Dodaj do ulubionych

Absurdy żywieckiego schroniska

31.05.10, 19:11
Absurdy żywieckiego schroniska
Z dziada, pradziada jestem miłośnikiem psów i kotów.Zwierząt w
naszej
rodzinie było mnóstwo, różniły się wielkością i wyglądem ale
przeważnie były znalezione lub przygarnięte ze schroniska. mieszańce
różnej maści. Dlatego jak tylko dokończył żywota ostatni nasz
czworonożny przyjaciel, chciałem udać się do azylu. I tu spotkała
mnie
niemiła niespodzianka. Jeśli ktoś sądzi, że w żywieckim schronisku
można nabyć czworonożnego przyjaciela i jednocześnie uwolnić go od
klatkowego życia to się myli. Już przy poszukiwaniu adresu i telefonu
można napotkać trudności. Ten w internecie jest nieaktualny, a podany
telefon należy do wolontariuszki. Schronisko mieści się przy spółce
Beskid niestety nie dane mi było wjechać na jego teren samochodem.
Pracownik nie podnióśł szlabanu gdyż jest zakaz wpuszczania
samochodów
do azylu. Przeszedłem więc pół kilometra pieszo zastanawiając się
jak
też przebędę tę drogę w drugą stronę, z psem, który niekoniecznie
będzie oswojony i skory do chodzenia na smyczy, a którego chciałem
zabrać z azylu. Już na miejscu czekała mnie kolejna niespodzianka.Nikt
nie był zainteresowany pokazaniem mi zwierząt gdyż oprócz pani
kierownik nie widziałem żywej duszy. Ta natomiast pomyliła chyba
miejsca pracy. Jak wiadomo lekarz pracuje w fartuchu, górnik w
roboczym ubraniu, ratownik w kąpielówkach a dziewuszka pracująca w
schronisku dla zwierząt w mini, butkach na obcasie i rajstopkach
koniecznie w modne wzorki, dobrze, że nie zapomniała o makijażu, bo w
tej pracy jest niezbędny. Oczywiście w takim rynsztunku za bardzo nie
mogłem na nic liczyć gdyż pani...nie chciała się pobrudzić...a
jedyne
informacje których mi udzieliła, to te,że po piewsze nie zna się na
rasach(po co w schronisku znać rasy, agresywna czy nie agresywna dla
tej pani jak widać nie ma znaczenia, ważny jest kolor cieni do powiek
w konkretnym dniu tygodnia) a po drugie nie rozróżnia płci zwierząt
(pewnie szkolenia jeszcze nie miała czym się różni dziewczynka od
chłopczyka), nawet nie umiała wskazać psów kastrowanych a wszystkie
te
o które pytałem jakoś dziwnym trafem były zarezerwowane. Mogłoby
się
zdawać, że schronisko w takim razie było puste. Nic bardziej mylnego,
w boksach było po kilka psów. Na każdej kracie wypisane imiona i daty
urodzenia co z tego jeśli nasza dziewuszka nie potrafiła wskazać
który
jest który, tz która tabliczka odnosi się do którego zwierzaka. Na
domiar złego pani uznała że chyba ma dość mojej wizyty gdyż
stanowczo
odmówiła pokazania zwierząt z drugiego pawilonu twierdząc że jest
pusty, mimo, że dochodziły z niego odgłosy szczekania kilkunastu
zwierząt. Być może był tam jeszcze większy brud niż w pierwszym a
psy
męczyła jeszcze większa biegunka niż te które mogłem zobaczyć.
Zwróciłem uwagę,że miski były puste, w niektórych boksach nie było
nawet wody a były to godziny popołudniowe. No ale sprzątając czy
nalewając wodę można przecież potargać piękne rajstopki, a nie daj
Boże złamać paznokieć. To byłaby tragedia. Tak na koniec zostałem
poinformowany, że jest weekend a kasa schroniskowa jest czynna tylko w
tygodniu więc nie może wydać mi psiaka. No przecież najpierw muszę
uregulować płatności. Już sam nie wiem czy to była wymówka czy też
może bała się, że nie odróżni psa od kota i to dopiero będzie
wpadka?
I tylko zwierząt żal...
Obserwuj wątek
    • Gość: kin Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: 217.153.67.* 04.06.10, 12:14
      Dokładnie... tylko zwierzat zal
    • mniejsi Re: Absurdy żywieckiego schroniska 04.06.10, 14:24
      Każde zwierzątko zasługuje na dobry dom. Jeśli ktoś się zastanawia nad zakupem
      może właśnie warto uratować biedaka za schroniska. One nie są niczemu winne.
    • firstmatiman Re: Absurdy żywieckiego schroniska 09.06.10, 08:51
      Nic dodać nic ująć - do schroniska trudno trafić, bardzo trudno
      przekroczyć bramę, jest portier albo go nie ma, o wjeździe
      samochodem nie ma co marzyć, na miejscu okazuje się, że osoba
      zarządzająca(?) schroniskiem, skądinąd bardzo miła, nie potrafi nic
      konkretnego powiedzieć o danym psie/kocie, nie mówiąc o
      wyprowadzeniu go z boksu. A może chodzi o to, żeby psy nie
      opuszczały schroniska bo, nie daj Boże, jeszcze któryś
      coś "chlapnie"...sorki "szczeknie"...
    • Gość: Benek Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.c160.msk.pl 09.06.10, 11:23
      kto w ogóle wymyślił usytuowanie schroniska w takim miejscu,totalny absurd
    • Gość: Bochum Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.adsl.inetia.pl 09.06.10, 11:49
      Przeczytałem ten artykuł.....cóż....niestety nie jest to nic nowego
      w naszym kraju.Jak mawia znany publicysta Stanisław Michalkiewicz
      Nic Nie Dzieje Się Bez Przyczyny, to są konsekwencje pewnych
      działań.Ludzie o słabszej wyobrażni widzą je dopiero po latach,
      kiedy są juz czytelne ale cały problem widzieć je szybko i działać
      natychmiastowo.Tak jest w większości naszego życia gospodarczego ,
      społecznego i kulturowego.Wszędzie patologie i brak kompetenecji
      oraz co jest najgorsze BRAK KAR ZA TAKIE TYPU POSTĘPOWANIA.Można
      zrozumieć,że ktos czegoś nie potrafi ale taka osoba powinna być
      natychmiastowo wyrzucana za takie czyny.Znam troszkę to schronisko z
      opowiadań, mam znajomych w Bielsku i okolicy, którzy czasem tam
      zagladają.Cóż... daną społeczność poznaje się jaki jest jej
      stosunek do osób starszych oraz do zwierząt.Wiadome jest ,że w
      Polsce człowiek stary w zasadzie nie jest w społeczeństwie, jest
      kulą u nogi dla władz i ich popleczników, najlepiej żeby ich w ogóle
      nie było, natomiast co do zwierząt, jest jak jest czyli po prostu
      zle.Widac to na ulicach czy własnie w takich schroniskach.Owszem ze
      wzgledu na bardzo duży podział społeczny są psy i koty, które mają
      bogatych włascicieli i mają "lepszą " michę ale przeciez to nie o to
      chodzi.Na poczatku te pieski i kotki są uwielbiane , a po czasie są
      porzucane i często nawet w bestialski sposób męczone.Są traktowane
      jak maskotki, które można wyrzucic po zauroczeniu, poza tym to dla
      wielu ludzi jest kłopot .Zwierzę to nie pluszowy miś i jednak
      potrzebuje serca, które przeciez oddaje często kilkakrotnie
      więcej..Takie zwierzęta znajdują się potem własnie w takich
      schroniskach i.....zamiast mieć lepiej....niestety często jest tak
      jak w tym schronisku.Podejrzewam,ze to nie wyjątek, tak jest w wielu
      schroniskach w Polsce,wynika to z wielu przyczyn.Przypadkowość
      ludzi, którzy tam pracują, często z ramienia układów i protekcji,
      zdarza się,ze ludzie ci czerpią z tego dodatkowe profity,
      niekompetencja to rzecz w Polsce normalna, niby jest jakies
      szkolnictwo ale polega ono na otrzymaniu tzwanego "papierka" ,a nie
      wiedzy, która pomoże w życiu i w pracy.Mieszkalem wiele lat w
      Skandynawii i Wielkiej Brytanii.Pierwsze co się rzuca w oczy po
      jakims czasie to stosunek do człowieka oraz człowieka do
      zwierząt.Dbałośc o zwierzęta jest ogromna, nie polega ona tylko na
      kupowaniu dobrej karmy ale na tzwanym współzyciu.Psy są
      wyprowadzane, mają radość z bycia prawdziwym przyjacielem człowieka,
      często jedynym.Uważam ,że schroniskiem w Żywcu powinien się ktos
      zaiteresować, ktoś przeciez to chyba nadzoruje ???Jesli nie nalezy
      to złozyc do odpowiedniej instancji.Wiem,że u nas jest to bardzo
      trudne , poniewaz jak nas nie zaleje z 5ć razy to nie ma interwencji
      ale uważam ,ze ktos powinien ulżyc tym zwierzętom od głupich
      urzedników.Poza tym kierownikowi tego schroniska powinno zależeć,aby
      jak nawięcej ludzi zabralo psy i bylo nowymi włascicielami , którzy
      dbają o nie tak jak to powinno mieć miejsce.Z poważaniem i życzę
      wszystkim pseudo urzędaskom przebudzenia, bo wy też mozecie być w
      przyszłości tak potraktowani jak wy teraz traktujecie te
      zwierzęta czyli w sposób nieludzki.Nie chcę nikogo oskarżać , chcę
      tylko zwrócić uwagę na problem, bo on wybuchnie kiedyś , tak jak
      teraz powódż , tylko z dużo większą siłą.
      • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 09:47
        Zamiast pisać takie bzdury i powtarzać wredne plotki to byś
        popracował w naszym schronisku - "bez układów i protekcji". To
        właśnie przez takich jak ty "urzędasy" muszą kierować te biedne
        zwierzątka do naszego schroniska.Zapraszam i czekam.
        • Gość: Bochum Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.adsl.inetia.pl 18.06.10, 12:00
          Nie wiem kim jest osoba, która się wpisała pod moim wpisem ale z
          tego krótkiego zdania wnioskuję,że osoba ta po pierwsze jest o
          bardzo niskiej kulturze osobistej<Pisanie Ty przez małą literę>oraz
          kiepskie formułowanie zdania.Po 2e....nie powtarzam żadnych
          plotek......to są opinie ludzi związanych z tym schroniskiem oraz
          osoby, które tam bywają, a szanowny Pan raczej pisze o plotce z
          filmu" Rozmowa kontrolowana", tam było pokazane jak powstaje plotka
          i prawdopodobnie lubi Pan w taki sposób rozumować.Nie ma zupełnie
          potrzeby,żeby pracował tam kolejny wolontariusz, jest ich w tym
          schronisku wystarczająco dużo.Jak już pisałem wczesniej działanie,
          myślenie i wpis tej osoby jest dokładnie psudo lewicowe.Widać jak
          chore mamy państwo, na każdym kroku bałagan i niekompetencja ale
          takie rzeczy tworzą ludzie , a z tego wynika ,że mamy po prostu
          chory naród.Szanowny Pan powinien raczej szybko zmienić prosfesję,
          bo do tej się po prostu nie nadaje z takim marnym
          nastawieniem.Lepiej ulżyć zwierzętom ,a nie pisać bzdury, w które
          nawet już Eskimosi nie wierzą.Tylko proste i radykalne metody są
          dobre i skuteczne ale w naszym społeczeństwie, szczególnie u ludzi,
          którzy są na jakiś stanowiskach, myslenie jest zupelnie obce i
          raczej polecałbym wyjazd do USA i zrobienie stażu w prawdziwej pracy
          oraz nauczenie się szacunku do ludzi, pieniędzy i pracy , a nie
          udawanie , imitowanie pracy , wydawanie bzdurnych przepisów i
          męczenie podatników , a w tym wypadku i zwierząt...człowiek wiele
          wytrzyma,zwierzę też ale zwierzę nie potrafi mówic , gdyby
          potrafilo, to na pewno szanowny Pan usłyszałby sporo epitetów pod
          swoim adresem.Więc zamiast próbować w bardzo nędzny sposób odbijać
          piłeczke radzę się konkretnie zainteresować zwierzętami, a nie
          tracić czas na bzdury. Zwierzę też czuje, może i bardziej od
          człowieka i należy wszystko zrobić aby im pomóc, a nie udawać ,że
          nie ma problemu.Juz pisalem wczesniej podejrzewam,ze to nie jest
          jedyny przypadek, tak jest w wielu miejscach, bo w Polsce panuje
          przeogromny bałagan, wynikający z balaganu umysłowego ludzi , którzy
          zarządzają tym całym interesem. Nie trzeba daleko szukać, przykład
          terenów zalanych przez powódż i juz mamy całokształt. Z poważaniem
          Bochum.
          • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 19.06.10, 10:36
            przyjdż i popracuj w schronisku a nie wymądrzaj się jak emerytowany
            komunista. Albo weż się do roboty: wybuduj schronisko i zaopiekuj
            się bezpańskimi zwierzętami.
            • Gość: Bochum Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.adsl.inetia.pl 20.06.10, 13:36
              Widzę,że jesteś bardzo niegrzeczny i niekulturalny ale ok...przejmę
              Twój styl. Cała ta spółka Beskid dostaje pieniądze od gminy na
              prowadzenie schroniska i nie pisz bzdur ,ze dopłacasz, bo tak tylko
              komunista i tzwany neo liberał czyli neo komunista moze napisać, wy
              do wszystkiego doplacacie, ciekawe z czego????Jesli nie umiesz sobie
              z tym poradzić to oddaj to ludziom, co to chętnie będą prowadzić, a
              wiem,ze są tacy i im wystarczy pieniędzy i otoczą zwierzęta miłoscią
              i szacunkiem, a nie będą polemizować na oczywiste tematy w
              internecie, jeszcze żebys mial czym ale....w zasadzie dyskusja z
              Tobą jest tak jałowa,ze nawet szkoda mojej klawiatury.Rozmawialem na
              ten temat z osobami związanymi z tym schroniskiem...Twoje 1e
              posunięcia są właśnie typowo socjalistyczne...hahaha czyli szybka
              zmiana opakowania...pani juz nie jest na obcasikach tylko przyszla w
              spodniach i nawet weszla do klatki zobaczyc jak wygląda pies ale to
              nie o to chodzi....czasy jak malowało się trawę na zielono jak
              przyjezdzał 1y sekretarz dawno minęly ale widocznie nie dla
              wszystkich.Pisałem wyzej....wolontariuszy jest dosyć, a jak tak
              wszystkich tam wysylasz to sam popracuj przy psach, to moze
              zobaczysz problem tych zwierząt.Zwierzęcia nie da się zmanipulować
              czynami telewizyjno medialnymi ale to na marginesie.Więcej luzu i
              dystansu ale czy potrafisz????Czasem moze warto powiedzieć, fakt
              jest kiepsko, bo to czy tamto , a nie odbijac piłeczkę i mówić ,że
              wszystko jest wspaniale..BO NIE JEST.Poczytaj co inni ludzie piszą o
              tym miejscu....wszyscy się mylą????Zmówili się????No jasne tak wy
              potraficie...wszyscy są ciemni i slepi, to właśnie wasz styl i wasza
              retoryka.Pozdrawiam i życzę więcej rozsądku.
              • Gość: KKK Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.06.10, 18:40
                Mam pytanie. Czy szanowny Pan widział kiedyś stare schronisko? Mam nieodparte
                wrażenie, że jednak nie. Jeśli w obecnych warunkach zwierzaki mają źle, to
                wcześniej chyba było tragiczne. Schronisko spełnia wszystkie standardy,
                wyamagane dla tego typu obietów. Jeśli zaś chodzi o panią kierownik, to śpieszę
                wyjaśnić, iż od jakiego czasu jest tam pani na zastępstwo (ta w spódniczkach -
                zresztą to nie szkoła dla pensjonarek i ma kobieta prawo chodzić w czym chce).
                Kierownik schroniska to osoba bardzo kompetenta, wykształcona w tym kierunku
                (lekarz weterynarz), kochająca zwierzaki. Zapewniam, że ta pani potrafi odróżni
                psa od kota. W tej chwili pani kierownik nie pracuje i jest za nią czasowo inna
                osoba (która dopiero poznaje tajniki tej pracy). Nie mogłem dłużej czytać obelg
                pod adresem pani kierownik, bo chodzi o dwie różne osoby.
                Jeśli zaś chodzi o zarabianie na schronisku, to jest kolejna bzdura. Wiem od
                pracowników Spółki, że boją się czy schronisko nie pogrąży fianansowo firmy. Tam
                pracuje kilkadziesiąt osób i nikt nie jest szczęśliwy z tego, że Spółka
                "wzbogaciła" się o schronisko. Drodzy forumowicze nie macie pojęcia ile kosztuje
                utrzymanie tych zwierzaków. Każdy, kto choć trochę orientuje się w zarządzaniu,
                wie ile kosztów taka działalność generuje.
                Ja też byłem w tym schronisku kilkakrotnie i nie sądzę, żeby psy miały tam
                krzywdę (oczywiście w kochającej rodzinie miałyby lepiej). Argumenty typu: "psy
                nie miały jedzenia w miskach" do mnie nie przemawiają. Zapytajcie kynaloga lub
                weterynarza ile razy dziennie powinien jeść dorosły pies. Ja znam odpowiedź: RAZ
                DZIENNIE. Trudno zatem, aby micha była cały dzień pełna.
                Szanuję to, że forumowicze są wrażliwi na los zwierząt.Dlatego swoje
                zaangażowanie radzę skupić na to co się dzieje dookoła Was. Zwróćcie uwagę jak
                sąsiedzi traktuje swoej zwierzęta. Czy ich nie biją, nie trzymają prz budzie na
                krótkim łańcuchu lub w pełnym słońcu bez wody. To uważam za nasz większy problem
                społeczny i oby w takich przypadkach nie było mowy o ludzkiej znieczulicy.
                Atakowanie kogoś anonimowo przy pomocy internetu nie wymaga odwagi, więc
                pokażcie swoją empatię i zwróćcie uwagę komuś, kto naprawdę źle trakuje
                zwierzęta.Dziękuje i pozdrawiam:-)
                • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 22.06.10, 14:34
                  Dziękuję KKK za uczciwość i znajomość problemów.
                  Jerzy Starypan
                • bono-pl Re: Absurdy żywieckiego schroniska 23.06.10, 12:06
                  Bardzo mądra wypowiedź, popieram, lecz górnik ma strój roboczy, ratownik
                  kąpielówki a osoba zarządzająca schroniskiem, czy tak się przedstawiająca,
                  makijaż i strój nadzwyczaj kobiecy...
                  Byle do przodu i nie zrażać się krytyką, krytyka mobilizuje do lepszych działań,
                  więc życzę powodzenia.
                  Ludzie czy Wy umiecie pisać? Prezes nawołuje, aby się udać do szkoły uczyć
                  ekonomii, a ja nawołuję uczcie się j. polskiego - to Wasz rodzimy język, wstyd
                  robić błędy, interpunkcja siada całkowicie, ze spacją też macie problem,
                  zdarzają się również błędy ortograf., nie mówiąc o Groźnym, który pisze jak
                  słyszy, a że źle słyszy, to i pisze totalne bzdury - i to jest tą bzdurą, o
                  którą, zapewne, chodzi Panu Prezesowi
              • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 22.06.10, 14:31
                Kolejny bełkot komunistyczny. Bardzo marna wiedza na ten temat. Ale
                jak jesteś tak mądry to mogę ci od 1 lipca wydzierżawić schronisko i
                wtedy sam siebie nie będziesz krytykował. Miej odwagę przyprowadż
                jutro tych ludzi którzy poprowadzą lepiej schronisko. Dlaczego jak
                mają pieniądze nie wybudują sobie własne schronisko i wtedy nie
                będzie problemu.
                prezes Spółki Beskid Jerzy Starypan
            • Gość: Bochum Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.adsl.inetia.pl 22.06.10, 23:15
              Widzę,ze polemika z Tobą jest na poziomie takim jak pisałem
              wcześniej czyli kiepskim, widać,ze Swiat wedlug Kiepskich nie jest
              Ci obcy.Co do kominizmu masz chyba jakis problem z tym,
              prawdopodobnie jestes jakaś stara nomenklatura, która ma
              kompleks.Schroniska nie będę budowal, bo nie mam takiej potrzeby , a
              jak nie rozumiesz problemu artykułu i tematu to raczej nie
              schronisko Ci jest potrzebne ale ktos od szybkiej pomocy.Takie
              rzeczy są do wyprostowania, ciężko bo ciężko ale wszystko przed
              Tobą. Ciesz się,że masz tam niezlych wolontariszy, bo dawno by padł
              ten cały gescheft.Bez odbioru, a te Twoje pieniactwo zostaw sobie
              na inne okoliczności.Nie nadajemy na tych samych falach i szkoda tej
              pisaniny.Ulzyj zwierzakom , to będzie jakis z tego pożytek.
        • przemisie_1 Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 20:27
          Po raz kolejny zwrot do innej osoby z małej literki...kompletny brak
          szacunku!Nieładnie!

          A czy obecni pracownicy pracują dzięki "układom i protekcji"?
          Wszystko na to świadczy skoro nie mają zielonego pojęcia o zwierzętach.
          • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 19.06.10, 10:38
            Bardzo tchórzliwy z ciebie gość. Chodź popracuj w schronisku. Nie
            potrzebujesz żadnych układów i protekcji.
    • Gość: Ja Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: 79.139.2.* 09.06.10, 18:09
      ktoś na tej zwierzęcej niedoli nieźle zarabia, tak u nas jest
      • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 09:50
        Przyjdź do naszego schroniska zabierz zwierzaki i zarabiaj też na
        tym.
        • przemisie_1 Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 20:24
          Komuś kto chce zarabiać na zwierzętach życzę " powodzenia"
    • Gość: Mrk Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.10, 10:45
      rodzina zabrała psa z tego schroniska, był zabiedzony i miał robaki
      • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 09:51
        bzdura
    • Gość: Kaja Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: 79.139.2.* 11.06.10, 09:28
      Dlaczego w schronisku pracują ludzie,którzy nie mają do tego serca?
      • bono-pl Re: Absurdy żywieckiego schroniska 12.06.10, 21:27
        Gość portalu: Kaja napisał(a):

        > Dlaczego w schronisku pracują ludzie,którzy nie mają do tego serca?

        a dlaczego osoby, które zarządzają schroniskiem nie rozumieją Ustawy o Ochronie
        Zwierząt, bo pewno znają Ustawę z obowiązku, lecz idei na pewno nie pojmują? i
        nie przestrzegają
        • firstmatiman Re: Absurdy żywieckiego schroniska 13.06.10, 08:30
          hahahahahaha.....tam w ogóle ktoś zarządza?.....
        • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 09:59
          Zwykły kłamca. Jeżeli nie przestaniesz powtarzać tych kłamstw to
          skieruję sprawę na drogę prawną.
          prezes Spółki Beskid
      • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 09:53
        Jak masz serce to cię od razu zatrudniam. Zapraszam.
        prezes Spółki Beskid Jerzy Starypan
    • krysia056 Re: Absurdy żywieckiego schroniska 15.06.10, 21:35
      JA TEŻ MAM ZŁE WSPOMNIENIA NA TEMAT TEGO SCHRONISKA.PO PIERWSZE JAKIŚ
      CZAS TEMU ZGINĄŁ SIOSTRZE PIES, NAMIARÓW NA SCHRONISKO RZECZYWIŚCIE
      NIGDZIE NIE MOGŁA ZNALEŹĆ. TELEFON ODEBRAŁA WOLONTARIUSZKA I OD NIEJ
      SIOSTRA DOWIEDZIAŁA SIE GDZIE PRZENIEŚLI PSY. POJECHAŁA TAM I TO CO
      OPISUJE TEN PAN SIĘ CAŁOWICIE ZGADZA. WIEM TO OD SIOSTRY KTÓRA WRÓCIŁA
      WZBURZONA. NIKT SIE NIĄ NIEZAINETERSOWAŁ, PANI LUB PAN , JUŻ TEGO NIE
      WIEM POWIEDZIAŁ JEJ ŻE TAM NIE MA TELEFONU I ON DO SZEFA NIE MA JAK
      ZADZWONIĆ W TEJ SPRAWIE A ZE SWOJEGO NIE BĘDZIE BO I TAK NIE MA
      NUMERU. POZA TYM PSA JEJ NIE WYDALI BO NIE BYŁO NIKOGO W KASIE.KAZALI
      JEJ PRZYJŚĆ W TYGODNIU DO 15TEJ. DO 15TEJ WIĘKSZOŚĆ LUDZI PRACUJE I
      DLA NIEJ TO BYŁ DUŻY PROBLEM.ZWŁASZCZA ŻE NIE MA AUTA I MIESZKA KILA
      WSI ZA ŻYWCEM I SAMA WYCHOWUJE 4 DZIECI.
      PO DRUGIE SAMA NIEDAWNO CHCIAŁAM ZABRAĆ PSA , POWIEDZIANO NAM ŻE
      MUSIMY ZAPŁACIĆ 100ZŁ. BYLIŚMY Z DZIEĆMI I NIKT SIĘ NAMI NIE
      ZAINTERESOWAŁ OPRÓCZ WOLONTARIUSZY KTÓRZY TAM CHODZILI Z PSAMI. ONI
      NAM OPOWIADALI KTÓRE PSY SIĘ NADAJĄ DLA DZIECI. DZIECI POPŁAKAŁY SIĘ
      BO PSA NIE DOSTALIŚMY. BYŁA TAM PANI KIEROWNIK, TAK SIĘ PRZYNAJMNIEJ
      PRZEDSTAWIŁA. NIE WSTAŁA NAWET Z KRZESŁA. I MA PAN RACJĘ. BYŁA W MINI
      SPÓDNICY I RAJSTOPACH WE WZORKI, PAZNOKCI NIE ZAUWAŻYŁAM.ALE NAWET MĄŻ
      ZWRÓCIŁ UWAGĘ ŻE CHYBA NIE PASUJE DO TEGO MIEJSCA.
      • spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 10:28
        Gdyby pani siostra lepiej pilnowała swojego psa to mielibyśmy mniej
        niepotrzebnej pracy. Schronisko jest czynne dla mieszkańców od
        poniedziałku do piątku w godzinach od 8 do 15. W innym terminie
        dozorca nie wpuszcza gości do schroniska. źle się pani pytała o
        koszty adopcji psa, bo kompetetną osobą w tym temacie jest
        kierowniczka lub ja.Ktoś panią chciał nabrać na 100 zł. Nie mam
        prawa do uwag na temat ubioru kierowniczki, ale zastanawiam się czy
        w regulaminie schroniska wpisać zakaz wstępu mieszkankom ( i
        Szkotom) w spódnicy i kolorowych rajstopach.

        prezes Spółki Beskid Jerzy Starypan
    • Gość: Wolontariuszka Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.06.10, 11:45
      Drogi Panie "przemisie_1",
      Istotnie należy Panu przyznać rację, że dość absurdalne jest to, że schronisko
      jest nieczynne w weekendy, tzn.,że nie można wtedy adoptować psa z powodu
      nieczynnej kasy. Wiadomo, że każdy normalnie pracujący człowiek, czas na adopcję
      ma tylko w weekend. W ogóle płacenie za psa gotówką jest nowością, bo kiedyś
      kupowało się karmę za określoną kwotę i spokojnie można było mieć pewność, że
      karmę tę zjedzą pieski, a teraz nie wiadomo na czyje konto trafiają pieniądze.
      Zgadzam się również z tym, że niechętnie wpuszczają "nieupoważnione" pojazdy za
      szlaban, ale z drugiej strony, można być spokojnym, że nie przebije się opony
      jakimś szkłem czy czymkolwiek innym (mimo szczerych chęci nie da się wysprzątać
      wszystkiego, bo jest to w końcu zakład przetwórstwa śmieci).
      Jeżeli chodzi z kolei o obsługę schroniska, tutaj zgłaszam sprzeciw.
      Pracuje tam więcej osób niż jedna i bardzo się przykładają do opieki nad
      zwierzętami!!! Być może trafił pan na jakiś dziwny przypadek, ponieważ ja jestem
      w tym schronisku kilka razy w tygodniu o różnych porach i psy zawsze są
      nakarmione, mają świeżą wodę w miskach (jeśli któryś wypije cała miskę
      natychmiast jest ona napełniana), kojce są regularnie sprzątane. Prócz pełnej
      miski karmy, którą psy dostają codziennie rano, po południu są im również
      rozdawane kości, czy inne smakołyki. Panowie, którzy się zajmują utrzymaniem tam
      porządku i karmieniem zwierząt są uwielbiani przez czworonogi, każdemu z psów
      (który wykazuje ochotę na zabawę) poświęcają czas na pieszczoty itp.
      Proszę mi wierzyć, że nie dzieje się tam krzywda zwierzętom, nie są one głodne,
      czy spragnione!
      Co do innych aspektów prowadzenia schroniska nie kierowałabym ataku na
      kierownictwo schroniska ale wyżej na tych, którzy zasłaniają się swoimi
      podwładnymi (właśnie kierownictwem)a w rzeczywistości ustalają reguły tam panujące.
      Należałoby się zwrócić z pretensjami do dyrekcji faktycznie odpowiadającej za
      funkcjonowanie schroniska, a oszczędzić zbędnego sarkazmu pracownikom, którzy z
      pełnym zaangażowaniem i sercem wypełniają swoje obowiązki.
      • Gość: Roma Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: 81.219.70.* 17.06.10, 18:22
        No i teraz już nie mogłam przejść obojętnie...choć od początku nie byłam
        obojętna,lecz znam rzeczywistość zbyt wielu schronisk,by nie wiedzieć,że do
        wielu można mieć dokładnie te same uwagi.Niestety i dokładnie te same słowa
        kierowane są na tzw.OBRONĘ pracowników,kierownictwa!"psiaki maja sie
        cudnie...wprost raj na ziemi...a ludzie kochaja je...jedzonko dają ile
        trzeba...miseczki myją...wody dolewają...psiurki miziają i te psiurki i koteczki
        ich strasznie kochają!"
        Tak bardzo kochają,że nie daje się wyadoptować psa lub kota, bo z miłości do
        pracowników wyją i płaczą by zostać w przepełnionych boksach.
        Tak bardzo ci pracownicy kochają,że dbają by im pieska i koteczka żadnego nie
        zabrać...bo jakże rozstać się z ukochaną psinką...ukochanym kociaczkiem?...z
        dziesiątkami...może setkami kochanych psiaczków i koteczków.
        Jednak bez sarkazmu...ktoś zapytał,dlaczego tak sytuowane są schroniska? I tu
        jest odpowiedź...dlatego,by nikt nie wiedział co się tam dzieje!...by można było
        potem opowiadać historie typu...kochają...dbają...zmieniają,a jeśli
        widziałeś,coś innego- puste i brudne miski, jeśli widziałeś kupy psie,jeśli
        czułeś smród, jeśli widziałeś wystraszone,zestresowane psy...jeśli nie miałeś
        przyjemności zobaczyć tych kochających psy pracowników, TO PO PROSTU MIAŁEŚ
        PECHA I TRAFIŁEŚ W ZŁYM MOMENCIE!O TAK PRZECIEŻ NIE JEST-pracownicy dbają o psy
        i koty, wodą i jedzeniem dzielą i nawet codziennością jest,że smaczki różniaste
        dostają,psiaki na spacerki stale biegają i schronisko ma sprawnie działającą
        stronę informacyjno-adopcyjną i łatwy kontakt, nie tylko telefoniczny, z
        chętnymi do adopcji,stare psiaki leczone,wszystkie odrobaczone i
        szczepione!!...a p.Kierownik nie mini świeci, lecz wiedzą kompetentną na
        temat psiaków,
        wskazując zainteresowanym najodpowiedniejsze dla nich psiny,
        udzielając wszelkich informacji zgodnie ze stanem faktycznym,wykazując się
        niebywałą cierpliwością w stosunku do zainteresowanych adopcją-przecież
        rozumie,że chodzi nie tylko o bezpieczeństwo psa,ale i rodziny...
        Tylko pewni jesteście,że tak jest w Żywcu w schronisku, które opisał Przemisie_1?
        Cóż,chcesz być pewien,zadzwoń do schroniska...chcesz być pewien,pojedź na
        wysypisko śmieci...tfu,pojedź do schroniska...chcesz być pewien,zaadoptuj
        (przynajmniej spróbuj zaadoptować)psa.
        Ciekawa jestem, czy będziesz miał szczęście zobaczyć to o czym pisze
        WOLONTARIUSZKA(?)...czy też PECHA jak Przemisie_1.
        Życzę psiakom, by spotkało Cię szczęście!

      • Gość: spbeskid Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.06.10, 11:07
        Dziękuję za obiektywną i prawdziwą ocenę naszego schroniska. To że
        schronisko jest nieczynne w weekendy, nie jest absurdem tylko
        wynikiem niewystarczających środków finansowych. Dodatkowa obsada
        kadrowa wymaga podwyższenia opłat dla gmin. Myślę że od września
        ustalimy dodatkowe godziny otwarcia w soboty. Przy adopcji nie ma
        opłat tylko dobrowolne darowizny karmy lub pieniedzy.
        prezes Spółki Beskid Jerzy Starypan
        • przemisie_1 Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 20:29
          Panie Prezesie to już duży sukces.
          Malutkimi kroczkami...byle do przodu!
      • przemisie_1 Re: Absurdy żywieckiego schroniska 18.06.10, 20:40
        Wolontariuszko z pierwszą częścią Twojego wpisu zgadzam się w zupełności ale
        druga część świadczy tylko o tym,że mówisz o zupełnie innym schronisku.
        Nie przeczę, że kojce są nie sprzątane...nic nie mam do Panów/Pań którzy pracują
        przy "obsłudze" zwierząt.
        Przytoczę Twój wpis:
        "każdemu z psów
        > (który wykazuje ochotę na zabawę) poświęcają czas na pieszczoty "

        myślę, że nie mają na to aż tyle czasu ale ok, a co się dzieje z psami które nie
        wykazują ochoty na zabawę, są wycofane , w depresji?
        Prawdopodobnie pozostawione są same sobie....

        Cieszy mnie jednak to, że działają tam wolontariusze bo tylko dzięki takim
        ludziom zwierzaki mają namiastkę miłości, mogą się otworzyć na ludzi, przełamać
        strach.
        • bono-pl Re: Absurdy żywieckiego schroniska 19.06.10, 08:22
          Tu nie chodzi o ludzi, pracowników, Panów, Panie tylko o zwierzęta, schronisko
          nie jest, aby dać komuś pracę, cel znamy wszyscy. Więc do przodu, uczmy się na
          błędach, byleby było lepiej.
          Odnoście "bzdur", co jest bzdurą, wpisy ludzi odwiedzających schronisko, czy
          wpisy obrońców pracowników schroniska?
        • Gość: Wolontariuszka Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.06.10, 10:46
          Pisząc o psach które "wykazują chęć do zabawy" mam na myśli te, które nie są pod
          obserwacją w kierunku wścieklizny,czy takie, które skrzywdzone przez "homo
          sapiens" mogą zaatakować obsługę schroniska (przynajmniej dopóki się nie
          oswoją), bo takie również się trafiają... Kiedy już okazuje się, że pies jest
          niegroźny to i taki ma okazję się poprzytulać i być podrapanym za uszkiem!
          co do czasu jakim gospodarują pracownicy, proszę mi wierzyć, każdy pies jest
          głaskany, a jeżeli trafia się taki który musi się załatwić poza kojcem, bo nie
          jest przyzwyczajony do klatki, to kilka razy jest wyprowadzany na smyczy na
          spacerek PRZEZ PRACOWNIKÓW (sama byłam świadkiem kilku takich przypadków).
    • Gość: ZAINTERESOWANY Re: Absurdy żywieckiego schroniska IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.10, 13:47
      a proponuje zęby przemisie 1 zamknąć tak na tydzień do jednych
      > klatki z jednym pieskiem np. z Czesiem to by się nauczył szanować
      > czy jam prace

      SKOPIOWANE Z FORUM ŻYWIECKIEGO - PROSZĘ NIE SZKALOWAĆ CZESIA!!!!!!!!!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka