nocnepisanie
13.12.03, 01:58
Skoro już trafiłam na to forum, postanowiłam zapytać. Spotykam się ze
wspaniaym mężczyzną, planujemy ślub. Jest on spokojnym, delikatnym, czułym,
łagodnym, zupełnie niekonfliktowym człowiekiem. Nigdy nie podniósł na mnie
ręki, nigdy nie użył wobec mnie siły. Pochodzi z pełnej rodziny, jego
rodzice bardzo się kochają, podobno pokłócili się tylko dwa razy w ciągu 29
lat małżenstwa!
Kiedyś jednak, zostałam wulgarnie zaczepiona przez jakiegoś faceta. Mój
chłopak wpadł w szał. Gdyby go znajomi nie odciągnęli, chyba by skatował
tego człowieka na śmierć. Pamietam, ze patrzyłam na to i wmurowało mnie w
ziemię z przerażenia. Potem słyszałam o jeszcze kilku jego wyczynach sprzed
laty, kiedy sprowokowany przez kogoś, o mały włos go nie zabił, czy naprawdę
porządnie nie uszkodził w ataku furii.
Wiem, że w życiu nie podniósł ręki na kobietę. Był już w trzech dłuższych
związkach, nigdy nie używał przemocy wobec partnerek. Nie wiem, czy mam się
go obawiać? Czy kiedyś może się to odbić na mnie? Czy jeśli ktoś potrafi
kogoś bić dopóki ten nie upadnie na ziemię, a potem jeszcze go kopać jest
zdrowy psychicznie?