Dodaj do ulubionych

Buuuuu... już nie mam siły

30.09.06, 21:43
Ja wiem, że ja marudzę, że powinam korzystać z tego że Maja jeszcze w
brzuszku, ale już nie mogę! Już wariuję. Termin na jutro, a tu nic. Czop ponad
tydzień temu odszedł. Wczoraj 10 razy wyszłam na piętro - tam i z powrotem
(nie dałam rady więcej ;o)), no i coś tam wieczorem brzuch twardy się robił -
parę skurczy, ale takich, że prawie czułam :P a dzisiaj nic... Normalnie jak
do poniedziałku nie urodzę to się zastanawiam czy się za mycie okien nie wziąć
;o) Takie czekanie jest męczące. Jula też co chwilę pyta kiedy "Majuśka" się
urodzi, bo przecież miała urodzić się niedługo po jej urodzinach (były 9 dni
temu). Ehh.. Dobrze że jesteście na tym forum i poczytać "Was" można ;o)
Mathka, Ty sie przygotuj że ja na sprzątanie po remoncie do Ciebie wpadnę :o)
Pozdrawiam Was
Obserwuj wątek
    • lechickachata Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 21:54
      Ja tu zawsze wspieram nie mogące się doczekać, a to już-już! Jak czop odszedł to
      na 100% niedługo się zacznie. Możesz być spokojna. Pomyśl w jakiej ja byłam
      sytuacji - brzuch trzy kilometry nad ziemią, szyjka twarda, zero czopa (opisałam
      właśnie sytuację ponad 10 dni po terminie ;o)
      Już niedługo utulisz Maję, zobaczysz!!!

      Gosia
      Michasia
      • karolina_pp Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 22:08
        DZięki, dzięki za słowa pociechy :o) Wiem że panikuje :P ale nie podoba mi się
        wizja wywoływanego porodu (tak było z Julą). Ehh... No dobra, trzeba się wziąć w
        garść i myśleć pozytywnie :o) będzie dobrze, niedługo urodzę, będzie dobrze,
        niedługo urodzę, będzie dobrze, niedługo urodzę, będzie dobrze, niedługo urodzę,
        będzie dobrze, niedługo urodzę...
        • rybkaisia Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 22:40
          no cóż przepraszam za szczegóły anatomiczne i że tak dosadnie, ale poproś męża
          o masaż szyjki + ze szczególnym uwzględnieniem masaż piersi, po godzince
          szczypania oksytocyna ruszy do ataku:))
          powodzenia - jutro urodzisz - piękny dzień 1.10:))
          • lechickachata Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 22:43
            hahahhaha! Świetne rady! U nas NIC nie pomogło i było wywoływanie, ale spox -
            i tak jestem przekonana, że Twój poród tuż-tuż.

            Gosia
            Michasia
          • karolina_pp Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 23:01
            Hiehiehie - to też już było ;o) ale widocznie ja jakaś oporna jestem, ale
            dzisiaj też spróbujemy :D Buziaki dla Was i miłej nocki życzę :o)
            • rybkaisia Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 23:07
              no to do łóżka i działajcie (pamiętaj o szczypaniu), chociaż lepsza dla
              przyspieszenia porodu byłaby pionizacja, ale jak tu spaćna stojąco:))
              dobranoc:)
              • lechickachata Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 23:08
                Jak konie - na stojąco :oD
                Fajnie!
                Ech, to już lepiej wieszać firanki.

                Dobranoc.

                Gosia
                Michasia
    • mathka Re: Buuuuu... już nie mam siły 30.09.06, 23:11
      Słońce, nie rób mi złudnej nadziei, że pomożesz w poremontowych porządkach,
      bo nie skończy się on wcześniej niż w środę, a Ty będziesz już wtedy zajęta Mają ;)
      I w ogóle słuchaj co Ci tu radzą, idź i męża wykorzystaj w wiadomym celu ;P
      Zwłaszcza, że potem nie wolno (hahaha) przez 6 tygodni ;P
      Ewentualnie znów możemy zabrać dziewczynki na Błonia ;) Tylko sorry, ja już
      z nimi biegać nie będę ;)
      3maj się, już wkrótce się zacznie (obiecuję ;))!!!
      I pamiętaj o sygnałku!!!
    • kwaliczek Re: Buuuuu... już nie mam siły 01.10.06, 10:37
      a mi pomógł sok z winogron :) kupiłam, wypiłam ok.0,7l i w nocy odeszły wody,
      zaczęły sie skurcze (2 tyg przed terminem, ale mała byla juz na tyle wyrosnieta,
      że fajnie ze sie urodziła ciut wczesniej)
    • uma.pax Re: Buuuuu... już nie mam siły 01.10.06, 13:31
      witam i łącze sie w niecierpliwym czekaniu :)
      do terminu 2 tyg a ja chce juz!!! Jutro ide na spotkanie z położna.
      Moja coreczke tez sie ciagle pyta, bo tez urodziny miala tydzien temu, a
      dzidzia miala byc zaraz po ;)
      no ale narazie nic. brzuch juz nisko od prawie 3 tyg. Twardy robi sie co
      chwile...
      szyjka sie skraca. Ale ujscie zamkniete bylo tydzien temu. no zobaczymy...moze
      jutro. Trzymam kciuki za Ciebie i za siebie :) oby jak najszybciej sie zaczelo
      i jak najkrocej trwało :DDDDD
      a gdzie rodzisz?
      • karolina_pp Re: Buuuuu... już nie mam siły 01.10.06, 15:04
        Hej hej dziewczyny! Godzina zero ;o) hehe a ja dalej nie rodzę, ale w lepszym
        humorze dzisiaj jestem. Uma - trzymam kciuki za Ciebie, a rodzić mamy zamiar na
        Wyspiańskiego. Rozmawiałam z siostrą - urodziła miesiąc wcześniej, w sumie z
        własnego wyboru, bo już wytrzymać nie mogła - psychicznie i w ogóle nogi jej
        puchły strasznie - jej sposób: kupiła sobie regał (w ikea - więc do
        samodzielnego montażu), sama zawiozła do domu, wytachała do mieszkania (bodajże
        na drugie piętro) i skręciła go, na następny dzień skurcze :P hehe, ja poczekam
        - do jutra, a jutro... wydaje mi się że okna są baaaardzo brudne ;o) Buziaki
        • mathka Plis plis! 01.10.06, 19:42
          Poczekaj do czwartku i przyjdź umyć okna u mnie!
          (Wybierz mnie! Wybierz mnie! ;P)
          • mathka Re: Plis plis! 01.10.06, 19:43
            I z takich wywoływaczy, to coby mnie urodzić, mama nażarła się czereśni ;)
            Teraz ich już nie ma, może spróbuj z śliwkami ?? ;)
            • rybkaisia śliwki:)) 01.10.06, 20:07

              śliwki... no nie wiem... najwyżej nie trzeba będzie lewtywy:)) za słabo się mąż
              starał w szczypaniu i tyle!
              • karolina_pp Re: śliwki:)) 01.10.06, 20:48
                Hehe - z tymi śliwkami to może też być - podobne przeczyszczenie działa
                przyspieszająco ;)
                • lechickachata No i co nowego u Karoliny? 02.10.06, 23:24
                  Jesteś jeszcze na posterunku, bo coś ucichło............

                  Gosia
                  Michasia
                  • mathka Re: No i co nowego u Karoliny? 02.10.06, 23:27
                    Pewnie razem z mężem próbują przekonać Maję do opuszczenia maminego brzucha ;)
                    Nie puszczała mi jeszcze sygnałka, więc do szpitala na razie nie jechali ;)
                    • lechickachata Re: No i co nowego u Karoliny? 03.10.06, 00:14
                      My również stosowaliśmy małżeńskie metody wywołania porodu, niestety
                      bezskutecznie. Karolinie OBY SIĘ POWIODŁO!

                      Gosia
                      Michasia
                      • karolina_pp Nic nowego ;o) 03.10.06, 09:51
                        Hej hej moje drogie :o) Maja dalej w brzuszku, tylko, że tak mnie strasznie
                        kręgosłup bolał, że nie miałam siły przy kompie siedzieć. Ale już jest ok.
                        Narazie żadna metoda nie skutkuje :/ Jak się nic nie wydarzy, to w czwartek na
                        wywołanie :o( Dobrze, że ja jestem straszna bałaganiara, bo znowu mam co
                        sprzątać w domu i może Majuśkę rozruszam ;o) No, to idę sprzątać. Trzymajcie się
                        cieplutko.
                        • mpd3 Re: Nic nowego ;o) 03.10.06, 10:39
                          Witaj Karolina! Przypomnialas mi moje czekanie na dzidzie w sierpniu. Termin
                          mialam na 10. Tez kazano mi przyjsc na wywolanie tydzien pozniej, czyli 17 (to
                          tez byl czwartek,hehe). Biegalam po schodach, sprzatalam chalupe i inne takie
                          tam, a tu nic. Znam wiec to uczucie. Ale w ostatniej chwili, czyli 16 sierpnia,
                          natura postanowila, ze wezmie jednak sprawe w swoje rece. A teraz Natulek ma juz
                          7 tygodni :))
                          Trzymam za Was kciuki!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka