          jedyne wyjście to zrobic porządny kojec (to wcale nie maltretowanie) lub po
          prostu olać ogród i cieszyć się psiakiem.
        • kundek Re: haski kopie doły 24.01.06, 16:10
          Sama mam wspaniałą suczkę husky kopie doły zwiewa na 5 do 7 godzin ja zrywam
          się z pracy żeby jej szukać. Jedyne wyjście to wybieganie. Te psy są szczęśliwe
          kiedy się tak wybiegają że ledwo łażą. Na moją już nie wystarcza rower, ona już
          dogania samochód. Teraz gdy jest śnieg biorę jej kolegę również huskiego i
          zaprzęgam do sanek. Sama siadam na sankach a ważę nie mało. Mąż jedzie z przodu
          samochodem i tak z 15-20 km przez pola i lasy. Po takiej dawce wysiłku mój pies
          jest uśmiechnięty i jak wracamy do domu to nie ucieka. Pozdrawiam wszystkich
          miłośników tej rasy.
    • anulcik Re: haski kopie doły 05.12.05, 13:22
      nie znam tego osobiscie z doswiadczenia, ale czytalam, ze psom, ktore kopia w ogrodzie mozna wyznaczyc miejsce w ktorym by mu bylo wolno, zeby nie kopal po calym.
    • ishel Re: haski kopie doły 05.12.05, 14:35
      Raczej nie oduczysz hasiora kopania. Mojej suni się nie dało. Jedyny sukces w
      walce z dołami to taki, że po roku ma trzy ulubione miejsca, w których ryje
      notorycznie (o ile ja je notorycznie zakopuję :) Jak nie zakopuję to pies
      uszczęśliwia mnie dołem na terenie dziewiczym). Jednak na wiosnę w poszukiwaniu
      witaminek i tak robi dołki po całym trawniku, albo podgryza tuje... I nie
      pomogą to najdłuższe wycieczki rowerowe - co z tego, że pies godzinę biegał,
      jak po 10 minutach leżenia zaczyna się nudzić i ... kopać :)
      Może też po prostu lubić rycie w ziemi (niektóre psy mają wręcz obsesję na
      punkcie kopania nor) - wtedy warto zachęcać psa zeby pokopał sobie na spacerze.
      Moja sunia reaguje idealnie na hasło "szukaj kreta" - zagłębia się wtedy z
      pasją w ziemię i nie wyłazi dopóki nie trzyma w zębach kangura :)
      Tak czy siak - dziury i tak będą, raczej nie ma rady :)
    • ishel Re: haski kopie doły 05.12.05, 14:45
      A co do kwiatków - krzaki zastane moja sunia ignoruje (chyba że ma ochotę na
      korzenie tui). Ale próba posadzenia czegokolwiek nowego wyglądała tak:
      - wsadzam bulwy dalii
      - pies wykopuje bulwy dalii i układa na kupkę
      - wsadzam bulwy dalii
      - pies wykopuje bulwy dalii i układa na kupkę
      - wsadzam bulwy dalii
      - pies je wykopuje, rozgryza na drobne, rozwleka po ogródku, rozkopuje rabatkę
      i rozgryza plastikową konewkę (co ona winna była, to nie wiem)
      Ja się nauczyłam - nic już nie wsadzam - wystarczyć mi musi trawnik, świerczek
      i żywopłot z tui :)
      • anulcik Re: haski kopie doły 05.12.05, 15:43
        moze sprobuj zakopac kosc. za wykopane kosci pochwala, za kwiaty nic. moze pomysli ze koscmi sie bardziej oplaca bawic:)
        • ishel Re: haski kopie doły 07.12.05, 12:13
          Kości, kielbaski, przysmaki - to doprowadzilo, że sunia kopie tylko w kilku
          miejscach metrowe doly (pod warunkiem, ze taki metrowy dol sie dosc szybko
          zasypie, zeby mogla kopac na nowo - i oczywiscie przy okazji pogrzebie w nim
          kurza lapke. Sunia po prostu nie uznaje zadnych nowosci wsadzonych w ogrodku
          (probowalismy co zrobi, jak posadzi się np. kilka galazek - galazki wyciagniete
          z ziemi i pogryzione w drobny mak). Zaznaczam, że wszelkie innowacje w ogrodzie
          wprowadzane były "gdy pies nie patrzy".
          • anulcik Re: haski kopie doły 09.12.05, 09:21
            to moze jak piesek nie widzi jak sie sadzi kwiaty, to mysli ze sie same pojawily. moze sprobowac odwrotnie i pokazac jej ze te kwiatki sa fajne i ze wlasciciele chca zeby byly;)
            • marcysia51 A ja mam inny problem. 28.01.06, 18:43
              Nasz haszczak kopie tylko pod wielkimi krzaczorami czego udajemy ze nie
              widzimy.Niestety jak sie uwali w takim metrowym dole i śpi a potem wraca
              uszargany do domu to musimy już zareagować.
              Ale nie to jest naszą największa bolaczką,nasz piesiuńcio uwielbia łapać
              kury,ma 3 lata i 8 kur na koncie,najgorsze,że wszystkie od tej samej kobity.Jej
              ptactwo łazi po całej okolicy,my mamy teren cały zagrodzony i niestety pies
              jest uwięziony przez te kury łażące pod nasza bramą.Niestety czasami ktos
              nieostroznie nie domknie furtki a na to tylko ta łachudra czeka i znowu trzeba
              płacic za kurkę.
              Co Wy byscie zrobili w takiej sytuacji?
              • lhotse89 Re: A ja mam inny problem. 31.01.06, 11:28
                ja bym się zdziwił jakby husky nie kopał. to byłby powód do zmartwień. a jak
                kopie znaczy że masz rasowego psioka. Weź rower, butlę wody przejedź z 10 km i
                zobacysz jakie to grzeczne i spokojne psy. Tego psa trzeba wybiegać i to tak
                żeby nie miał siły na kopanie. Trochę przesadzam ale taka jest prawda. To leży w
                naturze ego psa . A już kojec dla husky to jak dla świni siodło.
                • kamilaroz Re: A ja mam inny problem. 01.02.06, 10:17
                  lhotse89 napisał:

                  <A już kojec dla husky to jak dla świni siodło

                  Znaczy się że co? na łańcuch lepiej?????????
              • lhotse89 Re: A ja mam inny problem. 31.01.06, 11:34
                co bym zrobił z kurami? Teraz już nic. trzeba było myśleć jak się miało
                szczeniaka. to sie zowie socjalizacja czy cuś. bierze sie kurkę i oswaja z nią
                szczeniaka. Poza tym haszczaki niestety mają to w naturze. Trza było wziąć
                bordera to by sąsiadka wdzieczna była jak kurki do domu zagoni. albo berna - ten
                z kolei najprawdopodobniej z kury zrobiłby sobie dobrą koleżankę. Wszelkiej
                maści płochacze, szpice i współczesne ON to raczej na kury niz do kur. O rasach
                myśłiwskich nawet nie piszę. Bigle to już w ogóle wariują jak widzą drób na
                śniadanie.
                • lhotse89 Re: A ja mam inny problem. 01.02.06, 14:41
                  te psy nigdy nie były ani wiązane ani "kojcowane" . To są de facto psy wędrowne.
                  przemierzały wielkie przestrzenie północy kraju. Ich właściciele także.
                  Generalnie to jestem przeciwnikiem traktowania alaskanów, husky , samoedów, iw
                  ielu innych ras użytkowych jako psów do towarzystwa tylko. Owczarekniemiecki -
                  ponoć najpopularniejszy pies jest psem użytkowym. Nieszkolony, niepracujący,
                  zmakniey w kojcu bedzie nerwowy, agresywny, hałaśliwy i będziie niszczył co pod
                  zęby najdzie. Ras psów do takiego życia jakie funduje im większosć dzisiejszych
                  Polaków i nie tylko naprawdę jest niewiele. a już na pewno nie ma takie jdo
                  wiecznego uwiązania czy zamkniecia.
                  Np bardzo niedocenianą w naszym kraju rasą jest owczarek szetlandzki. Idealny
                  stróż (czasem aż nadto głośny), mało wymagjący jak chodzi o żywienie (ackolwiek
                  nie należy przesadzać), doskonały do szkolenia, efektowny (jeśli komuś to
                  potrebne), koch dzieci (więkzosć) i łatwy do ułożenia. No zostawia trochę
                  sierści ale który nie zostawia? Natomiast psów ras stricte użytkowych nie
                  powinno się nabywać ot tak sobie. Taki pies po prostu nie da sobie rady bez
                  szkolenia i pracy. Wybitnym tego przykładem będą owczarki belgijskie. Tu można
                  mieć pewność że tak jak haszczak bedzie kopał doły tak niewybiegany i zaniedbany
                  OB będzie agresywny i strachliwy a z ogrodu zostanie ogrodzenie
                  • kamilaroz Re: A ja mam inny problem. 02.02.06, 08:52
                    Niestety ale wszystko zmierza w innym kierunku, niż byśmy sobie tego zyczyli.
                    Tych psów jest coraz więcej, są rozmnażane w pseudohodowlach bez opamiętania i
                    sprzedawane po 200 zł - wystarczy wziąć do ręki Anonse. Jeszcze parę lat temu,
                    kiedy huskiego można było kupić tylko w kilku miejscach w Polsce - w porządnych
                    hodowlach, bądź sprowdzić zza granicy, była nadzieja ze "moda" na te psy nie
                    rozejdzie się tak szybko. Barierą była cena. Dziś 200 zł nie jest żadną
                    barierą, każdemu łatwo pojąć decyzję - bieżemy huskiego.
                    Zdaję sobie sprawę jakie jest pochodzenie i zadanie tych psów i dobrze by było
                    zweby zdawał sobie z tego sprawę każdy potencjalny nabywca. Jednak trzymanie
                    ich w odpowiednio duzym kojcu uważam za lepsze rozwiązanie niż w dwupokojowym
                    mieszkaniu lub (o zgrozo!) na łańcuchu. Może to i sprzeczne z ich naturą,
                    ale... Rasa pochodzi z "krainy wiecznego śniegu" a jednak najpiękniejsze,
                    najwspanialsze huskie są z Hiszpanii..
                    Ewolucja czyni cuda:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka