Dodaj do ulubionych

Polecam ciekawy artykuł

30.06.08, 22:03
Szczególnie przeciwnikom sterylizacji
wyborcza.pl/1,75515,5407461,Lindenberg__Umieralnia_dla_zwierzat.html
Obserwuj wątek
    • ruda.ja Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 08:50
      ehhh
      tylko z tą sterylizacją to też nie do końca, że jej przeciwnicy są źli ;O) bo
      jeśli posiadacz zwierzęcia (które nie jest hodowlane) panuje nad nim i nie
      pozwala na rozmnażanie to po co kastrować?
      ale jeśli nie panuje np ja nad swoim kotem co to z domu sobie zrobił hotel,
      jadłodajnię i głaskalnię to wyciąć i po kłopocie malutkich bezdomnych
      umierających na dworze koteczków.
      ja bym się posunęła z tą ustawą dalej sterylizacja powinna być
      a/ finansowana przez państwo, bo bardzo wielu ludzi nie stać na jej koszt
      b/ rozpropagowana tak jak szczepienie na wściekliznę

      bo głównym problemem jest bezpańskie rozmnażanie się zwierząt, a jeszcze trzeba
      dołożyć do tego bezmyślne rozmnażanie przez ludzi!
      • bounty_14 Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 09:18
        Moim zdaniem dodatkowo powinnay być wprowadzone kary pieniężne za rozmnazanie kundli, a steylizacja i kastracja powina być choćby dofinansowana, bo naprawde wielu ludzi nie stać, choć wiem, że wystarczy się zgłosić do pewnych fundacji i pomogą
        • agni_me Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 09:49
          bounty_14 napisała:

          "Moim zdaniem dodatkowo powinnay być wprowadzone kary pieniężne za rozmnazanie
          kundli"

          A jak to sobie wyobrażasz? Kogo karać, w którym momencie i konkretnie za co?
          Tylko właścicieli suk czy też może przeprowadzić u wszystkich psów w okolicy
          badanie dna, żeby znaleźć "współsprawców"? Czasem myślę, że brak wyobraźni
          powinien być równie surowo karany.
          • bounty_14 Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 12:44
            "A jak to sobie wyobrażasz? Kogo karać, w którym momencie i konkretnie za co?
            Tylko właścicieli suk czy też może przeprowadzić u wszystkich psów w okolicy
            badanie dna, żeby znaleźć "współsprawców"? Czasem myślę, że brak wyobraźni
            powinien być równie surowo karany."


            Uważasz, ze niby nie da się ukarac pseudohodowców, którzy sprzedają i rozmnażają 'rasowe nierodowe' psiaki, żeby opylić za 50 zł.?

            I kto tutaj szczyci się brakiem wyobraźni, bo chyba ty, zresztą już to udowodniłąś na innych wątkach, poza tym styl twojej wypowiedzi o czymś świadczy, ale już się nauczyłąm, że z niektóymi tutaj po prostu nie da się rozmawiać, bo forum służy na wylewanie własnych frustracji...

            Poza tym np. moja ciocia ostatnio zobaczyłą mojego tymczasowicza i powiedziała 'ale ja go nie chce, poczkeam az Ciapoka w tym roku bedzie mieć małe", a ja na to "a jakiej rasy jest ta Ciapka" "Kundel! Ale tak ładnie wyglada, chce mieć w domu taką ciapuszkę', a mnie już szlag trafiał - to też idzie karać! Uwirz mi, że można egzekwować takie rzeczy...
            • blue.berry Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 13:38
              mysle ze trzeba rozgraniczyc dwie sprawy. ciotkę co to chce
              szczeniaczka od swojej Ciapki i handlarza ktory posiada 20 suk ktore
              kryje co cieczke i trzyma w betonowych boksach.
              bo to mimo wszystko sa dwie odrebne sprawy.
              do takich "ciotek od Ciapek" powinno sie docierac z edukacja i
              informacja. chocby o tym ze sunia nie musi przynajmniej raz w zyciu
              miec szczeniat, ze zyjac w duzym zageszczeniu powinnismy
              sterylizowac swoje psy, ze szczeniaczki odbieraja szanse na dom psom
              w schroniskach itd itd.
              w sprawie psow biegajacych samodzielnie - tutaj tez niestety
              edukacja i jeszcze raz edukacja. bo dopoki nie bedzie istnial
              sensowny i dobrze zorganizowany system opieki nad zwierzetami
              odbieranie takich psow czy wylapywanie ich przez hycli jest raczej
              wyrokiem smierci dla psa niz kara dla wlasciciela,
              natomias na handlarzy i rozmnazaczy powinien byc bat ukrecony z
              prawa. i do tego m.in zmierzaja dzialania koalicji. do regulacji
              ilosci posiadanych psow, do mozliwosci kontroli warunkow w jakich
              przebywaja. do tego aby nie bylo w polsce takich miejsc jak takie:
              pies.onet.pl/277018472,niechciane.blog.onet.pl,559136,blog.html
              • bounty_14 Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 14:52
                Tak, tak - oczywiscie blue.berry, istotnie, ze piszesz o tych róznicahc :) Ja podałam ogólnikowo, że powinni wprowadzić kary pieniężne - oczywiscie, że każdy przypadek jest inny i indywidualny, narazie trzeba 'od czegoś zacząć', w końcu jak wiadomo wiele pomysłów, które mogłyby zostać wprowdzone moga niewypalic, na ich miejsce wskocza inne, które moze poprawią byt zwierząt :)
                Oczywiscie, ze zastady, postępowanie itp. powinny być dostosowane do odpowiednich grup...

                Niestety nie raz sama edukacja nic nie daje i można powtarzać, a to nic nie daje, ale oczywiście trzeba edukować!
            • agni_me Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 17:13
              Uważam, że między "ukarać pseudohodówców" a "karać za rozmnażanie kundli" jest
              ogromna różnica znaczeniowa. Także możliwości prawa w obu przypadkach są
              krańcowo różne. Jeśli chodziło ci o pseudohodowle trzeba to było napisać -
              trudno odpowiadać za to, że masz problemy z werbalizacją myśli.

              Resztę pozostawię bez komentarza.
      • orchidka77 Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 16:11
        ruda.ja napisała:

        > ehhh
        > tylko z tą sterylizacją to też nie do końca, że jej przeciwnicy są źli ;O) bo
        > jeśli posiadacz zwierzęcia (które nie jest hodowlane) panuje nad nim i nie
        > pozwala na rozmnażanie to po co kastrować?

        To nie do końca tak. Mam właśnie na tymczasie idealny przykład kota, którego były własciciel stwierdził właśnie to samo co Ty. Koteczka ma ok. 5 lat. Jak ją znalazłam na podwórku porzuconą lub zagubioną to wygladała jak wrak kota (na pewno była domowa). Zawiozłam do weta i okazało się, że koteczka ma wielkiego guza sutka do natychmiastowego wycięcia. Po ogoleniu brzuszka okazało sie, że ma wyciętą listwę mleczną (czyli wcześniej miała juz guzy). Przy okazji narkozy wet też kotkę wykastrował (w macicy też były zmiany ropomacicze).
        Wet stwierdził jednoznacznie, że nie widział jeszcze tak młodej kotki w tak kiepskim stanie ogólnym wyraźnie spowodowanym długotrwałą chorobą. Przyznał, że na początku ocenił ją na jakieś 15 lat (na podstawie wyglądu i przerzedzenia futra i wygladu skóry), dopiero po obejrzeniu zębów stwierdził, że ma 5, max 7 lat (porównał to do 20letniej kobiety wygladającej jak 80latka). Stwierdził też, że guzy są właśnie skutkiem braku kastracji.

        Generalnie mam teraz w domu mega miziastą młodą kotkę, która wyglada jak staruszka i jest kotem z odroczonym wyrokiem, bo jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że nowotwory będa miały nawroty... Kot w domu potrafi żyć nawet 20 lat... a ta 5-cio letnia kotka ma marne szanse na dożycie do 10 lat...
        • orchidka77 dla zobrazowania 01.07.08, 17:08
          therios.strefa.pl/porady/ropomacicze.html
          PS Ropomacicze bardzo często trafia się też kotkom, które nie rodziły... (znam osobiście przypadek kotki 5-cio miesiecznej z ropomaciczem).
        • ruda.ja Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 17:45
          orchidka77 , ok, takich sytuacji nie miałam na myśli, ja tak ogólnie w
          stosunku do zdrowych kotów i piesów :O)
          tylko na jakiej podstawie wet to stwierdził, nie że neguję tylko ciekawam jakie
          jest powiązanie między brakiem sterylizacji a chorobami np. guzami?
          • orchidka77 guzy hormonozależne u kotek 02.07.08, 10:47
            "Nowotwory sutka to zwykle guzy tzw. hormonozależne, złośliwe w ok. 90%"

            stąd: www.koty.civ.pl/ksiazki/czasopisma.php?id=sterylkastr

            "Sterylizacja jest rutynowo wykonywanym zabiegiem towarzyszącym operacji złośliwych nowotworów sutka, gdyż są to z reguły nowotwory hormonozależne od estrogenów produkowanych przez jajniki."

            stąd: zwierzeta.leczymy.com/rady.php?strona=nowotwory

            Generalnie to, że kotka jest w domu i nie rodzi nie oznacza, że hormony nie działają. W końcu opcje są dwie jeśli nie sterylizujesz: ma rujki (czyli burza hormonalna co jakiś czas) lub podajesz hormonalne środki antykoncepcyjne (czyli też dostarczasz hormony).

            A jak kotkę wykastrujesz to eliminujesz główną przyczynę - czyli źródło emisji hormonów, bo obecnie przy kastracji usuwane są jajniki i macica (czyli nie ma też gdzie sie zrobić ropomacicze:)).
            U kotów nie jest tak jak u ludzi, że zabieg usunięcia macicy i jajników powoduje ogromne spustoszenie w organiźmie. U kotów hormony produkuje także przysadka mózgowa. Takie jednak ilości, które nie powodują wlaśnie guzów hormonozależnych.
            • albert.flasz1 Re: guzy hormonozależne u kotek 02.07.08, 14:21
              Pogrzeb jeszcze w internecie, a może się dowiesz jakie hormony
              produkuą jajniki, jakie jądra, nadnercza, przysadka, podwzgórze,
              tkanka nerwowa, tłuszczowa itd., jakie jest ich działanie, jakie
              wzajemne powiązania... Może dowiesz się przy okazji, że koty
              umierają nie tylko na ropomacicze i nowotwory sutków.
            • orchidka77 a tu dokładny artykuł o tym... 02.07.08, 16:54
              W ostatnim akapicie meritum dyskusji...

              www.vetserwis.pl/ntw_gruczolu_kot.html
    • blue.berry Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 09:55
      pan Grzegorz Lindenberg jest wspoltworca Koalicji dla Zwierzat (o
      ktorej wspomina w artykule)
      zapraszam na strone Koalicji:
      www.koalicja.org.pl/index.php
      • albert.flasz1 Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 10:11
        ...Czyli zwykła kryptoreklama.
        "Takie dostosowanie będzie oznaczało np. ograniczanie rozmnażania
        zwierząt domowych przez kontrolę hodowli i handlu nimi, powołanie
        państwowego organu m.in. wydającego zezwolenia na hodowle i
        nadzorującego schroniska, jednoznaczne stwierdzenie, że zadaniem
        gminy jest opieka nad zwierzętami bezdomnymi, a nie ich usuwanie,
        wydanie rozporządzenia o standardach opieki nad zwierzętami
        bezdomnymi itd."
        Czy ten koleś mniej więcej orientuje się w obowiązujących przepisach
        oraz możliwościach ich modyfikowania i egzekwowania, czy też jest to
        kolejna fanaberia egzaltowanych "obrońców zwierząt"?
        Poza tym, ja bym ten artykuł polewcił przede wszystkim tym, dla
        których posiadanie zwierzęcia jest kolejnym kaprysem albo zabawą. W
        kapitaliźmie tak już jest: jak jest potrzeba, będzie i towar. Nic na
        to nie poradzimy i żadne prikazy i ukazy tego nie zmienią.
        • blue.berry Re: Polecam ciekawy artykuł 01.07.08, 10:43
          tobie ALbert nigdy nic nie pasuje. jak ktos tylko mowi/pisze to sie
          czepiasz zeby lepiej dzialal. jak ktos zaczyna dzialac to sie
          czepiasz ze kryptoreklama i egzaltacja.
          podałam link do strony - tak możesz zadać wszytskei swoje pytania,
          możesz rowniez podzielic sie swoimi przemysleniami i pomyslami. w
          koncu jestes czlowiekiem czynu.
          • annskr A ja myślę, że 01.07.08, 14:46
            w obecnej sytuacji wielkiego nadmiaru niechcianych zwierząt sterylki
            i kastracje zwierząt bez licencji hodowlanej powinny być:
            a. obowiązkowe
            b. jakoś - przynajmniej częściowo - refundowane przez gminy, którym
            w dłuższym okresie czasu taka akcja opłaciłaby się - w postaci
            zmniejszonych wydatków na schroniska itp.
            c. przepis powinien nakazywac bezwględną sterylizację zwierząt
            wydawanych ze schronisk, azyli itp - w tej chwili wychodzą z nich
            także zwierzęta nie kastrowane, choć może to się wydawać
            niewiarygodne.

            Obowiązkowe sterylki możnaby to załatwić za pośrednictwem lekarzy
            weterynarii, którzy i tak prowadzą rejestry swoich czworonożnych
            pacjentów - jakoś daje sie radę, kulawo, bo kulawo, z podatkami
            psimi, moze i to by wyszło?

            No i szeroko zakrojona akcja propagandowa.

            Wiem, że nie od razu, ale powoli - świadomość ludzi rośnie, kocie i
            psie fora intenetowe też mają w tym swoja zasługę ;)

            Moim zdaniem nie ma wielkiej różnicy dla populacji bezdomnych
            zwierząt w rezultatach działalności cioci,która chce mieś
            szczeniaczki od swojej kochanej suni, czy rozmnażacza-handlarza - w
            obu przypadkach wzrasta globalna ilość zwierząt. Jest różnica
            moralna, ale to bezdomniaczków nie interesuje....
            • bounty_14 Re: A ja myślę, że 01.07.08, 16:18
              "Moim zdaniem nie ma wielkiej różnicy dla populacji bezdomnych
              zwierząt w rezultatach działalności cioci,która chce mieś
              szczeniaczki od swojej kochanej suni, czy rozmnażacza-handlarza - w
              obu przypadkach wzrasta globalna ilość zwierząt. Jest różnica
              moralna, ale to bezdomniaczków nie interesuje...."

              Poza tym jeśli już tutaj wspomniana 'moja ciocia' to ona nie chciała rozmnożyć swojego ukochanego psa, tylko czyjegoś ukochanego psa (bo mieć 'cząstke' swojego ukochanego psa to tez inna sparwa), dla włąsnego kaprysu, bo ma takie widzi-mi-się, a gdyby przejechała się do shcroniksa, to napewno znalazłaby szczeniaka, który przypadłby jej do gustu :/ Niestety moja edukacja w tym wypadku nie skutkuje i Cipka już jest skazana na szczeniaki :/
            • agni_me Re: A ja myślę, że 01.07.08, 17:43
              W zasadzie się z tobą zgadzam, to dosyć rozsądne pomysły, ale...

              Ktoś, kto decyduje się na zwierzę musi brać pod uwagę koszty - w tym koszt
              sterylizacji. Gminy powinny refundować w całości sterylizację kotów i psów
              bezdomnych przy adopcji, zwierzęta schroniskowe i azylowe powinny być
              sterylizowane bezwzględnie.

              Większość zwierząt domowych w Polsce nie tylko nie jest "opodatkowana", ale
              także nigdy nie była u weterynarza i nie będzie.
              Zastanawiam się czy nie powinniśmy zacząć od powszechnego obowiązku rejestracji
              i znakowania zwierząt. Wtedy dopiero można oczekiwać, że jakikolwiek akt prawny
              ma szansę nie stać się martwym w chwili powołania.
              • bounty_14 Re: A ja myślę, że 01.07.08, 18:09
                Ot co, znakowanie ułatwiłoby wiele spraw :)
                • po.prostu.ona Re: A ja myślę, że 01.07.08, 18:52
                  Zdecydowanie należałoby zacząć od obowiązkowego czipowania i
                  sterylizacji zwierząt niehodowlanych.
                  W naszym schronisku jest w tej chwili 80 kotów, w tym 30 maleństw.
                  Większość umrze, nie czarujmy się. Mimo wysiłków pracowników i
                  wolontariuszy. Ja mam na "tymczasie" malucha, którego znaleziono
                  wyrzuconego jak śmieć na osiedlowym parkingu. Zabetonowanym,
                  ogrodzonym gęstą siatką. Ktoś pewnie liczył, wyrzucając go, że
                  maluch zginie pod kołami, nawet mokra plama nie byłaby zbyt duża.
                  Być może to owoc rozmnażania ukochanej kotki, żeby mieć po niej
                  śliczne koteczki, tylko zabrakło wyobraźni i cierpliwości do
                  szukania domów dla "nadwyżki".
                  • rezurekcja Re: A ja myślę, że 01.07.08, 20:31
                    po.prostu.ona napisała:

                    > Zdecydowanie należałoby zacząć od obowiązkowego czipowania i
                    > sterylizacji zwierząt niehodowlanych.

                    Obowiazkowe czipowanie. Hm.
                    We Wroclawiu w 2006 roku prowadzono program bezplatnego czipowania.
                    Ze znanych mi psow tylko jeden byl zaczipowany.
                    Na dokumencie potwierdzajacym czipowanie jest napisane,ze informacja
                    pojdzie do Urzedu Miejskiego.
                    Jesli ktos nie placi podatku od psa - a tacy tez sa - to psa nie
                    zaczipuje. A podatek w latach ubieglych 30-40 zl, moze niewiele, ale
                    trzeba miec.
                    No i "zabawki" tak latwo nie mozna wyrzucic, nie robiac jej przy
                    okazji dziury w szyi.
                    Z drugiej za strony - gdyby straz miejska i policja przy okazji
                    patroli sprawdzala zaczipowanie spotkanych psow i karała za brak
                    czipa, to moze by sie niejeden zastanowil, czy warto brac "zabawke".
                    • mist3 Re: A ja myślę, że 01.07.08, 21:46
                      Ja jeszcze tylko odpowiem na pytanie - jaki jest związek niesterylizowania kotki
                      z pewnymi chorobami. Jest bardzo duży - kotka niesterylizowana ma o wiele
                      większą 'szansę' zachorowania na guzy sutków, listwy mlecznej. Oczywistością
                      jest również, że ma duże szanse zachorować na ropomacicze i nowotwory macicy -
                      sterylizowane kotki macicy nie mają, więc na te choroby nie chorują.
                      Dokładnych danych statystycznych nie mam, odsyłam do vesterwisu
                      www.vetserwis.pl/sterylizacja_kot.html
          • albert.flasz1 Re: Polecam ciekawy artykuł 02.07.08, 14:24
            Nie mam zaufania do ludzi, którzy z ochrony zwierząt robią
            karykaturę, ograniczając ją tylko do psów i kotów. Co do reszty, to
            pisałem już tu o tych sprawach tyle razy, że chwilowo nie widzę
            potrzeby powtarzania się, bo nie jesstem robotem.
            • po.prostu.ona Re: Polecam ciekawy artykuł 02.07.08, 15:31
              Zgadzam się z Albertem, nie może być tak, że broni się praw
              wyłącznie zwierząt towarzyszących.
              • blue.berry Re: Polecam ciekawy artykuł 02.07.08, 16:08
                to zapraszam do bronienia innych. chocby do Fundacji Viva - oni
                pomagaja nie tylko psom i kotom. www.viva.org.pl/
                albo do Gaji www.klubgaja.pl/

                Koalicja zajmuje sie probą zmiany prawa dotyczaca zwierzat domowych -
                nie tylko psow i kotow. Zajeła sie konkretnym problemem - problemem
                powaznym. dotyczacym setek tysiecy zwierzat w polsce. ale widze ze
                dla niektorych to nadal za malo, za niekonkretnie, za szemranie, nie
                pasujaco.przyznam ze nie rozumiem tego wogole.
                • po.prostu.ona Re: Polecam ciekawy artykuł 02.07.08, 16:35
                  No mnie akurat zapraszać nie trzeba, ale właśnie dlatego wiem, że
                  Albert ma sporo racji. Niestety.
                  • blue.berry Re: Polecam ciekawy artykuł 02.07.08, 17:09
                    racje Alberta glownie polegaja na negowaniu wszystkiego.
                • albert.flasz1 Re: Polecam ciekawy artykuł 03.07.08, 12:47
                  blue.berry napisała:

                  > Koalicja zajmuje sie probą zmiany prawa dotyczaca zwierzat
                  domowych -
                  > nie tylko psow i kotow.

                  Co to jest "europejska konwencja opieki nad zwierzętami domowymi"?
                  Może chodzi o Europejską Konwencję Ochrony Zwierząt Domowych... Krok
                  w dobrym kierunku, noiestety jedyny. Poza tym, widzę tu tylko stare
                  śpiewki o sterylizacji, rodowodach i schroniskach. W jaki sposób
                  zabronić rozmnażanie zwierząt nierodowodowych? Proszę podać podstawę
                  prawną lub przynajmniej "furtkę" do stworzenia takiej. Kto i w jaki
                  sposób będzie to kontrolował i egzekwował? Po co tworzyć kolejne
                  organy kontrolne i jak uniknąć bałąganu, wynikającego z dublowania
                  się i złego podziału ich kompetencji? Jakimi kryteriami miałby się
                  posłuhiwać "organ" wydający zezwolnia na hodowle po czym
                  odróżniałoby się hodowle od zwykłego, amatorskiego chowu na własne
                  potrzeby? Proszę pokazać mi kraj, w którym poswszechne
                  sterylizowanie, o ile w ogóle coś takiego istnieje, rozwiązało
                  problem nadpopulacji zwierząt domowych (przyjmuję tylko rzetelne
                  dane statystyczne, nie argumenty w stylu "byłam w Holandii, to wiem,
                  że tam jest inaczej"). Czy znacie aktualnie obowiązujące przepisy o
                  standardach i wymaganiach dla schronisk, wystaw, obrocie
                  zwierzętami, minimalnych wymaganiach środowiskowych itd.?
                  Brak słów...:-P
                  • majenkir Re: Polecam ciekawy artykuł 03.07.08, 14:25
                    albert.flasz1 napisał:
                    > Proszę podać podstawę
                    > prawną lub przynajmniej "furtkę" do stworzenia takiej.

                    Chciec to moc! A prawo zawsze mozna zmienic ;).

                    > Jakimi kryteriami miałby się
                    > posłuhiwać "organ" wydający zezwolnia na hodowle po czym
                    > odróżniałoby się hodowle od zwykłego, amatorskiego chowu na własne
                    > potrzeby?

                    wszystkie "hodowle" nie zarejestrowane w ZKwP, czy w "kocim" zwiazku
                    opodatkowac tak, zeby sie nie pozbierali. Plus niezapowiedziane
                    kontrole w kazdym gospodarstwie domowym, gdzie jest, powiedzmy, 5
                    lub wiecej psow. Tak sobie marze tylko..... :))).
    • urania77 Re: Polecam ciekawy artykuł 02.07.08, 18:22
      dopóki ludzie nie nauczą się odpowiedzialności za zwierzęta i nie
      będą rozmnażać psy i koty dla zabawy i pieniedzy dopóty te klatki
      będą zamieszkiwane przez te MAŁE NIESZCZESCIA ludzkiej głupoty


      Moja kochana Noreczka (17.09.2007 [*])

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,631,69409126,69409126.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka