karolina_pp
30.09.06, 21:43
Ja wiem, że ja marudzę, że powinam korzystać z tego że Maja jeszcze w
brzuszku, ale już nie mogę! Już wariuję. Termin na jutro, a tu nic. Czop ponad
tydzień temu odszedł. Wczoraj 10 razy wyszłam na piętro - tam i z powrotem
(nie dałam rady więcej ;o)), no i coś tam wieczorem brzuch twardy się robił -
parę skurczy, ale takich, że prawie czułam :P a dzisiaj nic... Normalnie jak
do poniedziałku nie urodzę to się zastanawiam czy się za mycie okien nie wziąć
;o) Takie czekanie jest męczące. Jula też co chwilę pyta kiedy "Majuśka" się
urodzi, bo przecież miała urodzić się niedługo po jej urodzinach (były 9 dni
temu). Ehh.. Dobrze że jesteście na tym forum i poczytać "Was" można ;o)
Mathka, Ty sie przygotuj że ja na sprzątanie po remoncie do Ciebie wpadnę :o)
Pozdrawiam Was