Gość: konrad.ludwik02
IP: *.ssp.dialog.net.pl
28.08.11, 17:38
Gustawa Morcinka poznałem podczas spotkania dla uczniów I Liceum Ogólnokształcącego w Bielsku (byłe Gimnazjum Polskie, obecny "Kopernik"), gdzieś w roku 1950. Mówił trochę o swojej przedwojennej twórczości i więcej o pobycie w obozach koncentracyjnych, wyjaśnił też przyczynę swojej powojennej przerwy w twórczości literackiej - poza wspomnieniami obozowymi "Listy spod morwy":
"Aby jakąś wielką całość dobrze zobaczyć, należy się od niej oddalić, niejako zrobić krok do tyłu; aby więc coś dobrze opisać, należy to uczynić z dystansu czasowego".
Niestety, zasadzie którą nam nastoletnim uczniom wyłożył, w tych złych czasach nie do końca pozostał wierny ...