Dodaj do ulubionych

L4 a ciąża

05.05.11, 11:03
Dziewczyny, doradźcie proszę. Sytuacja wygląda następująco:
- muszę iść na zwolnienie lekarskie, dość długie, bo minimum miesiąc do dwóch
- za miesiąc kończy mi się umowa o pracę na okres próbny (3 miesięczna)
- jak rozumiem, w przypadku dłuższego zwolnienia lekarskiego, pracodawca nie może mi wypowiedzeń umowy, pomimo kończącego się jej terminu, więc umowa ta zostania rozwiązana z końcem L4 (no chyba że mi przedłużą, w co wątpię)

Pytanie: czy jeśli będąc na L4 zajdę w ciążę, umowa zostaje mi automatycznie przedłużona, do dnia porodu? Chodzi o to, czy jeśli umowa wygasa 31 maja, zwolnienie będzie do 30. 06, a ja zajdę w ciążę w połowie czerwca, to czy umowa o pracę zostanie przedłużona w związku z tą ciążą?
Obserwuj wątek
    • madziulkak Re: L4 a ciąża 05.05.11, 11:11
      Sprawa jest skomplikowana....
      Trzymam kciuki, ale nie wiem, czy uda Ci się tak błyskawicznie zajśc w ciażę ( w dodatkowym stresie). Pracodawca na pewno nie będzie szcześliwy z tego powodu.
      Nie lepiej przeczekać, znaleźć druga prace i wtedy z czystym sumieniem starać sie o dzidziusia?
    • mieszko02 Re: L4 a ciąża 05.05.11, 11:26
      niestety, pracodawca nie ma obowiązku przedłużania umowy do końca zwolnienia lekarskiego. Jesli zwolnienie byłoby w związku z ciązą, a data konca umowy okresowej przypadałaby po 3 m-cu ciązy to tylko wtedy ma obowiązek przedłużenia umowy do dnia porodu.
      • mieszko02 Re: L4 a ciąża 05.05.11, 11:31
        uzupełnię jeszcze
        pracodawca nie może Ci wypowiedzieć umowy w czasie choroby, jednak może ją rozwiązać z data końca umowy okresowej/tu na okres próbny. Za chorobowe w czasie zatrudnienia zapąłci zakład, za reszte zwolnienia, juz po ustaniu zatrudnienia zapłaci ZUS. Jeśli w czasie chorobowego zajdziesz w ciążę (nie bedąc już w zatrudnieniu), ZUS zapąłci Ci zasiłek chorobowy do dnia porodu, jednak juz nie otrzymasz zasiłku macierzyńskiego.
        • labellaluna Re: L4 a ciąża 05.05.11, 11:53
          Ooo, to bardzo ciekawe. Naprawdę, naświetliło mi to sytuację w sposób znaczny.
          Dziękuję.
          • mieszko02 Re: L4 a ciąża 05.05.11, 12:25
            smile
            polecam się
        • mieszko02 Re: L4 a ciąża 05.05.11, 12:32
          uzupełnię uzupełnieniesmile
          aby otrzymywac zasiłek chorobowy po ustaniu zatrudnienia nie mozesz miec ani jednego dnia przerwy między zwolnieniami
        • lirio Re: L4 a ciąża 05.05.11, 19:10
          mieszko02 napisała:

          > uzupełnię jeszcze
          > pracodawca nie może Ci wypowiedzieć umowy w czasie choroby

          Co nie znaczy, że może się z pracownikiem rozstać inaczej, znam jedną co tak myślała i się bardzo zdziwiła wink

          Ten rozdział:
          2. Rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia bez winy pracownika
          www.bhp.org.pl/Article1109.html
          • mieszko02 Re: L4 a ciąża 06.05.11, 08:31
            tak, Ty piszesz o rozwiązaniu umowy bez wypowiedzenia, ja pisałam o wypowiedzeniusmile
    • gazeta_mi_placi Re: L4 a ciąża 05.05.11, 16:22
      A potem się dziwić, że kobiety w Polsce zarabiają mniej niż mężczyźni a pracodawcy niechętnie patrzą na młode kobiety w wieku rozrodczym...
      Od początku kombinatoryka...
      • danuu Re: L4 a ciąża 05.05.11, 16:42
        Z ust mi to wyjęłaś wink
        Jakby mi ktoś taki numer wyciął, a byłabym przedsiębiorcą, już nigdy nie zatrudniłabym młodej kobiety!
        • gazeta_mi_placi Re: L4 a ciąża 05.05.11, 17:24
          Taka ciężko chora, że zwolnienie musi na dwa miesiące brać, ale na zachodzenie w ciążę (sama ciąża to też przecież obciążenie duże dla organizmu) to już sił i zdrowia nie brakuje.
          A myślałam, że jak ktoś planuje ciążę to stara się brać też pod uwagę własny na dany moment stan zdrowia i odczekać aż się względnie wyzdrowieje.
          A chyba konieczność dwumiesięczne zwolnienia lekarskiego to coś poważniejszego niż "grypa".
          Ale cóż, najważniejsze żeby umowa nie przepadła....
          • aganiok32 Re: L4 a ciąża 05.05.11, 20:42
            z drugiej strony nie dziwię się, że przy takim rynku pracy jaki mamy, płacach i różnych innych warunkach kobiety kombinują ile mogą.
            • madzioreck Re: L4 a ciąża 05.05.11, 20:57
              Z trzeciej strony kobiety (nie wszystkie oczywiście, cobym nie wywołała awantury) kombinują, ile mogą, nawet wtedy, kiedy pracodawca czeka na ich powrót i dobrze zarabiają. Moja znajoma: zwolnienie przez całą ciążę od 3 miesiąca chyba (może zasadne, może nie, mówiła, że czuje się zaj...e i wszystko jest OK), macierzyński - OK, urlop wypoczynkowy - OK, ale na wychowawczy to już nie, bo i być w domu by się chciało, i kasę pobierać: więc jedno zwolnienie na siebie, drugie na dziecko, i tak na zmianę przez kilka miesięcy. Powrót do pracy, po kilku miesiącach kolejna ciąża i podobna historia... a pracodawca czeka i nie wnika. Poniekąd jestem w stanie zrozumieć i te (niektóre) kobiety, i tych pracodawców...
          • jag_2002 Re: L4 a ciąża 07.05.11, 18:26
            Wiesz, czasami zycie nie jest mile, np. jesli ktos miesiacami leczy infekcje przed IN VITRO, to taki drobiazg jak praca nie jest wazny, aczkolwiek dodatkowe pieniadze zawsze sie przydaja. Z zalozenia niektore ciaze sa trudne.
            I byc moze dla danej osoby jest to jedyny moment na zajscie w ciaze - abstrahując zupelnie od intencji autorki posta.
            • gazeta_mi_placi Re: L4 a ciąża 09.05.11, 11:27
              > to taki drobiazg jak praca nie jest wazny...

              Masz rację, a skoro taki drobiazg nie jest ważny po co się zatrudniać wobec tego?
              Praca jest "drobiazgiem" i można ją odpuścić, ale już pieniążki od pracodawcy dziwnym trafem zawsze nie są "drobiazgiem" który można sobie odpuścić...
    • anu_anu Re: L4 a ciąża 05.05.11, 21:20
      Jeżeli masz jakiś planowy zabieg i będziesz na L4 - bo będziesz tego potrzebować - to jest OK, po to właśnie są zwolnienia.
      Ale inne plany - to już niekoniecznie. Ty "zarobisz" kilka złotych - ale kilka innych dziewczyn straci bo pracodawca ich odrzuci na starcie.
      • mieszko02 Re: L4 a ciąża 06.05.11, 08:42
        pracodawcy też mają mozliwosci (choc pewnie mniej), aby zminimalizować "koszty" zatrudniania kombinatorów, chocby to wspomniane nie przedłużanie umowy okresowej, kiedy ciąża jest młodsza niz 3 m-ce (ale znam przypadek, gdy lekarz wystawił zaswiadczenie o 13 tyg ciązy, a potem termin porodu przesunął sie o ponad miesiąc!).
        Jeśli pracownik zachoruje (nie ciąża) przed upływem 6 m-cy od zatrudnienia, a choroba przeciągnie sie ponad 3 m-ce to takiego pracownika równiez można zwolnić.
        Ale co do kombinowania, to macie rację, pracuje w tymsmile od 12 lat i ksiązki można pisac o kreatywności...pracowników
        • arnika_2 Re: L4 a ciąża 06.05.11, 09:32
          ja pracuję przy tym od ponad 20lat (oświata), gdzie pani zatrudnia się od 1 września ale 31 sierpnia po podpisaniu umowy z pracodawcą pyta od razu jak będzie naliczane l4 i macierzyński, bo jest w ciąży (początkowej) i tak przez cały rok szkolny jest na l4, póżniej macierzyńskim, urlopie wyrównawczym (nie wykorzystane wakacje i ferie), póżniej l4 na siebie i opieka na dziecko i jakiś urlop zdrowotny-pani wraca do pracy a dziecko od razu do przedszkola idzie... i jest takich przypadków w skali miasta wiele, średnio w każdej szkole jeden w roku
          • anu_anu Re: L4 a ciąża 06.05.11, 11:30
            I jak tu się nie wkurzać oraz dziwić, że pracodawcy wolą zatrudnić faceta? Wrrrr...
          • mieszko02 Re: L4 a ciąża 06.05.11, 12:14
            tu mnie przebiłas!
            nie znam przepisów dot. oswiaty, ale podejrzewam, że i tak stosunek pracy podciąga sie pod Kodeks pracy. Może trzeba, jak u ostroznych przedsiębiorców, podpisywać najpierw krótkoterminowe umowy, umowy na zastepstwo itd
            jesli prawo daje mozliwości, znajdą się ludzie, którzy to wykorzystają, niestety
            • arnika_2 Re: L4 a ciąża 06.05.11, 12:50
              zatrudnianie nauczycieli reguluje Karta Nauczyciela, pozostałych pracowników-Kodeks Pracy i regulacje samorządowe
    • marysia103 Re: L4 a ciąża 06.05.11, 09:37
      Szczere wyrazy współczucia dla pracodawcy.
    • otterly Re: L4 a ciąża 06.05.11, 17:26
      Włos się na głowie jeży jak się słyszy o takich kombinatorkach. I po co tłuczemy się po tych manifach (my - kobiety), włączymy o prawa kobiet, o ich równe szanse? Po co tyle gadania i wydanych pieniędzy? Żeby taka delikwentka jednym celnym ruchem zraziła swojego pracodawcę do zatrudniania młodych kobiet. Totalnie żałosne są kobiety, które z założenia traktują ciążę jak chorobę i od samego początku, dla zasady lecą na L4.

      Przepraszam za o/t, ale ogarnia mnie furia na myśl o takich babach.
      • kotwtrampkach Re: L4 a ciąża 06.05.11, 23:04
        otterly napisała:

        > Włos się na głowie jeży jak się słyszy o takich kombinatorkach. I po co tłuczem
        > y się po tych manifach (my - kobiety), włączymy o prawa kobiet, o ich równe sza
        > nse? Po co tyle gadania i wydanych pieniędzy? Żeby taka delikwentka jednym celn
        > ym ruchem zraziła swojego pracodawcę do zatrudniania młodych kobiet.

        MOże po to, zeby kobiety miały wybór - czy chcą wrócić do pracy zawodowej, czy mają ochotę pobyć z dzieckiem? I po to, by w tym drugim przypadku nie skazywać ich na bycie utrzymywanymi przez ich facetów? Żeby dzieci mogły być pod opieką osób, które mogą im dać najwięcej? Żeby zauważyć, że są różne dzieci - jedne potrzebują więcej opieki i czułości, zeby dobrze sobie radzić i nie da się ich wszystkich podpiąć do szablonu 3 miesiace i 2 dni podnosi głowę..

        > Totalnie ż
        > ałosne są kobiety, które z założenia traktują ciążę jak chorobę i od samego poc
        > zątku, dla zasady lecą na L4.

        czasem wygodniej jest dla pracodawcy, gdy ma jasną sytuację; moze ztrudnić kogoś np. na zastępstwo i liczyć ze ciężarna znajdzie więcej energii na przyuczenie nowego pracownika niż młoda mama..

        > Przepraszam za o/t, ale ogarnia mnie furia na myśl o takich babach.

        Tak sobie myślę, a może by tak zlinczować dziewczynę za to pytanie? Bo przecież ona jest taka podła i zła.. zaraz ktoś odnajdzie jej profil na FB, potem adres domowy..
        A jeżeli jej L4 związane jest z zabiegiem umożliwiającym zajście w ciąże? Leczeniem bezpłodności? Wtedy przeprosimy i udamy że nic się nie stało? Bo inne tak robią?
        • anu_anu Re: L4 a ciąża 07.05.11, 00:11
          Jestem za wsparciem kobiet, które są mamami lub planują nimi zostać. Mam na myśli umożliwienie pracy w domu, kawałki etatu, przedszkola, żłobki, uczestnictwo ojców w wychowaniu - i wszystko inne, co tylko jakoś wspiera decyzję o posiadaniu dzieci.
          Ale takie kombinowanie jest nieuczciwe i zapłacimy za to na kilka sposobów:
          1. To z naszych pieniędzy ZUS zapłaci za to przedłużone zwolnienie.
          2. Ten pracodawca nie da szansy innej młodej dziewczynie (tak, tak, to też są koszty!)
          3. Kobiety będą gorzej opłacane, kierowane do mniej ambitnych prac, rzadziej będą awansować.
          Już wcześniej pisałam, że jak dziewczyna potrzebuje L4 na jakiś zabieg - to jest jak najbardziej OK, po to właśnie są zwolnienia. Ale cała reszta nie jest OK, takie postępowanie zamyka drogę innym dziewczynom.
          Nikt nie sugeruje linczu, natomiast śmiem twierdzić, że próba oszukania powinna zostać oceniona negatywnie.
          • kotwtrampkach Re: L4 a ciąża 07.05.11, 08:58
            anu_anu napisała:

            > Nikt nie sugeruje linczu, natomiast śmiem twierdzić, że próba oszukania powinna
            > zostać oceniona negatywnie.

            Też uważam, że każde oszustwo powinno pociągać za sobą negatywną ocenę.
            Kombinowanie i cwaniactwo w naszym kraju ciągle jeszcze nie sa postrzegane jednoznacznie jako oszustwo i nad tym boleję..
            Ale autorka wątku pytała o podstawy prawne - nie wiemy, jak je chciała wykorzystać, czy chciała cokolwiek robić wbrew pracodawcy (a może właśnie za zgodą?) Ja do tego się przyczepiłam: wystawiamy ocenę, a mamy tylko ogólny zarys faktów..

            a co do ZUSu i MOPSów, zasiłków i innych betonów.. przykro mi, ale nie potrafię ich mieć w poważaniu, za dużo widzę, za duzo wiem - jeżeli młoda matka nie weźmie paru groszy dla siebie, te pieniądze i tak wsiąkną. Kiedyś myślałam, ze wystarczy zmiana pokoleniowa - że będziemy inaczej mysleć, ale nic się nie zmieniło - moi rówieśnicy kombinują i dają łapówki jak ich rodzice.. Myslałam, że jak ludzie wrócą z Wielkiej Brytanii i innych krajów Europy, gdzie zobaczyli, ze można wygodnie i fajnie zyć bez kombinowania, że zmienią tych którzy zostali - ale oni wrócili do starych nawyków ;-( OT mi wylazł kątem.. ech
            • anu_anu Re: L4 a ciąża 07.05.11, 09:27
              To, że gdzieś dzieje się coś nieuczciwie - nie usprawiedliwia naszej (też nieuczciwej) chęci uszczknięcia czegoś dla siebie.
              • otterly Re: L4 a ciąża 07.05.11, 10:23
                Otóż to. To, że wszyscy kombinują, kradną i oszukują nie umniejsza ich winy. Oszustwo jest złe. I nie ważne czy robi to młoda matka, żeby wykarmić dziecko, czy robi to milioner, żeby zdobyć kolejny milion. Przeraża mnie to, że Polacy w ogóle nie myślą o tym, jak dalekosiężne skutki ma takie kombinowanie. Może tej jednej dziewczynie (nie autorce wątku personalnie, tylko tej teoretycznej krętaczce) się upiecze; może faktycznie będzie jej lepiej, ale bekniemy za to my wszystkie. Okradając państwo, okradamy samych siebie, a wykorzystując wywalczone, wydarte zębami-pazurami prawa, odbieramy je sobie. Dopóki kobiety nie zrozumieją, że to jest sprawa nas wszystkich i tylko solidarność i żelazna konsekwencja nam pomogą, będziemy traktowane jak potencjalne wykorzytywaczki i krętaczki na każdej rozmowie o pracę.
                • kr_ka_11 Re: L4 a ciąża 09.05.11, 08:09
                  no niestety w tym przypadku umowa poprostu ulega rozwiązaniu, nie mogliby wypowiedzieć Ci umowy na zwolnieniu lekarskim, gdybyś zatrudniona była na czas nieokreślony. w przypadku umowy na czas określony umowa się rozwiązuje w określonym w niej terminie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka